16.10.18, 20:15Zdj. Piotr Drabik, lic. CC BY SA 2.0, via Flickr

Skąd kłopoty z reformą sądownictwa? Prezes PiS wyjaśnia

 

"Mamy po tych wyborach europejskie na wiosnę przyszłego roku, później jesienią będą parlamentarne i wreszcie w 2020 r. na wiosnę będą wybory prezydenckie. I te wybory, jeżeli je traktować łącznie, zdecydują o tym, czy w Polsce będzie kontynuowana dobra zmiana i, co więcej, czy ona będzie pogłębiona"- powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Elblągu. 

Jak podkreślił polityk, Dobra Zmiana oznacza uczciwą władzę.Nadchodzące wybory samorządowe będą początkiem "czwórboju wyborczego"-przypomniał były premier. Nawiązując do poprzednich rządów PiS, Kaczyński wskazał, że jego partii w latach 2005-2007 udało się naprawić finanse publiczne i osiągnąć znakomite wyniki "właściwie we wszystkich dziedzinach" będących w zasięgu działań rządu. 

"Było się czym pochwalić(...) Dziś, po trzech latach, mogę powiedzieć tylko jedno: jest jeszcze lepiej, naprawdę jest jeszcze lepiej"-przekonywał lider partii rządzącej. W tym kontekście wskazał "ogromny postęp" w dziedzinie polityki społecznej, a także wzrost gospodarczy przekraczający 5 procent. Jarosław Kaczyński ponadto zwrócił uwagę, że za rządów PiS nie podwyższono podatków.

"Tylko że podatki muszą płacić dzisiaj wszyscy, koniec z oszustwami podatkowymi, oszustwami, które nas kosztowały dużo więcej niż to co netto otrzymujemy rocznie z Unii Europejskiej"- przypomniał były premier. 

Podczas spotkania z mieszkańcami Elbląga polityk mówił również o reformie sądownictwa, która- choć jest "bardzo ważna"- to "idzie z kłopotami". 

"Bo tutaj naruszone są bardzo ważne interesy. Sądownictwo można powiedzieć było głównym gwarantem tego, że ten system, system, którego elementem były także i te sprawy podatkowe, będzie właśnie taki, jaki był. Dlatego obrona tego sądownictwa jest taka zaciekła. Plus oczywiście ambicje sędziów jako grupy, jako korporacji. To się połączyło w taką twardą obronę, plus jeszcze interesy zewnętrzne i stąd jest trudno"- przekonywał Jarosław Kaczyński. Jednocześnie prezes PiS zapewnił, że rząd doprowadzi do końca reformę wymiaru sprawiedliwości. 

"Idziemy do przodu we wszystkich dziedzinach, w tym także w polityce gospodarczej. Powiedzieliśmy, że będziemy repolonizować i repolonizujemy. Można to łatwo wykazać, choćby w sferze bankowości (…). Powiedzieliśmy, że będziemy prowadzić reindustrializację, prowadzimy reindustrializację. To idzie czasem łatwiej, czasem trudniej, ale w każdym razie posuwa się do przodu"-wskazał były szef rządu. Jak zauważył, Prawo i Sprawiedliwość prowadzi dokładnie taką politykę, jaką zapowiadało. 

"To jest taka demokracja naprawdę, bo jeżeli wybory sprowadzają się do tego, że się różne rzeczy ludziom opowiada, a później nie wykonuje, to czymże są wybory. Po prostu taką procedurą bez znaczenia, są taką uroczystością, z której nic nie wynika"- mówił polityk. 

"My nie tylko - jak to niektórzy nam zarzucają - nie likwidujemy demokracji, tylko wręcz przeciwnie; my niczym jej nie uchybiamy; przeciwnie, w końcu stwarzamy mechanizm, który jest naprawdę mechanizmem demokratycznym i jesteśmy z tego bardzo dumni. Bo Polska i Polacy naprawdę potrzebują demokracji"- podkreślił Kaczyński na spotkaniu z wyborcami w Elblągu. Lider Zjednoczonej Prawicy zaznaczył, że dla demokracji "niesłychanie ważne" są samorządy. Podobnie jak dla gospodarki i całego życia społecznego. 

Samorządy- wskazał prezes PiS- są "władzą na co dzień", zajmują się większością spraw obywateli, toteż odpowiadają za ogromną część życia naszego kraju. 

„Jest rzeczą bardzo ważną, by za samorządami stały realne wspólnoty mieszkańców gmin, miast, województw. I te wspólnoty trzeba umacniać. (…) To właśnie u nas utykało, my musimy budować mocny polski patriotyzm”- podkreślił Jarosław Kaczyński. 

"Chodzi nam o to, żeby to, co nazywamy „dobrą zmianą”, zostało wprowadzone także na poziom samorządowy i taki jest sens tych wyborów"-przekonywał prezes PiS. W tym kontekście- wskazał- "dobra zmiana" to uczciwe rządy, działanie pro publico bono, a "nie w interesie jakichś wąskich grup albo po prostu indywidualnym”.

yenn/PAP, Fronda.pl