Ostatnie słowo muszą mieć rodzice! MEN odpowiada Bodnarowi ws. 'Tęczowego Piątku' - zdjęcie
23.10.19, 15:41Zdj. Guillaume Paumier, CC BY SA 3.0, Wikimedia Commons

Ostatnie słowo muszą mieć rodzice! MEN odpowiada Bodnarowi ws. 'Tęczowego Piątku'

21

Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar wystąpił w obronie organizacji w szkołach tzw. "Tęczowego Piątku". "Dzieci nie będą bezpieczne i nie zrealizują swego prawa do edukacji, jeśli nie wyeliminujemy ze środowiska szkolnego dyskryminacji, uprzedzeń i motywowanej nimi przemocy. Jedynym sensownym narzędziem jest tu edukacja antydyskryminacyjna"-przekonywał, zwracając się do szefa MEN, Dariusza Piontkowskiego. 

Ministerstwo Edukacji Narodowej zajęło stanowisko w sprawie opinii Adama Bodnara. 

"Obowiązkiem dyrektora szkoły jest uzyskanie zgody rodziców na działalność stowarzyszeń i organizacji na terenie szkoły. Jeśli rodzice wiedzą o tym, że dziecko w szkole uczestniczy w wydarzeniu niezgodnym z ich wartościami, mają oni prawo wyrazić swój stanowczy sprzeciw"-wskazała rzeczniczka resortu, Anna Ostrowska w rozmowie z PAP. 

"Jak tylko dokument do nas dotrze, odniesiemy się do niego w ustawowym terminie"-podkreśliła. MEN ma 30 dni na odpowiedź na pismo RPO. Anna Ostrowska wskazała ponadto, że dyrektor szkoły musi uzyskać zgodę rodziców na działanie różnego rodzaju stowarzyszeń i organizacji na terenie kierowanej przez niego placówki. 

"Jeśli rodzice wiedzą o tym, że dziecko w szkole uczestniczy w wydarzeniu niezgodnym z ich wartościami, mają oni prawo wyrazić swój stanowczy sprzeciw. W razie wątpliwości mają również prawo zgłosić się do kuratorium oświaty. Rodzic ma prawo do decydowania o tym, jakie organizacje i z jakimi inicjatywami są obecne w szkole"-poinformowała rzecznik resortu edukacji. Jak przypomniała Ostrowska, zgodnie z art. 86 ustawy prawo oświatowe w szkole i placówce oświatowej mogą działać stowarzyszenia i organizacje, z wyjątkiem partii i organizacji politycznych.

"Jest to możliwe, jeżeli celem statutowym działających w szkole stowarzyszeń i organizacji jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie i wzbogacanie form działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej szkoły lub placówki. Podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną, poza polityczną, organizację wymaga zgody dyrektora, wyrażonej po uprzednim uzgodnieniu warunków tej działalności oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii rady szkoły lub placówki i rady rodziców"-tłumaczyła rzeczniczka prasowa MEN. Jednocześnie zastrzegła, że wszelkie programy "zawierające treści wychowawcze" winny być ustalane z rodzicami oraz nauczycielami. 

"To rodzice mają prawo do decydowania o tym, jakie treści wychowawcze są przekazywane ich dzieciom w szkole. Treści te muszą być również zgodne z programem wychowawczo-profilaktycznym, uchwalanym przez radę rodziców. Szkoła musi przestrzegać prawa, a dobro dzieci jest naszym priorytetem"-powiedziałą Ostrowska. 

yenn/PAP, Fronda.pl

Komentarze (21):

