Prof. Krystyna Pawłowicz dla Fronda.pl: Maciej i Jerzy Stuhrowie to dzieci „Wyborczej”, lewactwa i TVN - zdjęcie
03.11.14, 13:15Jerzy i Maciej Stuhrowie na okładce "Newsweeka" (fot. media)

Prof. Krystyna Pawłowicz dla Fronda.pl: Maciej i Jerzy Stuhrowie to dzieci „Wyborczej”, lewactwa i TVN

22

Prof. Krystyna Pawłowicz, PiS: Wywiad dla „Newsweeka”, jakiego udzielili Maciej i Jerzy Stuhrowie jest perfidny i nieuczciwy, nawet gorszy w swej wymowie, niż wywiad udzielony „Więzi” przed Donalda Tuska w 1989 roku. Były premier wychował się w rodzinie z niemieckimi korzeniami i mogę uwierzyć w jego poczucie, że Polska to nie jego miejsce. Zresztą, wszystko wskazuje na to, że on wciąż tak czuje i konsekwentnie realizuje to w polityce polskiej. Jest oczywiście nieuczciwe, że Donald Tusk, mając takie głębokie subiektywne przekonanie o swoim wykorzenieniu, starał się o zdobycie władzy w Polsce, zasiadał w polskim Sejmie, był polskim premierem. Skoro tak trwale nie kocha Polski (słów z 1989 roku nigdy nie odwołał), to nie miał moralnego prawa kierować sprawami Polski, gdyż przysięga przywódców obejmuje przyrzeczenie robienia wszystkiego dla dobra państwa, którym się kieruje. Moim zdaniem, premier Tusk nigdy Polski nie kochał, nie kocha, czego zresztą nie ukrywał. Jego wynurzenia jestem więc w stanie uznać za szczere, ale jednocześnie nie miał on moralnego prawa do bycia polskim premierem. Mając takie antypolskie przekonania, sprawując swój urząd, działał przeciwko interesom Polski. Ważny był dla niego interes prywatny albo interes partii.

Maciej i Jerzy Stuhrowie na fali histerii antypolskiej, którą wywołały środowiska lewackie i „Gazeta Wyborcza” oraz polityka unijna, obudzili się i teraz narzekają na Polskę. To dzisiejsze narzekanie nie jest przekonujące, jest pozbawione autentyzmu, wygląda na sytuacyjne wyrachowanie i dostosowanie się do lewackich mód. Do tej pory Polska obu panom nie przeszkadzała. Grali w polskich filmach, czerpali związane z tym wszelkie korzyści pełną garścią. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek angażowali się w jakąś patriotyczną działalność. Dziś krytykują Polaków, wytykając im na przykład płytki katolicyzm i picie piwa. Ale przecież większość Polaków, podobnie jak większość katolików, to nie są teologowie. Większość katolików ma dość proste pojmowanie religii, co akurat w oczach Pana Boga zdaje się być najlepsze, bo przecież mamy być jak dzieci. Nie każdy musi być teologiem! A że Polacy mogą iść na piwo prosto z kościoła? No cóż, a czy panowie Stuhrowie nie pija piwa? Jeśli ponad 90 proc. Polaków przyznaje, że są katolikami, to czy to oznacza, że od razu mamy mieć w Polsce 90 proc. abstynentów?

Bezmyślne pomawianie przez obu panów Stuhrów Polaków o rażący antysemityzm to powtarzanie kolejnego wymysłu „Wyborczej”, która podżega przeciwko Polsce, Polakom, polskiej tradycji, historii, Kościołowi przy różnych okazjach. Panowie Stuhrowie mówią o antysemityzmie Polaków, a czy podają jakoś konkretny przykład? W tym samym czasie nie razi ich prawdziwy, groźny, i antysemityzm we Francji czy w Niemczech. We Francji na przykład trwa exodus Żydów, skąd uciekają oni, padając często ofiarami przemocy. Takie są francuskie dane statystyczne. Podpalane są samochody, sklepy, podpala się synagogi, niszczy żydowskie cmentarze, a panowie Stuhrowie tego nie widzą! W Polsce mamy do czynienia z abstrakcyjnym, teoretycznym antysemityzmem kreowanym na doraźne potrzeby polityczne przez „Gazetę Wyborczą”.

