Papież Franciszek: Chrystus daje nam "dowód osobisty" wolności i zbawienie - zdjęcie
05.07.13, 10:36Papież Franciszek (Fot. Casa Rosada/Wikimedia Commons)

Papież Franciszek: Chrystus daje nam "dowód osobisty" wolności i zbawienie

24

- Jesteśmy zbawieni w Jezusie Chrystusie i nikt nie może nam zabrać tego dowodu osobistego - powiedział papież w kaplicy Domus Santhae Marthae. - Status obywatelski: jesteśmy wolni!

- To właśnie w ten sposób identyfikuję siebie, jako dziecko Boga; jaka to piękna tożsamość! - komentował podczas swojej homilii 4 lipca.

Papież wyjaśniał, że jesteśmy wolni ponieważ Jezus "uczyniły nas synami, posiadającymi wolność synów" i z powodu tego, co zrobił możemy nazywać Boga "Ojcem".

- Nasc, którzy byliśmy niewolnikami grzechu, wszystkich nas uczynił wolnymi, uzdrowił nas w samym sercu naszego istnienia - powiedział biskup Rzymu, który koncelebrował Mszę z kardynałem Telesphore P. Toppo, abp Ranchi, w Indiach.

Podczas swojej homilii papież odniósł się do sceny uzdrowienia paralityka z wczorajszej Ewangelii. Uczeni w Piśmie nie wierzyli, że Chrystus przebaczył grzechy mężczyźnie i oskarżyli go o bluźnierstwo.

- Uzdrowienia, nauczanie, mocne słowa o hipokryzji były tylko znakiem, znakiem czegoś więcej, co czynił Jezus, mianowicie przebaczenia grzechów - powiedział papież Franciszek.

Wyjaśnił, że pojednanie z Bogiem było "najgłębszym cudem i misją" Chrystusa" i oznaczało "ponowne stworzenie świata".

To wielki cud, że my jesteśmy teraz wolni po to by nazywać naszego Boga "Ojcem" z "tak dobrą i tak piękną postawą".

- Jezus nie czyni tego za pomocą słów, nie za pomocą gestów, nie przechadzając się ulicą, nie, on to czyni Swoim ciałem! - zawołał.

Podkreślił, że przebaczenie Boże daje Chrześcijanom wolność i odwagę, dodając, że teraz możemy zrozumieć, czemu Jezus powiedział paralitykowi "odwagi, dziecko, twe grzechy są ci odpuszczone".

- To jest korzeń odwagi, jestem wolny, jestem dzieckiem, Ojciec mnie kocha i ja kocham Ojca - spostrzegł papież.

- Bóg pojednał świat ze sobą w Chrystusie, powierzając nam słowo pojednania i łaskę przekazywania tego słowa pojednania dalej, z mocą, w wolności dzieci. - powiedział.

- Wyjaśnił, że Jezus uwalnia nas od grzechu przez uczynienie Siebie grzechem i wzięcie na Siebie grzechu całego świata.

- To jest nowe stworzenie. - powiedział. - Jezus zstępuje w chwale, upokarza się, nawet do śmierci, śmierci na krzyżu."

- Nawet do momentu wykrzyczenia "Ojcze, czemuś mnie opuścił?" - zaobserwował Ojciec święty. - To jest jego chwała i to jest nasze zbawienie.

Podkreślił, że byłoby dobrze gdybyśmy myśleli o tym, jak pięknie jest być dziećmi i jak piękna jest dziecięca wolność.

- Dziecko jest w domu, a Jezus otworzył drzwi tego domu dla nas - powiedział. - Teraz to i my jesteśmy w domu!

MCC/LSN

Komentarze (24):

