Skandal. Antyrodzinni propagandyści atakują już nawet podczas konkursu poprawnej polszczyzny - zdjęcie
17.05.14, 13:41

Skandal. Antyrodzinni propagandyści atakują już nawet podczas konkursu poprawnej polszczyzny

15

Polska edukacja powoli staje się przestrzenią promocji patologii i lewicowych ideologii. I to nie w ramach lekcji edukacji seksualnej, ale zwyczajnych konkursów polonistycznych. Tak było podczas dzisiejszego finału X Jubileuszowego Ogólnopolskiego Konkursu Polonistycznego „Z poprawną polszczyzną na co dzień” finaliści – i to zarówno ci z klas I-III, jak i IV-VI otrzymali jako nagrodę książkę wydawnictwa Czarna Owca, której celem jest oswajanie dzieci z rozwodami i przekonywanie ich, że to nic złego pt. „Nowe życie Tildy Bengston”.

I nie ma co ukrywać, że jest to zwyczajny skandal. Wydawnictwo Czarna Owca (a także jej odnoga dla dzieci Czarna Owieczka) od wielu lat promuje zboczenia (w tym poliamorię czy „puszczalstwo z zasadami”), literaturę ateistyczną, książki szkalujące chrześcijaństwo, a także dzieła – rozprawiające się z mitem kobiecości i macierzyństwa pt. „Zgorzkniała pi...da”, a dla dzieci książeczki w rodzaju „Wielka Księga Cipek” i „Wielka Księga Siusiaków” czy uczące dzieci, że o ile rodzeństwo nie jest im potrzebne, to fajnie mieć „trzy czwarte taty” albo dwóch tatusiów i dwie mamusie.

Książki tego wydawnictwa, co pokazuje już tylko tych kilka przykładów, są więc zupełnie jednoznacznie zaangażowane politycznie i światopoglądowo (czym się zresztą na swojej stronie szczyci), i to w kierunku, który jest obcy większości rodziców w Polsce. I już choćby dlatego jego wydawnictwa nie powinny być wręczane dzieciom z różnych rodzin, także takich, dla których rozwód nie jest przygodą, a rodzina to związek kobiety (jednej) mężczyzny (jednego) i dzieci. Konkurs polonistyczny nie jest bowiem miejscem, w którym ktokolwiek miałby prawo podważać fundamentalną rolę rodziny w wychowaniu i przekazywać dzieciom wartości sprzeczne z tym, do czego wychowują je rodzice.

Skandaliczne jest także to, że książka, którą wybrano na nagrodę propaguje szkodliwe dla dzieci wzorce życia rodzinnego. Dla dziecka bowiem kluczowe jest to, żeby rodzice byli razem, a nie żeby się rozstawali. Nie ma i nigdy nie było rozwodu bezpiecznego dla dzieci, a książka o której mowa próbuje przekonywać, że to tylko wyzwanie przez które trzeba przejść, i które w istocie jest okazją do przeżycia przygody. To zwyczajne kłamstwo, i nie ma powodów, by rozpowszechniać je wobec dzieci podczas konkursy polonistycznego.

Ale to, co się wydarzyło pokazuje niestety, że nasze dzieci nie są już bezpieczne w publicznej edukacji, że lewacka i antyrodzinna propaganda dopada je z każdej niemal strony, że nawet podczas konkursu polonistycznego są one bombardowane ideologią, która z światopoglądem ich rodziców nie ma nic wspólnego. Tego nie można tak zostawić. Rodzice muszą jasno pokazać, że nie zgadzają się na to, by nasze dzieci były indoktrynowane, by wciąż odbierano nam fundamentalne prawo do wychowania ich w zgodzie z naszym, a nie lewackim światopoglądem. I jest na to sposób. Trzeba wysyłać protesty na adres organizatorów.

Małgorzata i Tomasz P. Terlikowscy



Poniżej podajemy propozycję listu do organizatorów Konkursu, czyli Centrum Edukacji Humanistycznej LOGOS SC. Można go wysyłać na adres [email protected]



Szanowni Państwo,


Chciałbym stanowczo zaprotestować przeciwko propagandzie antyrodzinnych i sprzecznych z wyznawanymi przeze mnie zasadami standardów życiowych, podczas tegorocznego X Jubileuszowego Ogólnopolskiego Konkursu Polonistycznego „Z poprawną polszczyzną na co dzień”. Jego finaliści otrzymali bowiem, jako nagrody książki wydawnictwa Czarna Owca, które znane jest z wydawania pozycji antychrześcijańskich, a także promujących zboczenia (choćby poliamorię), a także deprawujących najmłodszych (by wymienić tylko „Wielką Księgę Cipek”). I już samo to wystarcza, by uznać, że nie ma powodów, by dzieci pochodzące z rodzin o różnych światopoglądach otzymywały jako nagrody książki o tak jasno, i tak jednoznacznie sprzecznym z wyznawanymi przez większość Polaków wartościami, przesłaniu.

