Tylko u nas! Ks. dr Janusz Chyła: Czyściec to nie obóz karny, to dar miłości - zdjęcie
01.11.21, 14:00Fot. screenshot - YouTube (Katecheza bez granic)

Tylko u nas! Ks. dr Janusz Chyła: Czyściec to nie obóz karny, to dar miłości

54

„Czyściec nie jest obozem karnym, ale aktem miłosierdzia. Dzięki niemu człowiek może nauczyć się dostrzegać piękno Boga i Nim cieszyć” – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl ks. dr Janusz Chyła, dogmatyk.

 

Fronda.pl: Dlaczego Kościół obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych? Jakiej tajemnicy uczy nas to święto?

Ks. dr Janusz Chyła: Święta w Kościele katolickim mają swoją hierarchię. W centrum całego roku liturgicznego znajdują się święta paschalne – Wielkanoc. W kalendarzu liturgicznym znajdują się też obchodzone przez cały rok wspomnienia, święta lub uroczystości różnych świętych. Jest w ciągu roku jeden taki dzień, w którym wspominamy wszystkich świętych razem, tych wyniesionych przez Kościół na ołtarze i tych, o których mówimy, że są anonimowi.

W drodze do Pana Boga, który jest źródłem wszelkiej świętości, potrzebujmy świętych. Sami zostaliśmy powołani do stania się świętymi. Dzisiejsza uroczystość ma nas uwrażliwić na temat świętości, danego każdemu człowiekowi powołania do świętości. W każdym czasie, w każdej epoce, w każdej kulturze człowiek jest powołany do świętości. Świętość jest czymś symfonicznym, nie ma dwóch identycznych świętych. Mimo, że jest jedno jedyne źródło świętości – Bóg, to w konkretnych faktach, w konkretnym zachowaniu, ta świętość jest symfoniczna. To jest piękne, że Bóg w swoim stworzeniu i w swoim powołaniu jest niepowtarzalny.

Uroczystość Wszystkich Świętych buduje też więzi pomiędzy Kościołem. Kościół jest rzeczywistością trojaką: jest Kościół pielgrzymujący, Kościół oczyszczający się i Kościół tryumfujący. Kościół tryumfujący to ci, którzy osiągnęli już chwałę nieba. W ramach communio sanctorum jako Kościół pielgrzymujący budujemy więzi z tym Kościołem chwalebnym.

1 listopada przychodzimy na cmentarze, aby tam sprawować Najświętszą Ofiarę. To najbardziej wyjątkowy element tego dnia. Dlaczego właśnie na cmentarzach uczestniczymy we Mszy świętej i dlaczego tylko tego jednego dnia w roku?

Przyznam, że co do zwyczaju sprawowania Mszy świętej na cmentarzach, który pojawia się w niektórych miejscach, mam pewne wątpliwości. Najważniejszym miejscem sprawowania liturgii jest kościół lub kaplica. Wielu biskupów zwraca uwagę, że na cmentarzu liturgia eucharystyczna nie powinna być sprawowana (jeśli nie dzieje się to w kaplicy). Na cmentarz przychodzą różni ludzie, zarówno wierzący, jak i niewierzący. Dlatego sprawowanie liturgii w momencie, w którym nie wszyscy przyszli, aby w niej uczestniczyć, powoduje hałas i zamieszanie. W mojej ocenie lepszym modelem jest taki, w którym Msza święta jest sprawowana w kościele parafialnym, a na cmentarzu odbywa się procesja. Wówczas, idąc w procesji, zatrzymujemy się przy różnych grobach, omadlając kapłanów, rodziców, ofiary wojen i kataklizmów. Wyjątkowym momentem tej procesji jest stacja, w czasie której pochylamy się nad śmiercią najbardziej dla nas bolesną, śmiercią małych dzieci. Myślę, że taki model celebrowania uroczystości Wszystkich Świętych jest właściwszy.

