Ogólnopolska premiera filmu "Cristiada". Zobacz fotoreportaż z Rzeszowa! „Kim jesteś, jeśli nie stajesz w obronie tego w co wierzysz?” - zdjęcie
09.04.13, 09:24Eduardo Verastegui, Fot. Piotr Szobak dla Fronda.pl

Ogólnopolska premiera filmu "Cristiada". Zobacz fotoreportaż z Rzeszowa! „Kim jesteś, jeśli nie stajesz w obronie tego w co wierzysz?”

19

"Cristiada" to najdroższa produkcja w historii meksykańskiego kina. Wydarzenia przedstawione w "Cristiadzie" są nieznane szerszej publiczności ale bardzo istotne. Kościół w Meksyku jest prześladowany od ponad 150 lat.

Eduardo Veastegui przez prawie 2 godziny opowiadał o swoim życiu i wierze. „Dzięki aktorstwu i piosenkarstwu zyskałem popularność. Zdałem sobie jednak sprawę, że czuję jakąś pustkę i pytałem dlaczego tak jest. Pomimo sukcesu nie byłem szczęśliwy, więc postanowiłem zmienić swoje życie. Obiecałem Bogu, że nie będę angażować się w przedsięwzięcia, które uderzają w wartości chrześcijańskie” – opowiadał podczas spotkania w Rzeszowie.

„Czytam książki, by pogłębić wiarę. Codziennie biorę udział w Mszy świętej i odmawiam różaniec - powiedział aktor. Gwiazdor założył organizację Mantle of Guadalupe (Płaszcz z Guadalupe), która buduje największą w USA klinikę dla kobiet, broniącą życia. Wcześniej, dzięki wysiłkom artysty, w Kalifornii powstał ośrodek pomagający kobietom w ciąży wysokiego ryzyka oraz tym, które rozważają dokonanie aborcji. Do zaangażowania się w sprawy pro-life doszło po wizycie w klinice aborcyjnej, gdzie większość „pacjentek” stanowiły latynoskie kobiety.

Eduardo Veastegui zagrał w słynnym filmie „Bella” i jak sam twierdzi „ po tym filmie otrzymał ponad tysiąc listów i maili potwierdzających, że dziewczyny zdecydowały się na zmianę decyzji odnośnie aborcji i urodzenie dzieci”. Na konferencji prasowej Verastegui podkreślał, że „największym przyjacielem Meksyku jest i pozostanie Jan Paweł II.” Osoby, które powiedziały imię papieża po hiszpańsku otrzymały bezpłatne wejściówki na film. Przed projekcją Eduardo opowiadał historię Anacleta Floresa, którego postać grał w „Cristiadzie”. Wezwał także publiczność okrzykiem „Viva Christo Rey!” (Niech Żyje Chrystus Król) do mężnego wyznawania wiary. Cała sala odpowiedziała głośno trzy razy „Viva!”. Verastegui podsumował spotkanie: „Kim jesteś, jeśli nie stajesz w obronie tego w co wierzysz?”.

Aktor podczas dwudniowego pobytu w Polsce odwiedził Jasną Górę, Łagiewniki i Rzeszów.

Jacek Kotula

Zdjęcia: Piotr Szobak

oprac. SM

 

 

Komentarze (19):

