Sąd po stronie rodziców chorej dziewczynki, fałszywie posądzonych o przemoc - zdjęcie
26.11.21, 21:05fot. pixabay.com

Sąd po stronie rodziców chorej dziewczynki, fałszywie posądzonych o przemoc

12

· Sąd Rejonowy w Pabianicach nie zdecydował się na ograniczenie władzy rodzicielskiej rodziców dziewczynki chorej na autyzm dziecięcy.

· Sprawa trafiła do sądu po anonimowym donosie jednego z sąsiadów.

· Częsty płacz lub krzyki dziecka, będące wynikiem jego choroby, zostały mylnie uznane za przejawy stosowania przez rodziców przemocy.

· Wsparcia rodzinie udzielił Instytut Ordo Iuris.

*******

Od początku stan zdrowia dziewczynki niepokoił jej rodziców i lekarzy. Rodzice podjęli szereg starań, by zdiagnozować córkę i zapewnić jej prawidłowy rozwój oraz adekwatne leczenie. Dziewczynka od urodzenia przejawiała duże trudności ze snem, była płaczliwa, zdawała się nie reagować na bodźce docierające do niej z otoczenia. Zaniepokojeni rodzicie poddali córkę diagnostyce neurologicznej, kardiologicznej oraz alergologicznej. Dziewczynka od drugiego miesiąca życia była rehabilitowana ruchowo, zaś od czwartego pozostawała pod stałą opieką neurologa dziecięcego. Po licznych konsultacjach i badaniach u dziewczynki rozpoznano autyzm dziecięcy.

Stan zdrowia dziecka i rozpoznana choroba okazały się jednak niejedynym problemem rodziny z Pabianic. Rodziców odwiedzili pracownicy miejscowego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy przyszli zweryfikować anonimowe doniesienie o rzekomym krzywdzeniu dziecka. Pewna osoba powiadomiła ośrodek o niepokojących krzykach i płaczu dziecka, jakie mają docierać zza ściany sąsiadów. Co więcej anonimowy informator miał nawet słyszeć odgłosy duszenia dziewczynki przez rodziców.

Podczas niezapowiedzianej wizyty przedstawiciele służb stwierdzili, że dziecko jest czyste i zadbane, w mieszkaniu panuje ład i porządek, widoczne są również zabawki adekwatne do wieku dziewczynki. Nie stwierdzono na ciele dziecka żadnych śladów mogących świadczyć o doświadczanej przemocy. Mimo to, anonimowy donos trafił do sądu rodzinnego, który otrzymawszy informację o podejrzeniu zagrożenia dobra dziecka, wszczął z urzędu postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej.

Rodziców odwiedził wówczas kurator, który również nie stwierdził zaniedbywania lub krzywdzenia dziecka. Rodzice wyjaśnili, że ich córka ma zdiagnozowany autyzm dziecięcy, cierpi na poważne zaburzenia snu. Dziewczynka najczęściej śpi w ciągu dnia, zaś wybudza się w nocy. Nadto, chore na autyzm dziecko komunikuje się z otoczeniem poprzez płacz, krzyki, niekiedy długotrwałe piski. Nie reaguje przy tym tak, jak zdrowe dzieci, na próby jej uspokojenia poprzez przytulenie, kontakt fizyczny, czy usiłowanie zaciekawienia jej zabawkami. Dziewczynka w takich sytuacjach często się wyrywa, szarpie lub krzyczy. Mimo osiągniętego wieku, nie werbalizuje ona swoich potrzeb w inny sposób niż płacz lub krzyk, zaś jej opiekunowie nie mają na to wpływu. Docierające zza ściany mieszkania do sąsiadów odgłosy mogą być zatem uciążliwe i mylnie kojarzone jako zaniedbywanie lub krzywdzie dziecka, które przez wiele godzin potrafi zanosić się płaczem lub krzyczeć, mimo adekwatnych reakcji rodziców.

Prawnicy Ordo Iuris nie mieli wątpliwości, że należy udzielić wsparcia prawnego walczącym z chorobą córki rodzicom. Rodzice dowiedli przed sądem, że ich dziecku nie dzieje się krzywda. Dzięki wysiłkom rodziców i specjalistów, dziecko stopniowo przezwycięża symptomy autyzmu. Sąd uwzględniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dostrzegł żadnych przesłanek uzasadniających ingerencję w sprawowaną przez uczestników postępowania władzę rodzicielską.

