Watykan: Dialogujmy z islamem!  - zdjęcie
15.05.15, 10:49

Watykan: Dialogujmy z islamem!

7

Dialog jest dziś potrzebny bardziej niż kiedykolwiek, bo po pierwsze, większość muzułmanów nie utożsamia się z aktami barbarzyństwa, a po drugie, kontynuowanie dialogu nawet w kontekście prześladowań może być znakiem nadziei. Takie stanowisko wyraził kard. Jean-Louis Tauran, otwierając w St. Maurice w Szwajcarii spotkanie delegatów europejskich episkopatów ds. dialogu z islamem (13-15 maja).

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego przyznał, że w ostatnich latach islam zyskał na Starym Kontynencie negatywną opinię. Jest tak z powodu nasilenia się nielegalnej imigracji muzułmanów, pojawienia się wśród dżihadystów na Bliskim Wschodzie przybyszów z Europy, a także uzasadniania terroryzmu przez część wyznawców Mahometa. Dzięki temu islam w potocznej opinii budzi lęk i kojarzony jest raczej z przemocą niż z religią. Francuski purpurat zadał zatem retoryczne pytanie: „Dlaczego Europa stała się przystanią dla islamskich fundamentalistów, którzy znajdują tu urodzajny obszar dla swojej działalności?”. Zaznaczył jednak, że w tym pejzażu można dostrzec nie tylko ciemne strony. Do pozytywów kard. Tauran zaliczył na przykład przebijające się coraz bardziej przekonanie o potrzebie zastosowania pewnej hermeneutyki tekstów koranicznych. Widać to zwłaszcza w środowiskach szyickich. W tym kontekście przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego zaznaczył, że główna odpowiedzialność za wykorzenienie z Europy islamofobii spoczywa na samych wspólnotach muzułmańskich. Chodzi przede wszystkim o postawienie tamy religijnemu uzasadnianiu terroryzmu. To wszystko, jak zaznaczył na koniec kard. Tauran, stawia pytanie: „Jak być muzułmaninem i stać się Europejczykiem?”.

Za kontynuowaniem dialogu ze światem muzułmańskim opowiedział się także kard. Jean-Pierre Ricard. Arcybiskup Bordeaux zaznaczył co prawda, że istnieje trudność, gdy chodzi o odkrycie, które oblicze islamu jest prawdziwe, jednak jego zdaniem możliwe to jest przez wzajemne zbliżenie i poznanie. Dzięki temu można będzie również zbadać przyczyny radykalizacji środowisk muzułmańskich i towarzyszących temu zjawisk, jak zaciąganie się młodych w szeregi Państwa Islamskiego. Spokojnemu podejściu do tego nie pomaga jednak przeniesienie się na kontynent europejski elementów islamskiej konkwisty połączonej z terroryzmem. Wobec tego należy starać się o realistyczną analizę sytuacji szukając dialogu, ale wyrażając przy tym z mocą własne przekonania oraz domagając się obopólnego szacunku i współpracy – stwierdził kard. Ricard.

bjad/radio watykańskie

Komentarze (7):

anonim2015.05.15 10:55
Niech ten cwaniaczek zajmie się modlitwą do Jezusa i niech utnie to lawirowanie z innymi religiami.
anonim2015.05.15 10:57
Bł. Katarzyna Emmerich - zło wyjdzie z wnętrza Kościoła. Się dzieje...
anonim2015.05.15 10:58
Religia wymyślona przez pedofila i mordercę nie może być dobra.
anonim2015.05.15 12:08
W kardynalskich wypowiedziach nie ma słowa o tym, co miałoby być rezultatem takiego dialogu z islamem. Bliższe poznanie islamu? To jeszcze go we Francji nie poznali? Nie poznali go po owocach? Po stronie islamskiej ekumenizm nie istnieje. To pseudo-katolicka brednia, która ma na celu odejście od prawdziwego katolicyzmu. To sposób na totalne rozwodnienie katolicyzmu. Komuś na tym bardzo zależy.
anonim2015.05.15 12:18
Dialogujmy??? Chyba za pomoca napalmu i broni biologicznej...
anonim2015.05.15 12:22
Lepiej będzie, gdy zacznie się dialogowanie z Bractwem Kapłańskim Św. Piusa X, a nie z obcym nam islamem, bo w wyniku działalności heretyków, np. opisywanych tutaj heretyków niemieckich Kościół zostanie jeszcze bardziej osłabiony i ci, którzy zorientują się, że Kościołem zaczynają wywijać bracia fartuszkowi - pierwszej klasy specjaliści od "dialogu",tj. od relatywizacji wszystkiego - zwyczajnie odejdą do Bractwa uważając, że lepiej być wiernym Panu Jezusowi w malutkiej grupce, niż robić sobie jaja z kanonów wiary, a przede wszystkim z Pisma Świętego znajdując się w dużej grupie oślepionych postmodernizmem i "małżeństwami" dla wszystkich.
anonim2015.05.15 13:34
Watykan stał się równie "mondry" jak zachodni politycy.