Pierwszego i drugiego dnia listopada intensywniej modlimy się na cmentarzach. W kalendarzu liturgicznym 1 listopada jest uroczystością Wszystkich Świętych. W kalendarzu nieliturgicznym jednak przy tej dacie często mówi się o święcie zmarłych. Oczywiście, zmarli święta nie potrzebują. W tym naszym odwiedzaniu cmentarzy chodzi przede wszystkim o podkreślenie triumfu życia. Cmentarze są miejscem wyjątkowym, w którym razem ze zmarłymi wołamy Marana tha – Przyjdź, Panie Jezu. To jest też nasze świadectwo wiary w zwycięstwo Chrystusa zmartwychwstałego. Idziemy na cmentarz, żeby celebrować życie i zwycięstwo nad naszą śmiercią.  

Obchodzone 2 listopada wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych kieruje naszą uwagę w stronę czyśćca. Przekonanie o jego istnieniu jest dogmatem naszej wiary. Pismo Święte nie mówi jednak o nim wprost. Skąd wzięło się przekonanie Kościoła o miejscu oczyszczenia i czym jest to miejsce.

Lepiej mówić o stanie niż o miejscu. W Piśmie Świętym oczywiście znajdujemy przesłanki, które choć nie używają wprost terminu czyścieć, to mówią o idei procesu dojrzewania człowieka do oglądania Boga w pełni. W Starym Testamencie przykład znajdujemy w 2. Księdze Machabejskiej. (Zob. 2 Mch 12,38-45) W Nowym Testamencie znajdujemy ten wątek choćby w kontekście braku możliwości odpuszczenia grzechu przeciwko Duchowi Świętemu. Chrystus mówi, że każdy grzech przeciwko Synowi Człowieczemu może być odpuszczony, ale przeciwko Duchowi Świętemu nie może być odpuszczony - ani w tym, ani w przyszłym życiu, w przyszłym świecie. (Zob. Mt 12, 31-32) Pismo Święte mówi o możliwości dojrzewania człowieka do chwały nieba już po zakończeniu ziemskiego życia.

Jak rozumieć czyścieć? W teologii rozróżniamy dziś trzy rzeczywistości eschatologiczne: niebo, piekło i czyściec. Św. Tomasz z Akwinu dodawał jeszcze dwa. Wymieniał limbus patrum, stan już nieaktualny, ponieważ Chrystus wstępując do otchłani otworzył bramy nieba tym, którzy przed Jego przyjściem zasługiwali na niebo. Mówił też o limbus puerorum, czyli otchłani dla dzieci. Dziś jednak Kościół tę nadzieję zbawienia dla dzieci poszerza. Dogmatyka wyróżnia więc trzy stany. Każdy z tych stanów musimy rozumieć w kluczu Bożej miłości. Nie jakiejś zemsty, nie tylko nagrody, ale miłości. Niebo jest pełnią przyjętej miłości, stanem, w którym człowiek w pełni udzielił odpowiedzi na Bożą miłość. Piekło jest totalnym odrzuceniem tej miłości. Trzeba przy tym pamiętać, że Bóg kocha wszystkich, nawet tych, którzy Go odrzucają. Czyściec jest natomiast stanem dojrzewania do pełnego przyjęcia Bożej miłości.

W starożytności chrześcijańskiej, ale również w późniejszych czasach pojawia się wiele świadectw mistyków, którzy podkreślają, że gdyby nie ból czyśćca, gdyby człowiek miał bezpośrednio po śmierci pójść do nieba, to byłoby to dla niego większym cierpieniem niż stan czyśćca. Czyściec nie jest jakimś obozem karnym, ale znakiem miłosierdzia. To tak, jakbyśmy w piękny, jasny dzień bardzo długo przebywali w jakimś ciemnym pomieszczeniu i nagle wyszli na zewnątrz. Nasz wzrok mógłby być porażony słońcem. Tak byłoby w niebie, gdyby człowiek nieoczyszczony i niedojrzały w miłości miał oglądać Boga. Czyściec jest aktem miłosierdzia, dzięki któremu człowiek może nauczyć się dostrzegać piękno Boga i cieszyć się Nim.

