24.04.19, 14:30

Rosyjska gra z nowym prezydentem Ukrainy

Zwycięstwo Wołodymyra Zełenskiego w wyborach prezydenckich na Ukrainie to dla Moskwy znacznie lepsza informacja niż ewentualna reelekcja Petra Poroszenki. Z punktu widzenia Kremla obecny prezydent to „partia wojny”, zaś przyszły to niewiadoma. Choć Moskwa ostrożnie podchodzi do sytuacji w Kijowie, widać że żyje tam nadzieja na nowe otwarcie w stosunkach z Ukrainą. I już Rosjanie próbują ustawiać sobie początek współpracy z Zełenskim. Z jednej strony wprowadzili sankcje na eksport ropy i paliw na Ukrainę oraz sugerują wydawanie paszportów rosyjskich mieszkańcom okupowanej części Donbasu, z drugiej mówią, że są gotowi do rozmów.

Już nazajutrz po II turze wyborów na Ukrainie na linii frontu w Donbasie separatyści zintensyfikowali ogień – zginął ukraiński żołnierz, drugi został ranny. Moskwa w ten sposób zwiększa presję na prezydenta-elekta. Wszak jedną z najważniejszych obietnic Zełenskiego jest doprowadzenie do trwałego pokoju i wstrzymania rozlewu krwi w Donbasie. Moskwa pokazuje nowemu przywódcy Ukrainy, że powinien jak najszybciej usiąść do stołu rozmów. Czyli zrobić to, czego odmawiał Poroszenko. Wstępny warunek Kremla jest bowiem jasny: Kijów musi uznać separatystów za partnerów do rozmów. Czy Zełenski na to pójdzie? Jego przeciwnicy przed tym ostrzegają i nagłaśniają wpadkę kandydata w jedynym bezpośrednim starciu Zełenskiego z Poroszenką na kilka dni przed głosowaniem, gdy rywal obecnego prezydenta nazwał separatystów „powstańcami”.

Tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów Zełenski zapowiedział „wojnę informacyjną na rzecz wstrzymania walk w Donbasie”, a za priorytetowe zadanie uznał uwolnienie jeńców znajdujących się w rękach przeciwnika. Trudno zrozumieć, jak „wojna informacyjna” ma przybliżyć koniec wojny – i tak klucz do tego leży w Moskwie. Tym bardziej dotyczy to kwestii wydania jeńców ukraińskich. Zełenski poinformował, że spotykał się z rodzicami ukraińskich marynarzy, którzy zostali zatrzymani przez Rosjan w listopadzie ubiegłego roku w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Co ciekawe, trzy dni wcześniej sprawę marynarzy poruszył też rzecznik Kremla. Dmitrij Pieskow nie wykluczył możliwości przekazania jeńców Ukrainie. Dodał, że zabiegi w tym celu prowadzi Wiktor Medwedczuk. To kolejne potwierdzenie, że Moskwa uczyniła go swoim głównym politycznym przedstawicielem na Ukrainie.

Zełenski krytykował Poroszenkę za dopuszczenie Medwedczuka do kwestii rozmów z Rosją i wymiany jeńców, a tymczasem teraz może się okazać, że sam zostanie na to skazany – bo to Moskwa wskazuje wyraźnie pośrednika. Zresztą to właśnie Medwedczuk (kandydat jego partii Jurij Bojko zajął 4. miejsce w wyborach) tuż przed II turą wyborów stwierdził, że Zełenski może doprowadzić do końca wojny w Donbasie i zajmie to kilka miesięcy. Ale oczywiście wiadomo, że prezydent-elekt musiałby zgodzić się na rosyjskie warunki. Pytanie, czy polityczny nuworysz (szczególnie w polityce międzynarodowej) nie da się złapać w pułapkę? Na pewno jego prezydentura to szansa na próbę realizacji przez Kreml tzw. planu Surkowa. Na czym on polega? Okupowana część Donbasu wraca pod formalne zwierzchnictwo Kijowa, ale z dużą autonomią i wciąż pod kontrolą ludzi wskazanych przez Rosję i lojalnych w pierwszej kolejności wobec Rosji. Donbas obciążyłby wtedy ekonomicznie budżet ukraiński i zyskałby wpływ na politykę całej Ukrainy. Udział w wyborach mieszkańców regionu i miejscowej elity oznaczałby obecność silnej prorosyjskiej frakcji w ukraińskim parlamencie. To mogłoby zablokować na dobre dążenie Ukrainy do NATO i UE.