Książka, jaką finaliści otrzymali, wpisuje się zresztą w ten nurt wydawnictwa Czarna Owca. „Nowe życie Tildy Bengston” Lilian Edual propaguje szkodliwe dla dzieci wzorce życia rodzinnego. Dla dziecka bowiem kluczowe jest to, żeby rodzice byli razem, a nie żeby się rozstawali. Nie ma i nigdy nie było rozwodu bezpiecznego dla dzieci, a książka, o której mowa próbuje przekonywać, że to tylko wyzwanie przez które trzeba przejść, i które w istocie jest okazją do przeżycia przygody. To zwyczajne kłamstwo, i nie ma powodów, by rozpowszechniać je wśród dzieci podczas konkursu polonistycznego.

Bardzo proszę o wyjaśnienie, dlaczego zdecydowali się Państwo na tak jednoznaczny atak na prawo rodziców do wychowania ich dzieci w zgodzie z własnym, a nie lewicowym światopoglądem, i czy zamierzają iść Państwo nadal w tym kierunku. Jeśli tak, to proponuję by zmienić nazwę konkursu, który niewiele będzie miał wspólnego z poprawną polszczyzną, a o wiele więcej z polityczną poprawnością i lewicową propagandą. Mają Państwo prawo do takiego wyboru, ale wówczas powstaje pytanie, czy rodzice, którzy prezentują inny od Waszego światopogląd, będą chcieli i mogli umożliwić swoim dzieciom startowanie w konkursie. Ja w każdym razie, jeśli nie otrzymam wyczerpujących wyjaśnień, nie mam na to ochoty.

Komentarze (15):