Skoro obu aktorów denerwują biskupi, którzy napominają Polaków, to znaczy, że odrzucają oni całą esencję polskości, wiarę. Hierarchowie tłumaczą nam prawdy wiary, a że krytykują? W sytuacji, w której Polska pogrąża się w odmętach lewactwa, genderyzmu i innych ideologii, muszą przecież krytykować to, co złe. To, co im tak przeszkadza, to przecież dla nas zrządzenie Opatrzności, że mamy jeszcze biskupów, którzy potrafią coś odważnie wypomnieć, nie przytakują władzy i nie schlebiają tym, którzy są wykorzenieni. Dzięki Bogu, że mamy abp Gądeckiego, abp Hosera, redemptorystów i kilku innych odważnych biskupów, którzy dzięki swojemu „ględzeniu” i krytykowaniu potrafią utrzymać nas na dobrej drodze.

Panowie Stuhrowie najwyraźniej nie czują się Polakami. Denerwuje ich wszystko, co stanowi istotę polskości. Czy sami się wykorzenili? Trudno powiedzieć, ale dostrzegam w tym wywiadzie antypolską i antykatolicką histerię. Mówienie o histerycznym patriotyzmie to obraza polskości. Oni nie kochają Polski, nie czują Kościoła. Nie pamiętam, czy ci panowie grali w filmach bądź sztukach, których motywem była historia Polski, nasi bohaterowie... Tym wywiadem Stuhrowie dowodzą, że nie mają we krwi Polski, nie czują jej, nie kochają. To dzieci „Wyborczej” i środowisk unijno-lewackich, które drażni każdy pierwiastek narodowy, patriotyczny i kościelny. Obaj aktorzy się kompromitują. Jestem zdumiona, że Jerzy Stuhr zdecydował się na taki krok pod koniec swojej kariery. Młodszy aktor brał udział w filmie, który jest jednym wielkim, fałszywym, nieuczciwym oskarżaniem Polski („Pokłosie”), więc najwyraźniej przesiąkł tymi kłamstwami. Nigdy wcześniej nie uskarżali się na antysemityzm. Być może dobrze płatne role życia dostaną w środowiskach antypolskich i antykatolickich.

Wywiad dla „Newsweeka” to przejaw prawdziwej histerii właściwej dziś unijnemu, obyczajowemu lewactwu i niezwykle szkodliwej kontrkulturze. Stuhrowie to dzieci lewactwa europejskiego i polskiego, żywione teoretycznym antysemityzmem oraz najprawdziwszym antypolonizmem i antykatolicyzmem. To ludzie, jak podejrzewam, bezideowi. Dziś w Polsce drażni ich polskość. Bardzo im współczuję, bo żyją już tyle lat w Polsce, a dopiero teraz zaczyna im ona przeszkadzać? Polska nie przeszkadzała Jerzemu Stuhrowi, kiedy w czasie PRL grał we wszystkich możliwych filmach, zyskał wielką popularność wśród polskiej i żył w bardzo dobrych warunkach finansowych. Myślę, że aktor, być może słabo w polskości zakorzeniony, ale to się wynosi z domu, ulega dziś niewdzięcznej histerii lewackiej politycznej poprawności. Nie jest sztuką atakować Polskę, kiedy wielu wrogów to robi. Mam prośbę do panów Stuhrów, aby Ojczyźnie, która ich żywiła i ustawiła w życiu, czyli Polsce, odpowiedzieli na starość minimalną wdzięcznością, skromnością i opanowaniem negatywnych, sztucznie kreowanych emocji.

Rozm. MaR

Komentarze (22):