anonim2013.04.9 9:33
@Piogal Coś taki strachliwy,zajrzyj do szafy.
anonim2013.04.9 9:46
Byłem - widziałem - baaaaaaaaaardzo polecam! Film wyśmienity. Viva Christo Rey! Niech żyje Chrystus król!
anonim2013.04.9 9:50
Uwaga! JEŚLI W JAKIMŚ MIEŚCIE (lub miasteczku) CHCIELIBYŚCIE ZROBIĆ W KINIE PROJEKCJĘ CRISTIADY - to sprawę można załatwić bez problemu kontaktując się z dystrybutorem firmą FT Films. Kontakt na ich stronie: www.ftfilms.org
anonim2013.04.9 9:52
Polecam wszystkim ten film świetny ogladałem w necie i wybieram się jeszcze do kina z żoną
anonim2013.04.9 9:53
@Piogalku-- to jest fobia, spokojnie... to można leczyć.... :) na początek proponuję więcej spacerów, mniej zaglądania na Frondę ........ i do lodówki :)
anonim2013.04.9 9:54
Film mam w planie obejrzeć w ten weekend
anonim2013.04.9 9:55
http://gosc.pl/doc/807066.Macho-na-Jasnej-Gorze Film obejrzałem w lipcu. Gorąco polecam: masoneria i bolszewia dostaje baty
anonim2013.04.9 9:59
każdy katolik powinien w Polsce pojść na ten film, gdyż z dochodu Cristiady bedzie kręcony następny świetny film , prawdopodobnie o św. Maksymilianie Kolbe.
anonim2013.04.9 10:53
Ale to nie jest koniec tej historii....bolszewia i masoniki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Widząc dynamikę tego procesu za kilka lat możemy u nas się spodziewać podobnych wypadków. Z tym, że druga strona będzie lepiej uzbrojona, niż to było w Meksyku i możliwości inwigilacyjne też bez porównania. Jedno jest pocieszające...że to już ostatnie podrygi sługusów diabelskich...wprawdzie trzeba będzie jeszcze pocierpieć i złożyć ofiarę....ale wkrótce już ich moc stopnieje...i będziemy w już żyć w wolnym kraju i w wolnym świecie...Viva Christo Rey!
anonim2013.04.9 10:57
Ale przystojniaczek z tego Eduardo. Gdyby tak jeszcze włoski miał nieco dłuższe, to już idealny typ urody męskiej :)
anonim2013.04.9 11:11
@Piogal Nie bój się, po prostu PRZESTAŃ WCHODZIĆ NA FRONDĘ !!! Zminimalizujesz ryzyko spotykania Pana Terlikowskiego.
anonim2013.04.9 11:25
bardzo dobry film, POLECAM!!
anonim2013.04.9 11:26
Fajnie, Matka Boża Rzeszowska w kościele oo. Bernardynów.
anonim2013.04.9 12:05
Podziwiam Piogala, sam przecież chodzi wszędzie tam gdzie Pan Tomek jest i się dziwi że go spotyka. A w lodówce u Ciebie pewnie siedzą Hartman i Środa... zajęte.
anonim2013.04.9 12:25
Im więcej obudzonych z amoku lewackiego, tym więcej w przyszłości będzie glosowało na polityków, wybierających wartości chrześcijańskie.
anonim2013.04.9 13:43
Piogal jak big brader!!.
anonim2013.04.9 13:46
Film godny uwagi, polecam go wszystkim , bowiem doskonale kształtuje postawę człowieka-odpowiedzialność, godność, hierchia wartości.Bardzo wiele przekazują słowa :"Kim jesteś, jeśli nie stajesz w obronie tego w co wierzysz?”. Jestem pod wrażeniem produkcji, wspaniały film
anonim2013.04.9 16:34
Idę na to do kina z rodziną:))))
anonim2013.04.9 20:44
pod tymi linkami: http://gosc.pl/doc/1513854.Tam-graja-Cristiade http://ftfilms.org/blog/2013/03/24/kina-grajace-cristiade/ można znaleźć info, gdzie wyświetlają Christiadę byłem w "Wiśle" w W-wie - wrażenia: - miejscami rzeczywiście może trochę razić patos, - przemowa Generała do oficerów, zaraz po jego przyłączeniu się (przed przemianą duchową) brzmi trochę nieszczerze - chyba, że traktować ją jako "mowę motywacyjną" lidera do podwładnych, wtedy można uznać, że używał po prostu odpowiednich środków inspiracji... - trzeba trochę poczytać o tle historycznym - bez tego niektóre wątki mogą być niezrozumiałe jako całość polecam... poza wszystkim innym daje do myślenia...