Autor anonimu nigdy nie zdobył się na szczerą rozmowę z sąsiadami, nie spytał o przyczynę docierających zza ściany hałasów, nie zaproponował wsparcia czy pomocy, lecz dokonując błędnej interpretacji słyszanych odgłosów, przyczynił się do wszczęcia postępowania przed sądem. Korzystne orzeczenie sądu, kończące sprawę, pozwoli rodzicom na nowo odzyskać spokój i skupić się na dalszej rehabilitacji cierpiącej na autyzm dziecięcy córki” – podkreśla apl. adw. Anna Przestrzelska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

 

mp/ordoiuris.pl

Komentarze (12):

mistrz2021.11.27 13:01
Fronda ma długą historie podawanie nieprawdziwych informacji jeśli chodzi o postępowania sądowe. Zakładam więc że ta informacja również jest nieprawdziwa (ciężko ocenić czy jest to wprowadzenie w błąd czy niekompetencja autora który ten temat dostał). Zwłaszcza jeśli w sprawę zaangażowane jest OI. Frondzie zależy żeby OI pokazywać wyłącznie w pozytywnym świetle
Mała162021.11.27 11:45
No to teraz proces przeciw sąsiadowi z UB za wszystkie straty, niedogodności i fałszywe posądzenia....
cam2021.11.27 9:57
KASTA BASTA!... a nie czekaj...
potomstwo ubeków2021.11.27 9:18
umie tylko składać donosy, do UE też.
Jerzy2021.11.27 7:48
przechodzę przez to samo - chory syn, i j.bani debile sąsiedzi wysyłający esemesy z pogróżkami, i piszący donosy... chcesz ciszy i spokoju to kup sobie chałupę pod lasem tak ze dwa kilometry od najbliższego sąsiada, a nie mieszkanie w bloku... PANY na sześćdziesięciu metrach, co to im się ze szlachectwem utożsamia...
marek2021.11.26 23:29
pewnie tej donoszącej kanalii przeszkadzał płacz dziecka w "wysypianiu się"?! Zamiast porozmawiać z rodzicami kanalia doniosła. Typowy sposób postępowania śmierdzących mściwych lewackich tchórzy.
Po 11 ...2021.11.26 21:28
To jakieś idiotyzmy. Jeden anonimowy donos vs. opinia MOPs, vs. opinia Kuratora. I co i była potrzebna pomoc prawna jurnego penisa? Ogłupieliście? Sąd nie wszczyna sprawy na podstawie jednego anonimu. Bzdury na resorach.
gogogo2021.11.26 22:52
Nie wiem dlaczego, ale jednak sąd wszczął postępowanie. Więc nie neguj faktu. Twój negatywizm nie pozwala Ci na uczciwą ocenę sprawy.
Po 11 ...2021.11.26 23:20
Sąd wszczyna postępowanie na wniosek uprawnionej osoby (np. jednego z rodziców, lekarza, szkoły, pomocy społecznej czy prokuratury). Rzadko zdarza się, że sądy opiekuńcze wszczynają postępowania z urzędu, gdy uznają, że dobro dziecka może jest zagrożone, a nikt nie kwapi się ze złożeniem wniosku. Opisany przypadek CELOWO pomija informację, co spowodowało działanie sądu. Anonim, w obliczu opinii MOPsu, Kuratora z pewnością czymś takim nie mógł być. Dlatego, ten artykuł śmierdzi manipulacją.
marek2021.11.26 23:34
Manipulacja? Dobre. Był donos, interweniowała opieka, kurator w końcu sprawa w sądzie a ty twierdzisz że ktoś to sobie wyssał z palca? Zaiste typowy lewacki pustak intelektualny. Oprócz niezdrowych skłonności pedofilnych pewnie to też złożyło się na twój "awans" z zakonu.
Po 11 ...2021.11.27 0:08
Był donos, który ZANEGOWAŁA kontrola MOPs i kontrola Kuratora. Pytam zatem, czy i kto złożył wniosek do sądu? Czy i na jakiej podstawie sąd wszczął postępowanie? Tylko nie rozśmieszajcie mnie, że na podstawie NEGATYWNIE zweryfikowanego anonima.
mistrz2021.11.27 13:05
@Marku Fronda ma długą historie podawanie nieprawdziwych informacji z zakresu praw. Mieszają wyrok z postanowieniem dowodowym, tymczasowe areszt tymczasowy z pozbawieniem wolności, "zapominają" też wspomnieć o tym że pozbawienie wolności jest w zawieszeniu