Uroczysta premiera "Cierni Boga" za nami - zdjęcie
24.02.16, 13:54

Uroczysta premiera "Cierni Boga" za nami

4

Kilka dni temu w Warszawskim kinie "Wisła" odbyła się uroczysta premiera hiszpańskiego filmu "Cierń Boga" opowiadającego historię życia i męki Chrystusa z perspektywy jego uczniów. Oto relacja z premiery.

W minioną środę odbyła się w warszawskim Kinie Wisła uroczysta premiera tego obrazu. Na gali obecni byli znani aktorzy i osoby życia publicznego m.in.: Cezary Pazura, Marcin Kwaśny, Małgorzata Buczkowska, Ryszard Cebula, Patrycja Hurlak, Dariusz Kowalski, Ksawery Szlenkier, Agata Konarska, Jan Dziedziczak, Tadeusz Chudecki, czy Dominika Figurska.

Film Oscara Parry de Carrizosy w oryginalny i nietypowy sposób przedstawia żywot Jezusa Chrystusa. Koncentruje się bowiem nie na osobie samego Mesjasza, lecz na postaciach jego uczniów, prezentując drogę jako przebyli ze zbawicielem, ich rozterki i przeżycia. 

Jak stwierdził Cezary Pazura po projekcji filmu, jest to "sposób kina na wejście tam, gdzie do tej pory nie wchodziło i pokazanie historii Chrystusa z innej perspektywy". 

Goście obecni na gali byli zachwyceni obrazem, zgodnie twierdząc, że seans "Cierni Boga" to doskonała propozycja nie tylko na spotkanie ze sztuką, ale też na wielkopostne rekolekcje. 

Oto relacja wideo z premiery. "Cierń Boga" już gości na naszych ekranach. Niebawem nasza recenzja filmu!

emde/Fronda.pl/informacja prasowa-enterPR

Komentarze (4):

anonim2016.02.24 16:23
Piersi na wierzchu na premierze filmu o Jezusie : ( Nie podoba mi sie to. Brakuje mi tutaj pokory, powagi... Moze jestem juz zmeczona tymi gwiazdami, ich fotkami na sciankach i bogactwem. Film o Jezusie powinien zachecic do refleksji, stroje powinny byc skromne, a nie takie dekolty, bo to nie film "Och Karol"... Chyba mam zly dzien...
anonim2016.02.24 16:26
Poza tym... to dobrze, ze mowi sie publicznie o Bogu...
anonim2016.02.24 16:32
Co najmniej 20 oskarów.
anonim2016.02.25 10:18
@mrtav patka Ostatnie kuszenie? Senne majaki ćpuna przeniesione na ekran. Gorszym od tego syfem może być tylko Antychryst von Triera. Gówniane kino, bez moralnej głębi, bez smaku i bez sensu.