Szczyt w Warszawie. I to ma być ta ,,izolacja'' Polski? - zdjęcie
02.05.19, 08:30fot. via Twitter premiera Mateusza Morawieckiego

Szczyt w Warszawie. I to ma być ta ,,izolacja'' Polski?

6

1. Wczoraj w Warszawie odbył się szczyt 13 krajów, które weszły do UE od 2004 roku, na zaproszenie premiera Morawieckiego przybyło 8 premierów (Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Litwy, Malty, Rumunii i Węgier), dwóch wicepremierów (Słowacji i Słowenii), a także przewodniczący parlamentu Cypru, minister sprawa zagranicznych Łotwy, oraz przedstawiciel Komisji Europejskiej, jej wiceprzewodniczący - Fin Jyrki Katainen.

To kolejne wydarzenie odbywające się w Polsce, które burzy narrację totalnej opozycji o postępującej izolacji Polski w Europie i na świecie, a także rozbija w puch opowieści o Polexicie.

Zebrani w Warszawie przedstawiciele 13 krajów, reprezentanci ponad 100 mln ich obywateli (na 500 mln wszystkich mieszkańców UE), przyjęli i podpisali bardzo ambitną „Deklarację warszawską dotyczącą ponownego zjednoczenia Europy-Nasza Unia, nasza przyszłość”.

2. Deklaracja rozpoczyna się od mocnego stwierdzenia „o konieczności chronienia osiągnięć UE, ale także żądania stosowania takiego samego podejścia instytucji europejskich do wszystkich państw członkowskich”.

A więc żądanie równości jest równie ważne dla przedstawicieli wszystkich „nowych” państw UE, niezależnie od tego czy rządy tych krajów są bardziej lub mniej lubiane przez poszczególne instytucje europejskie.

Kolejna ważne przesłanie dotyczy rozwoju wspólnego rynku, „co wymaga, dalekowzroczności, ambicji oraz uczciwej konkurencji opartej na jasnych, wyważonych, harmonijnych i przejrzystych zasad”.

Zdaniem premierów „UE musi się przeciwstawić rosnącemu protekcjonizmowi na swoim terytorium i poza nim, a także usunąć przeszkody blokujące dalszą integrację i stworzyć optymalne warunki dla współpracy gospodarczej- wszystko to leży w dobrze pojętym interesie wszystkich państw członkowskich”.

3. Kolejny punkt deklaracji dotyczy z jednej strony konieczności wykorzystania ogromnego potencjału rynku cyfrowego, ale z drugiej strony zapewnienia wysokiego poziomu cyberbezpieczeństwa.

Szefowie państw zebranych w Warszawie, oczekują także przywrócenia prawidłowego funkcjonowania strefy Schengen, a więc likwidacji niepotrzebnych kontroli na granicach wewnętrznych, co więcej przyjaznego politycznego klimatu dla jej rozszerzania.

Wzywają także instytucje unijne do wznowienia procesu nadrabiania zaległości, co zostało przerwane na skutek kryzysu finansowego i gospodarczego, a co powinno być priorytetem wszystkich państw członkowskich.

Przypominają o konieczności podjęcia działań, które doprowadziłyby do zatarcia różnic w rozwoju innowacyjności wewnątrz UE, co powinno być mocno wsparte środkami z budżetu UE.

Zwracają uwagę, że wyjście W. Brytanii z UE przyniesie nową polityczną i instytucjonalną rzeczywistość, także w Radzie Europejskiej i podkreślają, że właśnie ta Rada powinna zachować kluczową rolę przy powoływaniu nowej Komisji Europejskiej i w drodze konsensusu określić ogólne kierunki i priorytety na przyszłość UE .

Deklaracja kończy się mocnym stwierdzeniem, „że rządy wszystkich państw członkowskich muszą uczestniczyć w procesie decyzyjnym UE na takiej samej zasadzie oraz w duchu lojalnej współpracy i jedności”.

4. „Nowe” kraje członkowskie opracowały więc w Warszawie mocny wspólny tekst podkreślający konieczność wprowadzenia daleko idących zmian w funkcjonowaniu instytucji europejskich, ale także sformułowania nowych priorytetów.

Jednak głównym przesłaniem deklaracji warszawskiej jest żądanie równości wszystkich krajów członkowskich, a także ich jednakowe uczestnictwo w procesie decyzyjnym w instytucjach unijnych.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze (6):

Max Fiend2019.05.2 13:52
To ile krajów podpisało ten mocny wspólny tekst? :-D
Dick2019.05.2 9:08
Izolowani są wariaci z opozycji!!!Nawet ich przyjaciel niejaki Juncker ich olał.
ardo2019.05.2 9:05
Bolszewicy z Po mają jeden program. Pis musi odejść i niemiecka Europa.
Dick2019.05.2 9:10
Dobrze ich nazwałeś bolszewikami bo działania maja jak prawdziwi bolszewicy łacznie z ich bojówkami KODOwymi.
michu2019.05.2 8:59
Polska ma tak dużo realnych sojuszników, że ustawa 447 z pewnością nie przejdzie, a mowa o polskich obozach koncentracyjnych nie ukazuje się już w żadnej prasie. Taka to moc sojuszniczych układów i braku izolacji ;).
Cogito ergo sum2019.05.2 8:47
To raczej narracja opozycji staje się coraz bardziej wyizolowana z rzeczywistości i zakłamana