Wciąż mamy fatalny wskaźnik dzietności! - zdjęcie
11.04.14, 17:13

Wciąż mamy fatalny wskaźnik dzietności!

23

Polska znajduje się pod tym względem na ósmym miejscu. Za nami są tylko: Korea Południowa, Singapur, Hong Kong, Portugalia, Bośnia i Hercegowina, San Marino oraz Makau. Wśród kobiet w wieku od 15 do 49 lat rodzi się nad Wisłą tylko 1,3 dziecka. Tymczasem, by zachować zastępowalność pokoleń, dzietność musi wynosić przynajmniej 2,10!

Dane Banku Światowego dotyczą roku 2012. W latach 2009-2010 wskaźnik dzietności był nieco lepszy, wynosząc 1,4. Jeszcze wcześniej, w latach 90. XX w., Polka rodziła przeciętnie 2,05 dzieci. Spadek rozpoczął się w roku 1992 i trwa do dzisiaj. Gorzej było tylko raz, w roku 2003, gdy rodziło się tylko 1,22 dziecka na kobietę.

Wśród rozwiniętych krajów najlepszy wskaźnik ma Francja: 2,0. Według „Puls Biznesu” wynika to z wysokiej rozrodczości obywateli z dawnych francuskich kolonii. Wskaźnik zresztą i tak jest odrobinę zbyt niski.

Najwięcej dzieci według danych Banku Światowego rodzi się w Afryce Subsaharyjskiej oraz w Azji Południowej. Oto dane z krajów tych regionów: Niger – 7,6, Mali – 6,9, Somalia – 6,7, Czad – 6,4, Burundi – 6,1, DR Konga – 6,0, Nigeria – 6,0, Angola – 6,0, Uganda – 6,0, Gambia – 5,8.

Pac/gość niedzielny

Komentarze (23):