Chrystus zbawił nas ofiarą krzyża. Wierzymy jednak, że naszą modlitwą i poświęceniem możemy pomóc tym, którzy przygotowują się w czyśćcu na spotkanie z Bogiem. W jaki sposób to się dokonuje, ofiara Chrystusa nie wystarcza?

Chrystus nas odkupił. Trzeba odróżnić dwa terminy, których używa soteriologia: odkupienie i zbawienie. Wszyscy zostaliśmy odkupieni. Odkupienie jest uniwersalne. Kwestia zbawienia zależy jednak również od nas. Człowiek musi przyjąć dar odkupienia, pozytywnie na niego odpowiedzieć, aby zostać zbawionym. Wszyscy jesteśmy więc odkupieni i obecnie żyjemy nadzieją zbawienia.

W związku z tym, że jest to nadzieja, konieczny jest też pewien wysiłek ze strony człowieka. Podejmując ten wysiłek, potrzebujemy siebie nawzajem. To jest oczywiste, że nikt nie jest - jak powie Merton - samotną wyspą. Nikt nie jest samowystarczalny. Potrzebujemy siebie nawzajem. To myślenie Kościoła idzie dalej, przekracza próg życia i śmierci. Potrzebujemy wciąż siebie również poza granicą śmierci, ponieważ trwamy we wzajemnych relacjach i możemy sobie pomagać. Nasi bliscy zmarli mogą nam pomagać, a my możemy pomagać im. Następuje wymiana darów. To dokonuje się przez modlitwę, różnego rodzaju ofiary, również poprzez uzyskiwane dla zmarłych odpusty. Podejmujemy wysiłek, aby bliscy nam zmarli zostali całkowicie oczyszczeni z tego, co jest skutkiem grzechu i w jakiś sposób jeszcze na nich ciąży, krępuje ich dusze i uniemożliwia pełne uczestnictwo w życiu Bożym.

Wspomina Ksiądz Doktor o odpustach. Nie brakuje głosów, że odpusty są jedynie pozostałością po średniowiecznej praktyce, za pomocą której Kościół, sprzedając odpusty, chciał się wzbogacić.

Chcąc zrozumieć ideę odpustów nie wystarczy sięgnąć do wieków średnich, ale musimy sięgnąć do starożytności. W starożytnym Kościele funkcjonowały długie okresy pokutne. Obecnie, jeśli człowiek spełnia pięć warunków koniecznych do przyjęcia rozgrzeszenia, otrzymuje rozgrzeszenie i może natychmiast przystąpić do Komunii. W starożytności było inaczej. Jeśli ktoś ciężko zgrzeszył, zanim został dopuszczony do pełnej Komunii, musiał przejść długi okres pokutny. W niektórych sytuacjach możliwe było anulowanie tego okresu przez pielgrzymkę, akt miłosierdzia czy jakiś akt pokutny. W ten sposób okres pokutny mógł zostać skrócony. W tych starożytnych praktykach znajdujemy źródło odpustów. 

Czym innym jest wina, którą człowiek wyznaje w sakramencie spowiedzi i zostaje ona odpuszczona, a czym innym jest kara, czyli skutek grzechu. Kiedy mówimy o odpuście, mówimy o ranie, skutku grzechu, który jest jeszcze w człowieku. Proces leczenia ma swoją kontynuację poprzez odpust.

W wiekach minionych były nadużycia w tym zakresie. Kościół wielokrotnie się do tego przyznawał. Nie można jednak wylać dziecka z kąpielą i stwierdzić, że ponieważ były jakieś nadużycia i źle rozumiano odpusty, to teraz powinniśmy z nich całkowicie zrezygnować.

