29.05.18, 15:30

Ryszard Czarnecki: Komisja Europejska. Od Hallsteina do... Merkel?

Kuluarowe przecieki w Brukseli, że Niemcy przymierzają się po przeszło półwieczu do objęcia funkcji przewodniczącego Komisji Europejskiej przez swojego obywatela każą przybliżyć i samą tę sprawę i historię funkcjonowania Komisji Europejskiej i jej szefów.

Kiedy?

Komisja Europejska zostanie wybrana formalnie w lipcu przyszłego roku po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wybory europejskie odbędą się w ostatni weekend maja w 27 krajach członkowskich i decydują o nowym składzie mniejszego, bo już nie 751- osobowego, lecz 705-osobowego europarlamentu. 77 miejsc po Brytyjczykach, którzy formalnie w marcu 2019 ostatecznie opuszczą unijny pokład zostanie po części rozdzielone na poszczególne kraje członkowskie (Polska otrzyma 1 mandat więcej, a więc nasz stan posiadania wzrośnie z 51 do 52 mandatów), a częściowo zostaną „zamrożone” do czasu, gdy za około dekady nastąpi rozszerzenie Unii o jedno,dwa,trzy państwa bałkańskie.

Napisałem o PE, bo właśnie on oficjalnie zatwierdzi skład nowej Komisji Europejskiej. W Brukseli mówi się, że po raz pierwszy jej szefem będzie kobieta. Jeśli Niemiec i kobieta, to prawie wszyscy w tym kontekście rozwiązują ten rebus z nazwiskiem Angeli Merkel. Słyszałem tylko jeden głos, że ma to być obecna minister obrony Ursula von der Leyen, ale odbieram go jako świadomą dezinformację, aby specjalnie odwrócić uwagę od kanclerz Republiki Federalnej.

Stanowisko przewodniczącego KE powstało dzięki Traktatom Rzymskim 61 lat temu. Obecny szef KE Jean Claude-Juncker ma niebywałego pecha, bo w czasie jego kadencji zdarzył się Brexit. Ten pech jest bardziej wytłumaczalny, jeśli uświadomimy sobie, że były premier Luksemburga jest... trzynastym z rzędu przewodniczącym KE. Dodajmy, że szereg źródeł podaje , iż w historii Komisji Europejskiej było nie 13, a 12 szefów łącznie z obecnym ‒ nie uwzględniają one jednak tymczasowego szefa Komisji, hiszpańskiego socjalisty Manuela Marina, który przez pół roku sprawował tę funkcję po nagłym upadku skorumpowanej KE Jacquesa Santera (kolejnego ekspremiera Luksemburga) . Skądinąd to właśnie mały Luksemburg z jego paradoksalną nazwą „Wielkie Księstwo Luksemburga” w równo 60-letniej historii urzędowania Komisji Europejskiej miał aż trzech przewodniczących.

Od Hallsteina do Merkel?

Pierwszym szefem Komisji Europejskiej został Niemiec. Było to niespełna 13 lat po kapitulacji III Rzeszy, 1 stycznia 1958 roku. Walter Hallstein, chrześcijański demokrata, został wskazany przez kanclerza Konrada Adenauera. Ten urodzony w 1901 roku w Moguncji profesor prawa był szefem urzędu kanclerskiego w Bonn w latach 1950-1951. Autor tzw. doktryny Hallsteina, która zakładała faktyczny brak uznania przez ówczesną niemiecką Republikę Federalną naszego kraju w jego powojenych granicach wraz tzw. Ziemiami Odzyskanymi, a także komunistycznej NRD. Niemiec był przewodniczącym Komisji dwukrotnie, a jego druga kadencji zakończyła się z końcem czerwca 1967. Jego następca został Belg,Walon, Jean Rey. Rok młodszy od Hallsteina, zmarł również rok po nim (1983 roku). Ten liberał urodził się we francuskojęzycznym Liege, w mieście, w którym tradycyjnie skupiała się polska emigracji, przyjeżdżająca do Belgii za pracą w znajdujących się tam kopalniach i hutach. Rey miał pięciu wiceprzewodniczących, w tym Francuza Raymonda Barre (komisarz ds. ekonomicznych i monetarnych), Włocha Lionello Levi Sandri (komisarz ds. społecznych i komisarz ds.administracji), Holendra Sicco Manscholta (komisarz ds. rolnictwa), Holendra Wilhelma Haferkampa (komisarz ds. energii) i Niemca Fritza Hellwiga (komisarz ds nauki i badań oraz komisarz ds komunikacji).