anonim2014.04.11 17:17
Nie rozumiem ludzi którzy nie chcą mieć dzeci. Choć rozumiem obawy że w tuskolandii trudno jest wychowywać dzieci.
anonim2014.04.11 17:17
Nie powinno się tworzyć jednej listy z państwami i innymi terytoriami. Hong Kong i Makau nie są państwami i nigdy nimi nie były. Jesteśmy na 6 miejscu od końca.
anonim2014.04.11 17:27
@AirWolf Głupie pytanie. Pewnie, że w Bośni!
anonim2014.04.11 17:39
Apso44 - a czym Ci "tuskolandia" utrudnia wychowywanie dzieci?
anonim2014.04.11 18:09
no a co się dziwicie ? jak kobiety mają rodzić w kraju którym rządzi Tuskodebil
anonim2014.04.11 18:32
Dajcie stałej pracy i opieki państwa nad rodziną, ale bez wtrącania się w wychowanie dzieci, kontrolowanie ich edukacji! Za socjalizmu nie było takiego niżu. Tylko zdobycze socjalizmu mogą podnieść te wskaźniki, a nie pier.... libertarianów i cwaniaków z ul. Wiejskiej.
anonim2014.04.11 18:37
naos - to akurat robota imigrantów. ufam - to samo pytanie co do Apso44 (może Ty odpowiesz): w jaki sposób rządzenie kraju przez Tuska przeszkadza w rodzeniu dzieci?
anonim2014.04.11 19:03
@ufam Ja na razie mam dwójkę i nie mam pojęcia co niby Tusk ma do tego? Puknij się w łepetynkę. Może zła pogoda to też jego wina?
anonim2014.04.11 21:31
Fascination Kwi 11, 2014, 7:26 po południu @Apso44: "Nie rozumiem ludzi którzy nie chcą mieć dzeci." A co tu jest nie do zrozumienia? Powody takiej decyzji mogą być przeróżne, ale większość z nich jest banalnie prosta do zrozumienia: ktoś może po prostu dzieci nie lubić, uważać, że z tych czy innych względów nie nadaje się na rodzica, nie spotkać osoby, z którą owe dzieci chciałby mieć, posiadać w życiu inne priorytety albo tak po prostu nie odczuwać potrzeby posiadania potomstwa. Na każdym polu masz ten problem, że ktokolwiek choć troszkę inny od Ciebie to już totalnie niezrozumiały? ------------------------------ Ale z braniem emerytury od moich dzieci nie będzie miał problemu? Powinno być tak, że kto nie ma dzieci, dostaje minimum socjalne. Zaraz by królewicze i królewny inaczej planowali swoje życie. A jak nie, to za 40 lat ostatni gasi światło i kalifat. Alternatywa jest bardzo prosta.
anonim2014.04.11 21:45
W polsce posiadanie wiecej dzieci prowadzi do biedy ale dzieki rzadowi ktory nie dba o rodzine, dlaczego w Anglii we Francji czy w Niemczech dostaje sie na dzieci duze pieniadze dzieki czemu rodziny wielodzietne nie zyja na skraju ubostwa, a w Polsce takie rodzinny sa na skraju ubostwa. Ale co tu mowic gdy rzad jest nastawiony na wyciaganie kasy z obywateli dla siebie. I dlatego nie zal mi ze w -Polsce rodzi sie malo dzieci.
anonim2014.04.11 22:40
AirWolf, dużo tu wypowiedzi. Jedne ciekawsze inne mniej ale z wiadomych względów zaintrygowała mnie Twoja wypowiedź: "A teraz zastanówmy się czy wolimy mieszkać w Polsce czy w Nigerze, Mali, Somalii, Czadzie, Burundy, DR Konga, Nigerii, Angoli, Ugandzie lub Gambii..." Bardzo znamienna wypowiedź. Otóż drogi AirWolf, ja wolę mieszkać w Polsce nawet niż w USA czy w Niemczech. Wolę i tyle. Wyobraź sobie jednak drogi AirWolf społeczeństwo jako las. Tu ludzie, obywatele tam rośliny, drzewa. Otóż las rośnie, umiera. Drzewa padają, są rozkładane na próchnicę, potem nowe siewki, walka o światło ( w społeczeństwie o pieniądze). Porównanie dość celne moim zdaniem i analogii bardzo dużo. Ty wolisz mieszkać w Polsce ? Rozumiem Cię. Ja też. To jest jednak dla Ciebie argument, że dzietność nie ma AŻ takiego znaczenia, możemy tak się nie stresować, jest dobrze i nikt głodny nie chodzi. W końcu jest ciepła woda w kranach ( w lesie kropi majowy deszczyk). Ktoś wpadł na pomysł, że będzie jaśniej i przestronniej w lesie jak wszelkie krzaczory wytępimy herbicydami ( Roundap). Będzie więcej miejsca i piękny drzewostan otrzyma tyle składników pokarmowych ile mu się należy czyli dużo. ( w społeczeństwie nazywamy to "godnymi warunkami życia"). Drzewa zamiast rodzić owoce, nasiona wolą dobijać się o światło i miejsce dookoła. Dodatkowo leśnicy wyplewią działki z młodych siewek (w społeczeństwie aborcja). Każdy kto przyjedzie do takiego lasu powie, że jest zadbany i zdrowy. "Oto wzór lasu"- powiedzą przyjezdni. "Nie to co ten afrykański busz - dzika (czytaj prymitywna) przyroda". I tak po kilkudziesięciu latach...dokończ AirWolf....proszę !
