O. Aleksander Posacki apeluje o zrozumienie islamu - zdjęcie
12.10.16, 13:55

O. Aleksander Posacki apeluje o zrozumienie islamu

Znany demonolog, obecnie misjonarz w kraju islamskim - Kazachstanie, apeluje o zrozumienie istoty tej religii i porównuje islamofobię do antysemityzmu.

„Jako misjonarz w muzułmańskim kraju, gdzie żyje 70% Muzułmanów i gdzie kultura zachowania na ulicy i etyka w życiu codziennym jest dużo wyższa, niż w Europie, myślę, że tego rodzaju coraz liczniejsze ekscesy są skutkiem obsesyjnej i dominującej w Polsce ISLAMOFOBII, jako LOGICZNEGO NASTĘPSTWA powszechnej IGNORACJI W TEMACIE ISLAMU,

pomnożonej jeszcze przez permanentną i upartą DEZINFORMACJĘ, POGŁĘBIANĄ USTAWICZNIE przez niezliczone stereotypy, błędy pochopnych generalizacji i nienawistne paszkwile, rozpowszechniane przez nieustannie szkalujące Islam MEDIA.

Wszystko to sprzyja ZŁEJ DEMONIZACJI ISLAMU, jak też - co gorsza - deprecjonowaniu i poniżaniu - jako rzekomych Sług Diabła - milionów uczciwych muzułmanów (99%) , co PRZYPOMINA łudząco stare MECHANIZMY IDEOLOGII ANTYSEMITYZMU.

To jest bardzo podobne PRANIE MÓZGU.

Niewiele jest prac, znanych publicznie, otwartych na POZYTYWNĄ HERMENEUTYKĘ ISLAMU, NA PRÓBĘ ZROZUMIENIA TEJ WIELKIEJ RELIGII, ZASŁUŻONEJ DLA ŚWIATOWEJ - W TYM EUROPEJSKIEJ - KULTURY.

WSZYSTKO TO ZATRUWA DUSZE I ODRYWA OD DUCHA EWANGELII.I OD AKTUALNEGO NAUCZANIA KOŚCIOŁA I OSTATNICH PAPIEŻY, których opinie na temat Islamu traktuje się jako "opinie prywatne”!!” - napisał A. Posacki w dość emocjonalnym tonie na Facebooku.

Wcześniej pisał: „Wczoraj po wykładzie dla kazachskich studentów - w większości pochodzących z muzułmańskiej Tradycji - na Uniwersytecie, gdzie mówiłem, że chrześcijański BÓG jest Miłością, a Allach jest Miłosierny, ofiarowałem znajomemu ProfesorowI, tamtejszemu wykładowcy, moją nową książkę o ks. Bukowińskim, napisaną po rosyjsku. Ten stary Profesor, były pułkownik KGB, wzruszył się głęboko, obejmując mnie serdecznie i szczerze, co odwzajemniłem.

W mojej książce dużo mówię o miłości nieprzyjaciół, właśnie na żywym przykładzie Bukowińskiego, jako świadka "żywej Ewangelii"

MIŁOŚĆ NIE MA GRANIC I NIE LUBI SCHEMATÓW” - przestrzega zakonnik.

TT/Fronda.pl