07.07.19, 20:26(fot. kremlin ru CC 4.0)

Rosyjskie lotnictwo ponownie zabija dzieci w Syrii!

Wojny w Libii, Syrii i na Ukrainie nie są konfliktami lokalnymi i regionalnymi. Są to teatry rosyjskich operacji wojskowych przeciwko Zachodowi. Wojna wywołana przez Putina w Syrii uderzyła rykoszetem w Europę. Setki tysięcy uchodźców są wynikiem barbarzyńskich bombardowań syryjskich miast przez rosyjskie lotnictwo. Fale uchodźców spowodowały poważny kryzys w Unii Europejskiej i stały się przyczyną rosnącej popularności skrajnie prawicowych populistów, którzy działają w interesie agresywnej Rosji.

Walki w strefie deeskalacji w Syrii z udziałem rosyjskiego lotnictwa i sił lądowych prezydenta Syrii Baszara al-Assada trwały około 20 godzin, poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Według obrońców praw człowieka, od 30 kwietnia 2019 r. w Syrii zginęło co najmniej 2152 osób.

JAK ROZPOCZĘŁA SIĘ WOJNA W SYRII

Dynastia syryjskich dyktatorów Baszszara al-Asada i jego ojca Hafiza al-Asada nigdy nie cieszyła się poparciem większości Syryjczyków. Są przedstawicielami alawitów (odłam szyizmu), najstarszej mniejszości religijnej Syrii liczącej ok. 1,95 mln, stanowiącej 11 proc. ludności. Zdecydowana większość Syryjczyków to sunnici, których jest ok. 70 proc. Pozostali to chrześcijanie i druzowie.

Hafiz al-Asad wsławił się krwawym stłumieniem protestów radykalnej partyzantki sunnickiej w mieście Hama, zabijając od 3 do 25 tys. islamistów oraz cywilów. Przy wsparciu ZSRS ustanowił brutalną dyktaturę. Tysiące opozycjonistów zostało uwięzionych. Właśnie dlatego sunici nienawidzą rządzącej mniejszości, która uzurpowała sobie władzę w tym kraju i za pomocą terroru sprawuje despotyczne rządy.

Arabska wiosna w latach 2010-2012 pokazała słabość autorytarnych dyktatur. Monolitowe reżimy Tunezji, Egiptu, Jemenu oraz innych krajów arabskich upadły jak domki z kart. Kolejne konflikty i wojny domowe doprowadziły do zmiany konfiguracji geopolitycznej w regionie. Wydarzenia te zainspirowały Syryjczyków, którzy mieli nadzieję na pokojowe przemiany w kraju. Dziesiątki tysięcy ludzi w różnych miastach Syrii wyszły na ulice, by protestować przeciwko reżimowi znienawidzonego Baszszara al-Asada, ale w marcu 2011 roku dyktator nakazał strzelać do pokojowo nastawionych demonstrantów, którzy w zdecydowanej większości nie mieli nic wspólnego z radykalnym islamizmem. Zginęły setki cywilów w całym kraju. Tak rozpoczęła się wojna w Syrii.

STRONY KONFLIKTU

W operacjach wojskowych uczestniczą siły krwawego dyktatora Baszara al-Asada (SAR), umiarkowani opozycjoniści (Wolna Armia Syrii), radykalni islamiści, Kurdowie i inni. W 2014 roku sporą część Syrii zajęli fundamentaliści, którzy ogłosili powstanie kalifatu pod nazwą Państwo Islamskie (ISIS). We wrześniu tego roku przeciwko ISIS została rozpoczęta operacja prowadzona przez koalicję pod przewodem Stanów Zjednoczonych. Rok później, we wrześniu 2015, do konfliktu po stronie Baszara al-Asada przystąpiła Rosja. W 2016 roku Turcja rozpoczęła operację wojskową na północy Syrii. Prezydent Recep Erdoğan twierdził, że jednym z celów inwazji jest obalenie reżimu tyrana Asada. Ale potem wyjaśnił, że Turcja walczy przeciwko terrorystom, a nie „konkretnej osobie”.