Z tego zagrożenia zdają sobie w Kijowie od dawna, ale nie wiadomo, czy Zełenski nie zagra populistycznie i nie pójdzie na taki układ. Będzie mógł wtedy wyborcom powiedzieć, że oto spełnił jedną z najważniejszych obietnic: zakończył wojnę. Na to liczą w Moskwie. Wykonując ostatnio kilka nieprzyjaznych kroków, jedynie podbito stawkę w negocjacjach z Zełenskim. Putin liczy na to, że ogra nowego prezydenta Ukrainy. Dlatego premier Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że szansa na poprawę stosunków wymaga „pragmatycznego podejścia”, wiceszef MSZ Grigorij Karasin wskazał, że obywatele Ukrainy głosowali za zmianami, a rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa napisała w niedzielę wieczorem na profilu na Facebooku, że „Ukraina może dokonać resetu”.

Warsaw Institute

Komentarze

Dzieci2019.04.24 16:57
Dzień 6. nowenny do Miłosierdzia Bożego 🌳 💐 👪 🏠 💫 ✝ Dusze ciche i pokorne i dusze małych dzieci Dziś sprowadź mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do serca mojego, one krzepiły mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski. Łaskę moją jest zdolna przyjąć tylko dusza pokorna, dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem. Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział: uczcie się ode mnie, żem cichy i pokornego serca – przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci. Dusze te wprowadzają w zachwyt niebo całe i są szczególnym upodobaniem Ojca niebieskiego, są bukietem przed tronem Bożym, którego zapachem sam Bóg się napawa. Dusze te mają stałe mieszkanie w najlitościwszym Sercu Jezusa i nieustannie wyśpiewują hymn miłości i miłosierdzia na wieki. Prawdziwie dusza pokorna i cicha Już tu na ziemi rajem oddycha, A wonią pokornego jej serca Zachwyca się sam Stwórca. 🏠🌳
lolek kremowka2019.04.24 15:31
Postawa Polski podczas rokowań prowadzonych jesienią 1920 r. z bolszewikami do dziś jest pamiętana przez Ukraińców jako wiarołomstwo. „Zdradą w klasycznym rozumieniu” nazwał ją wybitny publicysta i historyk Iwan Kedryn-Rudnycki. My tak na to nie patrzymy - MY POLACY NIE ZDRADZAMY PRZECIEŻ!!! MY JEDYNIE ZMIENIAMY ZDANIE, TO CI ZDRADZENI ZDRADZAJĄ A NIE MY!!! :) Traktat ryski, a zwłaszcza poprzedzające go uznanie BSSR i USSR, stanowił jawną zdradę ukraińskiech i białoruskich sojuszników przez Polskę. Tak też był traktowany w okresie międzywojennym, także przez wielu Polaków. Piłsudski miał za co przepraszać... O wiele groźniejsze okazały się ustępstwa polityczne. Duży błąd został popełniony zaraz na początku. Strona bolszewicka przedłożyła uprawnienia do prowadzenia rokowań z Polską w imieniu republik białoruskiej i ukraińskiej. Zgadzając się na to, zakwestionowaliśmy prawo tych państw do niepodległego bytu, o co bardzo zabiegał w swoich koncepcjach federacyjnych marszałek Piłsudski. Po prostu zdradziliśmy swoich sojuszników. Po stronie Rzeczpospolitej w czasie wojny polsko-bolszewickiej walczyła blisko 70-tysięczna armia sojusznicza. Najliczniejsze były oddziały Ukraińskiej Republiki Ludowej, dowodzone przez atamana Semena Petlurę. Liczyły one 40 tys. żołnierzy i oficerów. Na froncie biły się