anonim2014.05.17 14:11
O! @Pedolutny(lubny) ped-terrorysta jeszcze nie zdążył napisać że napisał!
anonim2014.05.17 14:15
@Existenz, na słowo. Tyle już tutaj było o tym, że jeśli nic do ciebie jeszcze nie dotarło, zmień portal. A może jakieś czyszczenie zwojów mózgowych z pedalstwa? Polecam wycior do czyszczenia butelek, luf i innych zabrudzonych kanałów, jak rozumiem - tobie nieobcych. Do dzieła!
anonim2014.05.17 14:58
Pedalec @Existenz napisał: (...) ;) Sorry, piardnął. Nie trzyma zwieracz? Bez współczucia.
anonim2014.05.17 15:00
@Existenz Tak, masz wierzyć na słowo. Ponadto nie widzieć, nie słyszeć, nie czytać, ale mieć wyrobione zdanie i pierwszorzędne zasady. Zupełnie jak TPT. Indoktrynacją jest każdy tekst, który nie zawiera stosownej ilości cytatów ze świętych ksiąg, encyklik, listów i aforyzmów osób uznawanych za tzw. autorytety. Nie myśl. Nie pytaj, nie sprawdzaj. Rozmnażaj się, podkul ogon, płać bez paragonu na tacę i grzecznie czekaj na śmierć. Wszystko jasne, panie Existenz?
anonim2014.05.17 15:37
Existenz naucz się czytać ze zrozumieniem chyba że jest to nie możliwe ze względu na Twój stan umysłu
anonim2014.05.17 16:02
@Existenz - indoktrynacja polega m.in. na tym, że ta książka pokazuje sprawę w taki sposób, że _NIE_ jest problemem rozwód rodziców, ale to, że główna bohaterka - dziewczynka Tilda ma w związku z nim jakieś smutki czy lęki, i że początkowo nie umie zaakceptować nowych partnerów rodziców - i że tylko jej emocje są problemem, z którym trzeba sobie poradzić... poza tym książka pokazuje jako coś pozytywnego sytuację, że tata ma dziecko z nową dziewczyną, a mama z nowym chłopakiem wychowuje chyba dziecko jego byłej partnerki z jeszcze poprzedniego związku... czyli propaguje się dzisiejszą typową szwedzką nienormalność jako coś dobrego... o postępie po szwedzku możesz sobie obejrzeć np tutaj (link do fragmentu o rodzinie właśnie): https://www.youtube.com/watch?v=1efTBZXV9Qo#t=241
anonim2014.05.17 20:29
widzialem tą książkę 'księga cipek' w poznaniu w nowym budynku z wężowej skórki Galeria MM..mozna powiedzieć że ta książka pasuje do budynku i ludzi którzy go projektowali !
anonim2014.05.17 20:36
Wydawnictwo znalazło niszę i chce zarabiać na ludzkim nieszczęściu.
anonim2014.05.17 20:58
co poradzić - od dłuższego czasu środowisko nauk humanistycznych i społecznych jest zdominowane przez lewicę.
anonim2014.05.17 21:32
Skandal, marksizm-gender w praktyce.
anonim2014.05.17 23:50
ta książka nie propaguje rozwodu, czy stwierdzenia nieważności małżeństwa jako czegoś dobrego, ale rozwodów w Polsce mamy dużo, i dzieci potrzebują pomocy, żeby się odnaleźć w nowej sytuacji, jeśli rodzice tego małżeństwa nie chcą już ratować. Ta książka ma w tym pomóc, żeby rozwód tudzież stwierdzenie nieważności wieloletniego małżeństwa rodziców miało jak najmniejszy wpływ na dziecko i na kontakty z obojgiem rodziców. Ale nie wydaje mi się by była to wystarczająco uniwersalna książka jak na nagrodę w konkursie, tyle, że jest tania... O książce: "Kiedy sześcioletnia Tilda Bengtsson dowiaduje się, że rodzice się rozwodzą, nie bardzo rozumie dlaczego mama i tata nie mogą być razem. Rodzice sprzedają wspólny dom i kupują oddzielne mieszkania. Tilda musi zostawić wszystko, co tak dobrze zna i zamieszkać na przemian, tydzień u mamy, tydzień u taty. Co czuje Tilda kiedy musi podzielić swoje ulubione pluszaki między dwa domy? Jak to jest tęsknić za tatą podczas pobytu u mamy, albo tęsknić za misiem, który akurat został u taty? Książka składa się z trzech części: „Nowe życie tildy Bengtsson”, „Tilda i ta głupia Sofi” oraz „Tilda Bengtsson i młodszy brat”. Tilda bardzo chce, by jej rodzice znów byli razem, ale tata poznał Sofi, która z nim zamieszkała. Po pewnym czasie Tilda dowiaduje się, że będzie mieć młodszego brata… To pierwsza książka na polskim rynku, która w tak szczery, bezpośredni i bezpretensjonalny sposób opisuje emocje i uczucia dziecka, któremu przyszło się znaleźć w zupełnie nowej dla niego sytuacji. "
anonim2014.05.18 1:55
@bell Pomóc dziecku jakoś przetrwać psychicznie rozstanie rodziców - to słuszna idea. Ale jeśli autorzy rzeczywiście w niektórych fragmentach przekonują, że rozwód nie jest niczym złym i w gruncie rzeczy jest to normalna, naturalna rzecz, to już niedobrze, bo tego typu "pocieszenia" wyrzeźbią w dziecku niewłaściwą moralność. Dwoje osób posiadających dzieci powinno starać się trzymać razem i zapewniać dziecku ciepło rodzinne oraz poczucie bezpieczeństwa. Niestety, profil wydawnictwa Czarna Owca pozwala domniemywać, że kontrowersyjne tezy, o których mowa w tekście, rzeczywiście są w owej książce stawiane.
anonim2014.05.18 8:34
Literówka w otrzymać, pierwszy akapit.
anonim2014.05.18 10:57
@Konkwistador rozstanie zawsze jest rzeczą złą, o czym świadczy ukazanie jak silnie przeżywa to dziecko. Rzeczą dyskusyjną jest, czy skoro mleko się już rozlało, a rodzice nie chcą i nie potrafią się dogadać, pokazują dziecku jedynie wzajemny chłód emocjonalny, wzajemne krzyki i oskarżenia, to czy to nie ma gorszego wpływu na psychikę dziecka. Takie trwanie razem nie nauczy go rodzinnej miłości między małżonkami, a jedyne skrzywi psychikę. Myślę, że takie trudne tematy, jak coraz częstsze orzekanie nieważności małżeństw nawet w naszych szeregach, też ktoś musi podejmować. Każdy gdzieś tam słyszał i widział jak to może wyglądać ze szkodą dla dziecka, jeśli rodzice zamiast poukładać miedzy sobą sprawy przeciągają dziecko każdy na swoją stronę. To jest najgorsza opcja z możliwych. Jeśli zaś chodzi o wydawnictwo, to nie kojarzyłam go w ten sposób, bo tak jak każde inne ma w swojej ofercie bardzo różnorodne książki, dużo beletrystyki, kryminałów, literatury faktu, dobrych psychologicznych pozycji np. autorstwa Irvin D. Yalom, a nawet chociażby http://merlin.pl/Jezus-najwiekszy-terapeuta-wszech-czasow-Psychologiczne-przeslanie-Ewangelii_Mark-Baker/browse/product/1,787468.html
anonim2014.05.19 12:44
Na szczęście teraz dzieciaki nie czytają książek więc i tego barachła nie wezmą do ręki (chyba że konsola krzywo stoi i będzie można ją podeprzeć) ;-)