Ks. Łukasz Kachnowicz dla Fronda.pl: A może zobaczymy w niebie gen. Jaruzelskiego obok ks. Popiełuszki? - zdjęcie
26.05.14, 14:25Gen. Wojciech Jaruzelski, ks. Jerzy Popiełuszko (fot. Wikipedia/domena publiczna)

Ks. Łukasz Kachnowicz dla Fronda.pl: A może zobaczymy w niebie gen. Jaruzelskiego obok ks. Popiełuszki?

66

Przyszedł mi dzisiaj do głowy taki obraz: Pewien człowiek, który dzisiaj życzy Jaruzelskiemu piekła, sam umiera i staje u bram nieba... ale nagle w tych bramach pojawia się Jaruzelski... Człowiek ten nie jest w stanie znieść tego faktu i krzyczy, że jak jest tu Jaruzelski, to on nie ma zamiaru być tu razem z nim... Na co słyszy, że jest wolny i może odejść... i odchodzi do piekła... Tylko dlatego, że nie był wstanie pogodzić się z Bożym Miłosierdziem... Jego nienawiść, nieprzebaczenie, zacietrzewienie stały się jego zgubą.

Śmierć generała Jaruzelskiego pokazuje, ile chrześcijan jest w chrześcijanach. To trudna próba wiary dla niektórych. Ale jednocześnie dla nas wszystkich to moment, w którym możemy na nowo uświadomić sobie czym jest Dobra Nowina o Zbawieniu. Z wpisów i komentarzy, które mogłem przeczytać w internecie wyłonił się smutny obraz niektórych chrześcijan, którzy na wezwanie do modlitwy o Miłosierdzie Boże dla zmarłego reagują jak diabeł na wodę święconą.

Jak wielka jest pokusa, żeby nie usłyszeć dzisiaj Ewangelii o nierządnicy uratowanej przez Jezusa przed ukamienowaniem! Czy Jezus powiedział jej, że nie była nierządnicą? Nie. Ale powiedział tym, którzy mieli w ręku kamienie: Kto z was jest bez grzechu... No tak, można powiedzieć, że ja nie mam na sumieniu takich grzechów, jak generał. Ale św. Paweł powie jasno: Każdy z nas zgrzeszył, a karą za grzech jest śmierć. Jezus w Kazaniu na Górze powie, że każdy kto w sercu wzgardzi, potępi brata swego, ten jest winien zabójstwa. Nie jest więc tak różowo i z nami. A do tego jeszcze ta Ewangelia o faryzeuszu modlącym się w świątyni i celniku w przedsionku! Ten, który powiedział: Dzięki, Ci, Boże, że nie jestem jak ten grzesznik, to on odszedł nieusprawiedliwiony.

Można dzisiaj nie chcieć usłyszeć Ewangelii o złoczyńcy, który umierał obok Jezusa i w ostatnim momencie „załapał się” na zbawienie. Nie, to nie był jakiś drobny łotrzyk, Ewangelia mówi, że był to złoczyńca. I Jezus nie mówi do niego, że nie był złoczyńcą, ale kiedy tamten zawołał o miłosierdzie, Jezus obiecał mu, że jeszcze tego dnia będą razem w niebie. Można nie chcieć dzisiaj usłyszeć Ewangelii, w której Jezus wzywa swoich uczniów do modlitwy za nieprzyjaciół. Można też w końcu nie słyszeć słów Jezusa, który mówi o sobie, że przyszedł szukać i zbawić nie sprawiedliwych, ale grzeszników, i że wolą Ojca jest, aby nikt z nich nie został stracony. Można... Kiedy Jezus mówił te słowa, wielu zatykało swoje uszy, rozdzierało szaty i odchodzili... Może i dzisiaj przy okazji śmierci generała, Jezus chce nam przypomnieć Ewangelię i zadać nam pytanie: Czy i wy chcecie odejść? Może warto badać przy tej okazji swoje serce, reakcje i zobaczyć czy nie potrzeba nam, chrześcijanom gruntownego nawrócenia. Nawracać się na Ewangelię.

Jest informacja (nie jest potwierdzona, ale daje nadzieję), że generał miał przyjąć przed śmiercią sakramenty. A co to oznacza? Że będzie zbawiony. Że będzie w tym samym niebie, co Jan Paweł II, ks. Jerzy Popiełuszko. Jest możliwe, że w niebie zobaczymy obok siebie generała Jaruzelskiego i ks. Popiełuszkę. I to jest Dobra Nowina o zbawieniu. Kto czyta Ewangelie, ten wie, że Bóg nigdy nie ukrywał, że zależy Mu na zbawieniu wszystkich... i że Jezus umarł za wszystkich, tak samo za ks. Popiełuszkę i za gen. Jaruzelskiego. I zawsze chciał mieć ich dwóch w niebie. To nie byłby pierwszy przypadek, kiedy w niebie spotykają się męczennicy i prześladowcy. I jestem przekonany, że ks. Jerzy z tego faktu bardzo by się cieszył. W przeciwieństwie do niektórych, którzy tak chętnie odwołują się do osoby ks. Popiełuszki. To przecież on uczynił mottem swojego życia słowa św. Pawła: „Zło dobrem zwyciężaj”. Tak, zło nazwij złem, ale zwycięż je dobrem, zwycięż je miłosierdziem. Miłosierdzie jest skandaliczne? Po ludzku tak. Ale tylko po ludzku. Nie warto obrażać się za to na Boga. To przecież taka sama nadzieja dla każdego z nas.

I wcale nie chodzi dzisiaj tylko o generała Jaruzelskiego. To jest sprawa tego, co mamy w sercu. Bo ten sam problem możemy mieć w przypadku znienawidzonego sąsiada, pracodawcy, członka rodziny... Może ich też byśmy nie chcieli spotkać w niebie. Może też sobie myślimy, że z nimi nigdy nie chcielibyśmy spędzić wieczności. Tymczasem chrześcijanin życzy każdemu zbawienia i chciałby z każdym spotkać się w niebie. Bo Bóg tego chce.