anonim2013.07.5 10:40
" Jezus uwalnia nas od grzechu przez uczynienie Siebie grzechem" to chyba jakieś przejęzyczenie!
anonim2013.07.5 10:49
O tym czym jest utrata wolności i droga do niej można poczytać tutaj: Książka po przeczytaniu której, ciężko grzeszyć..... To prawdziwa historia opętania i egzorcyzmów, to prawdziwa historia Mocy Serca Jezusowego. Zapraszam do obejrzenia filmu-prezentacji o książce. Film zawiera fragment książki! A mowa o: "SERCE z CIAŁA" - Agnieszka Dembek - Między demonem a Chrystusem - Prawdziwa historia opętania: - http://www.youtube.com/watch?v=Cy-Nyc56s_k
anonim2013.07.5 10:51
No właśnie. Bycie synami w Synu. Czy może być coś wspanialszego.....?
anonim2013.07.5 11:25
@Polipid3 " 2 Kor 5,21 „Bóg dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.”
anonim2013.07.5 11:53
@Polipid3, ależ oczywiście, że nie przejęzyczenie, to najgłębsza istota tajemnicy odkupienia.
anonim2013.07.5 12:18
Chrystus nie jest grzechem! Ani Bóg nie uczynił go grzechem! " 2 Kor 5,21 „Bóg dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą.” oznacza albo że był "zbrodniarzem w oczach żydów", dal nich jest symbolem "grzechu" wobec ich prawa, albo jest karany za nasze grzechy. Ludzie!!! Jeśli rozumiecie inaczej to kiepsko z wami!
anonim2013.07.5 12:26
@Polipid3 No i w taki właśnie sposób zrozumiałem słowa Papieża. Dlaczego od razu zakładasz że mówi coś innego?
anonim2013.07.5 13:20
Polipid3 - znowu masz problemy z egzegezą słów Franciszka ? Zgłoś się do jakiegoś mądrego kapłana to on tobie je uprzystępni. Jakoś inni nie mają tylu problemów ze zrozumieniem Franciszka. Ty ciągle się gubisz i wiecznie masz jakieś zastrzeżenia. Musisz okazać więcej pokory. Miłego dnia.
anonim2013.07.5 13:52
@Saglev, Matthiola, LoveDeathLive i reszta... jak zatem zrozumieć te słowa Papieża (homilia z 15 czerwca): "Chrystus to lubi, bo to jest jego misja. Stać się grzechem dla nas, aby nas wyzwolić". Poniżej źródło w oryginale: http://www.vatican.va/holy_father/francesco/cotidie/2013/it/papa-francesco-cotidie_20130615_fretta-cristiana_it.html Zna ktoś włoski? bo nie ukrywam że zaczytałem to gdzieś i chciałbym skonfrontować i ew sprostować googlowskiego tłumacza... Pewnie to mój tępy umysł nie potrafi ogarnąć mądrości Franciszka ale nie potrafię wyobrazić sobie cierpiącego na Krzyżu Chrystusa ze słowami "lubię to" na ustach... Być może ktoś tu fabrykuje i manipuluje ale przyznajcie że jeśli to są prawdziwe wypowiedzi to Papież Franciszek ma dziwne metody ewangelizacyjne... a więc "Kto ma uszy do szłuchania..." moi drodzy "po owocach..." Z Bogiem TT
anonim2013.07.5 14:48
i to najprawdziwszej WOLNOŚCI! czy można wyobrazić sobie większą wolność niż wolność od własnych pokus, słabości- od GRZECHU!
anonim2013.07.5 15:09
@tomtom Podpisuję się pod Twoim entuzjazmem wynikajacym z wolności w Chrystusie. Dodam jeszcze, że nie jest to tylko wolność "od"...., ale również wolność "ku". LIBERTE' DE QUALITE'- wolność uksztaltowana przez wartość, którą przede wszystkim jest ON sam..... :)
anonim2013.07.5 15:23
dlatego warto rozróżniać WOLNOŚĆ od wolności gdzie ta druga ma w pogardzie "nakazy i zakazy" a pierwsza odnosi się do nich z ogromnym szacunkiem bo są potrzebne a czasem niezbędne do jej osiągnięcia. Wg mnie "wolność" w stylu "róbta co chceta" i "no rules" jest jedynie przyczynkiem do grzechu czyli stracenia a ta przez duże "W" przyczynkiem doskonałości!
anonim2013.07.5 15:41
tomtom - zmusiłem się i przeczytałem to co Franciszek powiedział. Nie ma tam nic sensacyjnego ani niezwykłego. Ot oczywiste rzeczy. Nigdy nie wolno tłumaczyć języka włoskiego dosłownie. Ten język jest tak "pokręcony" że często zdania brzmiące na pierwszy rzut oka absurdalnie dopiero przy którymś z kolei czytaniu ujawniają sens. Na dodatek już zupełnie jest bez sensu wyrywanie zdań z szerszego kontekstu. Papież powiedział "La vera riconciliazione è che Dio in Cristo ha preso i nostri peccati e si è fatto peccato per noi. E quando noi andiamo a confessarci, per esempio, non è che diciamo il peccato e Dio ci perdona. Noi troviamo Gesù Cristo e gli diciamo: questo è tuo e io ti faccio peccato un’altra volta. E a lui piace, perché è stata la sua missione: farsi peccato per noi, per liberarci". Tutaj oto chodzi, że Chrystus "farsi peccato per noi" czyli, w kontekście wcześniejszego, stał się grzeszny dla nas = wziął nasze grzechy na siebie by nas wyzwolić (per liberarci) a, że bardzo nas kocha i otrzymał od Boga misję zbawienia to fakt wyzwolenia nas bardzo mu się spodobał (piace). Nikt nie twierdził, że Chrystus uczynił siebie grzechem albo, że lubi być grzechem czy coś w tym stylu.
