Ks. Stanisław Hołodok: Czym jest sakrament święceń - zdjęcie
14.12.19, 16:45

Ks. Stanisław Hołodok: Czym jest sakrament święceń

6

Mamy tu na myśli sakrament kapłaństwa, po Soborze Watykańskim II nazywany sakramentem święceń. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy, że sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego (chrzest, bierzmowanie i Eucharystia) są podstawą powołania wszystkich uczniów Chrystusa, czyli nas również, do świętości i do dzieła głoszenia Ewangelii światu. Sakramenty te udzielają potrzebnych łask, abyśmy mogli żyć zgodnie z Ewangelią i Bożymi przykazaniami podczas naszej ziemskiej pielgrzymki. Dwa inne sakramenty, mianowicie święcenia (kapłaństwo) i małżeństwo mają na celu zbawienie innych ludzi. Oczywiście przez służbę innym sami uświęcamy się i zasługujemy na zbawienie w kapłaństwie lub małżeństwie. Katechizm zaznacza, że ci którzy przez chrzest i bierzmowanie zostali uczniami Pana, zostali też przeznaczeni, konsekrowani, aby mieć udział w kapłaństwie wspólnym Jezusa Chrystusa i składać duchowe ofiary, np. podczas Mszy św. Przyjmujący sakrament święceń zostają konsekrowani, aby w imieniu Chrystusa głosili Słowo Boże i sprawowali świętą liturgię, przede wszystkim Mszę św. i inne sakramenty (KKK 1555-1555).

Do istoty kapłaństwa należy być pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem. Tak jak jeden jest Bóg, tak też jest "jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie na okup za wszystkich" (1 Tm 2,5-6). Czytamy w Liście do Hebrajczyków, że "kapłan jest spośród ludzi wzięty i dla ludzi postanowiony w tym, co do Boga należy" (Hbr 5,1). Kościół poucza, że właśnie Jezus Chrystus jest jedynym kapłanem i pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem. Jego kapłaństwo jest wieczne, gdyż "trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające. Przeto i zbawiać na wieki może "całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby wstawiać się za nimi" (Hbr 7,24-25). Owszem, Pan Jezus nie nazywa siebie kapłanem i jako człowiek nie pochodził z pokolenia Lewiego przeznaczonego do kultu ani też z rodu Aarona, którego potomkowie (mężczyźni) byli kapłanami. Pan Jezus, jak wiemy, jako człowiek należał do pokolenia Judy, do królewskiego rodu Dawida. Jednakże misja, którą pełnił Pan Jezus, wskazywała na Jego godność kapłańską i osiągnęła swój moment szczytowy w ofierze krzyżowej. Chrystus stał się kapłanem i jednocześnie ofiarą. Zbawiciel przed swoją ofiarną śmiercią podczas Ostatniej Wieczerzy ustanowił Eucharystię - ofiarę, pamiątkę i ucztę (KL 47) - jako znak Nowego Przymierza i polecił ją składać Apostołom i ich następcom na swoją pamiątkę: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22,19; 1 Kor 11,25). W ten sposób Jezus ustanowił kapłaństwo Nowego Przymierza. Zbawiciel polecił też Apostołom głoszenie Ewangelii w swoim imieniu i sprawowanie Eucharystii. Odchodząc z tego świata do Ojca Pan Jezus jeszcze raz poleca Apostołom, aby szli i głosili Ewangelię, nauczali ludzi, czyniąc ich uczniami Pańskimi i udzielając sakramentu chrztu. Apostołowie otrzymali też władzę odpuszczania grzechów (J 20,22-23). Apostołowie, kapłani Nowego Przymierza, otrzymali dar Ducha Świętego, aby byli świadkami Chrystusa "aż po krańce ziemi" (Dz 1,8).

Sakrament święceń jest tym sakramentem, dzięki któremu posłanie, powierzone Apostołom przez Pana Jezusa, nadal jest spełniane w Kościele i będzie realizowane aż do skończenia czasów. Jest to więc sakrament posługiwania apostolskiego. Obejmuje on trzy stopnie, mianowicie episkopat (biskupstwo), prezbiterat (kapłaństwo) i diakonat (KKK 1556). Są to tzw. święcenia niegdyś (do 1972 r.) zwane wyższymi. Obecnie przed święceniami należy być przez pewien czas (w białostockim Seminarium od połowy roku III do połowy IV) lektorem i akolitą (od połowy roku IV studiów do diakonatu udzielanego pod koniec V roku). Przed diakonatem należy być zaliczonym do grona kandydatów do diakonatu i kapłaństwa.