wzorowo. Kto dziś w Polsce pamięta, że na przykładZamościa broniły przed bolszewikami oddziały ukraińskie gen. Jurko Bezruczki? Oprócz Ukraińców, po stronie polskiej walczyły oddziały białoruskie gen. Stanisława Bułaka-Bałachowicza oraz oddziały Kozaków. Ludzi tych sprzedaliśmy w Rydze. Po podpisaniu traktatu żołnierzy ukraińskich trzeba było internować w obozach. To właśnie wtedy zniesmaczony Piłsudski odwiedził Ukraińców w Szczypiornie, wyszedł przed szereg niedawnych sojuszników i powiedział: „Panowie, ja was przepraszam. Ja was bardzo przepraszam”.
Polak Ateista Dumny Gej2019.04.24 14:32
Zwryrodniały 👿katolicki👿 ksiądz-bydlak zaatakował geja w kościele, zdarzenie zostało nagrane https://www.facebook.com/watch/?v=421697275308089 https://www.tvn24.pl/plock-kontrowersyjny-grob-panski-interweniowala-policja,929944,s.html Ma szczęscie bydlak, że nie trafił na mnie. Na miejscu Mateusza zdzielibym tego psychola po mordzie. Katole z propagandą nienawiści nie mogą się powstrzymać nawet w święta....
asia2019.04.24 14:41
Protest nauczycieli: To już bunt, nie zwykły strajk - grzmi "Gazeta Wyborcza". Tymczasem w sieci pojawiają się apele zaniepokojonej młodzieży o swoją przyszłość. Uczniowie proszą o zawieszenie strajku na czas matur: ,,Prosimy was o zawieszenie strajku za czas klasyfikacji i nie utrudnianie nam przystąpienia do matur. Rozumiemy wasza walkę, popieramy was”. Strajk nauczycieli przyjmował różne formy - były występy, przebieranki za krowy, ale także udzielanie płatnych korepetycji w trakcie protestu, czy po prostu odpoczynek w domu, zamiast pobytu w szkole. Było szkalowanie niestrajkujących nauczycieli i tych, którzy chcieli pomóc przy egzaminach. Była nauczycielka, która bezczelnie odpowiedziała uczniom zaniepokojonym o swoje matury, że "też nie wie, co z będzie z jej wakacjami". Taki obraz strajku przejdzie do historii. Niestety.
Polak Ateista Dumny Gej2019.04.24 14:32
🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈 Trwa zbiórka dla Mikołaja wyrzuconego z domu przez matkę katoliczkę i ojczyma jednocześnie oprawcę Mikołaja. Chrześcijańscy zwyrodnialcy wyrzucili z domu 18-letniego syna z powodu orientacji seksualnej. Powiedz STOP katopropagandzie! Ludzie dobrej woli wpłacili dla Mikołaja już ❤️10960zł!❤️ - - -> https://zrzutka.pl/mikolajowi-na-start "Pewne małżeństwo, które przeczytało o Mikołaju na Facebooku, zaoferowało mu pokój w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu na Powiślu za kwotę na tyle niską, że Mikołaja stać jest na to by uzyskać upragnioną niezależność. Renta po ojcu i alimenty o które będzie występował wystarczą w tej sytuacji na to, by dopóki się uczy mógł żyć godnie. Dla Mikołaja jest to bardzo ważne". Mikołaj jest również ofiarą ponad 10-letniej przemocy domowej ze strony ojczyma, na co była milcząca zgoda jego matki. Padł też ofiarą wielu innych nadużyć. Na co zostaną przeznaczone pieniądze? Pokój Mikołaja jest pusty, jest potrzeba zakupienia podstawowych rzeczy, potrzebne są także środki, by do czasu przyznania alimentów Mikołaj mógł jakoś funkcjonować." 🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈🌈