07.07.19, 09:13zdj. screen Youtube/Euronews

Lampedusa: Migranci zeszli na ląd. Zarzuty dla kapitana żaglowca

W nocy 36 migrantów z żaglowca Alex włoskiej organizacji pozarządowej Mediterranea po 8 godzinach oczekiwania na nabrzeżu portu w Lampedusie zeszli na ląd. Statek został skonfiskowany, a kapitanowi postawiono zarzuty wspierania nielegalnej migracji.

Żaglowiec wziął migrantów z pontonu w libijskiej strefie ratunkowej, choć z pomocą śpieszyła libijska straż przybrzeżna. Kapitan zlekceważył polecenie włoskiego rządu, by wysadzić migrantów w Libii lub Tunezji. Następnie popłynął w kierunku Lampedusy i odmówił zawinięcia na Maltę, której władze zgodziły się przyjąć migrantów. Wczoraj o 17.00 "Alex" mimo zakazu wpłynął do portu na Lampedusie.

Szef włoskiego MSW Matteo Salvini powiedział, że załoga żaglowca wyświadczyła pomoc gangom przemytników ludzi: "Zlekceważyli prawo i zakazy. Już dawno dotarliby na Maltę. Ten incydent był atakiem narząd woski i ministerstwo spraw wewnętrznych”.

Niemiecki statek Alan Kurdi z migrantami, który chciał mimo zakazu wpłynąć do portu na Lampedusie,
popłynął na Maltę.