Ks. Łukasz Kachnowicz

 

Komentarze (66):

anonim2014.05.26 14:41
Nienawiść zabija. Nie tylko bliźnich, ale również własną duszę.
anonim2014.05.26 14:50
Tak tak proszę księdza, a piekło jest puste. Przypominam, że grzechy przeciwko Duchowi Świętemu nie będą nigdy odpuszczone a grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego to taki właśnie grzech. Grzechem przeciwko Duchowi Świętemu jest odkładanie pokuty i nawrócenia aż do śmierci. Za zmarłych trzeba się modlić ale już nawoływanie do modlitwy za Jaruzelskiego jest co najmniej dziwne. Czym on sobie na to zasłużył? A może katolicy jeden przez drugiego chcą pokazać jak potrafią wybaczać?
anonim2014.05.26 14:57
olla A czym sobie my zasłużyliśmy na zbawienie? Czym my sobie zasłużyliśmy na odkupienie naszych grzechów przez śmierć Chrystusa? Mamy się modlić za największych grzeszników i wybaczać nie siedem, a 77 razy. Przepraszam za złośliwość, ale czytałaś kiedyś Ewangelię? Wiem, że nie możesz się pogodzić z faktem, że Jaruzelski poprzez swoje nawrócenie mógłby trafić do nieba, ale na szczęście Boga nie specjalnie obchodzi twoje zdanie.
anonim2014.05.26 14:59
Bruksela czyli Unijna Administracja i Wszelkie partie nie istniały by gdyby ci ludzie otrzymywali zwyczajnie srednie krajowe..pieniadze pchaja ludzi do władzy ZADNA TO SŁUZBA NARODOM...pozór władzy wykonawczej nawet nie decyzyjnej mają posłowie JEST KOMISJA I ONA MA WŁADZE CAŁA RESZTA RUROPOSŁÓW MOZE SOBIE POGADAC <POKRZYCZEĆ
anonim2014.05.26 15:00
Pokerowa zagrywka z Panem Bogiem,na pokajanie się na łożu śmierci nie wchodzi w rachubę, modlitwa za dusze grzeszników,to powinność katolika.
anonim2014.05.26 15:19
Bardzo mądry i prawdziwie chrześcijański tekst. Dziękuję księdzu. Szkoda że komentarze pokazują jak wielu wyznawcom frondy trudno przyjąć lekcję jaką Jezus pozostawił przebaczając (i zapewniając o zbawieniu) jednemu z łotrów, którzy wraz z Nim zostali ukrzyżowani
anonim2014.05.26 15:24
PFX Wszystkich (prawie) wzięło na modlitwę za tego człowieka. Konkretne imię nazwisko i tytuł. Mam pytanie czy wcześniej modliłeś się tak konkretnie za nawrócenie tego akurat człowieka? Bo jeśli nie, to dlaczego dopiero teraz?? Ja modliłam się za jego nawrócenie, pomodlę się za jego duszę ale wolę modlić się ogólnie za zmarłych a Pan Bóg wie co zrobić. Moje pytanie czym sobie zasłużył na te apele Frondy o modlitwę za niego dlatego zostało zadane bo zastanawiam się dlaczego jest to tak wałkowane a nie zwyczajnie powiedziane np - Pomódlmy się za niego i wszystkich, którzy zmarli tego dnia.
anonim2014.05.26 15:43
Nie wiemy tego czy generał jest w niebie, ani tego czy jest gdzieś indziej. Nie ma więc sensu ten artykuł, bo będąc tu na ziemi o tym się nie dowiemy. Wiemy na pewno, że święty za życia na pewno nie był, więc można za niego ofiarować modlitwy, ale po co przelewać z pustego w próżne -czy jest w niebie z ks.Popiełuszką? To prawda, że niebo jest dla każdego. Ale teraz ważniejsze od ogłaszania o nawróceniu(?) generała jest gdzie zostanie pochowany, bo jakieś honorowe miejsce na cmentarzu zwyczajnie mu się nie należy.
anonim2014.05.26 15:52
Ustawianie w jednym rzędzie śp. księdza Jerzego z tym komunistycznym zbrodniarzem jest troszeczkę niestosowne.
anonim2014.05.26 16:13
Czy będzie zbawiony nie będziemy tu na Ziemi wiedzieć. Wiemy, że był zbrodniarzem i że niby przyjął najświętszy sakrament przed śmiercią.
anonim2014.05.26 17:04
Tak, wiara nigdy nie była i nie jest łatwa. Tak, cieszę się, poprzez zaciśnięte zęby, że p. Jaruzelski ma szansę dostania się do nieba. I wiem, że zaciśnięte zęby to moje przewinienie, moja słabość, niezdolność do całkowitego przebaczenia. Tak, ale wiem też, że w życiu tych, którzy jeszcze pozostali na ziemi, którzy jeszcze nie dotarli do bram raju, którzy tu wykuwają swoją przyszłość i starają się iść wąską ścieżką ku zbawieniu, potrzebne są wskazówki, potrzebne są przykłady i wzorce. A życie p. Jaruzelskiego takim wzorcem nie było. Przeciwnie, było przykładem zupełnego upadku, zarówno w kategoriach moralnych (nigdy nie przyznał się do popełnionych win), jak i etycznych, przez całe życie wspierając działania po prostu złe. Należy uczynić wszystko, by pamięć po nim pozostała tylko na kartach ksiąg, z adnotacją - zdrajca Polski, zdrajca Polaków, rosyjski sługus, odpowiedzialny za cierpienia milionów ludzi. Należy usunąć wszelkie pamiątki fizyczne jego roli w historii, po to, by chronić tych, którzy przyjdą po nas, młodszych. Dlatego też nie należy, moim zdaniem, chować go na Powązkach, miejscu świętym, gdzie wszyscy szukamy śladów świętości... I cieszyć się, że być może p. Jaruzelski zazna jednak łaski Pana....
anonim2014.05.26 18:04
Warunkiem przebaczenia jest szczera skrucha,a nie oportunizm i asekuranctwo w chwili najwyzszego strachu przed smiercia. Miejmy nadzieje,ze general zdobyl sie na to pierwsze, mimo ciezkiego stanu,a wiec i ograniczonych mocy umyslowych. Chrystus zmartwychwstal! Inna sprawa, to traktowanie generala jako bohatera, ktoremu sie nalezy honorowy pochowek w alei zasluzonych. Nie nalezy sie. Jesli przed smiercia stanal wobec prawdy i pojednal sie z Panem, jest pewne iz sam odrzucilby mozliwosc takiego pochowko jako hanbe dla prawdy.
anonim2014.05.26 18:33
W takim razie gdyby ktoś zabił generała przed jego nawróceniem i wtracił go do piekieł, a potem sam się nawrócił i przyjał sakramenty , znalazłby się w niebie, byłoby ok ?
anonim2014.05.26 18:42
Coś mi się zdaje , że wszyscy kpiarze tutaj z tego forum też w godzinie śmierci jednak nawracać się będą. Chwila, chwila, jest jednak sąd ostateczny i bez pokuty się jednak nie obędzie :-) Pokutę oczywiście, otrzyma każdy z nas......
