Min. Rafalska: Rząd PiS daje kobietom wolność i wybór - zdjęcie
08.03.17, 16:00źr. zdj. Flickr

Min. Rafalska: Rząd PiS daje kobietom wolność i wybór

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej była dziś rano gościem radiowej Trójki. Elżbieta Rafalska odniosła się m.in. do trwających dziś w całym kraju "strajków" i "protestów".

Organizatorki Międzynarodowego Strajku Kobiet domagają się m.in. "pełni praw reprodukcyjnych, państwa wolnego od zabobonów, wdrożenia i stosowania konwencji antyprzemocowej i poprawy sytuacji ekonomicznej kobiet".

Minister Elżbieta Rafalska podkreśliła w "Salonie politycznym Trójki", że "mówienie o tym, że PiS chce zapędzić kobiety do kuchni, jest nieuprawnione". Szefowa resortu rodziny przypomniała, że Polska niedawno awansowała o trzy pozycje i znalazła się na dziewiątym miejscu w rankingu PwC "Women in Work Index" analizującym sytuację kobiet na rynku pracy. Wyjaśniła, że skok w zestawieniu jest efektem spadku bezrobocia wśród kobiet i zwiększenia stopy zatrudnienia w pełnym wymiarze godzin.

"Dokonuje się korzystna, pozytywna zmiana, ale też nasz rząd nie zamyka oczu na te rzeczywiste zjawiska, które się pojawiają. Jeżeli mówimy np. o przemocy w rodzinie, to my mówimy: tak, ale przemoc jest nie tylko w rodzinie (...) Natomiast jeśli ona rzeczywiście jest, to trzeba jej przeciwdziałać, nie udawać, że jej nie ma i otwarcie podejmować tematykę"- zaznaczyła. Jak dodała minister, rząd Prawa i Sprawiedliwości nie odbiera kobietom prawa wyboru, wręcz przeciwnie, "chociażby przez program "Rodzina 500+", daje wolność i wybór". Rafalska przytoczyła zasłyszane informacje o przypadkach kobiet, które właśnie dzięki wsparciu finansowemu z programu zdecydowały się odejść z dziećmi z domu, w którym panowała przemoc. - "Te pieniądze dały kobietom samodzielność" - oświadczyła.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej przypomniała również, że za rządów PiS przywrócono dla kobiet możliwość przejścia na emeryturę w wieku 60 lat. Jednocześnie jednak rząd zostawia prawo do decyzji samej zainteresowanej, czyli kobiecie, która osiągnęła wiek emerytalny:

"Nie mówimy kobietom: idź na emeryturę, bo wczoraj skończyłaś 60 lat i nabrałaś uprawnień emerytalnych. My mówimy: decyduj sama, ty wiesz najlepiej, co dla ciebie jest dobre. Czy chcesz popracować jeszcze, czy decydujesz się przejść na emeryturę" - wskazała minister.

JJ/PolskieRadio.pl, Fronda.pl