19.11.14, 13:36Patti Smith z papieżem na placu św. Piotra w kwietniu 2013 (fot. Catholic Herald/Twitter)

Papież zaprosił kontrowersyjną artystkę, aby zagrała w Watykanie. To bluźnierstwo?

Papież Franciszek nie przestaje zaskakiwać, nie tylko wiernych Kościoła katolickiego, ale wyznawców wszystkich innych religii oraz ateistów. Jeździ starym samochodem, pozuje z młodzieżą do selfies, apeluje do katolików, aby nie oceniali drugiego człowieka, nawet jeśli ten bardzo grzeszy... To wszystko już było, teraz Ojciec Święty zaskakuje nas czymś zupełnie innym.

W rzymskim Auditorium Conciliazione 13 grudnia odbędzie się bożonarodzeniowy koncert, który na żywo transmitować będzie włoska telewizja. Artystów, którzy wystąpią podczas tej imprezy zaprosił sam papież. Jego wybór padł między innymi na s. Cristinę Scuccię, która wygrała tegoroczną edycję programu „The Voice of Italy”. Jeśli czytelnikom już podniosło się ciśnienie na wieść, że w Watykanie wystąpi śpiewająca zakonnica, to powinni wiedzieć, że to nie wszystko.

Na bożonarodzeniowym koncercie zagra bowiem... legenda rocka, punkowa artystka Patti Smith. Papież spotkał się z nią osobiście w kwietniu 2013 roku, podczas audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra. Smith, choć przyznaje, że katoliczką nie jest (wiarę miała porzucić jeszcze jako nastolatka), to Franciszek wydał się jej „interesujący”. Przyznała też, że „bardzo go lubi”. Być może papież odwzajemnił tę sympatię, zapraszając Smith na koncert bożonarodzeniowy do Watykanu.

Ale nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. Artystka, która otwarcie przyzwała, że „podejmuje rywalizację z Bogiem”, zanim zagra w Watykanie, ma wystąpić w bazylice San Giovanni Maggiore w Neapolu (9 grudnia). To budzi sprzeciw katolików, zrzeszonych w grupie o nazwie Portosalvo. Domagają się oni odwołania imprezy. Sam występ Smith w Neapolu nazywają „bluźnierczym”. Serwis Today.com prognozuje jednak, biorąc pod uwagę wsparcie papieża dla artystki, że koncert się odbędzie.

W swojej twórczości, która obejmuje nie tylko teksty piosenek, ale obrazy, fotografie czy poezję, „matka punka” często sięga do Biblii. Przyznaje, że jako dziewczynka chętnie czytała Pismo Święte.

Ale Smith ma na swoim koncie także wiele ostrych wypowiedzi na temat Kościoła katolickiego i religii. Mówi, że wiarę porzuciła, bo ją ograniczała. Dogmaty nazywała prawami wymyślonymi przez człowieka, których nie trzeba przestrzegać.