anonim2014.11.3 13:29
"Prof. Krystyna Pawłowicz, PiS" A skąd wam się wzięło to "prof."? Przecież pani Pawłowicz nie ma tytułu naukowego profesora. "Większość katolików ma dość proste pojmowanie religii" Innymi słowy - nie mają pojęcia, w co wierzą. Ciekawe, ile osób byłoby w stanie poprawnie odpowiedzieć na pytanie czym jest dogmat o niepokalanym poczęciu. "co akurat w oczach Pana Boga zdaje się być najlepsze" Od kiedy pani Pawłowicz ma prawo wypowiadać się w imieniu Boga? "Jeśli ponad 90 proc. Polaków przyznaje, że są katolikami" Za to kościoła co niedzielę chodzi 39% (według ISKK). Co jest ważniejsze - deklaracje, czy czyny?
anonim2014.11.3 13:50
@ AnitaF, o takich ktorych kompletnie nie zrozumiala. Bowiem cytowane byly w oderwaniu od kontekstu wypowiedzi Tuska (chodzi o slowa:,,polskosc to nienormalnosc``).
anonim2014.11.3 13:56
@Schikaneder Licealiści też tytułują swoich nauczycieli "profesorami" (a przynajmniej było tak za moich czasów), tylko co z tego?
anonim2014.11.3 13:58
To jest dużo prostsze niż się wydaje. Kasa i uznanie. Jeżeli okazało by się, że Stuhrowie to patrioci, ortodoksyjni katolicy, mogłoby się okazać, że nie są tak "wielkimi aktorami", a to wiązałoby się ze stratami finansowymi... już starożytni Grecy z pogardą odnosili się do aktorów. Życie każdego dnia pokazuje, że mieli rację... I te ciągle stylizowane na intelektualistę zdjęcia Pana Jerzego. To rączka podpierająca brodę i zamyślone spojrzenie, to modne za kilka tysiaków okularki w zamyśleniu ciamkane w ustach. A potem wywiad i okazuje się że kupa. Nie ma się nic mądrego do przekazania i wciąż szokuje się ignorancją. Panowie zaraz zaczną podważać prawa fizyki kwantowej, bo niby czemu nie? Po co to wszystko? Autorytetem moralnym się JEST a nie odgrywa się go. Szkoda trochę, bo aktorami są naprawdę niezłymi, ale gdzieś mi ten niesmak zostanie.
anonim2014.11.3 14:00
Skąd to ponad 90% katolików w Polsce? Przecież ich jest ok. 86%, a z roku na rok ta liczba spada.
anonim2014.11.3 14:35
"Do 2011 roku byłam profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Warszawskiego. Obecnie wykładam w Wyższej Szkole Administracji w Ostrołęce" http://krystynapawlowicz.pl/index.php/o-mnie/ czyli sama mówi jak jest a lewackie ścierwa mają to gdzieś
anonim2014.11.3 14:38
Uwielbiam czytać wypowiedzi tych wszystkich srających na Polskę i mówiących jak im niedobrze tutaj, którzy jakimś dziwnym trafem wiecznie z tej obesranej przez nich Polski nie mogą wyjechać.
anonim2014.11.3 15:37
jak to szczury mają we zwyczaju ...uciekają z tonącego okrętu
anonim2014.11.3 15:57
@Schikaneder Krytykuję substancję, przy okazji poruszając kwestię poboczną. Ale OK, masz rację. Na stronie http://krystynapawlowicz.pl/index.php/o-mnie/ czytamy: "Jestem prawnikiem, nauczycielem akademickim, dr hab. profesorem w Wyższej Szkole Administracji Państwowej w Ostrołęce" I teraz strona uczelni: http://www.wsap.com.pl/uczelnia/kadra dr hab. Krystyna Pawłowicz, prof. nadzw. WSAP A więc faktycznie.
anonim2014.11.3 17:07
To Jerzy Stuhr jest naukowcem??? Lewacy to jednak kompletne bezmózgi.
anonim2014.11.3 17:29
Panie Jurku, kiedy WRESZCIE będzie sequel SEKSMISJI? Tyle lat już minęło, może Maciek mógłby już zagrać???
anonim2014.11.3 17:30
Panie Jurku, kiedy WRESZCIE będzie sequel SEKSMISJI? Tyle lat już minęło, może Maciek mógłby już zagrać???
anonim2014.11.3 18:59
Nieciekawa rodzinka te Sztury. Ciekawe czy starsi bracia w wierze wyznaczyli im rolę jaką grają, czy też są po prostu plugawi z serca?
anonim2014.11.3 19:03
Shturowie to nade wszystko głu..pki. Jak już coś powiedzą to jeszcze gorzej niż Komorowski.
anonim2014.11.3 19:31