 

Rozmawiał Karol Kubicki

Komentarze (54):

ela pawlowska2021.11.3 12:11
Dorosły facet, a takimi rzeczami się zajmuje
Aneta2021.11.3 12:04
Przy tej okazji napomkne o dobrej rzetelnej spowiedzi bo ona prowadzi do dobrego zdrowia fizycznego i umyslowego. A niestety wiekszosc z nas spowieda sie na skroty bo chcemy dobrze wygladac. A pamietajmy co rzekl Jezus uzdrawiajac jednego kaleke : idz i nie grzesz wiecej zeby ci sie co gorszego jeszcze nie przytrafilo. Uzdrowiciel Pastor Derek Prince mowil, ze wiele kobiet ktore zdradzilo meza uleglo chorobie umyslowej trzymajac grzech w tajemnicy przed mezem. Prince powiedzial, gdyby ona przyznala sie do tego grzechu przed mezem to by nie ulegla chorobie umyslowej ( latwo powiedziec a trudno zrobic, wiec chorujemy) Wiemy jak Ojciec Pio spowiadal mezczyzn ; mowil im a czemu to nie wspominasz tego grzechu i tamtego i tu wymienial grzech w calej pelni bo byl jasnowidzem. Czyli spowiedz moze byc uzdrawiajaca ; zwlaszcza gdy zadoscuczynimy za swoje grzechy.
CZYŚĆCA NIE MA - WYMYŚLONY DLA ODPUSTÓW2021.11.3 10:38
22 Ale zdarzyło się umrzeć biednemu i przez aniołów został on odniesiony na łono Abrahama. Umarł także bogaty i został pogrzebany. 23 A w Krainie Umarłych, będąc w męczarniach, podniósł swoje oczy i widzi z daleka Abrahama oraz Łazarza na jego łonie. 24 Zatem wołając, powiedział: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną oraz poślij Łazarza, aby zanurzył w wodzie czubek swojego palca i ochłodził mój język, bo cierpię w tym płomieniu. 25 Ale Abraham powiedział: Dziecko, przypomnij sobie, że twoje dobra odebrałeś w twoim życiu; a Łazarz, podobnie nieszczęścia. Zaś teraz, on tutaj jest pocieszany, a ty cierpisz. 26 I przy tym wszystkim, pomiędzy nami a wami jest przytwierdzona wielka przepaść, aby ci, co chcą stąd do was przejść nie mogli, ani stamtąd nie mogli się do nas przeprawić. 27 Zatem powiedział: Proszę cię więc, ojcze, abyś go posłał do domu mojego ojca, 28 bowiem mam pięciu braci. Niech im wyda świadectwo, aby także i oni nie przyszli do tego miejsca cierpienia. 29 A Abraham mu mówi: Mają Mojżesza oraz proroków; niech ich posłuchają. 30 A on powiedział: Nie, ojcze Abrahamie; ale skruszeją, jeśli pójdzie do nich ktoś z nieboszczyków. 31 Zaś on mu powiedział: Skoro nie słuchają Mojżesza i proroków, więc nawet jeśliby wstał ktoś z martwych nie będą posłuszni. (Mat. 16.22-31). W rozdziale szesnastym Ewangelii Łukasza zapisana jest długa wypowiedź Jezusa na temat używania środków materialnych. Na podsumowanie tego tematu Pan opowiedział jeszcze jedną historię przedstawiającą dwa sposoby życia, śmierć obu bohaterów i co działo się z nimi później. Rozważając historię o bogaczu i Łazarzu (Łuk. 16, 19-31) możemy wyciągnąć wiele istotnych wniosków, które rzucają światło na temat życia po śmierci. Po śmierci Łazarz był z Abrahamem, czyli w towarzystwie innych wierzących. Bogacz był sam. Zmarły bogacz cierpiał męki, Łazarz natomiast przeżywał szczęście u boku ojca wszystkich wierzących. Łazarz nie mógł ulżyć w cierpieniach bogaczowi. Łazarz nie prosił Abrahama, aby ludzie na ziemi modlili się o niego. Pomiędzy rajem a krainą umarłych nie ma przejścia (Ew. Łuk.16,26). Abraham nie posłał kogoś z umarłych z ostrzeżeniem do żywych braci zmarłego bogacza. Abraham podaje Pisma Mojżesza i proroków, jako źródło wiary człowieka. Nie ma mowy o rzadnym czyśćcu
genus2021.11.3 10:23
-Czyściec jest wymysłem papieża i jest darem miłości do kasy watykańskiej
Styki2021.11.2 23:25
DLA WSZYSTKICH ATEISTOW I NIE TYLKO ; Doświadczenie śmierci klinicznej księdza: jest o fali, niebie i aniele stróżu 🙂 https://fb.watch/8SGaRpyAkZ/ NIE MUSICIE JEMU WIERZYC ALE CHOCIAZ PRZESLUCHAJCIE
Anonim2021.11.2 18:22
a kto chyła pierwszy zaczął o tym czyśćcu cóś?? skąd to sie wzieło?? stawiam na średniowiecze ,jak zapłacisz to może może wyjdziesz z tego obozu karnego hehehe
matematyk2021.11.2 7:33
Zapraszam wszystkich miłośników dusz czyśćcowych do akcji duchowa adopcja duszy czyśćcowej. Dzieło zainaugurował ks. Sławomir Kostrzewa, więcej tu: https://www.youtube.com/watch?v=WfAScbx3S3k
AAAtomek2021.11.1 19:40
Nie podali numeru konta do tego artykułu. Przeoczenie?
verizanus2021.11.1 19:36
Sprawa po katolicku jest prosta w piekle i czyśćcu cierpi się bardziej niż w najgorszym obozie karnym. Tyle, że piekło nigdy się nie skończy a np uzyskując odpust zupełny za zmarłego można go wyzwolić z czyśćca.
ela pawlowska2021.11.3 12:12
Odpust musi byc koniecznie sowity, zeby starczyło na kozaczki dla kochanki proboszcza
krawiec2021.11.1 19:35
Większość tych sutannowych to prostaki, które są tam, gdzie są, wyłącznie dla kasy albo dla ministrantów. Tymi trzeba gardzić. Ale są też i tacy, co - wbrew rozumowi - usiłują te brednie ubrać w zdania pozorujące sens. I w te zdania uczciwie wierzą. Tych po prostu żal, życie zmarnowane...
„Plemniki w prezerwatywie to zamknięte duszyczki”2021.11.2 6:14
„Plemniki w prezerwatywie to zamknięte duszyczki”. Czego jeszcze uczą katecheci na Śląsku? Tampony? Noszą tylko „zboczone” dziewczyny. Homoseksualizm? Leczy się m.in. przy pomocy elektrowstrząsów. Dobry pocałunek to taki, który „ma czystą intencję, a nie rozmiękczyć, żeby doprowadzić do łóżka”. To tylko niektóre kwestie, które w dość wyszukany sposób wyjaśnia się na lekcjach religii w śląskich szkołach. ( https://mamotoja.pl/plemniki-w-prezerwatywie-to-zamkniete-duszyczki-czego-jeszcze-ucza-katecheci-na-slasku,aktualnosci-artykul,33088,r1p1.html ) (https://www.ofeminin.pl/swiat-kobiet/to-dla-nas-wazne/lekcja-religii-plemniki-w-prezerwatywie-to-zamkniete-duszyczki/1qltne6 )
­2021.11.1 19:31
https://twitter.com/Janusz1967?s=20
ks. dogmatyk2021.11.1 19:25
Jeszcze jeden, który chce powiedzieć białe to czarne i czarne to białe. Jeszcze jeden, który ma "parcie na szkło". Szkoda mi tego biednego człowieka.
@Cierpliwy2021.11.1 18:55
Rozumiesz ideę ᴇᴡᴏʟᴜᴄᴊɪ?
Kola2021.11.1 18:56
Idea jest prosta.Zrobic z człowieka małpę. Prawie się udało.
Michał Jan2021.11.1 19:14
In sensu largo, Коля. Poczynając od ewolucji kosmosu.
­2021.11.1 16:44