yenn/IAR, Polskie Radio

Komentarze

The_Observer2019.07.7 10:44
Ten Salvini robi się coraz śmieszniejszy. Niedługo będziemy anegdotycznie mówić, że "rząd włoski po raz trzysta dwudziesty drugi kategorycznie stwierdził, że imigranci nielegalnie przekroczyli granicę Włoch". HAHA. Wystarczy, żeby jeden raz straż przybrzeżna ostrzelała ponton, jacht lub statek, bez względu na konsekwencje i skończyłby się proceder łamania prawa przez przemytników ludzi. Tak, powiecie, że nie godzi się na "portalu poświęconym" namawiać do strzelania do ludzi, ale to jest chyba obrona konieczna, prawda?
Maria Blaszczyk2019.07.7 13:11
Ale dlaczego konieczna? Ci ludzie nam nie zagrażają. To by była masakra bezbronnych ludzi, a nie żadna obrona konieczna. I nie, nic by się nie skończyło. Na każde 18 osób próbujących się przedostać przez Morze Śródziemne - ginie jedna. Wcześniej, w Libii i na pustyni - też giną.
Zerr02019.07.7 14:15
Oni nam BARDZO zagrażają. I wcale nie chodzi o jakieś gwałty, morderstwa i zamachy, bo to mimo tysięcy zgwałconych i zabitych jest najmniej ważne. I wszystko by się skończyło bardzo szybko. Obecne 5,5% to bardzo mało "ofiar". To ryzyko do zaakceptowania, tym bardziej że go nie znają czyli ryzykuja nieświadomie. Doprowadzicie do wojny albo do holokaustu 480 milionów europejczyków.
Maria Blaszczyk2019.07.7 14:26
Rozumiem, że jesteś jasnowidzem? Do tego zupełnie pomijającym fakt,ze to nie jest nic zorganizowanego, tylko ludzie bardzo różnych narodowości, działający zupełnie na własną rękę, w związku z szukaniem lepszych warunkówdo życia, a nie w celu dokonywania holocaustów. Z Holocaustem to w ogóle było inaczej. Dotyczył mniejszości, nie większośći. Napływowej, a nie miejscowej. I oni sa jak najbardziej świadomi ryzyka. Przecież to żadna tajemnica. Każdy z nich w ten sposób kogoś stracił. Do tego nie ma żadnych szczególnych gwałtów ani morderstw, ani nawet zamachów... Więc i tysięcy zgwałconych i zamordowanych nie ma...
Zerr02019.07.7 14:42
ależ są... sprzedajne, przestęcze 'władze' będące na pasku Wielkiego kapitału po prostu ukrywaja prawdziwe dane. Ukrywaja liczbę "imigrantów", ukrywają potworną skalę ich zbrodni na rdzennej ludości europejskiej. To jest po prostu plan wyniszczenia Europy i zastąpienia znienawidzonych białasów kims innym. Najpierw się demoralizuje białasów tzw Prawami LGBT, potem, jak sa już 'metroseksualni' nie mają szans w codziennej konfrontacji z dzikimi przybyszami z Somalilandu. PS. Holokaust nie oznacza wyrżnięcia "mniejszości" (nb. Żydzi nie byli napływowi) tylko Ofiarę Całopalną. Taka prznośnia.
Maria Blaszczyk2019.07.7 17:06
Pomyślmy. Mieszkam w miejscowości coś koło 70 tys. mieszkańców. W szczycie mieliśmy tu 2,5 tys, uchodźców (zbieg okoliczności, to wyjątkowo dużo - akurat kilka lat wczęsniej został otwarty nowy ośrodek dla azylantów, w efekcie działały dwa, bo tamten reaktywowano, no i zlikwidowano więzienie, z braku chętnych, i tam tez umieszczano uchodźców). Z powodu tego, że to niezamożna miejscowość, to pewnie nie doszło do za dużej kumulacji, no ale powiedzmy, może ich być łącznie 3,5 tys, może 4. W każdym razie - kilka procent. W taki miejscowości, jak dojdzie do zabójstwa albo zgwałcenia, to całe miasteczko o tym gada. Ludzie stoja na ulicach i gadają. Jak w 2012 jakiś Polak zamordował 2 osoby - to całe miasto tym żyło. Ludzie stali na ulicach, przed domami i siedzieli po pubach - igadali tylko o tym. Jako osoba znana z bycia Polką - przez każdą napotkaną osobę byłam w tej sprawie nagabywana. W jaki sposób uzasadnić, że w sprawie uchodźców ludzie stoja na ulicy i narzekają, że oni palą siedząc przy płocie ośrodka - i dymią na ulicę, a nie że rzekomo kogokolwiek mordują i gwałcą? A Zydzi jako rdzenna europejska ludność chyba się nie bronią. I wiem, co oznacza holocaust - ale wiem też, jak działają procesy grupowe i zę chodziło po prostu o "obcych".
Zerr02019.07.7 17:40
W mieście mojego dzieciństwa, tak z 40K narodu, do gwałtów, czasem brutalnych, dochodziło właściwie bez przerwy. Śmierci też było sporo, choć akurat nie tylko morderstw. Wiem ponieważ ginęli nawet moi rówieśnicy - pijani, naćpani lub po prostu z brawury. Koledzy z sąsiedniego podwórka. Dochodziło do radykalnych rozpraw kijami w bocznych uliczkach. Wesoło było. Nikt nigdy nie stał na ulicy i nie rozprawiał o tym że ktoś tam spłonął w transformatorowni żywcem, albo że faceta 'ktoś' sprał na siwo i powiesił w garażu, albo że zorganizowana banda zza wschodniej granicy polowała na zawiane dziewoje wracające samotnie z dyskoteki. To sa bzdury.
Maria Blaszczyk2019.07.7 19:35
No więc tu jest inaczej. Jak mieszkałam w Warszawie, to też było inaczej. A tu jest właśnie tak. Nie da się ukryć czyjejś śmierci albo zgwałcenia - takiego ulicznego, bo oczywiście gwałcenie domowe jest zupełnie czymś innym. Pewnie dlatego, że tu się nigdy nic nie dzieje. Fakt rozwalenia takiego słupka uniemożliwiającego wjechanie w uliczkę dla rowerów samochodom, stanowi tu atrakcję dla połowy populacji.. Nawet jak zestrzelono ten samolot Malysian Airlines to tam chyba były dwie osoby z mojej miekscowości - kilka dni po zestrzeleniu w całym mieście nie było chyba osoby, która nie wiedziała o nich wszystkiego.
kalinka2019.07.7 9:27
jak jest realizowana umowa Morawieckiego na sprowadzenie 3 tys muzułmanów z Uzbekistanu do pracy do Polski i ile juz zgód wydał rząd PIS na przedłużenie pobytu w Polsce muzułmanów?
Palindrom2019.07.7 9:55
Lampedusa, Malta, Libia… to Uzbekistan?
kalinka2019.07.7 10:33
horyzonty myślowe ograniczone tylko i wyłącznie do zarządzeń prezesa?
Agnieszka2019.07.7 10:46
Zapewne po cichu i bez rozgłosu bardzo wiele. Wystarczy zobaczyć jakiej narodowości są ludzie, którzy zapisują się na kursy i naukę języka polskiego. W moim mieście kursy takie są bardzo oblegane, a ich uczestnicy to imigranci z Ukrainy, Czeczenii, Uzbekistanu, Kazachstanu, Syrii, Armenii. Jest kolorowo i międzynarodowo. Zresztą wystarczy wyjść do galerii w większym mieście i zobaczyć ile pań w chustach robi zakupy. Mi to absolutnie nie przeszkadza, tylko jak to się ma do ciągłego straszenia nas uchodźcami?