17.04.20, 20:38Papież Francieszek/Vatican Media

Papież: módlmy się za kobiety w ciąży, uważajmy na wirtualne przeżywanie wiary

Do modlitwy w intencji kobiet w stanie błogosławionym, które martwią się o przyszłość swoich dzieci zachęcał Papież na porannej Eucharystii w Domu św. Marty. W homilii przestrzegł, aby praktyk religijnych nie ograniczać tylko do wymiaru wirtualnego.

Choć świat będzie inny, to jednak tak samo kochany przez Boga

Dziś bardzo was proszę, abyśmy się modlili za kobiety oczekujące dziecka, kobiety w stanie błogosławionym, które będą matkami i są niespokojne, martwią się. Rodzi się bowiem pytanie: «W jakim świecie będzie żyło moje dziecko?» - pytał Ojciec Święty. - Módlmy się za nie, aby Pan obdarzył je odwagą, by przyjęły swoje dzieci z ufności, że choć na pewno będzie to inny świat, to jednak zawsze świat, który Pan bardzo kocha.“

W homilii Franciszek odniósł się do fragmentu Ewangelii św. Jana (21, 1-14) opisującego spotkanie Jezusa zmartwychwstałego z uczniami nad jeziorem Tyberiadzkim. Uczniowie, mimo całonocnego trudu nic nie złowili. Jezus prosił, aby jeszcze raz zarzucili sieci i wtedy napełniły się one rybami. Papież porównał ten połów z innym, opisanym przez św. Łukasza, ale tam zachowanie uczniów było inne. Nie chcieli rzucać sieci, a gdy to zrobili i napełniły się rybami to chcieli odejść, bo się przelękli. Po zmartwychwstaniu Jezusa spotykamy uczniów już dużo dojrzalszych, zachowujących się naturalnie, w pewnej zażyłości z Panem.

Zażyłość z Panem osobista, ale i wspólnotowa

Także my chrześcijanie na naszej drodze życia kroczymy, aby wzrastać w zażyłości z Panem. Pan, można by powiedzieć, jest jak gdyby, «na wyciągnięcie ręki», gdyż kroczy razem z nami, wiemy, że to On. Nikt Go nie pytał: «kim jesteś?», bo wiedzieli, że to Pan. Zażyłość z Panem w codzienności, taka, jak i nas chrześcijan. A oni na pewno razem zjedli śniadanie, rybę i chleb, rozmawiali o wielu rzeczach bardzo naturalnie. Ta zażyłość z Panem, nas chrześcijan, jest zawsze wspólnotowa. Tak, jest bardzo osobista, ale także wspólnotowa – podkreślił Ojciec Święty. - Zażyłość bez wspólnoty, bez chleba, bez Kościoła, bez ludu i sakramentów jest niebezpieczna. Może stać się zażyłością – powiedzmy – gnostyczną, relacją tylko dla mnie, oderwaną od ludu Bożego. Zażyłość apostołów z Panem zawsze była wspólnotowa, zawsze przy stole, znaku wspólnotowości. Zawsze była powiązana z sakramentem, z chlebem.“

Papież zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo wynikające z faktu, że pandemia zmusiła nas do życia poprzez media, gdzie razem jesteśmy tylko wirtualnie. Pan pozwala na to, ale ideałem Kościoła jest zawsze lud, który może przystępować do sakramentów.

Kościół i sakramenty to coś konkretnego, a nie rzeczywistość wirtualna

Przed Wielkanocą, kiedy pojawiła się informacja, że będę ją celebrował w pustej bazylice św. Piotra, pewien bardzo dobry biskup uczynił mi zarzut: «Dlaczego, w tak wielkiej bazylice, nie może być choćby przynajmniej 30 osób, aby można było widzieć wiernych? Przecież to nie będzie niebezpieczne». Zastanawiałem się nad tym i pomyślałem, że on powiedział mi: «Uważaj, abyś nie zwirtualizował Kościoła, sakramentów, ludu Bożego». Kościół, sakramenty, Boży lud są bowiem czymś konkretnym – zaznaczył Ojciec Święty. - To prawda, że w obecnym czasie musimy tak żyć, ale po to, by wyjść z tunelu, nie pozostawać tam. To jest właśnie zażyłość apostołów, nie gnostyczna, nie wirtualna, nie samolubna, ale zażyłość konkretna, w ludzie.“