Nie ulega dla mnie wątpliwości, że religia to wymysł człowieka. Przy innej okazji wyjaśnię przyczyny swoich poglądów na temat boga i wiary w niego. Tymczasem, możesz zajrzeć do książki Bóg nie jest wielki. Jak religia wszystko zatruwa autorstwa Christophera Hitchensa (God Is Not Great. How Religion Poisons Everything). Twierdzę, że religia oraz wszelkie pisma uznane za święte są złe i szkodliwe jako idee dla każdej zdrowej i szanującej się istoty ludzkiej. Co jednak nie oznacza, że ludzie w niej znajdujący się są również niegodziwi. Tylko niektórzy 😉 Powiedziałabym nawet, że większość wyznawców to ofiary, często mający dobre i szlachetne pobudki. Swoje przemyślenia opieram na osobistych doświadczeniach. Ku mojemu szczęściu, nie byłam wychowana w jakiejkolwiek religii. Jednak nie stanowiło to przeszkody, by jako osoba dorosła przez osiem lat oficjalnie należeć do pewnej organizacji religijnej i być jej głęboko wierzącym i praktykującym członkiem. Obecnie najbliżej jest mi do agnostycyzmu i do poglądu filozofa Jana Hartmana: „Agnostycyzm to postawa uczciwości intelektualnej. Agnostyk mówi tak: gdyby Bóg istniał, oczekiwałby, że będę agnostykiem, bo naprawdę nie wiem. Jest pychą udawać, że się wie coś, czego się nie wie”. Osobiście doświadczyłam trzech różnych stanów w kontekście religii: skrajnej nieświadomości, ekstremizmu religijnego oraz świadomego wątpienia. Czuję zatem potrzebę wyrażenia swojej teorii poprzez odpowiedź na pytanie: Co pcha ludzi w szpony religii? Oto sześć czynników psychologicznych, które tworzą podstawę bycia zniewolonym przez religię.
­2021.11.1 16:44
http://liberalrebel.com/gdy-czlowiek-stworzyl-boga-6-przyczyn-religijnosci/
fcuk piss2021.11.1 18:58
zamowilem wlasnie hitchensa
Cierpliwy2021.11.1 18:00
16:44 "Co pcha ludzi w stronę religii?" Może patrząc "rozumnie" na otaczający ich świat fauny i flory widzą dzieła, których samoistne zaistnienie jest niemożliwe. Konkludują że ich domek, samochodzik , telefonik, rowerek i bucik musiał ktoś zaprojektować i wykonać, by je kupili i używali ku ich radości istnienia. I że ta " niebieska kulka" w Układzie Słonecznym, pyłek we Wszechświecie ze wszystkim na niej potrzebnym do ich życia, nie powstała przypadkiem bez żadnego rozumnego projektu. Czy pole magnetyczne wokół Ziemi, zabezpieczające trwałość istnienia materii ożywionej przed zabójczym promieniowaniem z Kosmosu powstało przypadkiem? Termity budujące swoje mrowiska z klimatyzacją , same wpadły na pomysł ich konstrukcji? A Ty czy nie oddychasz mieszaniną azotu i tlenu o stałym składzie procentowym odpowiednim dla Twoich płuc i serca. Ty sam masz w sobie 75% wody "dziwnie" połączonych dwóch gazów tlenu i wodoru, a w kupie się trzymasz. Masz układ pokarmowy ze specjalnie zaprojektowanymi 115 enzymami, których prawdopodobieństwo przypadkowego powstania to 1/100000000000000000000( całej materii Wszechświata brakuje dla przypadkowego zaistnienia tego prawdopodobieństwa), a zapewniają one odnawialność komórek Twojego ciała z dostarczanego pokarmu. Czy