Spowiedź Kozakiewicza - zdjęcie
14.12.13, 16:53Władysław Kozakiewicz (fot. Ja Fryta/Wikimedia Commons)

Spowiedź Kozakiewicza

14

W przeciwieństwie jednak do prawdziwej spowiedzi, tyczkarz nie bił się w piersi, ale się chełpił. Na pytanie: "A czy grze­szy­łeś rów­nież z ko­bie­ta­mi?", odpowiada: "Może prze­ma­wia prze­ze mnie pycha, ale... nie­je­den raz. Na li­ście zdo­by­czy play­boya Ko­za­kie­wi­cza nie bra­ku­je sław­nych ak­to­rek i pio­sen­ka­rek".No tak! ręce same składają się do brawka wobec tak wielkich wyczynów

Kozakiewicz został też zapytany, kiedy był ostatnio u prawdziwej spowiedzi. W odpowiedzi gorzko wyznał: "Ze trzydzieści lat temu, jak się żeniłem. Wtedy ksiądz odpędził moją przyszłą żonę od konfesjonału, gdy usłyszał, że nie spowiadała się od 10 lat. Od tamtej pory nie chcę mieć z księżmi do czynienia, chociaż jestem katolikiem. W przeciwieństwie do nich trzymam się zasady: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe".

No cóż! Z własnego doświadczenia wiem, że kiedy ktoś przychodzi po 10 latach do spowiedzi, to jest wielka radość. Radość z nawrócenia grzesznika. Pod jednym warunkiem, a mianowicie takim, że przychodzi z sercem skruszonym Zdarza się bowiem – niestety – że ktoś ma tak naprawdę w nosie Kościół i jego sakramenty, a przychodzi do spowiedzi, no bo właśnie idzie do ślubu, a w rodzinie taka tradycja, że trzeba ślub brać przy ołtarzu, no i do komunii wypada przystąpić. W takiej sytuacji u penitenta nie ma żadnej skruchy, żadnej chęci zmiany czegokolwiek. Księdza traktuje jak szamana i urzędnika zarazem, który ma wykonać magiczny gest rozgrzeszenia i podpisać karteczkę, że spowiedź odbyta. Kiedy takiej osobie, po różnych próbach wytłumaczenia, o co chodzi w spowiedzi, delikatnie się mówi, że wobec tego lepiej zakończyć to coś, co miało być spowiedzią, ale nie jest, to odchodzi śmiertelnie obrażona i opowiada, jacy to księża są straszni.

Nie wiemy, jak było w przypadku wskazanym przez Kozakiewicza, ale załóżmy, iż rzeczywiście niekompetentny albo znerwicowany ksiądz zareagował źle. Przyznam, że osobiście też miałem takie spowiedzi, w których postawa kapłana budziła zastrzeżenia. Ale jakieś przykrości lub niezrozumienia przyjmowałem w duchu pokuty. Tutaj natomiast niby rozumny człowiek oznajmia, że z powodu jednej nieudanej spowiedzi bliskiej mu osoby u jakiegoś księdza, on nie chce mieć do czynienia z księżmi, z księżmi w ogóle. Przy okazji osądza wszystkich księży (a na świecie jest ich ponad 410 tys.), że nie trzymają się zasady, aby nie czynić drugiemu, co tobie niemiłe, której to zasady on, Kozakiewicz, się trzyma niezłomnie. A przecież takim osądzaniem księży wykazuje dobitnie, że nie stosuje tej zasady w swoim życiu. Bo to jest tak, jak gdybym ja usłyszał od bliskiej osoby, że źle została potraktowana przez jakiegoś sportowca, i z tego powodu oznajmił wszem i wobec, że nie chcę mieć nic wspólnego ze sportowcami, bo to narcystyczne szuje.

Tak to bywa, że ludzie odchodzą od Kościoła, ale nie umiejąc zobaczyć rzeczywistych przyczyn swego postępowania, albo nie chcąc się do nich przyznać, opowiadają farmazony, zwalając winę na księży.

