30.11.17, 18:11zdj. screen Youtube

Waldemar Żurek- jeszcze sędzia czy już polityk opozycji?

Sędzia Waldemar Żurek bierze udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Trwa trzeci dzień obrad tej komisji, a wchodzący w jej skład posłowie, w obecności przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego, pracują nad prezydenckim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym.

Rzecznik KRS zachowuje się jednak nie tyle jak sędzia, co jeden z polityków opozycji...  Sędzia Żurek uskarżał się bowiem, że dotykają go różnego rodzaju represje, na przykład... Zbyt długo badane jest jego oświadczenie majątkowe. Przewodniczący komisji, poseł Stanisław Piotrowicz, notorycznie upomina sędziego lub też jest zmuszony wyłączać mu mikrofon. 

"Nie przyszedł pan tutaj po to, by prezentować własne poglądy, ale stanowisko KRS"- powiedział poseł Piotrowicz. 

Zarówno Żurek, jak i politycy opozycji, krytykują rozwiązania dotyczące postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów dopuszczających się różnego rodzaju czynów, które nie przystoją przedstawicielom tego zawodu. 

Rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa podczas dzisiejszego posiedzenia rzuca hasłami o "państwie policyjnym". Podczas dyskusji na temat sędziowskich immunitetów, Żurek twierdził, że są sędziowie, którzy zapadają na ciężkie choroby psychiczne i jeżeli łamią prawo, to w momencie zatrzymania takiego sędziego nie wiemy, czy jest to przestępca, czy po prostu człowiek chory.

"Jeżeli pozbawimy go prawa do obrony, a taka sytuacja może się zdarzyć, że będzie usprawiedliwiona nieobecność, to wtedy nie dajecie mu państwo tych podstawowych gwarancji, które ma każdy polski obywatel. Albo zlikwidujcie państwo ten przepis, i róbcie to zaocznie pozbawiajcie immunitetu tak, jak wam się podoba, albo jeżeli przewidujecie prawo do obrony to tak, żeby każdy mógł zastosować te same prawa, które ma inna osoba w trybie postępowania karnego, bo wiemy, że to postępowanie . W przeciwnym wypadku to staje się iluzją, bo można sobie wyobrazić to, że się pozbawi sędziów bardzo szybko w takim zaocznym trybie, nawet jeżeli będą ciężko chorzy w tym, momencie"- mówił sędzia Żurek.

"Wystąpienie pana sędziego przekonało mnie o konieczności wprowadzenia w tym zakresie radykalnych zmian. Zrozumiałem teraz po raz kolejny. dlaczego do tej pory postępowania dyscyplinarne tak się toczyły, jak się toczyły, a społeczeństwo było oburzone... "-ocenił poseł Stanisław Piotrowicz.

Podczas dzisiejszego posiedzenia komisji wielokrotnie dochodziło do ostrych dyskusji między jej przewodniczącym a rzecznikiem KRS. Kiedy sędzia Waldemar Żurek po raz kolejny zaczął pokrzykiwać o państwie policyjnym, szef komisji sprawiedliwości nie wytrzymał:

"Zwracam panu uwagę! Nie przystoi i wręcz uważam za nieprzyzwoite, by sędzia zobowiązany do apolityczności używał tego typu argumentacji. To skandaliczna wypowiedź sędziego!"- podkreślił Piotrowicz. 

Prezydencki minister Paweł Mucha zaapelował do Żurka o powrót do merytorycznej rozmowy. Sędzia bronił się, że jako członek KRS ma obowiązek alarmować o łamaniu praworządności. 

"Osoba o wysokiej kulturze prawnej, a za takiego mam sędziego, musi mieć świadomość, że każdy komentarz do konstytucji, wskazuje na apolityczność. Albo się jest politykiem, albo sędzią"- odpowiedział minister Mucha. Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta podziękował również przewodniczącemu komisji za szybką interwencję w sprawie słów sędziego. 

"To wypowiedź skandaliczna. Sędziowie nie mogą się tak wypowiadać. To, że jest to zasada nagminnie łamana i mamy takie wypowiedzi o charakterze stricte politycznym (…) to jest wprost naruszenie konstytucji"- ocenił Paweł Mucha.

ajk/Fronda.pl