małpy maja możliwość ogarnięcia bezmiaru kosmosu? Czy mogą " wyrozumować" istnienie ich Stwórcy? A Ty czy miałeś wpływ na czas i miejsce swojego urodzenia? Czy znasz godzinę swojej śmierci? Pojawiłeś się na Ziemi tylko nie wiesz po co. Poszukaj lepiej odpowiedzi na to pytanie wykorzystując rozum, zamiast w komentarzu negować istnienie Tego , co ożywił proch którym jesteś. Bo prędzej czy później wrócisz do ziemi z której powstałeś do życia. Ale napisano:" nikt się nie rodzi dla siebie i nie umiera dla siebie". Pomyśl bo napisano też:" kładę przed tobą życie lub śmierć. Wybieraj".
katolik in statu nascendi2021.11.1 18:52
Wierzysz w Boga Zegarmistrza?
Cierpliwy2021.11.1 22:37
katolik 18:52 A Ty zadając zegarmistrzowskie pytanie wierzysz, że Twój rozum może zrozumieć kim jest Ten co powołał Cię do życia? Na czym opierasz swoją wiedzę o otaczającej Cię rzeczywistości? Na 5 zawodnych zmysłach zaprojektowanych specjalnie dla człowieka? Czemu nie widzisz w ultrafiolecie jak pszczoła? Czemu nie masz takiego zmysłu "dotyku", tak jak motyl siadający na kwiatku rozpoznający jego przydatność dla niego? Jesteś pewny że nikt w tej chwili dla Ciebie niewidoczny, nie stoi przy Tobie i nie obserwuje Ciebie? Jesteś pewny, że tej nocy nie zażądają twej duszy ożywiającej tą "kupę mięśni i kości", którą jesteśmy? Zamiast zadawać bezprzedmiotowe, pełne pychy własnego rozumu pytanie, zastanów się po co dano Ci życie. bo przecież tą "niebieską kulkę" na której żyjesz nie zaprojektowano dla żartu. Ale napisano: " Aby patrzyli, a nie widzieli, słuchali a nie rozumieli i aby się przypadkiem nie nawrócili i nie odkryli tajemnicy". Powodzenia.
Tola2021.11.1 18:55
Nie ulega watpliwosci że sie mylisz .Jak bardzo wkrótce się przekonasz
Tolek2021.11.1 19:26
Nie wierz diabłu. Podobno to kłamca.
Jarek2021.11.1 19:00
A to Hartmann jest filozofem? Kto tak twierdzi?
Leon Z.2021.11.2 9:15
Może pora wyjaśniać, że Jezus z ewangelii to fikcyjna postać literacka, a nie historyczna, bo nie istnieje ani jeden dokument historyczny z okresu jego rzekomego życia, który choćby jednym zdaniem wspominał o cudach czynionych przez czarodzieja o tym imieniu.
Foster2021.11.1 16:39
Świadkowie Jechowy kiedyś mi mówili, że chyba tylko 444 mln pójdzie do Nieba, a reszta albo do Czyśćca albo do Piekła. Może coś wiedzą ?
fcuk piss2021.11.1 17:18
whija wiedza
Zimny Lech2021.11.1 17:50
Nie. Świadkowie Jehowy twierdzą, że w Nowym Jeruzalem zamieszka 144 tys. sprawiedliwych. O tych 144 tys. jest mowa gdzieś w Apokalipsie.
Foster2021.11.1 20:53
Być może mówili o tej liczbie, Wtedy nie przywiązywałem do tej informacji większej uwagi.
rebeliant2021.11.1 16:25
No jasne - jak widać Bóg nie umie się przyznać, że brak wszechmocy jest tu odpowiedzialny za krzywdy i stąd to przewrotne tłumaczenie, że krzywdy i cierpienia to wielka łaska miłości. A zatem te gwałty na zakrystii to wielki dar dla wydyańców. Skoro świąłtobliwi pomazańcy boszy wymyślili odpusty bo grzechy, to weźmy również i w drugą stronę, czyli zaklinanie tej rzeczywistości, aby pomóc tym, którzy tu dopiero przybędą (dodam, że łon nie zawsze dziewic) i kolejna okazja, aby kasiorki nabić. Coś mi się wydaje, że niedługo, to i samemu Bogu będziemy pomagać... no ale wiecie rozumiecie TO KOSZTUJE !!!