anonim2014.05.26 19:39
szanowni wierzący i niewierzący czy ja, zwykły katolik muszę Ks. Łukasz Kachnowiczowi przypominać, że podstawą o ubieganie się o miłosierdzie Boże to: 1. SZCZERE wyznanie grzechów (win), 2.SZCZERY (prawdziwy) żal za nie oraz ZADOŚĆUCZYNIENIE (a nikt w Polsce nigdy nie słyszał, że Jaruzelski żałuje, że przeprasza za mordy polityczne, czy przeprosił matkę księdza Jerzego? )...bez tego ta reszta funta kłaków nie jest warta, bez tego nie ma miłosierdzia Bożego, bo BÓG może ulitować się tylko nad nawróconym (SZCZERZE) grzesznikiem...a te sakramenty przed smiercią kojarzą mi się ze średniowiecznym handlem odpustami, proszę księdza....
anonim2014.05.26 19:45
a Ks. Łukasz Kachnowicz przypomni sobie TRZY warunki otrzymania rozgrzeszenia...nie wiem ile ksiądz ma lat, ale chyba jeszcze od "księży patriotów" ???
anonim2014.05.26 20:13
@Juraga Wiedza niektórych katolików co ma w planach i jak potraktuje człowieka ich Bóg jest zadziwiająca, po co jakiś tam Bóg jak niektórzy katolicy już wszystko wiedzą?
anonim2014.05.26 20:16
@Juraga, osoba poczyta sobie co to takiego ostatnie namaszczenie to primo, a secundo to jeżeli była spowiedź i żal to na łożu śmierci raczej trudno o zadośćuczynienie.
anonim2014.05.26 20:20
@olla Przykro mi to powiedzieć, ale nie do końca masz rację. Weźmy jako przykład - grzech sprzeciwu wobec uznanej prawdy chrześcijańskiej. A z najprostszego przykładu - sprzeciw wobec uznania, że współżycie przedmałżeńskie przed ślubem jest grzechem. I co ? Zdarza się, że po serii świętokradzkich Komunii, spowiedzi i trwania w grzechu Bóg dopuszcza na takich ludzi działanie diabła... i wtedy, w stanie zniewolenia lub wręcz opętania zdarza się, że tacy ludzie wracają do Kościoła. Czy mają grzech przeciw Duchowi, który nigdy im nie będzie odpuszczony? HELLO! Już JP2 pisze w swojej encyklice krótko i na temat na czym ten grzech polega - to jest grzech zatwardziałości serca, najniebezpieczniejszy grzech jaki nas tylko może spotkać. Bardzo wymowne świadectwo daje o tym grzechu, tak właściwie, Gloria Polo - do jakiej zatwardziałości doprowadziła siebie przez wszystkie popełniane grzechy, mam tu na myśli przede wszystkim sprzeciw wobec uznanej prawdy chrześcijańskiej(a w sumie... wielu) - stosowanie spirali, brak wiary w Trójcę... w sumie we wszystko. A na koniec, gdy Chrystus przyszedł z łaską ostateczną to ona ją odrzuciła! Teraz można zrozumieć niebezpieczeństwo tego grzechu. Boże miłosierdzie może wykluczyć tylko nasza wolność. Ostatecznie Bóg dał Glorii drugą szansę pomimo jej zatwardziałości i to właśnie pokazuje, że miłosierdzie Boga jest nieskończone. Dlatego Kościół nigdy nie zajmuje się tym, co należy do Boga (sądzeniem), bo my w gruncie rzeczy nie wiemy co z danym człowiekiem stanie się po śmierci, choćby i był najzatwardzialszy. Przecież sam Jezus obiecał, że "celnicy i nierządnice będą nas wyprzedzać w drodze do Nieba...". A pamiętajmy też "komu więcej dano...". To jeśli o nas chodzi.
anonim2014.05.26 20:25
"A może zobaczymy w niebie gen. Jaruzelskiego obok ks. Popiełuszki" Zapewne. Będzie mu czyścił buty i otwierał drzwi! Niezbadane są wyroki boskie.
anonim2014.05.26 20:33
@Winterman, no właśnie...co tam ewangelie, co tam przypowieści Chrystusa...zapomnieliście, że KAŻDEJ prośbie towarzyszyły łzy żalu i skruchy ? z Bogiem nie można tak jak na ziemi i w Polsce, po znajomości i za kasiorę, ON jest NIEPRZEKUPNY...jeżeli potrafisz się modlić, zrób to, za jego duszę, może będzie nu lżej...
anonim2014.05.26 20:40
EWANGELIA to jest droga którą mamy iść i tam wszystko jest napisane.....
anonim2014.05.26 20:47
Księże Łukaszu i forumowicze, proszę przypomnieć sobie ważne prawdy z katechizmu i nie zapominać o czyśćcu (KKK1030-2, 1472-3). To nie jest tak, że od razu dostajemy się do nieba, wyjątkiem są święci. Dla wielu z nas pozostaje nadzieja i dar miłosierdzia Bożego jakim jest czyściec. Tylko na ziemi można uciec od sprawiedliwej kary za zło.
anonim2014.05.26 21:30
"To nie byłby pierwszy przypadek, kiedy w niebie spotykają się męczennicy i prześladowcy." A kto sie jeszcze spotkal? I jak ta informacja wyciekla?
anonim2014.05.26 21:40
jeśli spowiedź święta Jaruzelskiego była szczera i z całego serca to uratował swoją duszę przed wiecznym potępieniem
anonim2014.05.26 21:46
Dziękuję za komentarze skierowane do mnie. Dużo mam do przemyślenia. Chciałam tylko dodać, że nikogo nigdy nie chciałabym umiejscowić po śmierci w niebie czy piekle ale aż razi tytuł tego artykułu, bardzo prowokujący i te zdjęcia obok siebie. Pewnie wielu chciałoby łatwo przejść do Nieba ale tego jestem pewna, że tak się nie da!
anonim2014.05.26 21:54
Chwała Panu !!! Jakieś pare lat temu , po komunii miałam natchnienie ,aaby modlić sie o nawrócenie gen. Jaruzelskiego i ..... nie modliłam się. Jak ten sługa w Ewangelli , co mówił że pojdzie a nie poszedł . Potem jednak . pomyslałam że trzeba skoro miałam taka modlitwę. Od może 3 - 4 lat modliłam się o narwócenie gen.Jaruzelskiego Koronką do Ran Pana Jezusa , a o nawróceniu słychać nie było. Brat nawet ironizował ,że się żle modlę. Troche to mnie smuciło , ale modliłam się nadal. Ok. dwóch tygodni temu ,miałam sen i szatan wyzywał mnie od najgorszych za modlitwę w intencji nawrócenia generała. Oj myślę , chyba coś mu to przeszkadza. No i jeśli generał przyjął sakramenty to szczerze się cieszę. Jako generała i człowieka oceniam go bardzo żle , ale nie o sąd mój tu chodzi ..........ale o ratunek dla niego przed wiecznym potępieniem.