MaR/Today.com

Komentarze

anonim2014.11.19 13:47
Pewnie zaśpiewa kolędę o takiej treści: Przyszła nam nowina, przyszła nam nowina Panna skrobie syna, panna skrobie syna
anonim2014.11.19 13:54
katolicki beton ma prawo protestować,tak samo mają prawo protestować zieloni,różowi i (o dziwo) czerwoni.
anonim2014.11.19 14:00
Franciszek zaskakuje?!.... Ależ to mnie wcale nie zaskakuje , to kolejny krok na drodze do podważania tego co wieczne i niezmienne. Franciszek jest największym rewolucjonistą w dziejach....myślę że Świat - mimo zachwytów nad nim - nie wystarczająco go jeszcze uwielbia. Bergoglio jest wielkim burzycielem ale i budowniczym, architektem....a to co tu opisujecie to kolejny konsekwentny krok na drodze destrukcji a jednocześnie budowania nowego wspaniałego kościoła...z małej literki
anonim2014.11.19 14:04
Agnieszka - znowu jesteś na bakier z logiką. Ta bab powiedziała że nie za jej grzechy. Czyli akceptuje istnienie grzechu. Czy tak trudno to kapnąć ???
anonim2014.11.19 14:21
A nie mógł po prostu zaprosić jakiegoś zespołu góralskiego. Ci to dopiero zagrali Jezuskowi a nie jakieś babsko o twarzy konia jeśli nie muła
anonim2014.11.19 14:27
"blumkwist" Zgadzam się w zupełności z Tobą i Twoim rozumowaniem, poza jednym małym wyjątkiem - piszesz, że Świat papieża Franciszka docenia i nie wie dlaczego ... ależ doskonale wie dlaczego! Bo krok po kroku, zaciemnia wizerunek Boga, Przykazań, Ewangelii. Zauważ, że On jeszcze nikogo nie nawrócił, nie przyciągnął do prawdziwego Boga (który jest również wymagający), a zamazuje istotę grzechu, trywializuje duchowość (a katolicka jest niezwykle ciekawa i pogłębiona, choć to wymaga wysiłku i głębszego poznania), pozdrawiam.
anonim2014.11.19 14:38
Można powiedzieć jaki samochód, taki papież
anonim2014.11.19 14:54
Papież Franciszek tworzy kościół, do którego i ja chcę należeć. Z tego kościoła wieje miłością, radością, otwarciem, a nie dogmatyzmem. "Dogmaty nazywała prawami wymyślonymi przez człowieka, których nie trzeba przestrzegać." Bo to prawda...
anonim2014.11.19 15:49
Jaka piosenkarka,taki papiez
anonim2014.11.19 15:52
@kszychu Ja ci przypomnę, z pewnością wjeżdżał starym Renault 4, na nogach miał czarne buciory i podróbę pierścienia rybaka. I pewnie z tych wlaśnie powodów tłumy kładły przed Nim gałązki palmowe i płaszcze wołając hosanna! Masz skończone chociaż 12 lat Krzysiu?
anonim2014.11.19 16:03
A mi przypomina się ten fragment z Biblii, w którym jest mowa o tym, jak Jezus jadał z celnikami, prostytutkami i faryzeusz ciągle się dziwili temu, co On robi. Przyglądam się czasem panom, którzy z rana szukają jakiegoś człowieka, który z rana poratuje groszem, aby napić się wódki. Ciekawe kto, w dobie nowej ewangelizacji, zobaczy w takich ludziach wystarczająco dużo godności, aby chcieć z nimi zwyczajnie pogadać?
anonim2014.11.19 16:09
@Aramisek Pełna zgoda co do Twojego wpisu, z zastrzeżeniem że miałem jakoby napisać że: "Świat papieża Franciszka docenia i nie wie dlaczego "...napisałem tylko że "nie wystarczająco go jeszcze uwielbia"....Oby Kościół w porę zdał sobie sprawę z tego gdzie on nas prowadzi... Pozdrowienia
anonim2014.11.19 16:41
Potępiać nie ale napominać tak. Kto wie czy większą winę ponosi to pieśniarka, czy promujący ją papcio
anonim2014.11.19 16:52
Na osiołku, w lepszym stanie niż aktualny stary samochód papieżą
anonim2014.11.19 16:54
Agnieszka nadal nie kapujesz. Jeżeli ta szansonistka mówi, że Chrystus cierpiał nie za jej grzechy, tzn. że uznaje, że ona te grzechy ma. A ty twierdziłaś co innego, dlatego wytknąłem ci brak logiki. I nie ma to nic wspólnego z twoją wiarą, że Boga nie ma
anonim2014.11.19 16:55
Papież ma świetny gust muzyczny. Patti jest świetna. Raczej zawsze pobożna była, na punkowy sposób.
anonim2014.11.19 16:57
Arch, ciekawe czy Franciszek powie tej szansonistce: córko, nawróć się i nie grzesz więcej
anonim2014.11.19 17:01
Rationalista - rozumiem, że nie akceptujesz też przepisów prawa i konstytucji. Przecież jedno i drugie są wytworem ludzkiego umysłu. Czekam, aż ci ktoś spuści w......l a ty go nie podasz do sądu, bo przecież przepisy prawa wymyślił człowiek
anonim2014.11.19 17:03
@ janos: Akceptuje istnienie i pojecie grzechu, jako sprzeniewierzenia sie regulom wiary. Jednoczesnie jako niewierzacy nie grzesze, bo grzeszyc nie moge. Janos grzeszysz - przynajmniej w moim pojęciu. Twoją niewiarę akceptuję, ale nic mnie ona nie obchodzi
anonim2014.11.19 17:59
Chwała Panu może się nawróci! Albo chociaż któreś z jej fanów :) Amen
anonim2014.11.19 18:16
Camino, myślę, że Papież, powie jej to, co powinna usłyszeć. Bez wątpienia dobierze właściwe słowa, które w swoi przekazie będą niosły dla niej dobro.
