27.10.17, 16:05Screenshot YouTube

Podkomisja smoleńska potwierdza gwałtowny wzrost temperatury w Tu-154M

Podkomisja smoleńska poinformowała dziś w komunikacie, że polski rejestrator w rządowym Tu-154M zapisał serię gwałtownych zdarzeń, takich jak chwilowe załamania przyspieszeni pionowego oraz bocznego, a także skokowy wzrost temperatury.

Podkomisja potwierdziła tym samym informacje, jakie znalazły się w ostatnim numerze „Gazety Polskiej”. Informowała ona wówczas o znajdującym się w jednym z rejestratorów zapisie dot. gwałtownego, niewytłumaczalnego wzrostu ciepłą na czujniku temperatury samolotu, po którym nastąpiła katastrofalna seria awarii. Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz informował wcześniej w Spale:

moment eksplozji został zidentyfikowany, znaleźliśmy go w zapisie jednego z rejestratorów”.

Dodawał też, że naukowcy badają możliwość wykluczenia wszystkich innych możliwości. Podkreślał jednocześnie, że niektórzy eksperci z komisji Millera nalegali na fałszowanie wyników badań i sprawa ta zostanie przekazana prokuraturze. W komunikacie podkomisji czytamy o pochodzącym z odczytu rejestratora ostatnim prawidłowo zapisanym odczycie rejestratora ATM-QAR z godziny 8:14:02,0:

W tym czasie i do pół sekundy wcześniej polski rejestrator zapisał serię gwałtownych zdarzeń, takich jak chwilowe załamania przyspieszenia pionowego i bocznego oraz skokowy wzrost temperatury zatrzymanych strug powietrza (otoczenia zewnętrznego), pobieranych z czujnika temperatury P-5””.

Wtedy też w zapisie rejestratora MARS BM pojawiają się zaburzenia ciągłości treści, także urwana komenda Pull… urządzenia TAWS – czytamy.

Tygodnik „Gazeta Polska” informował też, że parametrami lotu, które zarejestrowała polska czarna skrzynka ATM od samego początku bardzo mocno interesowali się Rosjanie. Mieli zasugerować komisji Millera usunięcie części zapisy. Jak czytamy:

W nieznanym do niedawna dokumencie z 25 października 2010 r., sygnowanym przez Stanisława Żurkowskiego, członka komisji Millera, zatytułowanym „Sprawozdanie z wyjazdu”, ekspert ten odnotował, że Rosjanie prosili, by zwrócić uwagę, że na QAR nie ma ostatnich 2,5 sek. lotu, a we wcześniejszych 2 sek. zapis ma nieprawidłowości. I to właśnie ów usunięty na życzenie Moskwy 4,5-sekundowy fragment - z zapisem gwałtownego wzrostu temperatury - odnaleziono w materiałach PKBWL”.

dam/PAP,Fronda.pl