anonim2014.05.26 22:10
Księże Łukaszu jakie to piękne, co Ksiądz pisze. Ale sprowadza Ksiądz miłosierdzie Boże do poziomu duchowej kałuży. Może przypomnę podstawy katechizmu. 5 warunek sakramentu pokuty. Ciekaw jestem testamentu generała ;) Pominę milczeniem czy czyny jakich się dopuścił nie zaciągnęły ekskomuniki wymagającej poważniejszej niż zwykła spowiedź procedury. Wspomnę natomiast, że zbudował ustrój, który generował ateistów, deprawował ludzi i wielu w świetle znanych dokumentów zamknął drogę do zbawienia. To zło, które uczynił wciąż odciska i odciskać będzie się piętnem na całych pokoleniach. Złamane życiorysy, aborcje, mordy i konieczność zmierzenia się z posiadaniem majątku obciążonego ludzką krwią i nieszczęściem. Pan Bóg wybiela szaty tych, którzy wypłukali je we Krwi Baranka, a nie tych, którzy Krwią Baranka mięli ociekające ręce. Nie twierdzę, że Jaruzelski nie ma szans na zbawienie. Bo na zbawienie nie trzeba sobie zasłużyć. Ale można sobie zasłużyć na piekło. I w tej perspektywie wypełnił znamiona zasługi. Zamiast tracić czas na wątpliwe rozgrzeszanie może by ksiądz więcej uwagi, a może i po Franciszkańsku środków przeznaczył pokrzywdzonym przez (sic) generała.
anonim2014.05.26 22:14
"Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna." Księga Izajasza, a Jezus w Dzienniczku do św. Faustyny powiedział: Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia Mojego.O, jak bardzo rani Mnie niedowierzanie duszy.Taka dusza wyznaje,że jestem święty i sprawiedliwy, a nie wierzy, że jestem miłosierdziem, nie dowierza dobroci mojej.I szatani wielbią sprawiedliwość Moją, ale nie wierzą w dobroć Moją." I nie musimy zasługiwać na zbawienie, bo Jezus już nas zbawił,przybił nasze grzechy na Krzyżu, umarł za każdego człowieka, nikogo nie wyłączył,a my mamy w to tylko uwierzyć,a Miłosierdzie jest Jego największym przymiotem , więc zaufajcie to miłosierdzie, odmawiajcie Koronkę do Miłosierdzia Bożego, za tych, których kochacie, i za tych których nie potraficie jeszcze kochać,a Jezus zajmie się wszystkim i uwierzcie Jemu, bo On jest Bogiem Wielkim, Bogiem, który czyni cuda i dla Niego nie ma nic niemożliwego :)
anonim2014.05.26 22:30
a piekło jest: Św. Faustyna -"Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; drugie - ustawiczny wyrzut sumienia;trzecie - nigdy się już ten los nie zmieni; czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; szósta męka jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest. Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego, musieli mi być posłuszni. To com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich."
anonim2014.05.26 22:49
Mało z tego nieba rozumiecie ....
anonim2014.05.26 22:51
Nie mam absolutnie nic przeciwko Jaruzelskiemu w niebie, ale mam wszystko przeciwko apoteozowaniu go już tu, na ziemi, tylko na podstawie przesłanki, że mógłby być. Wcale aż tak bardzo bym się nie zdziwił, jakby bramy nieba otworzył mi Hitler a zamki i zawiasy oliwił w nich Stalin. Tylko co z tego tu na ziemi, gdy należy oddzielić dobro od zła i nauczyć dzieci co wybrać?
anonim2014.05.26 23:16
NIE PIERWSZY RAZ KAT I OPRAWCA BĘDĄ W NIEBIE OBOK SIEBIE PIERWSZY PRZYKŁAD - św. Szczepan i św. Paweł (gdy go kamieniował Szawłem zwany był)
anonim2014.05.27 0:07
@Tomcat czytaj ze zrozumieniem. Odpowiem najpierw parafrazując twoje słowa: a w którym miejscu mojego wpisu powołałem się na Biblię? To po pierwsze. Po drugie istnieją teksty, które są wyraźną aluzją do prawdy o czyśćcu, np. 1 Kor 3,15; czy też wspomniany i wyjaśniony w KKK 1031 tekst Mt 12,32. Już w Starym Testamencie jest wprowadzenie do tej prawdy (m. in. 2 Mach 12,45; pojęcia szeolu i otchłani odmienne niż gehenna - miejsce wiecznego potępienia). Przypuszczam, że nie jesteś katolikiem, więc się nie powołuję na wizje w czasie objawień oficjalnie zatwierdzonych przez Kościół.
anonim2014.05.27 0:28
olla napisała: "Za zmarłych trzeba się modlić ale już nawoływanie do modlitwy za Jaruzelskiego jest co najmniej dziwne. Czym on sobie na to zasłużył?" *** A czym Ty sobie na zbawienie zasłużyłaś?
anonim2014.05.27 1:12
Juraga napisał: " a Ks. Łukasz Kachnowicz przypomni sobie TRZY warunki otrzymania rozgrzeszenia..." *** Czytanie tekstu ze zrozumieniem Ci się kłania. Ks. Łukasz nie orzeka o zbawieniu lub nie gen. Jaruzelskiego. Na uwadze ma to, że wielu interlokutorów, deklarujących się katolikami, czyli chrześcijanami, uzurpuruje sobie stawianie się na miejscu Boga. Ze wiele osób uważających się za uczniów Pana naszego, ma w sobie nienawiść, brak przebaczenia. Ze sama myśl, iż zbawieni mieli by spotkać się z osobami, które uznali za potępione wywołuje u nich agresję. Ze sprawiają wrażenie, jakoby woleli się potępić, aniżeli uznać suwerenną decyzję Boga, o zbawieniu kogoś, kto w ich oczacvh jest złoczyńcą. W/w "sprawiedliwych" zachęcam do zanurzeniu się w treści Ewangelii; do przemyślenia słów codziennie wypowiadanej "Modlitwy Pańskiej": ...i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom...