Protestant2021.11.1 16:25
Wiara w czyściec jest bardzo ciężką herezją!!!
Jola2021.11.1 18:57
Herezja jest herezją.
jle_ffm2021.11.1 19:08
Herezją to w większości jest to co głoszą protestanci.
Protestant2021.11.1 22:14
jle_ffm = HERETYK
Jest Fronda? Jest POweekendzik? Jest LOLcontent!2021.11.1 16:00
jw.
Suweren2021.11.1 15:55
Dar i to jedyny w swoim rodzaju, gdyż jego nieprzyjęcie karane jest wiecznym cierpieniem. Taki "dar", jak dawał Stalin i car.
fcuk piss2021.11.1 15:51
znowu po raz ktorys moje pytanie skad on to wszystko wie skad te informacje moze z wiarygodnego zrodla z ktorego tvp czerpie informacje czyli z planu filmowego netfliksa ?
Kola2021.11.1 18:58
Też będziesz wiedział.W swoim czasie.
MWM2021.11.1 15:37
Piekło to też dar miłości..... Boga do swojej władzy.
Anonimus2021.11.1 15:05
W słowniku niebiańskim jutro nie oznacza dosłownie jutro, dzisiaj nie oznacza dzisiaj i nigdy nie oznacza dosłownie nigdy. Wiele może się zmienić po drodze, ale jest coś ostatecznego i to coś, czego zmienić nie można. Piekło. Dla niektórych piekło jest ostateczne, nigdy nie wrócą do nieba.
Czyściec to dar miłości2021.11.1 14:57
W czyśćcu świętoj,ebliwy mąż chyła czyści k u t a s y
Sądzę, że2021.11.1 14:29
zmarła kobieta po tym jak polscy lekarze czekali aż jej płód obumrze (nie chcieli dokonać aborcji) - Co Kaju Godek? Bóg tak chciał? Komu służysz Kaju? Cieszy Cię to, że nie dokonano aborcji i kobieta, czyjaś żona umarła? A Ty księżulku od czyśćca - gdzie jest teraz dusza tej kobiety?
Anonimus2021.11.1 15:11
Ta Godek to kto?
Foster2021.11.1 20:57
Powinna to wyjaśnić Prokuratura. Nie zawsze jest tak jak to na pierwszy rzut oka wygląda. Przecież Kaja Godek nie ma z tym nic wspólnego. Ona nie chciała śmierci tej kobiety.
Anonim2021.11.1 14:26
Istnienie czyśćca jak i odpusty wprowadzono dogmatem w XV wieku, aby łupić ciemny lud. Wskażcie w Biblii fragment o czyśćcu.
Cierpliwy2021.11.1 18:12
14:26 Ewangelia Łukasza 16; 19-31. Co powiesz na przypowieść o bogaczu i Łazarzu?
Anonim2021.11.2 8:02
Bzdura, ale szukaj dalej. Człowieku ponad 1400 lat nikt nie wspominał o czyśćcu, a tu nagle ...
ej Cierpliwy2021.11.2 10:40
To wizja "Nieba i Piekła" a nie czyśćca.
Jenny2021.11.1 14:25
Pierwsza ofiara śmiertelna po wyroku kucharki,moze coś o tym?
Anonim2021.11.1 14:21
Czyściec zdefiniowany został przez Kościół katolicki w 1438 r. podczas soboru we Florencji. - czyli to nie jest kreacja boska tylko pjerdy starych syfilików!
Po 11 ...2021.11.1 14:07
Czyściec to nie obóz karny, to dar miłości. A piekła to nie obóz koncentracyjny, to dar uwielbienia. No jasne ...
I słowo od naszego sponsora.2021.11.1 14:25
Znana i renomowana firma kosmetyczno-garbarska "Rudolf Franz Höss" poleca swoje produkty: "Nic tak się nie pieni jak mydło zrobione na czysto żydowskim tłuszczu!