Z kolei główny przeciwnik Iranu na Bliskim Wschodzie – Arabia Saudyjska nie wyklucza możliwości wysłania kontyngentu wojskowego krajów arabskich do Syrii – oświadczył 17 kwietnia 2018 roku minister spraw zagranicznych Królestwa Adil al-Dżubajr na wspólnej konferencji prasowej z sekretarzem generalnym ONZ António Guterresem w Rijadzie. „Dyskutowaliśmy o wysłaniu sił koalicji antyterrorystycznej do Syrii” – powiedział szef dyplomacji Arabii Saudyjskiej, podkreślając, że decyzja zostanie podjęta, jeśli zostanie złożony wniosek – podaje Reuters.

Arabia Saudyjska ma jedną z najpotężniejszych armii w świecie arabskim (26. miejsce w rankingu Global Firepower). Siły Zbrojne Królestwa składają się z sił lądowych, morskich, powietrznych, obrony powietrznej, strategicznych sił rakietowych i gwardii narodowej. W ich szeregach służy ok 230 tys. ludzi (w tym gwardia narodowa). Do służby wojskowej są również angażowani zagraniczni najemnicy. Rezerwy mobilizacyjne to 5,9 mln osób.

źródło: jagiellonia.org

Komentarze

Prorok2019.07.8 11:42
RasPutin zywi sie krwia dzieci,to jest diabel.
anonim2019.07.8 7:14
DLACZEGO KREML SPROWOKOWAŁ WOJNĘ W SYRII Rosyjski gen. Leonid Iwaszow, szef think tanku Akademia Problemów Geopolitycznych w Moskwie, w trakcie programu „Wieczór z Władimirem Sołowiowem” w telewizji Rossija 1 ujawnił prawdziwe powody wojny w Syrii: interesy Gazpromu i groźba bankructwa Rosji. „Gdyby Rosja tam nie weszła i nie utrzymała u władzy reżimu Asada, to dziś mielibyśmy bardzo poważny problem z budżetem. Ta wojna toczy się o trzy gazociągi. W Katarze i Iranie są gigantyczne złoża gazu” – powiedział gen. Iwaszow. (Według Międzynarodowej Agencji Energii największe złoża gazu na świecie, zawierające 51 bln m sześc., czyli jedną piątą potwierdzonych zapasów gazu na globie, znajdują się w Zatoce Perskiej między Iranem a Katarem – red.). „Co gwałtownie zmniejszyłoby nasz udział w rynku gazu?” – spytał prowadzący program Władimir Sołowiow. „Tak! Pierwszy gazociąg, który chcieli budować, miał iść przez terytorium Syrii i Turcji do Europy. Turcja stałaby się głównym operatorem dostaw gazu” – odparł generał. „A więc wtargnęliśmy do Syrii, żeby zabezpieczyć sprzedaż gazu przez Gazprom?” – dopytywał dziennikarz. „Tak. Kiedy Asad w 2011 roku, nie bez naszej presji, odmówił podpisania tego porozumienia (umowy o budowie gazociągów przez terytorium Syrii – red.), to zobaczcie co się stało” – odrzekł szef Akademii Problemów Geopolitycznych. Z kolei Katar zaczął finansować syryjską opozycję, która zorganizowała masowe protesty przeciwko reżimowi Baszara al-Asada. Tak więc, Kreml sprowokował a później włączył się w wojnę w Syrii, by powstrzymać budowę gazociągów do Europy i by zapewnić Gazpromowi sprzedaż.
Krzysztof Kurzeja2019.07.8 0:37