W naszych rozważaniach pragniemy przyjrzeć się pokrótce kapłaństwu Starego Przymierza w Izraelu, ponieważ nasza liturgia jest w swojej formie obrzędowej w pewien sposób zakorzeniona w liturgii narodu wybranego. Ukażemy też zarys dziejów sakramentu święceń w Kościele katolickim oraz przedstawimy współczesne wymagania stawiane kandydatom do sakramentu święceń oraz posoborową liturgę sprawowaną przy posługach i święceniach.

Urzędowe kapłaństwo Izraelitów

Benedyktyn o. Augustyn Jankowski pisze, że trudno jest mówić o początkach kapłaństwa u Izraelitów, ponieważ "spowija je gęsty mrok". Nie było wówczas kapłaństwa urzędowego, a funkcję kapłanów, jak to poznajemy z Biblii, pełnili ojcowie rodzin, głowy rodów, królowie (ofiara Nowego, Abrahama, Malechizedeka). W czasach biblijnych patriarchów nie było świątyni ani też specjalnej grupy kapłańskiej. Patriarchowie sami budowali ołtarze i składali na nich ofiary.

Kapłaństwo urzędowe Izraelitów datuje się od czasu zawarcia przymierza między Bogiem a narodem wybranym pod Synajem, czyli od czasów Mojżesza (ok. połowy XIII wieku przed Chrystusem). To kapłaństwo, jak pisze ks. Bronisław Mokrzycki SJ, stanie się z czasem, zwłaszcza po zbudowaniu świątyni, ogromną instytucją religijno-narodową. Podczas zawieranego pod Synajem przymierza cały lud izraelski nazwano narodem świętym i ludem kapłańskim (Wj 19,5-6), to jednak Bóg zechciał z tego ludu powołać sobie specjalne kapłaństwo urzędowe, hierarchiczne. Otóż z polecenia Bożego Mojżesz przeznaczył do służby kapłańskiej całe pokolenie Lewiego, tzn. wszystkich mężczyzn. Warto wiedzieć, że do tego pokolenia należał też sam Mojżesz. Kapłaństwo Izraelitów było kapłaństwem rodowym, dziedzicznym. Do funkcji kapłańskiej został wyznaczony brat Mojżesza Aaron i jego synowie. Mojżesz poprzez namaszczenie konsekrował Aarona na arcykapłana, a jego synów na kapłanów. Oczywiście kandydaci na kapłanów (z rodu Aarona) musieli być mężczyznami całkowicie zdrowymi, bez żadnej "skazy" lub "wady". Tylko takich mężczyzn można było konsekrować na kapłana. Daniel Rops pisał , że w Jerozolimie mówiono, że tyle jest kapłanów i lewitów, ile kamieni w murach świątyni. Mówi się, że w I wieku po Chrystusie było ich około 20000, dlatego, jak to było w przypadku Zachariasza, losowano, kiedy dany kapłan będzie pełnił funkcję przy świątyni. Na czele tej wielkiej grupy kapłańskiej stał arcykapłan, który pełnił nie tylko funkcje kultyczne, ale, jak to dowiadujemy się z Ewangelii, miał także znaczenie ogólnonarodowe, w pewien sposób polityczne. Kapłani przede wszystkim składali codziennie ofiary całopalne, kadzielne i inne, wśród niech były tzw. ofiary publiczne i prywatne. Oblicza się, że rocznie w Jerozolimie składano w ofierze 1095 baranki, 115 byków, 57 baranów, 5487 litrów mąki, 2076 litrów wina i tyle samo oliwy. Nie liczono ofiar tzw. prywatnie składanych (B. Mokrzycki). Oprócz ofiar kapłani udzielali błogosławieństwo ludowi, grali na instrumentach świątynnych, śpiewali hymny i psalmy.

Oprócz kapłanów, potomków Aarona, była wielka rzesza lewitów z pokolenia Lewiego, którzy pełnili przy świątyni funkcje pomocnicze. Można powiedzieć, że byli zakrystianami. Pomagali więc przy składaniu ofiar kapłanom, wypiekali chleby pokładne, pilnowali świątynnych magazynów, sprzętu liturgicznego i często pełnili funkcję sekretarzy w administracji świątynnej.