anonim2014.05.27 1:52
Tadeusz_25 napisał: "Księże Łukaszu i forumowicze, proszę przypomnieć sobie ważne prawdy z katechizmu i nie zapominać o czyśćcu (KKK1030-2, 1472-3). To nie jest tak, że od razu dostajemy się do nieba, wyjątkiem są święci." Czyściec jest już stanem ZBAWIENIA, stamtąd nie można już się potępić. Ostatecznym celem człowieka, jest Zycie Wieczne, które z kolei poprzedza niebo. Tak więc: czyściec-niebo-Zycie Wieczne po zmatrwychwstaniu ciał. Potępieni: piekło i po zmartwychwstaniu miejsce potępienia. Jak to ostatnie będzie wyglądało i gdzie będzie się znajdować? - nie wiemy. Wiemy tylko - tak podaje Biblia - że nastanie nowa Ziemia, możemy się domyślać, że zostanie przywrócony raj, który nasi prarodzice zniszczyli.
anonim2014.05.27 1:53
Missio napisał: " Może przypomnę podstawy katechizmu. 5 warunek sakramentu pokuty." Bywa i tak, że ktoś znajdując się na łożu śmierci nie ma już czasu na spełnienie 5 warunku. Ba, jakże często i my zgrzeszywszy, po nawróceniu nie mamy już możliwości naprawić popełnionego wcześniej zła. Wtedy Bóg sam naprawia, to co popsuliśmy. Jezus umarł za WSZYSTKICH, którzy zechcą do Boga powrócić, za zajwiększego zbrodniarza także. Gdy jeszcze była KS, nauczano, że skazany, w ostatniej chwili (już na szafocie) ma jeszcze możliwość nawrócenia się. Przy tym - my nigdy nie wiemy, co się dzieje pomiędzy duszą w oststnim tchnieniu życia, a Bogiem - dlatego też nie wykluczamy, że samobójcy zbawienia dostąpią.
anonim2014.05.27 1:53
Bea napisała: "a piekło jest: Św. Faustyna ..." Należy brać pod uwagę, że wszystkie prywatne objawienia, są przez "odbiorcę" widziane w kontekście epoki, w jakiej ta osoba żyje, czyli jej osobistej formacji. Piekło, które widziała ów. Faustyna, wcale nie musi odpowiadać rzeczywistości piekła. Podobnie będzie z czyśćcem i niebem.
anonim2014.05.27 6:35
Klara napisała: "Czytanie tekstu ze zrozumieniem Ci się kłania. Ks. Łukasz nie orzeka o zbawieniu lub nie gen. Jaruzelskiego." Gdyby tak było, to by było wszystko w porządku, Klaro, ale to po prostu nieprawda. Ksiądz Kachnowicz właśnie orzeka o zbawieniu generała Jaruzelskiego. Pisze wprost, że jeśli generał Jaruzelski przyjął przed śmiercią Sakramenty, to... "A co to oznacza? Że będzie zbawiony." No więc, to trzeba sprostować. Oczywiście, generał Jaruzelski może być zbawiony. Jest to możliwe, i Sakramenty dają autentycznie taką nadzieję. Ale możliwe nie oznacza pewne, a ksiądz Kachnowicz nie użył trybu dopuszczającego, tylko stwierdził autorytatywnie że jeśli były Sakramenty, to generał Jaruzelski będzie zbawiony. Nie takie jest nauczanie Kościoła. Sakramenty to nie magia. Przyjęcie Ciała Chrystusa nie oczyszcza z grzechu ciężkiego, ale wręcz pogłębia stan grzechu gdy zostanie przyjęta niegodnie (gdyż jest to świadoma zniewaga Boga). Oczywiście zakładamy że wśród Sakramentów przyjętych przez Jaruzelskiego jest też spowiedź. Ale spowiedź też może, a nie musi, być dobra i szczera. I to nawet nie chodzi o to że ktoś celowo i świadomie ukrywa grzech. Może być tak że ktoś już przed samym sobą ukrył swoje grzechy - na skutek długiego i uporczywego trwania w grzechu i utwierdzania się w tym grzechu, stracił wolność dobrej spowiedzi. Nie da się wyspowiadać z grzechu jeśli nie uznaje się tego grzechu. Jeśli na przykład ktoś przez trzydzieści lat bezustannie utwierdza samego siebie w kłamstwie o konieczności zbrodni stanu wojennego... Miejmy nadzieję że generał Jaruzelski w tym ostatnim momencie zrozumiał swe grzechy. Miejmy nadzieję że w obliczu śmierci, udało mu się wyzwolić z grzechu tak aby szczerze wyspowiadać się, dzięki czemu przyjęcie Komunii Świętej nie było świętokradztwem. Ale nie powtarzajmy za księdzem Kachnowiczem że generał Jaruzelski jest zbawiony jeśli tylko przyjął Sakramenty, bo to jest absolutnie niezgodne z nauką Kościoła Katolickiego, a powtarzanie takich rzeczy prowadzi ludzi do zatracenia. Jest to nauka która zachęca do największego ze wszystkich, bo niewybaczalnego, grzechu wobec Ducha Świętego - zuchwałego wykorzystywania Miłosierdzia Bożego ("ludzie ludźmi, ja przed śmiercią się wyspowiadam i będzie git").
anonim2014.05.27 6:37
cy tu je :::::Z wpisów i komentarzy, które mogłem przeczytać w internecie wyłonił się smutny obraz niektórych chrześcijan, którzy na wezwanie do modlitwy o Miłosierdzie Boże dla zmarłego reagują jak diabeł na wodę ::::święconą.:::::: a czy autor dostal kiedys baty od zomo w wieku 12 lat za nic palka ??? czy tak latwo ci autorku wybaczac boc byc moze w ciepelku cale zycie ??? nie osadzaj tych co maja do komuchow swoje ale bo nie jeden zdecchl jak pies torturowany przez komune na czele ktorej stal wojtus ... nikt nie chce piekla dla nikogo ja tez nie chce i dla hitlera choc z egzorcyzmow anelize michel wiemy ze jest w piekle hitler nikomu nikt piekla nie rzyczy problem tylko w tym ze rany bola i musza w ciszy sie goic mosci dobrodzieju a twoj art tylko te rany zaognia wiec blagam zamknij sie autorze tego art i pomysl o tych wszystkich ktorym komuna zabral praktycznie wszystko ...poczuj to a potem sie madruj
anonim2014.05.27 7:41
To czy będzie zbawiony to wie tylko Bóg i nic mi do tego,ba nawet życzę aby okazał mu miłosierdzie,ale nie przeszkadza mi to stwierdzić że przez całe dorosłe życie do ostatniego wywiadu był kanalią,zdrajcą i mordercą swojej ojczyzny i braci Polaków.Każde inne traktowanie Jaruzelskiego namiestnika sowieckiego jest niemoralne.
