SLD i Twój Ruch będą walczyć z klauzulą sumienia! Projekty ustaw w Sejmie - zdjęcie
16.02.15, 12:10SLD i Twój Ruch będą walczyć z klauzulą sumienia! (fot. archiwum)

SLD i Twój Ruch będą walczyć z klauzulą sumienia! Projekty ustaw w Sejmie

15

Projekt Sojuszu Lewicy Demokratycznej przewiduje nowelizację ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Partia chce dodać zapis o tym, że gdy lekarz poinformuje pracodawcę o odmowie wykonania świadczenia ze względu na klauzulę sumienia, ten umowę gwarantującą jego wykonanie będzie musiał podpisać z podwykonawcą.

Z kolei, Twój Ruch chce całkowicie wykreślić zapisy, dotyczące klauzuli sumienia z dwóch ustaw - o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz o zawodach pielęgniarki i położnej.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz uważa, że walka z klauzulą sumienia uderza w podstawy naszej cywilizacji, która w rdzeniu etycznym opiera się na zdolności do sprzeciwu sumienia wobec złego prawa stanowionego.

„W konkretnych polskich warunkach widzimy natomiast, kto dąży do ograniczenia bądź likwidacji klauzuli sumienia, mianowicie przedstawiciele tych formacji politycznych, które same z sumieniem mają poważne problemy. Mają one jednocześnie problemy z rozumieniem prawa stanowionego i dawały temu wyraz w swojej dłuższej bądź krótszej przeszłości” – komentuje w rozmowie z Radiem Maryja ks. prof. Bortkiewicz.

Projekty, które w tym tygodniu rozpatrzy sejmowa komisja ustawodawcza,  wpłynęły w ubiegłym roku, tuż po tym, jak prof. Bogdan Chazan, powołują się na klauzulę sumienia, odmówił zabicia nienarodzonego dziecka.

MaR/Radio Maryja

Komentarze (15):

