,,Suedeutsche Zeitung’’: Krytycy Polski to hipokryci! - zdjęcie
28.11.21, 12:53Fot. screenshot Twitter - Straż Graniczna

,,Suedeutsche Zeitung’’: Krytycy Polski to hipokryci!

4

Na łamach „Sueddeutsche Zeitung” ukazał się tekst Josefa Kelnbergera zatytułowany „Hipokryci”. Autor zarzuca hipokryzję Unii Europejskiej, która ocenia Polskę za sposób, w jaki ta przyjmuje migrantów sprowadzonych przez białoruski reżim.

- „Istnieją powody, by krytykować polski rząd w wielu kwestiach - ale hipokryzją jest ocenianie za sposób, w jaki odpiera migrantów, których do granicy sprowadza autokrata Łukaszenka”

- podkreśla publicysta.

- „Nieludzkie są te metody, nieludzki jest mur, który ma być teraz zbudowany? Europa powinna przyznać sama przed sobą: wszyscy jesteśmy Polakami”

- dodaje.

Kelnberger przypomina, że w środę w kanale La Manche utonęło 27 migrantów. Udali się oni do Wielkiej Brytanii w gumowych pontonach, ponieważ drogę przez tunel w Calais blokuje im mur. Autor podkreśla, że los tych ludzi „jest częścią codzienności europejskiej polityki azylowej, która wspólnie formułuje wysokie wartości, ale w praktyce krajowej opiera się na izolacji”.

kak/PAP

Komentarze (4):

Filip2021.11.28 18:50
Wszystkie śmierci przy granicy. Umierali z wycieńczenia. W wyniku kryzysu na granicy polsko-białoruskiej na pograniczu zmarło co najmniej 14 osób. Są wśród nich dorośli i dzieci, w tym jedno nienarodzone. Oficjalnie potwierdzone są śmierci 12 osób. Dwóch polskich żołnierzy zmarło, kiedy pełnili służbę przy granicy. Nieoficjalna liczba zgonów, szczególnie po stronie białoruskiej, nie jest znana. Jak mówią mieszkańcy strefy stanu wyjątkowego i organizacje pomocowe - nigdy nie poznamy tej liczby.
"Na Posterunku" str.1262021.11.28 17:14
"Główna brama wiodąca do krakowskiego getta znajdowała się na Rynku Podgórskim, pozostałe na placu Zgody, przy ulicy Lwowskiej oraz – dwie – przy ulicy Limanowskiego. Przy wszystkich wartę pełniła granatowa policja. „Na bramie ghetta stoi polski policjant, który ma polecenie odbierać żywność powracającym Żydom z pracy. W tym wypadku muszę nadmienić, że byli polscy policjanci ludzie wyrozumiali i litościwi, ale byli i tacy, którzy odbierali powracającym Żydom żywność spełniając służbę gorliwie, ale do swojej kieszeni. [...] Dużo łez wylało się przy tych bramach na tych gorliwych granatowych, którzy w imię durnoty swojej i chytrości dokuczali ludziom” „Chytrość” policjantów miała solidne podstawy – za wpuszczenie do getta transportu mięsa granatowi otrzymywali po dwieście– trzysta złotych, czyli ekwiwalent miesięcznej pensji szeregowego funkcjonariusza. Próby niesienia pomocy Żydom, przymykania oczu na przemyt do i z getta lub inne formy niezbyt gorliwego wypełniania obowiązków wartowniczych spotykały się groźbami „jednostek zgangrenowanych w korpusie policji” – jak to określił Banaś. Jednym z tych „zgangrenowanych” był niejaki Kaczyński, który wydał Banasia w ręce Schupo. „Mały moment a byłbym rozstrzelany” – zeznał po wojnie przed Żydowską Komisją Historyczną. W opublikowanych kilkadziesiąt lat później wspomnieniach Banaś rozwinął ten temat: „Raz powiedziałem na wartowni do młodych policjantów, do gówniarzy, aby nie przyczyniali się do cierpień ludzkich, dodając, że polskiemu policjantowi nie wolno strzelać do Żydów. Niech to sobie robią Niemcy, jeżeli chcą zniszczyć Żydów. Nam Polakom nie wolno przykładać do tego ręki. Jeden gówniarz odpowiedział: »Panie Banaś, nie wiedziałem, że pan jest wujek żydowski i staje w ich obronie«”
442021.11.28 13:51
...los tych ludzi „jest częścią codzienności europejskiej polityki azylowej, która wspólnie formułuje wysokie wartości, ale w praktyce krajowej opiera się na izolacji”. - Bardzo celne stwierdzenie. Oczywiście faryzeizm europejski ma więcej odcieni, a hipokryzja eurokratów wynika z relatywizowania moralności. Warto przypomnieć, że niezawodnym i niezmiennym źródłem moralności jest Dekalog. Czy ktoś z lewaków o tym jeszcze pamięta?
AAAtomek2021.11.28 15:42
Więc stosuj się do twojego dekalogu. Kto ci zabrania?