prof. Pawłowicz w merytoryczny sposób uzasadnia, dlaczego Stuhrowie są antypolakami, ale lemingi czepiają się jak zwykle kwestii drugorzędnych dotyczących jej tytułu naukowego;
anonim2014.11.3 21:04
@SaraL; Kościół zawsze jednoczył Polaków, w czasach niewoli dawał przestrzeń wolności. Najgorsze w Polsce jest lewactwo - zazwyczaj sowieckiego wypierdu - przyczyna nieszczęść naszej Ojczyzny. Lewaków trzeba by z Polski wyrzucić.
anonim2014.11.4 9:51
Dziwny profie Krystyno. Chwalisz się stopniem naukowym żeby nadać sobie więcej powagi w wypowiadanej opinii żeby inni uważali Cię za autorytet w sprawach religijnych. Razi mnie twoja pycha i brak pokory, Czy ty czytasz Pismo Święte czy ty znasz Słowa Boże tam mówiące? Pisząc publicznie taką faryzejską opinię o aktorze który mówi od serca co widzi i co go boli, nie pochylasz się nad poruszanymi tematami tylko krzyczysz; ukrzyżujcie go, bo on be, bo pokazuje gdzie jest zło. Ty, jesteś największym złem w naszym kościele które go niszczy, nie ten który krytykuje i pokazuje zło które weszło do naszego kościoła. Poczytaj sobie trochę np. o. Wołoszyna to może zmądrzejesz i przestaniesz się tak niemądrze wypowiadać !!!
anonim2014.11.4 12:10
Bo Panowie Stuhrowie wiedzą, że aby się oczyścić i iść do przodu trzeba najpierw przyznać się do winy. Po raz kolejny paradoks: najbardziej żarliwi katolicy tego nie wiedzą i co gorsza potępiają....
anonim2014.11.4 17:08
A to mocno nieuczciwe chwyty Grzechola: "Większość katolików ma dość proste pojmowanie religii" - Innymi słowy - nie mają pojęcia, w co wierzą. Ciekawe, ile osób byłoby w stanie poprawnie odpowiedzieć na pytanie czym jest dogmat o niepokalanym poczęciu. > Mają pojęcie, mają. Wierzą i wiedzą w Kogo wierzą. Proste pojmowanie religii a brak pojęcia w co się wierzy, to jednak dalekie od siebie zwroty, prawda? Szpanowanie wiedzą jak faryzeusze nie przybliża do Pana Boga. Pewnie, że jeszcze lepiej wiedzieć. Ale najpierw wierzyć. "co akurat w oczach Pana Boga zdaje się być najlepsze", Od kiedy pani Pawłowicz ma prawo wypowiadać się w imieniu Boga? > W tej kwestii pani Pawłowicz Pana Boga niemal cytowała - zgodnie z przesłaniem, nie musiała więc być tu w jakiejś szczególnej roli. "Jeśli ponad 90 proc. Polaków przyznaje, że są katolikami" Za to kościoła co niedzielę chodzi 39% (według ISKK). Co jest ważniejsze - deklaracje, czy czyny? > Tu zupełnie pomieszałeś tematy i pojęcia. Aż niewiarygodne, że celowo, bo tak to głupie. Może przyznawać się 90%, a do kościoła w niedzielę chodzić 39%. Sprzeczność tu widzisz jakąś? Te 51% jest co najmniej niedoskonała w swojej wierze, ale coś jednak deklaruje. Ma prawo. 90% facetów deklaruje, że są kibicami piłki nożnej, ale na stadionach nie uświadczysz tego, prawda? Czy jest tu sprzeczność?? Zamiast "ale" wpisz sobie czasem "i". A będziesz dzięki temu bardziej otwarty na rzeczywistość i mniej napastliwy do ludzi. pozdrawiam.
anonim2014.11.5 15:00
[email protected] i zgraja hien "to może zmądrzejesz i przestaniesz się tak niemądrze wypowiadać !!!"
anonim2014.11.6 11:37
krytykanctwu stopnia naukowego pani Pałwowicz polecem skoncentorwac się na profesurze Bartoszewskiego, on ma chyba maturę tylko ! w tym temacie sobie pogadajcie. Natomiast wielki szacunek i uznanie dla pani profesor Pawłowicz. Caryca Katarzyna do swojego ministra ... Caryca Katarzyna do swojego ministra Panina . . . "Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją "milczących psów", którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa...." ."Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność."...././ Ileż w tym prawdy !
anonim2014.11.9 22:39
Jeśli "wzorcem" Polki ma być Pawłowicz to ja rzeczywiście dziękuję. Jakim prawem pytam tacy zaprzanćy jak ta pożal się boże profesor wypowiada się jako jedyny "sprawiedliwy" ?