Vaticannews.va/Paweł Pasierbek SJ – Watykan

Komentarze

Protestant2020.04.18 13:05
"Zażyłość apostołów z Panem zawsze była wspólnotowa, zawsze przy stole, znaku wspólnotowości. Zawsze była powiązana z sakramentem, z chlebem." Słowa papieża akcentują wspólnotowy charakter związku apostołów z Bogiem. I jest to prawda. Ale nie należy, zwłaszcza w obecnym czasie pandemii, rozumieć tych słów jako wykluczenie zażyłości całkowicie indywidualnej, osobistej. Możemy i powinniśmy brać przykład z zachowania Pana Jezusa: "Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił" (Mk. 1,35) "Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić" (Mk. 6,46)
ladychapel2020.04.18 9:13
"Gdyby w chrześcijańskim narodzie, a takim podobno jest polski naród, uchwalono ustawę, która stanowi, że opiekun nieuleczalnie chorego dziecka otrzymuje comiesięczne wynagrodzenie równe przeciętnej pensji, a lata opieki nad chorym dzieckiem wliczają się do świadczeń emerytalnych; gdyby ponadto ustawa gwarantowała bezpłatne lekarstwa i bezpłatną terapię dla takich dzieci – byłaby to prawdziwa troska o nienarodzonych, godna Dumnej Polski." O.Ludwig Wiśniewski OP
Stani2020.04.18 12:24
To już lepiej i taniej pozwolić usunąć
anonim2020.04.18 7:52
ŻĄDAMY INTRONIZACJI www.youtube.com/watch?v=KN-O3EKoMv4
Stani2020.04.18 12:25
Spiredalaj z tymi obrzezanymi władcami
GunSheep2020.04.18 0:23
Franciszku. Do końca świata będzie Ciebie prześladowało zdjęcie pustego kościoła. Synonim tego co się obecnie dzieje. Bóg - Wasza Eminencjo - jest wszędzie, jeśli go przyjmujemy tak jak On od nas tego oczekuje.
gośka2020.04.17 22:39
a może tak w końcu krok do przodu? i uznać Ducha Świętego jako Trzecią Osobę Boską o naturze kobiecej?...bo taką właśnie posiada...wstyd, że zwrócisz się człowieku do zakonu o modlitwę, prosisz o modlitwę do Ducha Świętego...a oferują ci Litanię do Serca Jezusa...nie chcę Litanii do Serca Jezusa!...zakony i księża nie potrafią się modlić do Ducha Świętego!
Stani2020.04.18 12:24
za to bałwochwalczo szukają oparcia w bogobojnej Żydówce, matce obrzezanego, wirtualnego króla Polski.
Po 11, NIE BĄDŹ OBOJĘTNY2020.04.17 21:49
Ciekawe kiedy Papież pomodli się tak: Módlmy się za płodność kobiet i potencje mężczyzn? To nie jest wcale nieuzasadniona intencja. Jest z tym kłopot. Albo coś takiego: Módlmy się za dostateczną zawartość plemników w spermie katolików. Albo: Aby ta sperma smakowała naszym umiłowanym w wierze żonom. itp, itd Takie intencje są w sposób oczywisty są ważniejsze niż jakieś 500 plus w kontekście dzietności oczywiście. Przepraszam jeśli uraziłem katolickie poczucie przyzwoitości pisząc o spermie. Ale to Bóg wymyślił, nie ja.
olo2020.04.17 21:46
Bergolio -fałszywy prorok w ub roku odznaczył w watykanie aborcjonistkę z Holandii więc niech nie opowiada bajek o ochronie kobiet. To wilk w owczej skórze, wielu będzie zwiedzionych przez niego i skończą w w piekle
Von Smollhausen2020.04.17 21:55
Nie ma to jak w piekle! Poje się, popije i poleży w cieple.
Marianna2020.04.18 9:46
Auschwitz to było piekło. Więc twoim zdaniem w tym obozie pojadło sie, popiło i na ciepły zapiecek poszło, z którego nie było powrotu.
ktoś tam2020.04.17 20:57
"ideałem Kościoła jest zawsze lud, który może przystępować do sakramentów" Czyli to do czego mamy dążyć to religijny kibuc? Taaa... "słuszną linię ma nasza Partia".
ktoś tam2020.04.17 20:59
Ps. Jak kto nie zrozumiał o co mi chodziło. Mi się zawsze wydawało, że ideałem Kościoła jest naśladowanie Chrystusa.