anonim2014.11.19 18:48
"obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust"-łatwiej P.Bogu przemawiać do serc walczących z nim niż do takich co mówią "a co mnie to obochodzi"- może tu jest odpowiedź, a ponadto Kośció nie jest sektą nie może się zamykać, skoro przyjęła zaproszenie.....
anonim2014.11.19 18:50
Agnieszka Nowak; zadziwiasz swoją bezmyślnością!
anonim2014.11.19 19:23
golgota picnic to ewidentne nasmiewanie sie z cierpiacego Jezusa Chrystusa i tlumaczenie lewusow ze to jest sztuka to manipulacja dla kretynow a to ze patti zaspiewa,swiat sie nie zawali a moze dzieki otwartosci papierza odnajdzie miejsce w kosciele i znajdzie Jezusa
anonim2014.11.19 19:27
Arch - znając aktualnego papieża, to jej powie pewno żeby nie plotkowała. Słyszałem to dziś w radiu Watykańskim
anonim2014.11.19 19:28
Kowboju - papież może by jej powiedział do rozumu, papierz na pewno tego nie zrobi
anonim2014.11.19 19:42
Blumkwist i Aramisek wasze poglądy, są moimi.
anonim2014.11.19 20:07
@kszychu Osioł (oślica) na starożytnym Wschodzie był zwierzęciem królewskim. Jeździli na nim Dawid i Salomon, jest w ST mowa o "oślicach królewskich". Więc to, że Jezus wjechał do Jerozolimy na oślicy (i to nie pierwszej lepszej, ale takiej "na której nikt jeszcze nie siedział", tzn. nie czyjejś ale przeznaczonej specjalnie dla Niego) jest wyrazem Jego godności królewskiej i należnego mu szacunku. Papież jest Głową Kościoła, nie swojego, ale Chrystusowego, i jako taka osoba należy jej się odpowiedni szacunek. Ten szacunek należy mu się od każdego bez wyjątku, nie wyłączając jego osoby.
anonim2014.11.19 20:31
@Arch Słuszne uwagi. Tak właśnie czynił Chrystus. Wybór imienia Franciszek coraz bardziej pokazuje jak bardzo przemyślana jest droga Ojca Świętego. Św. Paweł: „Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę?” (List do Rzymian 14, 4).
anonim2014.11.19 22:41
Już nie wiem - czy papież jest katolicki czy alternatywny??????????? Nie czuję się zaskoczona patrząc na spustoszenie jakie zasiał po ostatnim synodzie nt. rodziny. Miało być o rodzinie, a było o rozwodnikach, homoseksualistach... Św. Janie Pawle II módl się za nami byśmy uniknęli gniewu Bożego
anonim2014.11.20 9:28
@Krzychu Upewniłeś mnie w przekonaniu że masz nawet mniej niż 12 lat. To co nazywasz swoimi argumentami jest chybione i zapewne wynika z wiedzy połowicznej oraz braku zrozumienia Ewangelii. Jezus nie przyszedł do Jerozolimy na piechotę jak cała reszta tylko wjechał jak król „królewskim pojazdem”. ubierał się drogo, miał suknię tkaną od góry do dołu bez szwów i płaszcz z frendzlami. pozwalal też namaszczać sobie nogi drogimi olejkami. Darujmy więc sobie fałszywą skromność, bo fałsz nie przystoi chrześcijaninowi, a szczególnie głowie Kościoła. Czerwone buty papieskie nie są przejawem pychy i bogactwa, ale symbolem gotowości pójścia na śmierć męczeńską w obronie wiary. Co więc nam chce przekazać papież bondziorno? PS. Nie słyszałem o chociażby jednym nawróconym przez Franciszka, za to wielu zgorszonych nie jest powodem do dumy.
anonim2014.11.20 22:33
Być może pomysł zaproszenia feministycznej "artystki" jest kontowersyjny, zgoda. Zastanówmy się jednak czy to nie jest jakiś sposób na doprowadzenie do nawrócenia tej kobiety? Metody duszpasterskie z ameryki południowej(skąd pochodzi papież) znacząco różnią się od naszych europejskich, tradycyjnych metod ewangelizacji, więc może przez taki gest, papież chce doprowadzić "artystkę" do prawdziwego nawrócenia?? A jeśli chodzi o "śpiewającą zakonnicę" to jeżeli to jest sposób, na doprowadzenie do Chrystusa innych, to czemu nie? nie odmawiajmy ludziom Kościoła prawa do własnych metod ewangelizacji innych. Oczywiście w zgodzie z duchem posłuszeństwa i ubóstwa;) mnie osobiście "śpiewająca zakonnica" odpowiada, każdy ma prawo a nawet obowiązek realizacji swoich talentów, mają one przecież slużyć dobru Kościoła. Taki sposób realizacji wskazań przypowieści o talentach mnie osobiście nie podnosi ciśnienia. Nie bądźmy ograniczeni do subiektywnego sposobu patrzenia na świat, jak są ograniczeni do niego pseudoateiści i lewacko nastawione media. Według mnie każda zgodna z nauczaniem Chrystusa (i Kościoła zarazem) metoda ewangelizacji jest dobra.
anonim2014.11.21 15:08
Poczekajmy co z tego wyjdzie. Jeśli ta zaginiona owieczka dzięki temu zaproszeniu odnajdzie drogę do Boga będzie znaczyło to że papież miał rację. Gorzej, jeśli to wszystko zostało cynicznie zaplanowane i zostaną zgorszone rzesze katolików ( co częściowo już się stało). Pożyjemy, zobaczymy. Aczkolwiek gest papieża oceniam jako szczególnie ryzykowny, mam nadzieję że wie co robi i ma dobre intencje.