anonim2014.04.11 22:48
A dlaczego mielibyśmy mieć inny, niż fatalny, skoro przyczyny powodujący go nie zniknęły ?!
anonim2014.04.11 23:32
Brak dzieci wynika z głębokich zmian mentalnych, a nie z braków finansowych. Mimo, że jestem dość krytyczny względem naszej rzeczywistości, to jednak nie da się zaprzeczyć, że poziom życia od 1989 roku znacząco się podniósł, a dzietność dramatycznie spadła. Dyżurni lewacy Frondy (Airwolf, Fascination) jak zawsze trywializują temat, ale rzeczywistość jest bolesna i dopadnie ich za 20-30 lat (innych, w tym mnie też, niestety).
anonim2014.04.12 5:28
@Apso44: to bardzo proste. ja nie chcialam miec dzieci od kiedy pamietam. Ze wzgledu na stereotypy w spoleczenstwie myslalam, ze cos jest ze mna nie tak. az zrozumialam, ze moge i mam prawo czuc i myslec inaczej. w zwiazku nieformalnym (heteroseksulanym, zeby nie bylo glupich insynuacji) jestem od 11 lat. dzieci nie robia na mnie wrazenia. nic. zero. to po co mam sobie takie dziecko robic? Nie rzadzi nami tylko natura i odwieczna potrzeba przekazywania genow.
anonim2014.04.12 5:31
@normalny_facet, na wlasna emeryture, to kadzy placi sam przez cale zycie. To ze system nie dziala tak jak powinien, to niczyja wina. A posiadanie dzieci aby staly sie niewolnikami tego systemu, to obrzydliwy egoizm.
anonim2014.04.12 9:17
@osia79 Niestety na emerytury naszych rodziców płacimy my a na emerytury nasze bedą płacić dzieci.I jest to ewidentnie wina wyborców , którzy od ćwierć wieku informowani ,że system dokładnie tak wygląda i ostrzegani (przez prawicę) ,że trzeba to zmienić z uporem maniaka głosowali na ugrupowania ciągle pompujące w ZUS podatki i nic nie robiące żeby przerwać ten samobójczy trend w polityce emerytalnej. @naos Spadek dzietności nie ma związku z obowiązującą ustawą aborcyjną.A we Francji przyrost naturalny tworzą głównie imigranci. Ja na przykład to bardziej niż rodzicom podejmującym decyzje o posiadaniu kilkorga dzieci dziwię się ludziom zaciągającym gigantyczne kredyty.Moim zdaniem sytuacja dwóch dorosłych z jednym dzieckiem mieszkających w kozackim apartamencie,jeżdżących drogim autem,otoczonych tysiącem coraz to nowszych gadżetów i z ratami liczonymi w tysiącach złotych jest o wiele gorsza niż rodziców czwórki dzieci żyjących oszczędnie ale bez długów.
anonim2014.04.12 10:27
Będę głosował, lobbował i domagał się likwidacji powszechnych emerytur. Mój głos będzie podpierany przez coraz trudniejszą sytuację ZUS-u i finansów publicznych. Mój głos będzie silniejszy przez dorastanie mojego rodzeństwa i dzieci. Zaś zadowoleni ze swojej bezdzietności niech zaczną myśleć o zaciskaniu pasa.
anonim2014.04.12 10:45
@Apso44 A ja mam dzieci i ROZUMIEM dlaczego ludzie nie chcą ich mieć. Żyjemy z 1 pensji i gdyby nie ustawiczna finansowa pomoc teściów, to byśmy dawno siedzieli po uszy w gigantycznych długach. Mój powrót do pracy wiąże się z zatrudnieniem opiekunki do 2 dzieci - kalkulując moja pensja+paliwo do pracy= kwota, którą musiałabym zapłacić opiekunce. Dlatego do pracy nie mam jak wrócić, Łykam tabl. uspokajające, bo sytuacja finansowa jaka jest negatywnie odbija się na naszym małżeństwie, bo współutrzymują nas teściowie. Jest KIEPSKO. Wg mnie przeciętną parę małżeńską w Polsce stać na maksymalnie. 1 dziecko, taka prawda, bo potem to się w nerwicę wpada, w Polsce NIE DA SIĘ ŻYĆ I MIEĆ DZIECI.
anonim2014.04.12 11:14
@agnieszka10 Nie daj się wpędzić w jakieś poczucie winy.O jakim "powrocie do pracy Ty mówisz" skoro ciągle pracujesz?Nawet wiadomo ile wynosi twoja pensja.Jest równa tej sumie którą by trzeba było zapłacić opiekunce 2 dzieci i to nie byle jakiej.Ile by chciała opiekunka ,która ugotuje,posprząta,nakarmi,popierze wszystkim czlonkom rodziny.Do tego dzieci wszędzie odprowadzi,przyprowadzi,pójdzie do lekarza,pomoże w lekcjach.I robi to 24 godziny na dobę.i jeszcze będzie kochać dzieci.Starczyło by wypłaty Twojego męża i Twojej potencjalnej? Wszyscy to muszą rozumieć.Ty ,Twój mąż,teściowie.Rozumieją? Optymalny model rodziny,wypracowany w mechanizmach ewolucyjnych zapewniający największe szanse na sukces wszystkich jej członków(i nie mający źródeł w religii a raczej w biologii i psychologii naszego gatunku) jest taki:on i ona mają dzieci.Jak dzieci są małe ona się nimi zajmuje a on i ich rodzice otaczają ją i maluchy opieką.Jak dzieci podrosną ona dołącza do niego w zapewnianiu zasobów a dziadkowie starzeją się zajmując wnukami.Jak dzieci są nastoletnie i nie potrzebują już tyle poswięcenia to on i ona wiecej uwagi skupiają na starych rodzicach.Jak starzy odchodzą to akurat pojawia się kolejne pokolenie i model zaczyna się toczyć od początku. To wzorzec.W rożnych czasach realizowany z własciwą specyfiką.Obecnie np.: dziadkowie dłużej pracują , generują dochody.Masz jakieś kompleksy z tego powodu ,że pomagają własnym wnukom,dzieciom swego dziecka finansowo a nie np.: opiekując się nimi żebyś Ty mogła pójść do pracy?
anonim2014.04.12 14:05
No tak, najlepiej bezrefleksyjnie zarzucać ludziom egoizm, oskarżać ich o wygodnictwo i o przedkładaniem potrzeb materialntch na potrzebę posiadania potomstwa bez wczucia się w konkretną sytuację tychże osób, które pozostają bezdzietne. Takie stanowisko jest obrzydliwe, odpychające, zaściankowe i ze wszech miar krzywdzące.
anonim2014.04.12 15:09
@Drowish W Polsce po 1989 roku rządziły tylko i wyłącznie partie polityczne o lewicowym programie gospodarczym i ekonomicznym.Niektóre nazywały siebie "prawicowymi" ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie:czy o poglądach świadczy to co się o sobie mówi czy to co się robi?Jeśli to co się robi,program gospodarczy to powiedz ,która partia rządząca przez ostatnie ćwierć wieku zrobiła cokolwiek oprócz jakichś totalnych drobiazgów w kwestii odejścia od wpychania się państwa do wolnego rynku,od lewicowego systemu regulowania i nadkontroli gospodarki poprzez gigantyczna ilość reglamentacji,koncesji,pozwoleń i innych tego typu spraw?Która obniżyła podatki?Która zwiększyła rolę wolnego rynku?Która zrobiła cokolwiek "prawicowego"? System emerytalny jest tu doskonałym przykładem tego ,że socjalistyczne idee "nie ważne ,że niewydolny i wiadomo ,że upadnie ale musi być państwowy i obowiązkowy" cały czas kierowały działaniami lewicy niewierzącej i lewicy pobożnej (bo to naprawdę znaczy podział na lewicę i "prawicę" w Polsce).
anonim2014.04.12 15:24
@Szymek 1989 Trochę Ci się coś pomyliło.Wytłumaczę na przykładzie. W dużym procencie przyczyną zawałów serca jest niezdrowy tryb życia.Ale zdarza się też ,że spotyka ta przypadłość kogoś prowadzącego zdrowe życie,dbającego o siebie. Dziennikarz pisze artykuł apelując do ludzi ,żeby zaczęli o siebie dbać zawierający tezę ,że zawały serca są przez niezdrowe odżywianie,stresy,brak ruchu etc. I ktoś krytykuje ten artykuł argumentując ,że napisany jest "bez wczucia się w konkretną sytuację osób" ,które miały zawał mimo ,że zdrowo jadły i uprawiały sport.I jeszcze zasuwa epitety ,że napisanie artykułu nawołującego do zmiany złych nawyków jest "obrzydliwe, odpychające, zaściankowe i ze wszech miar krzywdzące". Miałby rację? A Ty tak właśnie zrobiłeś.
anonim2014.04.12 17:20
@Apso44 ja nie chcę mieć dzieci, bo nie zamierzam nikogo wrzucać w tą rzeczywistość. Stan nieistnienia jest dla człowieka korzystniejszy niż stan istnienia. Nawet w narracji religijnej. Większość ludzi zostanie potępiona, co wprost jest napisane w Ewangelii. Więc po co? Po co fundować komuś cierpienia?