Nie ma zgody na katolicyzm. To przekaz Bronisława Komorowskiego! - zdjęcie
07.05.15, 13:43

Nie ma zgody na katolicyzm. To przekaz Bronisława Komorowskiego!

13

- Nie ma zgody na fundamentalizm – oznajmił Bronisław Komorowski na swojej konwencji. A Ewa Kopacz zachwalając go zapewniała, że nie ma też zgody na Średniowiecze czy zejście z drogi nowoczesności i postępu. Obie te wypowiedzi jasno wskazują, że i sam prezydent i jego zaplecze wyrusza na wojnę z wiarą i Kościołem, a także ich praktycznymi wyrazami. Nikt, kto obserwuje scenę polityczną nie może mieć już wątpliwości, że – niezależnie od osobistych poglądów czy opinii na temat własnej wiary – Bronisław Komorowski służy już sprawie wrogiej Kościołowi i wierze.

I niestety nie jest to przesada. Uznanie za fundamentalizm absolutnych podstaw moralności katolickiej (a sprzeciw wobec procedury in vitro, której stosowanie pociąga za sobą uśmiercanie tysięcy osób na zarodkowym etapie życia, jest właśnie absolutną podstawą) jest właśnie stwierdzeniem, że katolicyzm jest radykalizmem i fundamentalizmem, cofaniem Polski do średniowiecza (a takie słowa też padły z ust prezydenta). Te słowa prezydenta nie pozostawiają wątpliwości, że nie chce on już być katolikiem, że uznał, że wiara jest mu już zbędna, i że włącza się w marsz ku postępowi i nowoczesności, w którym dla ludzi autentycznie wierzących nie ma już miejsca.

Nic to oczywiście nowego, bowiem od dawna prezydent i jego partia podejmowali decyzje utrzymane w takim właśnie duchu. Podpisanie konwencji genderowej, zapowiedzi, że nie podpisze się ustawy zakazującej zabijania nienarodzonych, brak zainteresowania sprawą sześciolatków – to wszystko były jasne sygnały, że deklarowana wiara nie ma dla prezydenta znaczenia, że w istocie działa on przeciwko niej. Dziś w czasie swoje konwencji prezydent powiedział to już wprost. Nie można mieć wątpliwości, co do jego intencji i planów. I nikt, kto jest rzeczywiście wierzący nie może na niego zagłosować. Dobrze, by było, by z tych wypowiedzi wyciągnęli także wnioski pasterze, i by jasno wskazali, że głosowanie na kogoś, kto tak jawnie wskazuje, że nie wyraża zgody na katolicyzm, nie jest do pogodzenia z katolickim sumieniem. Wiele lat temu takie oświadczenie wydał ówczesny arcybiskup St. Louis Raymond Burke, który podkreślił, że z głosowania na kandydata sprzeciwiającego się fundamentom wiary to grzech, z którego trzeba się spowiadać. Warto, by polscy hierarchowie wzięli z niego przykład, i jasno pokazali, co oznacza dla człowieka sumienia wspieranie kogoś, kto wyruszył na wojnę z wiarą i katolicką moralnością.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (13):

anonim2015.05.7 13:45
Naciąganie wypowiedzi pierwszego gajowego RP.
anonim2015.05.7 15:04
Pan to po cichu sobie chyba marzy o katolickiej wersji ISIS.
anonim2015.05.7 15:23
Jest dokładnie tak jak napisał Pan Tomasz: głosowanie na kandydata sprzeciwiającego się fundamentom wiary to grzech - w kwestiach wiary nie ma kompromisów!
anonim2015.05.7 16:05
Na 9 wpisów tylko 1 nie stojący w opozycji do słusznych słów autora. To zaczyna być zabawne.
anonim2015.05.7 16:13
Ciężkie czasy idą dla Terlika, coraz więcej ludzi zaczyna używać rozumu, coraz mniej daje się mamić KK, a tu jeszcze szykuje następna kadencja dla Komorowskiego. Wprowadzenie w Polsce talibanu oddala się.
anonim2015.05.7 16:33
Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę który mówił przez Proroków. WIERZĘ W JEDEN, ŚWIĘTY POWSZECHNY I APOSTOLSKI KOŚCIÓŁ!!! Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen. Rozumiem, że Komorowski ma słabą pamięć, dlatego przesyłam tekst...
anonim2015.05.7 17:06
Hejka! Obserwowałem...i milczałem. Pojawił się nowy garnitur trolli, ale ich też serdecznie witam.
anonim2015.05.7 17:08
Aby tylko Anitka jak zwykle niepoooradnie.
anonim2015.05.7 17:52
"wojnę" --- ach ten wojowniczy Terlik "wojnę"...tego się nawet komentować nie da. Ilu ludzi o odmiennych poglądach chcą zabić pana zdaniem Komorowski i Kopacza ?
anonim2015.05.7 20:51
"Slowa „nie ma zgody na fundamentalizm” – to w istocie stwierdzenia nie ma zgody na wiare." Panie, Nie ma zgody na fundsmentalizm to znaczy, ze nie ma zgody na fundamentalizm. I z wiara nie nalezy tego utozsamiac. "I niech to bedzie zupelnie jasne", albo jak Pan woli "nie ma co do tego watpliwosci" wiec prosze wreszcie przestac pier..lic i manipulowac.
anonim2015.05.9 11:51
Sprawa wiary, to sprawa indywidualna. Nie ma prawa katolik wymagać regulacji swoich wierzeń na szczeblu państwowym.
anonim2015.05.9 18:56
Niestety red.TT ma sporo racji :(
anonim2015.05.13 13:31
Kolejna nadinterpretacja.