anonim2014.05.27 7:44
@ Klara Wyrywasz pytanie z kontekstu i dlatego jest ono dla mnie aż rażące. Napisałam czym on sobie na to zasłużył a ty się pytasz mnie czym ja zasłużyłam sobie na zbawienie. Ni z gruszki ni z pietruszki. Mnie chodziło czym on sobie zasłużył na to nawoływanie do modlitwy za niego a nie o zasługę aby był zbawiony. Bardzo proszę czytać ze zrozumieniem wszystkie wypowiedzi jeśli chce się wziąć w rozmowie udział.
anonim2014.05.27 8:07
Przyrównywanie Jaruzelskiego ks.Popiełuszki czy nawet łotra na krzyżu według mnie jest niemoralne.Łotr za swe czyny został ukarany i przyznał ze kara ta mu słusznie się należała w przeciwieństwie do Jaruzelskiego który uważał się do końca za zbawcę ojczyzny.Trzeba też przypomnieć że Jaruzelski do końca swego życia był komunistą, ideologii zbrodniczej która to przyczyniła się do śmierci milionów ludzi.
anonim2014.05.27 8:31
jendrzej49 Masz rację z tym łotrem o którym wspomina autor artykułu. Łotr PUBLICZNIE wyznał, że sprawiedliwie odbywa swą karę. Publicznie przyznał, że jest grzesznikiem! Karę (ukrzyżowanie) wymierzono mu już na ziemi. Czy generał jest w niebie, czy nie, tego nie wiemy i teraz się nie dowiemy, a dobry łotr jest tam na pewno (wiemy to od Jezusa). W czym więc jest on podobny do generała, którego jeszcze chcą chować z honorami?
anonim2014.05.27 8:46
Niesamowitą religię wyznajemy! Zaprawdę! Wystarczy na łożu śmierci się nawrócić, a wcześniej być świnią, diabłem wcielonym (nie mówię akurat o Jaruzelu), po prostu złym człowiekiem i już stanowi to przesłankę do tego, by kogoś możne w Niebie widzieć. A można całe życie mniej lub bardziej starać się być Ok w stosunku do ludzi, a opuszczać msze święte i nie pościć w piątek, by trafić prosto do piekła. Facynujące... czy to naprawdę nie budzi jakiegoś takiego ludzkiego sprzeciwu? Czy naprawdę wydaje się to Wam uczciwe i sprawiedliwe?
anonim2014.05.27 9:05
tomek.f - a czym zasłużyłeś na bycie tutaj? W sensie, na to że w ogóle się narodziłeś i żyjesz, i masz jakąkolwiek szansę poznać Boga? Bogu zawdzięczamy absolutnie wszystko, i dlatego Bóg nigdy nie może wobec nas być niesprawiedliwy. A ogólnie, ten paradoks o którym mówisz wynika z tego że często nie pojmujemy że to co nam się wydaje dobre, jest w gruncie rzeczy niesprawiedliwością wobec Boga. I tak na przykład, ktoś mówi - "ja nikogo nie krzywdzę, jestem miły dla innych, a to że sypiam ze swoją dziewczyną, no przecież to nie jest żadna krzywda, więc dlaczego to miałoby być grzechem?" Ano, miałoby być, dlatego że Bóg stworzył wszystkich, i Bóg ma wszelkie prawa stawiać nam wymagania względem tego jak możemy i nie możemy się zachowywać. To po pierwsze. Po drugie, Bóg widzi wszystko, więc kiedy wyznacza nam zasady, te zasady mają służyć temu aby unikać zła którego my sami nie dostrzegamy, bo nie rozumiemy wszystkiego. I takich przykładów jest wiele. To wszystko oznacza że tak naprawdę, trudno, bardzo trudno jest nam ludzkim okiem oceniać kto jest gorszym grzesznikiem - zbrodniarz, morderca i gwałciciel, czy ktoś kto stara się być "ok" w stosunku do ludzi, ale ignoruje Prawo Boże i zawsze ma na ustach śpiewkę o tym że przecież nikomu nie szkodzi. Jedno natomiast jest pewne - pomimo że oboje, w świetle sprawiedliwości Bożej, zasługują na wieczne potępienie, to jednak obydwóm jest dana taka sama szansa, i aż do ostatniej chwili życia, mogą uratować swoją duszę jeśli tylko SZCZERZE się nawrócą. Czy to miałoby być niesprawiedliwe, według Ciebie? Że zbrodniarz, jeśli tylko się nawróci, ma szansę na zbawienie podczas gdy człowiek "ok", który zmarnował swoją szansę na nawrócenie i umarł grzesząc ciężko względem Boga, nie dostąpi zbawienia?
anonim2014.05.27 9:13
Skoro tak jak dzisiaj piszą "pojednał się z Bogiem" to jako katolik powiem: "Ciszej nad tą trumną". Nie do nas już sąd należy. Amen
anonim2014.05.27 9:14
Człowiek każdy, morderca,złodziej,ksiądż, czy generał ma szanse na zbawienie,ale to nie znaczy że jak zostanie namaszczony olejami należy go kanonizować
anonim2014.05.27 10:32
Tym, którzy oburzają się na to, że generał może być zbawiony przypomnę przypowieść o pracujących od rana w winnicy, którzy oburzali się, że pracujący tylko godzinę też tylko denara otrzymali. Wszyscy zasłużyliśmy na piekło - jeden tylko człowiek - Jezus Chrystus zasłużył dla nas na niebo. Jeśli ktoś się nawraca, w niebie panuje radość większa niż z 99 nienawróconych. Mamy nadzieję, że nawrócenie może mieć miejsce nawet pod koniec życia.
anonim2014.05.27 11:06
I jeszcze jedno Ks. Łukaszu mam nadzieję, że tak gorliwie jak walczysz o zrównanie w świętości kata i ofiary. Będziesz walczył teraz o pośmiertną degradację generała i odebranie wszystkich odznaczeń.
anonim2014.05.27 12:51
Zmarły generał ślepo wierzył w zwycięstwo komunizmu jako jedynej słusznej drogi. Być może gdy Bóg zdarł łuski z jego oczu i zmarły generał zobaczył ów komunizm w prawdziwym świetle serdecznie załkał z żalu, że był takim głupcem. Nie zazdroszczę mu. Jeśli ktoś przez całe życie żyje w poczuciu, że Bóg to opium dla ludu, to czy gdy okaże się, że to "opium" to Rzeczywistość, to Osoba, czy będzie w stanie przyznać się do błędu?? Tego nie wiemy. Podczas pierwszej pielgrzymki świętego Papieża, nie zapomnę, jak spodnie generała się trzęsły gdy miał powitać Papieża Polaka, uwieczniła do kamera. Dla mnie ten śmieszny fakt był obrazem tego, że ten człowiek przynajmniej miał jakiś respekt przed tym, co Boskie, choć w to prawdopodobnie nie wierzył. To wszystko oczywiście nie zmienia faktu, że jest odpowiedzialny za śmierć wielu istnień ludzkich. Gdy myślę o ludziach, którzy mnie skrzywdzili, zawsze przychodzi refleksja - daj im spokój, bez względu na to co czujesz dziś do nich, co o nich myślisz, oni i tak odbiorą swoją nagrodę/karę za to co zrobili, po co mam się wiązać z nimi moim nieprzebaczeniem, nie chcę. Był czas gdy na Mszy przy każdym Ojcze nasz mówiłam: Boże przebaczam wszystkim, którzy przychodzą mi na myśl jako ci, którzy mnie skrzywdzili, oddaję to Tobie, Panie Boże i szłam z poczuciem spokoju do Komunii św. Dziś już tego nie robię. Bądźmy mądrzy i nie trwońmy energii na zajmowanie się wrogami. Wszystko oddawajmy Bogu. Żeby to robić skutecznie trzeba z Nim mieć choć nikły kontakt, relację. Świeć Panie Jezu nad duszą zmarłego generała. Bądź dla niego miłosierny, bo wyrządził Polsce wiele zła. I bądź Panie litościw i mnie grzesznicy!
anonim2014.05.27 13:02
@tomek f. To zbyt duże uproszczenie, co napisałeś. Bóg patrzy na całego człowieka. Człowiek, którzy przez całe życie żyje czyniąc zło bez szczególnej łaski nie jest w stanie szczerze żałować, a tylko szczery żal u Boga się liczy, nie cwaniactwo. Sądzę, że wielu ludzi, jak piszesz, złych, idzie w chwili śmierci prosto do piekła, zresztą nie trzeba być zbrodniarzem, żeby tam trafić, wystarczy stracić kontakt z Panem Bogiem, postawić na piedestale cokolwiek innego, pieniądz, zdrowie, pracę, drugiego człowieka, żeby się potępić. Jest mnóstwo świadectw ludzi, którzy byli po drugiej stronie. Myślę, że trzeba być totalnym głupcem, żeby w życie po śmierci nie wierzyć, w to, że tam zostaną osądzone nasze uczynki, poruszenia serca. Często się zastanawiam czy Pan Bóg mnie przyjmie do Siebie czy Go nie zdradzam swoim postępowaniem, nie odtrącam. Kiedyś wszyscy się przekonamy jak tam jest. Szczerze, to nie mogę się tego doczekać, choć boję się bólu i śmierci, przez które trzeba przejść, by ujrzeć Boga. Pozdrawiam Cię!
anonim2014.05.27 14:29
Ewangelia nie pozostawia wątpliwości w tych sprawach. Poza tym siostra Faustyna w Dzienniczku mówi, że w ostatnich chwilach życia między Bogiem a duszą może zdarzyć się coś, co wymyka się ludzkiemu pojmowaniu. Cóż, Bóg wie najlepiej, jak, komu, i kiedy dać szansę. Na tym polega Jego sprawiedliwość. A tak na marginesie: dlaczego wiele osób traktuje miłosierdzie jako coś sprzecznego ze sprawiedliwością, podważając nieskończoną mądrość Bożą?
anonim2014.05.27 16:51
Do ks. Łukasza Sakramenty, które przyjął WJ mogą być nieważne, bo w stanie ekskomuniki! A tę mógł zdjąć tylko biskup (nie zdjął!), lub w niebezpieczeństwie śmierci zwykły ksiądz -jeśli o tym pamiętał! Inaczej rozgrzeszenie było nieważne! http://natemat.pl/103753,wojciech-jaruzelski-przed-smiercia-przyjal-sakramenty-ksiadz-nie-mogl-bo-zyl-w-ekskomunice
anonim2014.05.28 0:15
Zacytuję tutaj słowa innego księdza - Jana Kaczkowskiego : " Kiedy będę umierał, chciałbym żeby przy mnie był ksiądz ... najlepiej WIERZĄCY ! " :)) Mam wątpliwości co do stawianej wręcz przez ks.Kachnowicza tezy : WYSPOWIADAŁ SIĘ, PRZYJĄŁ SAKRAMENTY = ZBAWIONY . cyt. "A co to oznacza? Że będzie zbawiony ..." Mam nadzieję , że ksiądz czasami czytuje katechizm :) np. o warunkach dobrej spowiedzi , czyli np. o zadośćuczynieniu za grzechy , itp. Współcześnie żyjąca Gloria Polo " trafiona piorunem" - miała wizję piekła o wielu " poziomach" pełnego dusz w mękach.... Jak to się ma do lukrowanego obrazu Boga ? - czy Bóg jest naiwnym idiotą, który pozwala cynikom odpoczywać w Raju po pracowicie spędzonym życiu na zbrodniach , zgorszeniach i uciskaniu narodów , czy może raczej jest sędzią miłosiernym ale i sprawiedliwym , który nie pozwala się z siebie naśmiewać ? Jak to się ma do słów Jezusa - " Ja jestem BRAMĄ ( owczarni), ...każdy kto nie wchodzi przez Nią jest ZŁODZIEJEM I ZBÓJCĄ " ew.Jana 10, 1-9 Jak to się ma do słów św.Pawła : przez WIARĘ w Chrystusa jesteśmy zbawieni ...? Czy Jaruzelski miał oznaki nawrócenia , wiary , publicznego wyznania win ? - czy raczej do końca wytrwał w gorszącej postawie - wspierając swych towarzyszy i zbrodniczy system . Dzięki jego postawie do końca - jest możliwe dalsze sianie zgorszenia i nazywanie zła - dobrem ... Nawrócony łotr na krzyżu ( o nim się przypomina ) wykrzyczał swą winę , prosząc tym samym o przebaczenie ! Z kolei Jaruzelski nie tak dawno, po faryzejsku stwierdził : " jeśli Kukliński zostanie bohaterem , to oznacza,że my będziemy zdrajcami ". Apeluję zatem szczególnie do kapłanów , biskupów by raczej odważnie głosili Ewangelię , a mniej wchodzili w " UKŁADY " , bo przestają odróżniać się od władzy , która ma nieczyste ręce . Zwykły proboszcz może odmówić pochówku tzw. jawnemu grzesznikowi , ale głowy państwa , oficjele (ludzie co najmniej nieuczciwi) - publicznie uczestniczą w mszach św. , są chowani po katolicku i z honorami przez biskupów , którzy nie powinni ich wpuścić za próg Kościoła - bo sami dają chcąc- nie chcąc, piękny przykład kolaboracji i zgorszenia . Odwracając lukrowaną tezę , zastanawiam się : a może nie jeden kapłan, czy biskup znajdzie się w piekle razem z Jaruzelskim ??? :)) Podobno : " biada gorszycielom " ? Jest tak jak mówi Pismo : uciśnieni wzywają sprawiedliwości Bożej , a syci wchodzą w " układy " . Być może piekło czy czyściec nie trwa "wiecznie" , ale ... nie róbmy z Pana Boga idioty .... Pozdrawiam
anonim2014.05.28 13:26
do tomek f.- masz rację niesamowitą religię wyznajemy, to Bóg daje łaskę odpuszczenia grzechów w chwili śmierci, bo Bóg jest Miłością i Miłosierdziem, i nie do nas należy ocena tego, kto ma być w niebie,a kto w piekle, to zależy tylko od Miłosierdzia Bożego :)
anonim2014.05.28 17:03
"Gen. Jaruzelski miał przed śmiercią przyjąć sakramenty." W końcu przyjął czy nie?