anonim2013.07.5 16:00
no to jednak miałem rację że mi coś nie pasowało!
anonim2013.07.5 16:03
Polipid [email protected] dlaczego cały czas starasz się wszystkim udowodnić że wierzą w innego Boga niż Ty?
anonim2013.07.5 17:19
@Matthiola longipetala Nie znam włoskiego (jak rozumiem Ty znasz) więc się nie odniosę natomiast w dzisiejszym kazaniu również padają podobne słowa "Jezus uwalnia nas od grzechu przez uczynienie Siebie grzechem i wzięcie na Siebie grzechu całego świata" a ja nie ukrywam - jak żyję nie słyszałem wcześniej takich rzeczy... i być może zwyczajnie nie rozumiem co Papież ma na myśli i dlatego trąci mi to herezją...
anonim2013.07.5 18:03
tomtom - no...radzę sobie z tym językiem przyzwoicie. Każde sformułowanie typu "frasi peccato" w stosunku do Chrystusa trzeba rozmieć tak jak to już napisałem wcześniej. Herezji nie ma. Jest co najwyżej skrót myślowy pogłębiany jeszcze przez nie najszczęśliwsze polskie tłumaczenia. To wszystko. Pozdrawiam.
anonim2013.07.5 18:43
*farsi..oczywiście literówka. Tak czy inaczej miłego wieczoru :)
anonim2013.07.5 21:02
@Matthiola longipetala hmmm... Grzech zawsze jest konkretnym czynem, myślą lub słowem więc jeśli język włoski nie przewiduje różnicy w wyrażeniu że ktoś "czyni się grzechem" a "bierze na siebie grzech świata" czy odkupuje winy to jest to jakim cudem Stolica Apostolska tyle wieków operuje tym językiem...? "czynić Siebie grzechem" (jeśli przyjmiemy że grzech jest początkiem wszelkiego zła na ziemii) bardziej by pasowało do anychrysta aniżeli Chrystusa bo Chrystus zwyciężył wszelki grzech nawet będąc człowiekiem- właśnie dla nas i dla naszego zbawienia. jeśli w "nieszczęśliwych" polskich tłumaczeniach są tak kardynalne błędy które podważają sens podstawowych spraw to być może chciałbyś Matthiola zostać tłumaczem encyklik i homilii Franciszka? Chociarz biorąc pod uwagę że cytuję: "że często zdania brzmiące na pierwszy rzut oka absurdalnie dopiero przy którymś z kolei czytaniu ujawniają sens" to mogłoby to przynieść więcej złego niż dobrego... Pozdrawiam
anonim2013.07.5 22:23
Polipid3 napisał(a): Lip 5, 2013, 10:40 rano " Jezus uwalnia nas od grzechu przez uczynienie Siebie grzechem" to chyba jakieś przejęzyczenie! *** Zadne przejęzyczenie - Jezus wziął na siebie grzechy całej ludzkości On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą (2 Kor 5,21)
anonim2013.07.5 22:26
Po co Bóg stał się człowiekiem? http://adonai.pl/jezus/?id=6 " "On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" Pan Bóg do takiego stopnia osobiście angażuje się w ratowanie ludzi zniewolonych przez siły zła, że w tajemnicy Wcielenia sam stał się prawdziwym, śmiertelnym człowiekiem - członkiem rodziny ludzkiej, pogrążonej w grzechu i śmierci. Wprawdzie Jezus Chrystus był bez grzechu, ale jako Boska Osoba Słowa, przez swoje prawdziwe człowieczeństwo, w całej pełni wszedł w sytuację śmierci i zniewolenia przez grzech, w jakiej znajdowała się cała ludzkość. To sam Pan Bóg, stając się prawdziwym człowiekiem, wziął na siebie całe zło świata i sercem Boga-Człowieka doświadczył, jak strasznym cierpieniem jest grzech. Tę wstrząsającą prawdę św. Paweł wyraził w słowach: On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą (2 Kor 5,21). A w liście do Hebrajczyków czytamy: Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stać się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu (Hbr 2,17). (...) Druga Osoba Trójcy Świętej staje się prawdziwym człowiekiem, aby dać nam szansę zbawienia. W