Prof. Środa: Grzech pierworodny Biedronia - zdjęcie
03.07.19, 09:20(fot. wikipedia/ flickr/Lukas Plewnia)

Prof. Środa: Grzech pierworodny Biedronia

3

Lewica wciąż nie może pogodzić się ze zdradą, jakiej dopuścił się Robert Biedroń. Chodzi o start Wiosny w koalicji z Platformą Obywatelską.  W najnowszym wpisie na Facebooku prof. Magdalena Środa kolejny raz odnosi się do lidera Wiosny. Według niej, "grzechem pierworodnym Biedronia było zerwanie (polityczne) z Barbarą Nowacką"

- Projekt parytetowego przywództwa był bardzo dobry. Wiosna byłaby mniej gwiazdorska bardziej obywatelska i merytoryczna. Ale Anaszewicz był przeciw. Nie mógł przecież promować i Nowackiej i bliskiej mu Spurek. Drugim grzechem było totalne wyalienowanie szefa, który perorował w świetle błysków fleszy i spadającego confetti, a jego ludzie stali w cieniu bez głosu. Gdy media chciały zaprosić kogoś z Wiosny, a Robert właśnie podróżował, nie zapraszano nikogo, bo nikt nie wiedział kto jeszcze jest w tej partii - pisze feministka

- Był moment gdy Anaszewicz (a za nim Biedroń, bo taka była kolejność) był przeciw priorytetowi praw kobiet, bo to "marginalizowało Roberta". Lepsze było rozsiewanie plotek o jego twardych rozmowach z Balcerowiczem. Gdy sondaże pokazywały inaczej, miejsce dla praw kobiet się znalazło. To Anaszewicz podjął decyzję, by partia stała się wylęgarnią jednej gwiazdy: Biedronia i, doprawdy trudno było wśród spektakli go promujących zobaczyć kogokolwiek innego. Prócz Biedronia Anaszewicz promował Spurek, która nigdy nie była aktywna ani w Kongresie Kobiet ani w działaniach bezpośrednio promujących prawa kobiet, jednak w ciągu kilku miesięcy kampanii stała się gwiazdą "od przemocy". Zapytajcie jednak komu pomogła, a nie co napisała czy wygłosiła na wiecach. - dodaje

- Przez lata proszona o wsparcie prawnicze, udział w aktywnościach organizacji pozarządowych twierdziła, że jest pracownikiem administracji publicznej i nic nie może, potem porzuciła biuro RPO, co jak sądzę było moralnym i politycznym skandalem, by zrobić karierę w partii jakby dla niej wymyślonej. To wspaniale, że kobiety stać na taki rodzaj agresywnej polityki nastawionej na własną karierę. Biedroń był za mało samodzielny i wbrew wielu ostrzeżeniom poddańczo wpatrzony w swego doradcę. Straciliśmy na tym wszyscy. . - podsumowuje Środa

 

bz/FB

Komentarze (3):

PMP2019.07.3 10:07
Taka specjalistka od dżenderów pani Środa a nie wie, że homoskesualizm często występuje z narcystycznym charakterem.
Cogito ergo sum2019.07.3 9:59
Wiosna jest wymyślonym socjotechnicznym projektem pod publikę dla łowienia leszczy. Podobnie było z Nowoczesną, Ruchem Palikota czy Korwinem. Nie chodzi o rozbudowę partii, szerzenie idei ale to były trampoliny dla kariery kilku osób. Plankton się nie liczył. Dziwne, że pani Profesor się nie połapała. Wystawia to jej złe świadectwo jako działaczce.
PMP2019.07.3 10:10
O, dobrze że wrzucułeś do tego zbioru partię KORWIN, bo to rzeczywiście kołeczko adoracji egotyka a łowią na pseudoprawicowe hasło "wolności", które jest niczym innym jak "prawicową" wersją "róbta co chceta".