Dariusz Kowalczyk SJ

Komentarze (14):

anonim2013.12.14 17:13
Czy tzw. "Gest Kozakiewicza" był gestem przemyślanym czy zwykłą odpowiedzią dyletanta i ignoranta. Ufam, że jednak to pierwsze i Kozak pokaże,że sportowcy potrafią jednak logicznie myśleć. Do boju panie Kozakiewicz, teraz musi Pan przeskoczyć samego siebie, co jednak nie będzie takie łatwe jak u braci moskali.
anonim2013.12.14 17:19
@Zanarkand A czemu odwiedzasz Frondę, w jakim celu ? Skoro jest taka zła, daj sobie spokój i poudzielaj się wśród swoich np. na onecie. Będzie to z pożytkiem dla Frondowiczów.
anonim2013.12.14 17:31
@Zenadrkand Już mnie nudzą lewackie uwagi o wylewaniu jadu przez katolików. Ty nie wylewasz? Nie podoba się towarzystwo i teksty na Frondzie to spdka na Onet czy GW. Tam jadu nie wylewają?
anonim2013.12.14 17:32
Akurat tak się składa, że kilka razy trafiłem na kapłana chama (nie boję użyć tego określenia bo takie było jego zachowanie) w konfesjonale. Ja podobnie jak autor starałem sobie wytłumaczyć tego typu zachowanie ale człowiek słabszej wiary, błądzący i szukający drogi po takiej spowiedzi już więcej przy konfesjonale się nie pojawi. Dlaczego? Bo nikt, nawet kapłan nie ma prawa ubliżać nawet za najgorsze grzechy. Chrystus nie ubliżał, więc i kapłan jako pośrednik nie powinien tego robić.
anonim2013.12.14 17:55
Cóż, nie on pierwszy i nie on ostatni... Z całego serca życzę Panu Władysławowi, jak również innym osobom w podobnej sytuacji, aby prywatna uraza -nawet najbardziej słuszna - nie zamknęła im drogi do Nieba.
anonim2013.12.14 18:26
upadł mit Kozakiewicza-prawicowca.
anonim2013.12.14 19:03
@Holandia11 A co ma piernik do wiatraka? Przecież ktoś o prawicowych poglądach nie musi być katolikiem, chrześcijaninem itd.
anonim2013.12.14 19:05
Mnie też denerwuje taka postawa tych niby katolików, ale niepraktykujących. Mają jakieś urazy tego typu, że właśnie jakiś ksiądz źle zareagował w czasie spowiedzi, albo że nie można przyjmować sakramentu jeśli się nie wzięło kościelnego ślubu. Obwiniają za to kapłanów, tylko nie siebie, mimo że nie stosują się do zasad swojej wiary.
anonim2013.12.14 19:11
Bóg ma tez swoje sposoby na takich ludzi i znam ze swoich obserwacji, że takie osoby też potrafią się z powrotem nawrócić.
anonim2013.12.14 19:34
@wierzacy123 Budynek kościoła to nie firma, a osoby tam przychodzące to nie klienci.
anonim2013.12.14 20:06
"Kto publicznie się spowiada ten nie chce rozgrzeszenia ale aprobaty" - Nicolas Gomez Davilla
anonim2013.12.14 20:52
Księże Dariuszu, żeby pójść z sercem skruszonym do spowiedzi trzeba mieć choć kapkę wiary, że w tym sakramencie kryje się Jezus. Pewnie i na pana Kozakiewicza przyjdzie czas rozrachunku z życia. Oby nie za późno się obudził. Śmierć to będzie dopiero skok o tyczce...każdy z nas będzie musiał "skoczyć"...
anonim2013.12.14 20:56
@Krzyżowiec Albo ma gdzieś co ludzie pomyślą, czy powiedzą na temat jego grzeszków, których de facto za grzechy nie uważa...miałam niechlubną okazję słuchać jak pewien kapłan zaproszony przez rodzinę mojego brata, opowiadał ze śmiechem jak to się upił i szukał budki z piwem żeby zalać kaca...zgroza...nic nie powiedziałam, byłam w szoku, a większość się dobrze bawiła...ilu jest takich kapłanów...?
anonim2013.12.14 21:20
@Zanarkand Ale nikt Cię tu nie trzyma. W czym problem? Ja uważam, że Fronda to całkiem sensowny portal. Jedne artykuły bardziej udane, przemyślane inne mniej, ale cenię sobie to miejsce w necie i pozdrawiam Redakcję i Frondowiczów!