misterium Wcielenia dokonuje się tajemnica zjednoczenia natury boskiej z naturą ludzką w jednej Boskiej Osobie Słowa. Wiemy z Objawienia, że trzy Osoby Boskie są jednym Bogiem, mają jedną substancję, jedną istotę, jedną Boską naturę, jedną Boską wolę, jedną Boską świadomość i wszystko jest w nich jednym, gdzie nie zachodzi przeciwstawność relacji (Sobór Florencki, 1442 r.). Jezus Chrystus, będąc Drugą Osobą Trójcy Świętej, która stała się prawdziwym człowiekiem, oprócz natury Boskiej z jej atrybutami, posiada również prawdziwą ludzką naturę z ludzką wolą, rozumem i świadomością. Po swoim Wcieleniu Syn Boży wyrażał miłość do Ojca również w swojej śmiertelnej ludzkiej naturze, w której skoncentrowały się grzechy wszystkich ludzi. Całkowicie niewinny, doświadczył Lorenzo Lotto, Narodzenie jak strasznym cierpieniem jest grzech, co osiągnęło swój punkt kulminacyjny w męce i śmierci na krzyżu. Kiedy umierał prawdziwą ludzką śmiercią, doświadczał największego zła, które było sumą grzechów całej ludzkości. "
anonim2013.07.6 0:27
tomtom - gdzie ja twierdzę, że nie da się zrobić różnicy miedzy "czyni się grzechem" a "bierze na siebie grzech świata" ? Napisałem tylko, że w tym kontekście "czynić siebie grzechem" znaczyło "brać na siebie grzech" i prawie każdy by to tak to zrozumiał po włosku i to bez dodatkowych wyjaśnień. Skoro po przetłumaczeniu dosłownym z jednego języka na drugi występują problemy z właściwym rozumieniem to znaczyło, że tłumaczenie w pełni dosłowne było błędne. Albo się tłumaczy dosłownie i daje się wyjaśnienie...albo tak się przekłada aby sens był oddany. Swoją drogą problem się robi trochę bardziej skomplikowany niż na początku mi się zdawało bo nawet zostawiając w sensie dosłownym to, iż Chrystus uczynił siebie grzechem to drogą rozumowania chyba i tak się powinno dojść do stwierdzenia, że tutaj chodzi oto, że wziął na siebie grzechy ludzi i umierając i zmartwychwstając, dokonał odkupienia i unicestwił je i człowieka z niewoli grzechu wyzwolił. Granica między interpretacją translatorską a teologiczną się zaciera....tak czy inaczej pożyteczne ćwiczenie.
anonim2013.07.6 23:10
Nie rozumiem tylko, drogi przyjacielu- skoro ten przekaz jest tak oczywisty i wynika z różnic pomiędzy językami to czemu nie został przełożony na polski zgodnie z właściwym sensem i bez kontrowersyjnych znaczeń. Jeśli Papa w ten sposób chciał sprowokować niektórych do głębszej refleksji nad istotą grzechu to mu się (w moim przypadku) udało i chwała mu za to- co nie ma oczywiście wpływu na to co nadal twierdzę że Jezus jako zwycięzca grzechu, szatana i całego ludzkiego zła nie mógł się tym grzechem uczynić! (Mógł się ludzkim grzechem "ubrudzić", odkupić, wziąć na Siebie- określeń jest naprawdę wiele w naszym pięknym języku). Jeśli powiesz że czepiam się słówek (to Twoje prawo) to pozwól mi wyrażać swoje zaniepokojenie i szukać odpowiedzi bo wybacz Twoja argumentacja do mnie nie przemawia. Jezus na krótko przed śmiercią, gdy już wiedział że nie ma odwrotu był kuszony przez szatana na górze- (podobnie jak w ogrójcu- gdy jego najbliźsi przyjaciele ucinali sobie drzemkę) diabeł obiecał mu wtedy wszystko czego zapragnie w zamian za to że się wycofa- Jezus nie zrobił tego, choć jako człowiek ze wszystkimi ludzkimi słabościami napewno miał taką pokusę. Nawet wtedy zwyciężył grzech i dobrze wiedział że w ten sposób musi wypełnić wolę Ojca- ZA NAS! Pokazał nam drogę jak zwyciężać pokusy i walczyć z grzechem więc jakże mógł nim jednocześnie się stać przyjacielu...? Chyba to tyle z mojej strony... Z Bogiem!
anonim2013.07.6 23:33
P.S. ale cieszę się że zacząłeś "kombinować" bo rzeczywiście to logiczna łamigłówka- przecież skoro Papież raczył powiedzieć "przez uczynienie Siebie grzechem" i ma to (Jak twierdzisz) w języku włoskim znaczenie- wzięcia na siebie grzechów całego świata to czemu zaraz dodał "i wzięcie na Siebie grzechu całego świata". I żeby było jasne-chcę tylko zrozumieć co Papież chciał przez to powiedzieć bo reszta jego wypowiedzi podczas tej homilii to są uważam bardzo wartościowe słowa!