27.10.13, 20:29fot. źródło: Fundacja Form i Kształtów

Podobno Fronda chce spalić Rutkowską na pluszowym krzyżu?

Pani Izo, my nie palimy nikogo na pluszowym krzyżu. Naprawdę! Ale do rzeczy!

Iza Rutkowska to człowiek-instytucja, kieruje Fundacją Form i Kształtów. Pani Iza przygotowała nowy happening, który miał miejsce we wrześniu. Jest to 6-metrowy MIŚ, pluszowy, ważący 200 kilogramów, który przemierzał warszawskie ulice i miejsca. „Chciałam, aby dzięki niemu przestrzeń publiczna zamieniła się w dom, w którym się bawimy. Ale to raczej zabawa dla dorosłych. Stajemy przed misiem i nagle wracamy do siebie z dzieciństwa, do swoich pierwszych emocji. Nawet jeśli ktoś próbowałby go zaatakować, zadziałałby jak lustro” – mówi o pomyśle Rutkowska.

Co miała artystka na myśli wysyłając Misia w przestrzeń publiczną? „Poprzez ten projekt chciałam zwrócić uwagę na istniejącą przestrzeń publiczną - jak się w niej czujemy? Co jest w niej nie tak? I dlaczego?”. I jakie wnioski z owej akcji? Rutkowska mówi: „Przestrzeń publiczna w Polsce jest zawalona "ciężkimi" pomnikami - krzyże, żołnierze. Nie chodzi o to by je wyburzać, mam szacunek do pamięci o wojnie. Ale jestem trochę zmęczona pomysłami typu pomnik smoleński, w których przemyca się ideologię. Mam 30 lat, moje dzieciństwo było szczęśliwe, wspomnienie komuny to między innymi Pewex, którym teraz się ekscytujemy na nowo”. No cóż, pani Izo, współczuję strasznie, że panią przytłacza przestrzeń polskiej martyrologii. Niestety, to jest Polska, kraj specyficznej i awangardowej duszy, dlatego ma Pani prawo wyprowadzić Misia na ulice. Naprawdę. To, że nie lubi Pani krzyży w miejscach publicznych świadczy o tym, że jest Pani ignorantką. Nie daje Pani prawa do publicznej ekspresji ludziom wierzącym, to raz. Po drugie dlaczego Panią rani krzyż? To jest symbol miłości, ofiary i odkupienia, czyli tego co każdy człowiek uznaje za obiektywne dobro, coś co powoduje dobro i nim się staje. Albo Pani ma totalnie zafiksowanie na punkcie antyklerykalnym (co powoduje, że będzie Pani oceniana w ten a nie inny sposób), albo jest Pani nieuczciwa w swoim postępowaniu. Przecież domaga się Pani wolności, poszanowania przestrzeni publicznej dla wszystkich ekspresji twórczych. Czyli…?

Z rozbawieniem przeczytałem wypowiedź Pani Rutkowskiej na temat … Frondy. Oto co mówi:” Bałam się również reakcji na misia. Oberwałam już za swój pierwszy projekt "Plac Zbawiciela" - tworzyły go kolejne stacje do zabawy dla dzieci. Ale to nazwa projektu wywołała oburzenie - dostawałam dziwne telefony z Frondy, usłyszałam, że spłonę na pluszowym krzyżu, bo obrażam uczucia religijne chrześcijan. Bardzo to przeżyłam - nie mam w sobie potrzeby atakowania religii. Może teraz spalą mnie na misiu!”.

Pani Izo, nikt Pani nie będzie palić. Naprawdę. Ma Pani jakieś urojone wyobrażenie o ludziach religijnych, czy mediach z nurtu konserwatywnych. My naprawdę nie będziemy ścigać Misia. Niech Pani uwierzy. Za to proszę o pewną małą konsekwencję Pani myślenia i oceniana. Mówi Pani, że „nie mam w sobie potrzeby atakowania religii”, a Pani działalność artystyczna właśnie dochodzi do tego momentu, że zaczyna Pani pomstować na religię w przestrzeni publicznej. Trochę więcej konsekwencji, poproszę. A Pani Miś, cóż ogromne to i pluszowe i chyba zbędne w przestrzeni publicznej!