 

Kapłani, jak też lewici, nie otrzymali przydziału ziemi, jak inne pokolenia, lecz tylko zajmowali specjalnie dla nich wyznaczone miasta, tzw. lewickie i to w pobliżu Jerozolimy, aby łatwiej można było przybyć do świątyni w celu spełniania kultu. Starotestamentalny kult liturgiczny, więc i posługiwanie kapłanów oraz lewitów zakończyły się wraz ze zburzeniem Jerozolimy i świątyni w roku 70 po nar. Chrystusa. (c.d.n.)

 

Zarys dziejów sakramentu święceń

Pan Jezus ustanowił kapłaństwo Nowego Przymierza, powierzając Apostołom i ich następcom głoszenie Ewangelii, sprawowanie Eucharystii i innych sakramentów. Chrześcijaństwo było początkowo religią miast. Apostołowie zakładali w miastach cesarstwa rzymskiego gminy (wspólnoty) chrześcijańskie, których kierownictwo przekazywali gronu przełożonych zwanych prezbiterami (starszymi), biskupami (nadzorca, przełożony). Naczelna jednak władza nad poszczególnymi gminami należała do Apostołów. Tę władzę wykonywali Apostołowie albo bezpośrednio, przebywając przez pewien czas w danym mieście, np. św. Jakub w Jerozolimie, św. Piotr w Rzymie, św. Paweł w Koryncie lub pośrednio przez wysyłane listy, posłańców albo stałych współpracowników. Takim współpracownikiem św. Pawła był św. Tymoteusz w Efezie i św. Tytus na Krecie. Po śmierci Apostołów na czele danej gminy stał jeden przełożony, biskup, który nią zarządzał i podejmował decyzje dotyczące spraw wiary i sprawowanego kultu. Stawał się w ten sposób następcą Apostołów. Jako przykład można tu podać św. Klemensa Rzymskiego (+ 96) lub św. Ignacego Antiocheńskiego (+110). Od II wieku na czele każdej gminy chrześcijańskiej spotyka się biskupa jako następcę Apostołów. Biskup wówczas odprawiał liturgię, więc udzielał chrztu, bierzmowania, sprawował Eucharystię, sakrament pokuty l pojednania oraz udzielał święceń, Kapłani (prezbiterzy) służyli mu pomocą w czasie sprawowanej liturgii. Podczas prześladowań, od III wieku, gdy brakowało często w poszczególnych gminach biskupów, kapłani (prezbiterzy) sprawowali liturgię samodzielnie i przewodniczyli poszczególnym gminom chrześcijańskim. Po ustaniu prześladowań (tzw. edykt mediolański w 515 r.) chrześcijaństwo rozszerzało się coraz bardziej na ośrodki wiejskie. Tam przebywali kapłani (prezbiterzy), którzy w łączności z biskupem przebywającym w mieście, sprawowali liturgię i przewodniczyli życiu religijnemu powierzonych ich pieczy wiernych,

Od początku istnienia gmin chrześcijańskich, oprócz Apostołów, biskupów i prezbiterów, są znani diakoni. Słowo diakon oznacza - sługę. Apostołowie jeszcze podczas pobytu w Jerozolimie doszli do wniosku, ze nie podołają tak licznym obowiązkom na nich ciążącym, zwłaszcza sprawom charytatywnym. Po wezwaniu więc Ducha Świętego wybrali do służby diakońskiej siedmiu mężczyzn, którzy cieszyli się dobrą opinią wśród chrześcijan i po włożeniu na nich rąk przeznaczyli ich głównie do akcji charytatywnej, a sami bardziej oddali się modlitwie i głoszeniu Ewangelii (Dz 6,1-7a). Diakoni od początku spełniali także zadania duszpastersko-misjonarskie (ks. W. Schenk). Wiemy z Dziejów Apostolskich, że św. Szczepan głosił Ewangelię Izraelitom, za co poniósł śmierć męczeńską. Również diakon św. Filip głosił Dobrą Nowinę, ochrzcił Etiopczyka, a także nawrócił mieszkańców Samarii, udzielając im chrztu i przygotowując do przyjęcia bierzmowania. Św. Justyn (+ 165) wspomina, że diakoni udzielają obecnym na Eucharystii Komunii św. pod dwiema postaciami oraz zanoszą ją nieobecnym na zgromadzeniu. Zwykle noszono chorym i uwięzionym za wiarę braciom i siostrom. Diakoni zwykle asystowali celebransowi sprawującemu świętą liturgię, W większych miastach dbano, aby liczba diakonów nie przekraczała symbolicznej siódemki. Tylu pierwszych diakonów ustanowili Apostołowie. Zdarzało się, że diakoni przebywali też i na wsi, pomagając prezbiterowi w sprawowaniu liturgii. Już w starożytności powierzano diakonom śpiew Ewangelii podczas uroczystej celebry mszalnej. Z biegiem czasu powierzano diakonom sprawy administracyjne poszczególnych diecezji, a ich funkcje liturgiczne przechodziły częściowo na duchownych niższych szczebli.