anonim2015.02.16 12:28
Naos tylko nie bierzesz pod uwage ze nauka sie myli. Ustawodawcy sie myla, mowiac ze polod nie jest czlowiekiem. Zaszuwladkowaliscie myslenie, ze cos jest zgodne z prawem to jest dobre i wlasciwe. A okazuje sie ze czesto tak nie jest, uczy nas tego historia. I my piszac historie tez popelniamy bledy. Czy niewolnictwo w Ameryce bylo dobre? Bo bylo legalne sprowadzanie niewolnikow i ich wykorzystywanie, dzis jest to szeroko krytykowane i nikt nie powie ze to bylo wlasciwe. Tak samo jak dzis kazdy ktrytykuje nazistow czy komunistow, choc iles lat temu... wszyscy wiwatowali na czesc Hitlera czy Stalina. Tak samo jest dzis z aborcja. Dla czego obowiazkiem zawodowym kogos kto uczyl sie by pomagac innym, by ratowac zycie, ma byc odbieranie zycia? : (
anonim2015.02.16 12:42
Ja nie mogę zabić, to niech zabije mój kolega. Trochę to być może upraszczam, ale tak to widzę
anonim2015.02.16 13:04
Jestem takim samym obywatelem jak każdy inny. Płacę podatki. I mam prawo, aby leczył mnie i moją rodzinę lekarz, który stosuje w swojej pracy klauzulę sumienia. Lekarz, który nie opowiada się za aborcją i eutanazją. Mnie nie jest wszystko jedno kto mnie będzie leczył i podawał mi pigułki. Jeśli komuś jest wszystko jedno to niech leczy się u eutanazisty i abortera. Nie rozumiem problemu. W każdym szpitalu znajdują się lekarze chroniący życie za wszelką cenę oraz tacy, którzy z litości i dla pieniędzy tego życia mogą kogoś pozbawić. Wybór niech należy do pacjenta, a nie do posła palikotoosła.
anonim2015.02.16 13:08
Sumienie każdy ma. W przypadku komunistów problem jest trochę inny. Już dawno wiadomo, że komuniści mają sumienie i to nawet zawsze czyste. Bo nieużywane. Więc w swoich działaniach są logiczni i konsekwentni.
anonim2015.02.16 13:33
"...jeśli ktoś uważa, że wypełnienie obowiązków zawodowych jest sprzeczne z jego światopoglądem, to niech idzie zamiatać chodnik". Polska już kiedyś była rządzona przez takich głupców jak @naos i SLD z palikociarnią i spółką. Powołam się tylko na jeden przypadek pana profesora Jacka Karpińskiego wybitnego informatyka i twórcę polskiego komputera K-202 (lata 70 ubiegłego wieku). Człowieka po Harvardzie i Mas. Inst. of Technology. Konstruktora perceptronu - maszyny do rozpoznawania otoczenia poprzez kamerę. Konstrukcja była oparta na sieci neuronowej! Polska mogła już wtedy stać się państwem liczącym się w branży IT. Niestety, pan profesor miał wadę - posiadał sumienie i poglądy. W latach wojny był żołnierzem Szarych Szeregów i powstańcem warszawskim. Nie mógł kierować swoimi projektami badawczymi. Musiał porzucić swoją pracę i zacząć hodować świnie i drób na zagrodzie pod Olsztynem. Mędrcy spod znaku czerwonego sztandaru, których do dziś nie brakuje w Polsce chcą dalej rządzić w tym samym stylu. TYLKO, ŻE TO JEST DYKTATURA CIEMNIAKÓW. Jeśli głupcze wyślesz porządnych lekarzy do zamiatania chodnika, to ich miejsce w szpitalach zajmą ludzie o kwalifikacjach i poziomie etycznym zamiatacza chodnika. Obyś sobie nie wykrakał. Oby zamiatacz ulic nie musiał ciebie kiedyś operować. Zapłaczesz wtedy durniu nad swoim losem. Obyś sobie nie wykrakał mędrku.
anonim2015.02.16 13:34
Ruch palikmiota?Za kilka miesięcy to oni już będa na zawsze poza parlamentem. Obecne poparcie oscyluje w okolicach 1 procenta:)patologia:)
anonim2015.02.16 13:36
@Romek_Atomek- Obyś miał rację!
anonim2015.02.16 15:37
Jednemu sumienie nie pozwoli na sprzedanie tabletki, drugiemu na przetoczenie krwi, a trzeciemu każe podłożyć bombę pod kościół lub synagogę. Skandalem jest, że taka klauzula powstała.
anonim2015.02.16 16:50
Również uważam, że takie dziwadło, jak "klauzula sumienia", jest zupełnie pozbawione sensu. Kompetencje lekarza, policjanta, czy strażaka muszą być jasno i sztywno wyznaczone, bo im więcej zależy od widzimisię pana doktora, tym więcej będzie wynikać z tego afer, nieporozumień, jakichś procesów sądowych, awantur w sejmie itp. Zdecydujmy się: albo aborcja jest zabójstwem dziecka i wtedy oczywiście musi być zakazana, bo lekarz nie jest od zabijania ludzi, albo aborcja jest tylko niewinnym "zabiegiem medycznym" i wtedy nie ma powodu, by ginekolog w placówce publicznej miał prawo jej pacjentce odmówić - tak jak okulista w placówce publicznej nie może odmówić pacjentowi np. badania wzroku. Dla mnie jest jasne, że aborcja to zabijanie małych, ale jak najbardziej ludzkich istot (jeśli ktoś uważa inaczej, a oglądał jakiekolwiek filmy dokumentalne nt. aborcji, to chyba próbuje zagłuszyć sumienie), dlatego nie ma sensu bawić się w jakieś "klauzule sumienia", tylko trzeba doprowadzić do zakazu aborcji - poza przypadkiem, gdy ciąża/poród poważnie zagraża życiu matki, bo wtedy tak czy inaczej ratujemy jedno życie kosztem drugiego. Nie klauzula sumienia, tylko zakaz aborcji. Nie jest to takie nierealne, na Węgrzech już się udało.