Fronda jest aż śmieszna z tą swoją antyrosyjskością. Byłem w Syrii w marcu 2019. Syryjscy chrześcijanie, i to zarówno katolicy różnych obrządków, jak i prawosławni zgodnie twierdzą, że gdyby nie Rosja, chrześcijan w Syrii już by nie było. Widziałem zniszczoną przez muzułmańskie hordy Maaloulę, która została wyzwolona, a jakże: przez wojska rządowe syryjskie, wspierane prze rosyjskie lotnictwo. Widziałem w Damaszku oddział rosyjskiej piechoty, widziałem ludzi, którzy podchodzili do żołnierzy, klepali ich po plecach, podawali ręce, dziękowali. Wstyd Frondo, wstyd...
Konfederata2019.07.8 9:25
Frondziarze to rusofoby, kłamią i manipulują. Histeryczne ślepe wspieranie PiS i szarpanie ruskiej onucy to ich cele. Wszystko podawane w sosie niby katolickim dla złapania co pobożniejszych ale słabo główkujących czytelników.
Łukasz Katolik2019.07.7 23:21
https://ekai.pl/syryjscy-chrzescijanie-bronia-asada/
Łukasz Katolik2019.07.7 23:19
http://www.prisonplanet.pl/polityka/izrael_zbombardowal,p2009522509
JanP2019.07.7 20:38
Coś podobnego, jak tak można. Napiszcie coś o zbombardowanych szpitalach i broni chemicznej, bo już się stęskniłem za takimi njusami.
krzysztof 542019.07.7 20:45
macie fobie antyrosyjskie ,moze napiszecie o wojnach jemen afganistan
wicek2019.07.7 20:38
Jagiellonia chrzani trzy po trzy. Te arabskie wiosny to rozpierduchy które pochłoneły setki tysięcy ludzi, a miliony musiały porzucić swoje domy W Syrii był spokój teraz jest wojna, to samo w Iraku, Libii i Jemenie. Jakby tego było mało to pojawili się tam jeszcze ruscy rzeźnicy, którzy bombardują szpitale i ludność cywilną. Tam wszyscy są siebie warci i nie ma lepszych czy gorszych. Cierpią zaś niewinni ludzie.
kalinka2019.07.7 20:41
przypominam ci, że swego czasu od tzw ISIS stworzonego przez USA i Izrael Polska kupowała tanią ropę naftową
szcze na PiS i rydzyka2019.07.7 20:36
PiS zabiją dzieci pozwalając na aborcję! Oczywiście kościołowi to nie przeszkadza i zachęca ludzi ,podczas mszy, na głosowanie na tych morderców!
krzysztof 542019.07.7 20:42
pis+ muchomor ktory przyklaskuje sa odpowiedzialnui za aborcie takze to eugeniczna , kk nie jest przeciwna , krtykujac kc+ nie jest pod ich ochronnymi skrzydelkami
kalinka2019.07.7 20:32
w dniu dzisiejszym odbyła się na Białorusi defilada wojskowa, kto pamięta jak dwa tygodnie temu pisowskie pajace z Frondy na zamówienie Partii Interesu Syjonu (PIS) wysmażyli artykuł , że wojska rosyjskie udają się RZEKOMO na te defiladę a w podtekście miał nastąpić rosyjski atak na Polskę, jak można się tak ześwinić
Zerr02019.07.7 20:32
Nieśmiało przypomnę, że to 'zachód' ze swoimi lokalnymi 'sojusznikami' wywołał wojny w Syrii, Libii i Jemenie oraz przewrót w Egipcie. O mały włos nie wywołał wojny domowej w Turcji, szcześliwie wojska wierne legalnym władzom zablokowały natowskie bazy.
kalinka2019.07.7 20:38
przeczy to oficjalnej ideologicznej linii PIS gdzie merytoryczne argumenty nie mają znaczenia
wicek2019.07.7 20:39
z tą Turcją to żeś za daleko pojechał
Zerr02019.07.7 20:45
oj chyba mało uważnie sledziło sie wydarzenia https://www.defence24.pl/blokada-bazy-w-incirlik