Niemcy

Nord Stream 2 tajną bronią Rosji

Jens Hovsgaard, duński dziennikarz śledczy, autor książki Szpiedzy, których przyniosło ocieplenie. Afera Nord Streamudzielił wywiadu portalowi Super Ekspres.

3 min czytania
Nord Stream 2 tajną bronią Rosji
Nord Stream 2 tajną bronią Rosji

Jens Hovsgaard, duński dziennikarz śledczy, autor książki Szpiedzy, których przyniosło ocieplenie. Afera Nord Streamudzielił wywiadu portalowi Super Ekspres.

Pytany o uzasadnienie budowy tej części rurociągu podkreśla czysto powody polityczne. „nazywanie Nord Stream 2 projektem biznesowym to czyste szaleństwo. Choćby z tego powodu, że nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia dla jego budowy. Przecież dziś nie używamy całej przepustowości pierwszej nitki, a popyt na naturalny gaz spada. Po co więc budować drugą nitkę, zwłaszcza, że jest to kilkukrotnie droższe niż gazociąg naziemny? Jedyny sens budowy jest taki, żeby ominąć Polskę i Ukrainę, by używać Nord Stream jako narzędzia politycznego.”

Tłumaczy też dlaczego Niemcom tak trudno pojąć tę oczywistość, a właściwie pomijać ją milczeniem.
„
Od czasów Willy’ego Brandta i jego Ostpolitik istnieje sojusz niemiecko-rosyjski w sprawie dostaw surowców ze wschodu i wielu politykom trudno sobie wyobrazić, by on nie istniał. Do tego dochodzą bliskie powiązania biznesowe między niemieckim kapitałem a Kremlem. I ten kapitał wywiera ogromną presję na polityczny establishment w Berlinie. Prawda jest taka, że jeśli chcesz tworzyć w Niemczech rząd, musisz brać pod uwagę zdanie wielkich korporacji i zbyt często iść im na rękę. Tak dzieje się, niestety, w kwestii Nord Stream 2.”
Gdyby ktoś dziwił się dlaczego sprawę o znaczeniu strategicznym dla Niemiec składa się w ręce przedstawicieli biznesu, to musi wiedzieć, że istnieje w Niemczech grupa

„Russlandverstehers, czyli wpływowych ludzi uważających się za wielkich znawców Rosji i tłumaczących ją Niemcom. Oni - celowo lub nie – działają w interesie Moskwy. Lobbując za Nord Stream 2 i zgadzając się na jego powstanie, Putin dostaje do rąk potężną broń, która może wystrzelić nie tylko w Polskę czy Ukrainę, ale także w Niemcy i Europę.”
Rosja ma więc czym szantażować kraje europejskie. Ponadto

„ Rosja uznaje gazociąg za potencjalny cel dla terrorystów i chroni go za pomocą Floty Bałtyckiej. W razie problemów Kreml będzie miał proste uzasadnienie, żeby rosyjska marynarka zbliżyła się niebezpiecznie blisko do naszego terytorium i choćby odciąć od pomocy NATO kraje bałtyckie, jeśli Moskwa uzna za słuszne je zaanektować.”
Jens Hovsgaard twierdzi jednak, choć nie wiemy na jakiej podstawie, że

„Na pewno w tych kategoriach nie myślał Gerhard Schroder, kiedy zgadzał się na budowę pierwszej nitki Nord Stream. Bardzo mu się to zresztą opłacało, bo dziś robi w Rosji ogromną karierę w spółkach energetycznych.”
Rosja doskonale potrafi wykorzystać dawnych polityków oferując im korzystne stanowiska w biznesie. To nie tylko Schroder, ale i były premier Szwecji Göran Persson oraz premier Finlandii Paavo Lipponen są świetnie opłacanymi lobbystami na rzecz Nord Stream. Dyrektorem generalnym spółki zarządzającej Nord Stream jest były agent Stasi, Matthias Warnig.

„
Warnig był agentem Stasi w Dreźnie dokładnie w tym samym czasie, kiedy służył tam Władimir Putin. Obaj twierdzą, że się nie znają, ale istnieje ich wspólne zdjęcie z tamtych czasów. Adwokat Warniga dzwonił nawet do mnie i próbował przekonać, że to nie jego klient jest na tym zdjęciu. Niemniej, obaj panowanie pozostają bliskimi przyjaciółmi, więc i rola Warniga w tym wszystkim jest dość zagadkowa.”
Do budowy kolejnego narzędzia swojej dominacji Rosja nie waha się użyć szantażu.

„Kiedy powstawały plany budowy pierwszej nitki Nord Stream, rosyjski politycy i dyplomaci przekonywali nasz rząd, że w zamian za zgodę na jego powstanie Moskwa jest gotowa na otwarcie swojego rynku na duńskie towary. Inaczej Carlsberg nie będzie się lał w moskiewskich barach. Podobnie szantażowano inne kraje europejskie. Dziś, kiedy są plany budowy drugiej nitki gazociągu, Rosja działa w ten sam sposób.”
Szanse na powstrzymanie budowy Nord Stream 2są „minimalne. Niestety, głos rozsądku płynący z Polski i innych krajów, których bezpieczeństwo jest powstaniem tego gazociągu zagrożone, nie są na Zachodzie słuchane.”

ochmartyna/SE.pl/Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej