Ukraina o krok od epidemii odry - zdjęcie
18.01.18, 19:20Histopatologiczny obraz odrowego zapalenia płuc, fot. via Wikipedia, CC 0

Ukraina o krok od epidemii odry

Od początku roku z powodu Odry nad Dnieprem zmarło już 7 osób. Ostatnia – wczoraj, w Odessie. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje: sytuacja jest poważna.

Dla przykładu: tylko na Zakarpaciu w 2018 roku zachorowały 242 osoby. Co ważne – przynajmniej 70% z nich nie było zaszczepionych.

Przypomnijmy: odra jest jedną z tych chorób, obok np. tyfusu, na które szczepi się dzieci na całym świecie. Na Ukrainie obowiązkowe wakcynacje są nieodpłatne, więc odpada podnoszony przez skąpców argument, że państwo zmusza rodziców do ponoszenia dodatkowych wydatków.

Co więcej, żeby posłać dziecko do tamtejszego przedszkola lub szkoły, trzeba przedstawić książeczkę zdrowia dziecka z kompletem obowiązkowych szczepień. Skąd zatem w ogóle biorą się niezaszczepieni? Po pierwsze nie wszystkie dzieci posyłane są do przedszkoli, co pozwala omijać nakaz. Praktyka pokazuje jednak, że jest on również obchodzony w szkołach.

Najważniejsze pytanie powinno brzmieć zatem tak: dlaczego rodzice zadają sobie trud – bo tak należy to nazwać – by nie szczepić swoich pociech? Przyczyna wydaje się leżeć w pewnej modzie ideologicznej (specjalnie nie używam słowa: medycznej, bo z medycyną nie ma to nic wspólnego), zgodnie z którą wakcynacja nie tylko nie zabezpiecza przed chorobami, ile wręcz szkodzi zdrowiu.

Ruchy antyszczepionkowe przyszły z Zachodu, mają swoich zwolenników w Polsce, jak widać zaczynają zapuszczać korzenie również na Ukrainie.

Sytuację próbuje ratować Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która w swych raportach nie przestaje ciosać kołków na głowie tych rządów, które z – wydawałoby się pokonanymi raz na zawsze chorobami – nie mogą sobie na nowo poradzić.

Jak tłumaczy Reprezentant WHO na Ukraine, dr Marthe Everald: „daje się zauważyć skokowy wzrost liczby osób objętych rutynowym szczepieniem (w 2017 szczepiono przynajmniej dwa razy więcej dzieci, niż rok wcześniej – red.), jednakowoż wiele jeszcze musi zostać w tej kwestii zrobione.

Pierwsze rezultaty już są. Stojąc przed groźbą wybuchu epidemii, włodarze miasta Kijowa zarządzili powszechne szczepienie dzieci, które wcześniej nie przeszły tego zabiegu. Jak objaśnia wysoko postawiony urzędnik ratusza, w ciągu ostatnich 5 dni udało się zaszczepić 15 tysięcy młodych osób, za kilka dni operacja ma dobiec końca.

ZA: KRESY24.pl

dam