Leon Napoleon2019.10.24 8:03
Pan Bodnar nie jest właściwą osobą do pouczania innych rodziców w kwestii wychowania. Patrząc na jego wychowawcze wpadki... dziw bierze, że ma odwagę z ramienia urzędu pouczać innych. Uczmy te dzieci szacunku do każdej jednostki ludzkiej a nie dzielimy ludzi na lepszych lgbt + inne odłamy i homofobów, nienowczesnych, nietolerancyjnych, zacofanych, średniowiecznych hetero. Te środowiska lgbt same kopią pod sobą dołki. Przez tak agresywną promocję swoich wynaturzeń wzbudzają niepotrzebną agresję innych środowisk.
igor2019.10.23 20:14
a ten bodnar to kto?
katolik2019.10.23 19:24
UWAGA! szatan w szkole ! wchodzi tylnymi drzwiami,lekko uchylonymi
Jadwiga2019.10.23 20:01
Brońcie dzieci - potem będzie za późno !!!
\305\233lim2019.10.23 20:55
tak,może już jest późno...
Polak Ateista Dumny Gej2019.10.23 17:36
W MEN pracują debile. Tęczowy Piątek nie polega na "wejściu organizacji do szkół", jest to inicjatywa uczniowska przez uczniów prowadzona. W ubiegłych latach fundacja społeczności LGBT dostarczała jedynie materiały, a a w tym roku nawet tego nie będzie - zainteresowani uczniowie sami sobie będą ściągać materiały z internetu. MEN kłamie insynuując, jakoby nauka o tolerancji i przeciwdziałaniu dyskryminacji wykraczała poza program nauczania. Wręcz przeciwnie, jest w niego wpisana, a Tęczowy Piątek jest jego realizacją. Poza tym jak zostało już wyżej wspomniane "prawo rodziców do wychowywania dzieci" dotyczy również tych rodziców, którzy SOBIE ŻYCZĄ Tęczowego Piątku w szkołach ich dzieci.
Tymitu2019.10.23 18:39
Jesli jest konflikt interesów, to takiej organizacji mówi się " spadaj". Tym bardziej ,ze jest to afirmowane zboczeń i dewiacji.
enK2019.10.24 20:11
Całkowicie się zgadzam, więc spadaj kościele ze szkół
Beno2019.10.23 19:51
Inicjatywa uczniowska? Idź się leczyć zboku. Nic o naszych dzieciach i z naszymi dziećmi bez nas, rodziców. a gej nie sobie zrobi najpierw dziecko, jak potrafi i won od naszych dzieci pedale i pedofilu.
Max Fiend2019.10.23 17:02
Ależ nikt im tego "ostatniego słowa" nie odbiera :-D
What's up doc? 2019.10.23 16:24
Przypominam, że ta zasada ("ostatnie słowo muszą mieć rodzice") dotyczy również rodziców o poglądach liberalnych, czyli takich którzy oczekują od szkoły prowadzenia zajęć z zakresu edukacji seksualnej.
JONASIK2019.10.23 16:03
"Obowiązkiem dyrektora szkoły jest uzyskanie zgody rodziców na działalność stowarzyszeń i organizacji na terenie szkoły" A działalność KK? Nie pamiętam abym wyrażał zgodę jako rodzic.
anonium2019.10.23 16:10
JONASIK 23.10.19 16:03 Nie pamiętam abym wyrażał zgodę jako rodzic. ---------------------------- zainteresuj się wreśie co podpisujesz albo idź do lekarza , możne coś poradzi z twoimi zanikami pamięci. Albo jeszcze lepiej przestań trolować
JONASIK2019.10.23 17:57
Hyba wreśie pujde....do tego lekaża :(((
ZERR02019.10.23 16:10
Katecheza to przedmiot a nie stowarzyszenie A poza tym trzeba było się zainteresować A poza tym katecheza nikomu nie zrobi krzywdy, i chodzą na nią nawet dzieci żydowskie i inne niekatolickie. Co innego gwałt na psychice pod pozorem seksedukacji.
JONASIK2019.10.23 17:41