anonim2014.05.28 19:01
nawolywanie do przebaczenia i modlitwy oraz besztanie ludzi ktorzy doznali krzywdy od rzadu niby generalka jaruzela to nawolywanie do tego ze obecni sld-owcy nadal beda czuc sie bezkarnie, wyprobowali sposob krzykaczy co to sie nalezy glowie panstwa - jakiego panstwa radzieckiego - cisza , spokoj nad trumna - i takie tam brednie , wychodzi na to ze najgorsi sa poszkodowani , wredni katolicy ktorzy maja nadstawic drugi policzek a komuszki tylko rece zacieraja i widza ze wszystko idzie po ich mysli .
anonim2014.05.29 9:19
Bardzo mi się nie podoba że robicie znak równości pomiędzy ofiarą i katem, tzn. Popiełuszką a Jaruzelskim. I nie chodzi mi o to że mam coś przeciwko Jaruzelskiemu w Niebie ale o przekaz że nagle Jaruzelski jest Świętym bo przyjął sakramenty. Nic a nic nie piszecie o Czyśćcu miejscu do którego trafiają już Zbawieni, ale jeszcze nie oczyszczeni. Że poniesie Jaruzelski karę oczyszczającą w Czyśćcu nie wątpię, to nie jest tak "pstryk" przyjmuję sakramenty i już jestem świętym który idzie prosto do Nieba, nie wolno pomijać Sprawiedliwości Bożej jeśli wcześniej nawet Boże Miłosierdzie w ostatniej chwili grzesznika wydarła Piekłu. Stanowczo protestuję aby sytuację Zbawionego już Beatyfikowanego Popiełuszki porównywać do Jaruzelskiego który musi bez wątpienia dokonać oczyszczenia w Czyśćcu.
anonim2014.05.30 8:11
Miłosierdzie a sprawiedliwość to dwie rzeczy. Jaruzel jeżeli autentycznie nawrócił się to ma prawo do zbawienia i żaden katolik mu tego nie odmawia ,jednak jego postawa za życia może być tylko ostro odrzucona jako haniebna i niegodna człowieka ,Polaka i musi być to wyraźnie stwierdzone ,aby teraz nie pojawił się kult świętego sowieckiego agenta,komunistycznego zbrodniarza ,który ma krew również kapłanów na rękach .Prawda o Jaruzelu musi być pokazana bez żadnego retuszu ,prawda o nim będzie jego pokutą i motywem do nawrócenia dla jego kompanów w tym Kiszczaka i Piotrowskiego i licznym ich naśladowców.Ta sytuacja pokazuje hipokryzje ateistów,agnostyków i tzw nie wierzących ,którzy za zycia walczą z bogiem a potem nagle się nawracają ,a co z tymi których udało im się zwieść i odciągnąć od Boga ?. Jaruzelski za pokute będzie symbolem zdrady,hańby aby nikt nigdy nie starał się go naśladować.
anonim2014.05.30 12:07
Ks. Kachnowicz pokazał tutaj, że sofistyka nie ma granic. Dajcie mu tezę, a on znajdzie cytaty z Pisma Świętego i tezę udowodni. A jakby i znalazły się cytaty przeciwne - to w ogóle nie ma sprawy bo dokona reinterpretacji oraz przypomni - jak obecnie protestanci - że Pismo Święte pisane było do pastuchów izraelskich, a teraz mamy rozwój i postęp więc nie można ich traktować zbyt dosłownie i dokładnie.
anonim2014.05.30 17:54
Nawet jak się zbawił Jarrzuelski -to nie będą razem na tym samym poziomie. Różnica stopnia chwały będzie zbyt duża. Tak samo zbawieni którzy żyli przezd Potopem - nie są razem z świętymi Izraela i Kościoła św.
anonim2014.05.31 0:56
Oj księżulku jakiś ty młody i naiwny :). Dzisiejszy pogrzeb przyniósł więcej szkód i zgorszenia niż pożytku. Mylisz porządki, nikt nie odmawia prawa do nawrócenia nikomu, ani nie zamyka nieba nawet dla Jaruzela czy Hitlera. Ale robienie państwowego pogrzebu, Mszy w katedrze z biskupem, zbrodniarzowi, który jest odpowiedzialny za śmierć setek ludzi i zniszczone życie milionów Polaków, to hucpa i plucie twarz wszystkim tym ludziom. Nie na darmo Jezus mówił do prostych ludzi, bo oni rozumieli Go doskonale. I dziś ci prości ludzie, którzy oddali swoje życie w walce o wolną Polskę - ich rodziny, rozumieją doskonale to, czego nie rozumiesz ty, ani biskup polowy. Jakoś wszyscy zapominają o piątym warunku sakramentu pokuty - zadośćuczynieniu Panu Bogu i bliźniemu. Nie wspominam już o grzechu przeciwko Duchowi Świętemu. Proponuję wszystkim nawołującym do modlitwy za Jaruzela (oczywiście trzeba się za niego modlić) zamiast tego zróbcie to czego on już nie uczynił - zadośćuczyńcie w jakiś sposób ofiarom tego zbrodniarza. To mu chyba bardziej pomoże, ale wam niestety tyłka podnieść się nie będzie chciało...
anonim2014.05.31 9:09
Trzeba pamiętać że Jezus kocha każdego człowieka niezależnie od tego kim jest i jak postępuje a katolicy powinni tą postawę naśladować. W tym kontekście należy cieszyć się z postawy generała przed śmiercią i z tego że ma szanse na Niebo. Każdego z nas czeka Sąd Ostateczny a Bóg odpuści nam nasze winy "jako i my odpuszczamy naszym winowajcom".
anonim2014.05.31 10:29
Prawdę rzekłszy,liczę na to,że w niebie spotkamy niektórych ludzi okrytych na ziemi niesławą,u Boga wszystko jest możliwe.