Lista szefów

Kolejnym, trzecim przewodniczącym KE był Włoch Franco Maria Malfatti. Jego Komisja trwała ledwie rok i osiem miesięcy – od lipca 1970 do 1 marca 1972. Członek Democratia Christiana Włoch Malfatti był najmłodszym w historii szefem Komisji , w chwili objęcia urzędu miał 43 lata , co robiło wrażenie na tle poprzednika 66-letnego Reya. Ciekawe, że kariera Włocha nie tyle zakończyła się na szefowaniu Komisji Europejskiej, ale od tego się... rozpoczęła. Rok po ustąpieniu, w wieku 44 lat, wszedł po raz pierwszy w skład rządu Italii i w kolejnych pięciu gabinetach był ministrem oświaty pracując z premierami Mariano Rumora, Aldo Moro (później porwanym i zamordowanym przez Czerwone Brygady) i polonofilu i gorliwym katoliku Gulio Andreottim. Następnie przez pół roku, od sierpnia 1979-1980 był szefem MSZ w rządzie Francesco Cossigi, późniejszego prezydenta Włoch.

Czwartym szefem KE był pierwszy w dziejach socjalista i pierwszy Holender Sicco Manscholt. Ten sam, który był wiceprzewodniczącym drugiej w dziejach Komisji – Belga Reya. W chwili objęcia urzędu miał 54 lata. Jego ojciec był lokalnym posłem prowincji Groningen, matka, córka sędziego, była jedna z pierwszych Holenderek studiujących nauki polityczne. Absolwent Szkoły Rolnictwa Tropikalnego(sic!) gdzie nauczył się jak uprawiać tytoń (!). Pracował w Holenderskich Indiach Wschodnich, na Jawie, na plantacji, a po powrocie do Holandii założył farmę na zmeliorowanym polderze. Był najmłodszym ministrem w socjalistycznym rządzie Królestwa Niderlandów, w sumie był członkiem sześciu gabinetów. Trzeba przyznać, że był barwną postacią: w 1954 roku musiano przełożyć w parlamencie w Hadze debatę na temat holenderskiego rolnictwa, bo minister Manscholt był nieobecny – 46-letni wówczas polityk brał udział … w 200 kilometrowym wyścigu łyżwiarskim (sic!) ‒ w tak zwanym Wyścigu 11 Miast. Ale jego komisja była obok tymczasowej KE Marina w latach 1990-ch najkrótsza w historii, bo trwała raptem 10 miesięcy.

Piątym przewodniczącym Komisji Europejskiej i trzecim chadekiem był pierwszy w historii Francuz na czele KE Francois-Xavier Ortoli. Inaczej niż Włoch Malfatti, Francuz, a w zasadzie Korsykanin (urodzony w Ajaccio) był już wcześniej w rządzie Republiki: przez rok sprawował funkcję ministra finansów w rządzie D. E. Murville'a (1968-69). Od Francuza Ortoli zaczęła się stabilizacja Komisji, bo od tego czasu (styczeń 1973) kadencje aż po 1999 rok trwały po 4 lata (od pierwszej Komisji Portugalczyka Jose Durrao-Manuela Barroso kadencje KE wydłużono do 5 lat).

Pierwszy i ostatni Brytyjczyk

Kolejnym szóstym przewodniczącym KE był pierwszy i ostatni Brytyjczyk w historii (Brexit!) Roy Jenkins. Ten socjalista, syn działacza górniczych związków zawodowych był absolwentem filozofii, politologii i ekonomii Oxfordu. Artylerzysta, służył też w wywiadzie, a w 1948 roku został najmłodszym deputowanym w Izbie Gmin („Baby of the House”). Zanim w wieku 57 lat objął funkcję szefa Komisji Europejskiej był w rządach Jej Królewskiej Mości ministrem rolnictwa i parokrotnie ministrem spraw wewnętrznych. Zliberalizował prawo rozwodowe, zniósł cenzurę w teatrach oraz poparł poselskie projekty legalizacji aborcji oraz zaprzestania karania za stosunki homoseksualne (takie prawo obowiązywało w Wielkiej Brytanii jeszcze w latach 1970.), ale też był ojcem regulacji antyterrorystycznych uderzających w IRA, które pozwalały przetrzymywać podejrzanych o terroryzm w aresztach bez procesów sądowych. Do historii EWG przeszedł, bo za jego kadencji utworzono w 1979 roku Europejski System Monetarny (skądinąd jego ojczyzna do ESM nie przystąpiła...). Sześć lat po zakończeniu szefowania Komisji Europejskiej został wybrany do Izby Lordów. W latach 1980. z Labour Party przeszedł do Partii Socjaldemokratycznej, która potem współtworzyła partię liberalnych demokratów. Roy Harris Jenkins Lord of Hillhead miał jedną rzecz wspólną z Churchillem poza polityką: bardzo dużo pisał (rzecz w polskiej polityce niemal niespotykana...). Był autorem 19 książek, w tym pięciu biografii byłych premierów.

O kolejnych siedmiu szefach Komisji Europejskiej i tej, która może być czternastym w historii przewodniczącym w historii KE – za tydzień w „Gazecie Polskiej Codziennie”.

Ryszard Czarnecki

Gazeta Polska Codziennie, 28 V 2018