Wraz z rozwojem Kościoła i jego liturgii zachodziła potrzeba utworzenia innych funkcji pomocniczych. Stąd też około roku 250 w Rzymie byli już znani powszechnie subdiakoni, akolici, egzorcyści, lektorzy i ostiariusze, Wszystkie te funkcje pochodzą z ustanowienia Kościoła,

Subdiakonom powierzano troskę o naczynia liturgiczne i ołtarz eucharystyczny. Pomagali oni diakonom w odbieraniu darów ołtarza z rąk wiernych składanych podczas Mszy św. Niemalże od początku subdiakoni czytali podczas liturgii Pismo Święte, tzw. lekcję.

Akolici (słudzy Eucharystii) pełnili początkowo różne funkcje pomocnicze Od VI wieku służyli przy ołtarzu, zapalali więc światło, nosili zapalone świece, przynosili do ołtarza wino i wodę, pomagali w łamaniu konsekrowanych Hostii, przenosili Najświętszy Sakrament, tzw. fermentum - cząstkę konsekrowanego Chleba do innych kościołów z kościoła, w którym celebrował papież lub biskup; zanosili również Komunię chorym i więźniom (przykład św. Tarsycjusza).

Egzorcyści byli chrześcijanami obdarzonymi charyzmatem uzdrawiania chorych, a od V wieku powierzano im troskę o wodę święconą i utrzymanie porządku podczas nabożeństw.

Lektorzy byli bezpośrednio zaangażowani w liturgię świętą, mianowicie polecano im czytanie Pisma Świętego przed Ewangelią. Św. Justyn wspomina, że lektorzy podczas liturgii czytali pisma Apostołów i Proroków. Od III wieku lektorów zaliczano do stanu duchownego, nazywając ich klerykami. Do grona lektorów mogli należeć mężczyźni lub młodzieńcy, wyjątkowo chłopcy. Od IV wieku zazwyczaj lektorami zostawali chłopcy w wieku 14-18 lat.

 

Zadaniem ostiariuszy, o których niewiele mówią źródła, było pełnienie funkcji podobnych do zadań zakrystiana. Pilnowali więc drzwi kościoła, całego budynku kościelnego, zakrystii, troszczyli się o święte książki, Zamykali i otwierali świątynie oraz pilnowali od niej kluczy.

Na przełomie wieku V i VI wprowadzono obrzęd tonsury (wycięte na szczycie głowy kółko przypominające koronę cierniową Chrystusa), przez który wchodziło się do stanu duchownego. Tonsura umożliwiała przyjęcie niższych święceń (akolitat, egzorcystat, lektorat, ostiariat) lub tylko funkcji administracyjnych. Od początku wczesnego średniowiecza posługi, wyżej wspominane, tracą na znaczeniu, bowiem te funkcje przejmują świeccy jako zakrystianie, ministranci lub śpiewacy. Trzeba było jednak przyjąć tonsury i niższe święcenia, aby móc przystąpić do wyższych, mianowicie subdiakonatu i kolejno diakonatu, prezbiteratu i biskupstwa. Święceń niższych nie udzielano przez włożenie rąk, ale jedynie przez urzędowe i publiczne przekazanie uprawnień do pełnienia danej funkcji, do czego dołączano modlitwę. Podobnie też było z subdiakonatem, który, jak wspomnieliśmy, uważano za wyższe święcenie jednakże z ustanowienia tylko kościelnego.

Liturgia święceń diakona, prezbitera i biskupa zawsze zawierała modlitwę o udzielenie daru Ducha Świętego, włożenie rąk biskupa i modlitwę konsekracyjną. W średniowieczu dołączono śpiew Litanii do Wszystkich Świętych, a także namaszczenie rąk (prezbitera) i głowy (biskupa) oraz przekazanie szat liturgicznych i naczyń właściwych danemu stopniowi sakramentu święceń. W Kościele łacińskim święcenia wyższe wiążą się z zobowiązaniem zachowania celibatu. Obecnie celibat obowiązuje zawsze biskupów, prezbiterów i diakonów, którzy zamierzają przyjąć święcenia kapłańskie, bowiem po Soborze Watykańskim przywrócono możliwość bycia diakonem stałym również mężczyznom żonatym.