Katecheza tworzy katolickie poczucie winy. Dla dorosłych jest mrocznym cieniem przeszłości, okrutnym zły głosem szepczącym do ucha, przypominającym trudną lekcję dzieciństwa, mówiącym, że jesteśmy niegodni, nieudolni, że nie zasłużyliśmy na szczęście, że jesteśmy skalanymi grzesznikami, którzy muszą być karani, by odpokutować za grzechy, że jesteśmy niczym. Niczym. To poczucie winy jest prawdziwe. Dla tych, którzy doświadczyli w dzieciństwie katolickiej indoktrynacji religijnej, to katolickie poczucie winy jest niebezpiecznym i trudnym do pozbycia się obciążeniem, z poważnymi konsekwencjami na całe życie. https://wiadomosci.onet.pl/religia/grozne-konsekwencje-religijnej-indoktrynacji/mh8ln
Cierpliwy..2019.10.23 22:13
No tak , no bo kto by tam wierzył w piekło? Albo, co to jest grzech? Katecheza be. A genetyka ? Skąd się wziąłeś na tym świecie? To proste, zapis genetyczny w zygocie jak program komputerowy realizuje się w dzieciaku albo jako chłopczyk z siusiakiem albo dziewczynka z "cipką". A jak dorosną to kształt waginy pasuje do fallusa. Tak to zaprogramowano. Podobnie jak z malutkiej pestki jabłka wyrasta jabłoń. I to wbrew prawu ciążenia, rośnie do góry. A jak zmyślnie dostarczane są soki by na czubku drzewa wyrosły listki lub kwiaty. I to powstało przypadkowo?To nie religie są siewcami zła tylko "ten", który jest naszym i Stwórcy przeciwnikiem. Miałeś wpływ na swoje narodziny?. Kiedy ,gdzie i w jakiej rodzinie?. Miałeś wpływ na swój wygląd i fizjologię swego istnienia. Pewnie dotarło do Ciebie że niestety ale umrzesz.Wiesz kiedy? Jesteśmy jak zeszłoroczna trawa . Wszystko przemija bo tak jest zaprogramowane.To skąd u ludzi poczucie piękna i brzydoty, krzywdy i sprawiedliwości, dobra i zła? Trwa próba. Nie daj się. Masz rozum i wolną wolę. Inne ssaki jej nie mają.
Maria Blaszczyk2019.10.23 18:34
No mnie katecheza zrobiła krzywdę. W ósmej klasie np. przystepowałam do bierzmowania. Ksiądz temu zagadnieniu poświęcił jedną lekcję. Dosłownie. Reszta roku - była to połowa lat dziewięćdziesiątych - poświęcił tematyce aborcji. Wyprał mi mózg kompletnie, pokazał jakiś kompletnie absurdalny film "Niemy krzyk", który wiele lat później, na studiach, obejrzałam drugi raz jako przykład tego, jak się ludźmi manipuluje. Do tego - tak na zdrowy rozum, powinien chyba się zajmować tym bierzmowaniem? Tymczasem ludzie potrzebują wiedzy na temat własnego ciała, swoich praw, związków, seksu itd. Każdy kto pracuje z młodzieżą wie, że nie wiedzą oni nic zupełnie na ten temat. Nie potrafią użyć słowa "penis" czy "wagina", mają zupełnie nierealistyczne oczekiwania względem własnych i cudzych ciał, są kompletnie zaskoczeni, gdy spyta się ich, czemu się zgodzili na jakiś niechciany kontakt seksualny - oni nie mają pojęcia, że mogą się zgodzić albo nie, do tego zawsze winią za to siebie, nawet gdy ta druga osoba jest dorosła... No więc ja chcę, by moje dzieci miały wiedzę - a ta o seksie i związkach wydaje mi się w sumie w życiu ważniejsza nawet od odróżniania dopełnienia od przydawki. I nie chcę, by im wyprano mózg. Szkoła ma przekazywać wiedzę i szkolić umiejętności w zgodzie z nauką. Katecheza nijak sie ma do tego.
killpedryll2019.10.23 21:54
Marysiu, chyba się dziś nie brandzlowałaś, bo znów walisz skwary. Znajdzź sobie wreszcie jakiegoś macanta co ci odgarnie pajęczynę między nogami.
Inka2019.10.23 18:53
Każdy rodzic to podpisywał,więc nie wiem gdzie wtedy byłeś JANOSIKU,widać jakii dobry z Ciebie tatuś
killpedryll2019.10.23 20:44
jonasik, pedrylu, przecież nie masz dzieci, tylko goovno we łbie.