Sebastian Moryń

Komentarze

anonim2013.10.27 22:56
Kolejny Miś w przestrzeni publicznej ? Czy on tez jest na miarę naszych możliwości??
anonim2013.10.27 23:02
Bareja czytając wasze wpisy miał by nie zły materiał do filmu mam propozycję na tytuł POMIś albo LewaMIś
anonim2013.10.27 23:42
W jakim celu budować place zabaw dla dzieci? a kasiora z tego będzie jakaś ? u mnie gmina sprzedała plac zabaw z boiskiem i teraz tam stoją domy. Dzieciaki teraz na ulicy się bawią.
anonim2013.10.27 23:51
Takie (może naiwne) pytanie. Czy "artystka" wykonała tego misia za swoje czy za publiczne pieniądze ??? Jeżeli za swoje i na swoim placu to jej sprawa (może sobie stawiać nawet tuzin miśków) ale jeśli za pieniądze podatnika - to jest to kolejny przykład "gospodarności" Bufetowej
anonim2013.10.28 0:03
Trooooole, Trooooole, wesole trole Siedza na Frondzie, wala jabole...
anonim2013.10.28 0:48
A mnie się ten miś nie podoba. Niby artystka, a zaśmieciła przestrzeń. Czy ona jest wnuczką Barei? Nie jestem też pewien, czy to nie jest plagiat, bo ćwierćinteligenctwo na pewno. Do histerycznych obrońców placów zabaw dla dzieci: 1) po co tyle placów zabaw jak nie ma już aż tyle dzieci? Mis też dzieci nie przymnoży. 2) czy zamiast takiego misia nie lepiej by było zrobić naprawdę dobry i bezpieczny plac zabaw dla dzieci (zabezpieczony przed psami, kotami i ich odchodami). PS. kocham dzieci i zależy mi, by miały gdzie się bezpiecznie bawić.
anonim2013.10.28 2:18
Krzyże mogą tej pani do upojenia przeszkadzać, ale ustawienie w parku potencjalnie niebezpiecznej, ważącej 200 kg zabawki dla dzieci wymaga nie tylko wizji artystycznej, ale także odbioru technicznego jako właśnie takiej zabawki. Zwykłe zwalenie na ziemię takiego kloca w żadnym wypadku nie spełnia wymogów dla urządzeń placów zabaw.
anonim2013.10.28 3:11
To wszystko dlatego, że w moim pokoleniu na ASP przyjmowano na szachrajskich zasadach, a raczej bez zasad dzieci różnych komuchów, u nas na ASP w Krakowie oceniam, że było tego w porywach ponad połowa, oni potem dostawali asystentury i robotę, teraz są profesorami, nic dziwnego że krakowska ASP w ciągu 20 lat spadła w rankingu z europejskiej czołówki na koniec. Polska jest zadłużona po uszy, w kraju nędza, a tu jakieś q.wa misie. Infantylizm i brak talentu.
anonim2013.10.28 7:18
Kolejna artystka-histeryczka, do tego z inklinacjami do konfabulacji. Pani Izo kochana, my nie palimy na stosach! Spoko. Obdzieranie ze skóry, nabijanie na pal, łamanie kołem to tak ale stosy, nigdy! ;)
anonim2013.10.28 7:41
Zadziwiające jest że gdy z wielkiej sztuki zostaje tylko sztuk. (dowolna liczba pojedyncza), dorabia się ideologię, a nie prościej zaprezentować samą ideologię i nie męczyć siebie i innych swoimi wypocinami.
anonim2013.10.28 7:44
tnijcie tych lewackich troli!
anonim2013.10.28 8:37
to od kiedy Fronda ma telefon????
anonim2013.10.28 8:40
Czy dzisiaj artyści rzeczywiście nie mają nic do powiedzenia poza jakimiś głupawymi happeningami, które ze sztuką raczej nie mają dużo wspólnego
anonim2013.10.28 10:06
Przestrzeń publiczna, proszę pani „artystki”, to jest zawalona bankami. Jak wyjdę na miasto, to wszędzie banki i pożyczki, gdzie te krzyże i pomniki? Oślepłem? Ale banki jak w Szwajcarii.
anonim2013.11.1 20:47
@lachim - No ba! Ale zobacz, jakie to symptomatyczne - oba to misie, tyle że ten PRLowski był ze słomy ale latał podczepiony pod śmigłowiec, zaś współczesny jest z pluszu i spokojnie siedzi w parku. Alegoria, panie!