Współczesna liturgia święceń

W soborowej Konstytucji o Liturgii świętej Sacrosanctum Concilium z 1965 r. postanowiono krytycznie opracować obrzęd święceń w odniesieniu do ceremonii, jak też i do tekstów. Do liturgii święceń można będzie, zaznaczono, wprowadzić język narodowy (nr 76). Papież Paweł VI realizując postanowienia Soboru Watykańskiego II wydał w roku 1972 dokument Ministeria Quaedam o posługach liturgicznych. W tym dokumencie oznajmił, że znosi tonsurę i subdiakonat. W miejsce dotychczasowych czterech święceń mniejszych: lektoratu, akolitatu, ostiariatu i egzorcystatu wprowadził posługi liturgiczne, mianowicie lektorat i akolitat. Do stanu duchownego wchodzi się wraz z przyjęciem święceń diakonatu, a nie jak to było dotychczas (do 15 VIII 1972) od przyjęcia tonsury.

Z woli Pawła VI posługi nie są zarezerwowane tylko dla kandydatów do kapłaństwa, ale można je powierzyć także ludziom świeckim. Tradycyjnie lektorami lub akolitami można ustanawiać tylko mężczyzn, chociaż pozwala się we współczesnym Kościele na pełnienie tych funkcji także kobietom, jednakże bez specjalnego obrzędu liturgicznego.

Obrzęd lektoratu

Właściwym zadaniem lektora jest czytanie podczas liturgii Pisma Świętego, z wyjątkiem Ewangelii. Lektor może też wykonać psalm responsoryjny wraz z wersetem przed Ewangelią, gdy w danym zgromadzeniu liturgicznym nie ma psalmisty. Wolno mu też odczytać lub odśpiewać intencje modlitwy powszechnej, pełnić funkcję komentatora, kierować śpiewem i uczestnictwem wiernych w liturgii. Strojem liturgicznym lektora jest alba lub komża. Alumni Seminarium Duchownego, jako lektorzy, mogą błogosławić pokarmy na stół wielkanocny w Wielką Sobotę lub w Niedzielę Wielkanocną, czego nie mogą czynić inni lektorzy.

Jak wiadomo, funkcję lektora może wykonywać ktoś, kto nie jest ustanowiony lektorem. W takim razie mężczyźni mogą nałożyć albę lub komżę albo wystąpić w swoim stroju świeckim. Siostry zakonne wykonują czytania lub śpiew psalmu w swoich habitach, a świeckie panie również pełnią tę posługę w swoim stroju człowieka świeckiego. Wszyscy lektorzy powinni swoją posługę wykonywać od ambony, czyli lektorium.

Szafarzem posługi lektoratu jest biskup, jednakże może on zlecić to również kapłanowi. Alumni Seminarium Duchownego są zwykle ustanawiani lektorami podczas trzeciego roku studiów. Do przyjęcia lektoratu alumni przygotowują się przez udział w trzydniowych rekolekcjach. W białostockim Seminarium obrzęd lektoratu ma zwykle miejsce w sobotę po pierwszej niedzieli Wielkiego Postu i często korzystamy z kościoła św. Wojciecha.

Obrzęd lektoratu odbywa się podczas Mszy św. i ma następujący przebieg: przedstawienie kandydatów, homilia, modlitwa, przekazanie księgi Pisma Świętego.

Po Ewangelii diakon odczytuje imiona i nazwiska poszczególnych kandydatów, którzy podchodzą kolejno do biskupa i oznajmiają słowem: jestem - o gotowości zostania lektorem. Ks. biskup w homilii poucza o znaczeniu posługi lektoratu w Kościele. Poleca ustanawianym lektorom, aby sami przekazując słowo Boże, posłuszni Duchowi Świętemu, przyjmowali je również, pilnie rozważali, znajdując w nim radość i umocnienie. Swoim codziennym życiem powinni głosić światu Jezusa Chrystusa. Po homilii ks. biskup odczytuje modlitwę ustanowienia nowych lektorów i jednocześnie ich błogosławi, prosząc Boga, aby nieustannie rozważając słowo Boże zostali przez nie ukształtowani i wiernie przekazywali je braciom i siostrom. Wręczenie każdemu z nowych lektorów księgi Pisma Świętego z poleceniem wiernego przekazywania słowa Bożego kończy obrzęd. Podobną strukturę ma obrzęd lektoratu dla kandydatów nie będących alumnami.