anonim2015.02.16 17:00
AirWolf. Przeczytaj spokojnie i ze zrozumieniem oba moje komentarze. Jest nadzieja, że zrozumiesz o co chodzi.
anonim2015.02.16 18:15
jakbyśmy byli co warci, to takie ustawy mogłyby sobie byc i nie być - nikogo by to nie obchodziło, po prostu w Polsce NIKT by nie zechciał wykonać "aborcji" i nikt jej nie chciałby swojego dziecka poddać. Dlatego guzik by kogokolwiek obchodziło, co taki, czy inny parlament uchwali w tej dziedzinie. Ale ponieważ jesteśmy g...no warci - czeka nas zagłada. Jedyna możliwość - ratować swoje dusze indywidualnie.
anonim2015.02.16 22:04
http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm Rozdział II WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA ZASADY OGÓLNE Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Art. 31. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Art. 53. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
anonim2015.02.16 23:23
@AirWolf "skoro państwo daje z jednej strony prawo do takiego zabiegu a z drugiej wolność światopoglądu, to powinno zadbać aby oba te prawa zapewnić." Po pierwsze - uważam, że państwo polskie nie powinno dawać "prawa do takiego zabiegu" poza przypadkiem, gdy istnieje wysokie ryzyko, iż próba "donoszenia" ciąży zagrozi życiu matki. Wtedy wiadomo, że jedno życie musi przetrwać kosztem drugiego, więc kobieta ma oczywiste prawo wybrać własne życie. Prawna dopuszczalność aborcji we wszelkich pozostałych przypadkach jest dla mnie nieporozumieniem. Wszystkie argumenty, jakie słyszałem w tej kwestii od zwolenników aborcji, są mocno chybione, o czym najlepiej świadczy fakt, że dokładnie tak samo można argumentować na rzecz kobiecego "prawa wyboru" wobec niechcianego noworodka. I tutaj właśnie piewcy aborcji przestają być konsekwentni, bo zgodnie uznają, że życie noworodka musi być chronione w 100%, bez względu na okoliczności. Jednocześnie nie są w stanie przekonująco wyjaśnić (przynajmniej ja się z takim wyjaśnieniem nie spotkałem), co czyni noworodka o tyle "lepszym" od 24-tygodniowego płodu, że noworodka nie można "usunąć" pod żadnym pozorem - bez względu na to, czy to dziecko z gwałtu, czy może ma bardzo poważne wady genetyczne, albo czy posiadanie tego dziecka grozi matce depresją i samobójstwem... Nagle wszystkie argumenty za usunięciem niechcianego dziecka w magiczny sposób tracą moc - tylko dlatego, że bachorek opuścił matczyne łono. Dla mnie jest to absurdalne. Co więcej, prawo w państwach, w których aborcja jest legalna, jest tak samo niekonsekwentne, bo z tego, co się orientuję, to jeśli aborcja się nie powiedzie i dziecko w wyniku tego zabiegu opuści organizm matki żywe (zdarza się tak), wówczas już nie można (w świetle prawa) tego stworzenia "usunąć", bo nagle staje się ono człowiekiem i jego życie jest prawnie chronione. A przecież to jest dokładnie ta sama istota, co chwilę przed nieudaną aborcją! Generalnie tzw. "pro-czojsi" mogą sobie argumentować za "prawem wyboru" na różne sposoby, ale wszystko sprowadza się do banalnego faktu, że aborcja dokonuje się w organizmie kobiety i kobieta nie musi tej prenatalnej istoty w ogóle oglądać. Może po prostu nie myśleć o tym, że to, co w niej siedzi, to taki mały człowiek, sama przed sobą może udawać, że nic się nie dzieje/nie stało. A co do zasadności klauzuli sumienia - teoretycznie to, co piszesz, ma sens, ale zauważ, że typowy ginekolog zwykle zasłania się "klauzulą sumienia" w placówce publicznej, ale chętnie wykona ten wiadomy "zabieg" w klinice prywatnej, oczywiście za odpowiednią zapłatą. I okazuje się, że troska o "sumienie" była troską o portfel. Dlatego, nawet jeśli aborcja ma być legalna w pewnych przypadkach, to klauzula sumienia tak naprawdę niczego nie załatwia. W placówce publicznej każdy odmówi, skoro może.
anonim2015.02.17 10:56
cóż... naziści w Oświęcimiu też tylko "wykonywali rozkazy", przestrzegali prawa (notabene demokratycznie wybranej władzy), słowem: nie korzystali z sumienia w swojej jakże ciężkiej pracy. To samo było we Francji w czasie rewolucji - w 3 lata ateiści pozbawili życia tylu ludzi, co Inkwizycja w 300 lat, a co! jak szaleć, to szaleć - liczy się prawo, a nie sumienie! Meksyk? ateiści dochodzą do władzy, ustanawiają prawo, a potem sprzeciw społeczeństwa tłumią krwawą łaźnią. bo przecież prawo jest najważniejsze... o Stalinie nie wspomnę, bo już mi się nie chce wyliczać. ateizm u władzy powinien być tak samo zakazany jak faszyzm! człowiek, który na serio myśli, że najwyższym wyznacznikiem postępowania jest prawo państwowe, jest albo głupi, albo nie przeczytał żadnej książki historycznej, albo jedno i drugie...
anonim2015.02.17 14:17
@Drton +++