Obrzęd akolitatu

 

Akolita jest ustanawiany, aby pomagał diakonowi i kapłanowi podczas Mszy św. i innych czynności liturgicznych. Samo słowo - akolita - znaczy sługa Eucharystii. Akolita może więc udzielać Komunii św. wiernym podczas Mszy św. lub poza nią, zanosić ją do chorych lub nawet w razie konieczności udzielić jej dla umierającej osoby w formie Wiatyku. Wolno akolicie dokonać puryfikacji (oczyszczenia) naczyń liturgicznych: pateny i kielicha. Może on także wystawić do adoracji Najśw. Sakrament w puszce i lub monstrancji, nie ma jednak prawa błogosławienia. Podczas adoracji uczestniczy, jak każdy inny wierny. Na zakończenie adoracji dokonuje repozycji, czyli schowania Najśw. Sakramentu do tabernakulum. Każdy akolita ma dbać o prezbiterium, ołtarz, tabernakulum, szaty mszalne, kielichy, monstrancje. Winien też znajdować czas na częstą adorację Najśw, Sakramentu. Właściwym strojem akolity jest alba lub komża. W Polsce akolitami ustanawia się wyłącznie alumnów Seminarium Duchownego i czyni się to zazwyczaj podczas czwartego roku studiów. W białostockim Seminarium obrzęd akolitatu ma miejsce podczas Mszy św. w bazylice katedralnej, w drugą niedzielę Wielkiego Postu po tygodniowych rekolekcjach. Funkcję akolity mogą spełniać aktualni alumni Seminarium, natomiast nie mogą tego czynić ci, którzy opuszczają duchowną uczelnię.

Szafarzem obrzędu akolitatu jest biskup. Może on ustanowienie akolitów zlecić kapłanowi.

W Polsce świeccy mężczyźni są wyznaczani przez biskupa na szafarzy Eucharystii (do udzielania Komunii św. wiernym). Czasami mają takie pozwolenie niektóre siostry zakonne.

Obrzęd akolitatu ma następujący przebieg: przedstawienie kandydatów, homilia, modlitwa, przekazanie naczynia z chlebem.

Po Ewangelii diakon przedstawia ks. biskupowi kandydatów, wzywając ich po imieniu i nazwisku. Każdy z kandydatów słowem: jestem oznajmia o gotowości zostania akolitą, w tym czasie podchodząc do biskupa. Ks. biskup w homilii poucza o znaczeniu posługi akolity w Kościele. Poleca akolitom wiernie spełniać swoją posługę, ale też zachęca do troski o jedność Kościoła (ma to związek z Eucharystią) oraz do umiłowania szczególnie chorych i słabych. Przypomina im przykazanie z Ostatniej Wieczerzy: "Miłujcie się wzajemnie, jak ja was umiłowałem". Po homilii ks. biskup odczytuje modlitwę ustanowienia i błogosławi nowych akolitów, prosząc, aby wiernie spełniali służbę przy ołtarzu, rozdzielali braciom i siostrom chleb życia wiecznego i stale wzrastali w wierze i miłości. Podanie każdemu z akolitów pateny z hostią potrzebnej do udzielania Komunii św. kończy obrzęd ustanowienia akolitów.

Czas Miłosierdzia 6-7; 9/2000

opoka.org.pl

Komentarze (6):

Jonas2019.12.15 6:21
Edykt mediolański -313
bezdomny milioner2019.12.14 18:03
psu na budę te święcenia! przypadek tymoteusza sz. pokazuje że te całe powołanie to pic na wodę, liczy się kasa a ksiądz to zawód na którym już się nie zarobi, ludzie przejrzeli na oczy i traktują duchownych jak panów grających w trzy karty...
JCS2019.12.14 18:00
Ewidentnie niczym ważnym (vide Tymoteusz Szydło).
andrzejhahn32019.12.14 17:48
jak to czym przygotowaniem do nierobstwa i pasozytniczego zycia
ks. M2019.12.14 18:19
jestem księdzem już od prawie 20 lat. Od ok. 15 choruję na depresję. Ostatnio coraz częściej miewam myśli samobójcze. Czy mam to zrobić?
andrzejhahn32019.12.14 18:36
jak to co ......spotkaj sie wreszcie ze swoim panem