Katyń symbolem kłamstwa Moskwy i eksterminacji Polaków - zdjęcie
13.04.19, 08:09Zdj. Wikimedia Commons, domena publiczna, CC0

Katyń symbolem kłamstwa Moskwy i eksterminacji Polaków

6

Słowo „Katyń” to symbol eksterminacji polskiej elity, ale także kłamstwa, które – w zamyśle sowieckich oprawców – miało spowodować, że prawda o zbrodniach dokonywanych przez NKWD nigdy nie zostanie odkryta. Stało się inaczej, a pamięć o Katyniu jest dziś uniwersalną przestrogą.

Wiosną 1940 r., wykonując uchwałę Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 r., sowiecka policja polityczna – NKWD – wymordowała blisko 22 tys. obywateli Rzeczypospolitej. Było wśród nich 14,5 tys. jeńców wojennych – oficerów i policjantów – z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz 7,3 tys. więźniów aresztowanych w okupowanej przez Związek Sowiecki wschodniej części Polski.

Oficerów z obozu kozielskiego rozstrzelano w Katyniu, jeńców ze Starobielska – w Charkowie, natomiast policjantów z Ostaszkowa – w Kalininie. Kolejne egzekucje przeprowadzono w więzieniach w Mińsku, Kijowie, Charkowie i Chersoniu. Władze ZSRS postanowiły zgładzić tysiące bezbronnych Polaków, ponieważ nie ulegli oni prowadzonej wobec nich propagandzie i pozostali patriotami, gotowymi walczyć z sowieckim okupantem o wolną Ojczyznę.

Tym Katyń był 79 lat temu. A co symbolizuje obecnie?

Dziś Katyń to przede wszystkim obowiązek pamięci o ludziach, którzy za niezłomną wierność Polsce zapłacili życiem. To dążenie do poznania pełnej prawdy o mechanizmach zbrodni i jej sprawcach. Bo bezimienne nie mogą pozostać nie tylko ofiary, ale i kaci.

– Katyń to miejsce-słowo dla Polaków symbolizujące zagładę polskiej elity w 1939 r., ale również symbol kłamstwa i dochodzenia do prawdy – mówił przed rokiem prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek, biorąc udział w prezentacji wydawnictwa „Mord w lesie katyńskim. Przesłuchania przed amerykańską komisją Maddena w latach 1951-52".

Jak wówczas przypomniał, już od pierwszych dni po ujawnieniu zbrodni Sowieci próbowali zakłamać rzeczywistość. – Związek Sowiecki, będący sprawcą zbrodni, przez kilkadziesiąt lat używał wszystkich możliwych sposobów, aby prawda o niej nie dotarła do opinii publicznej. Nie wystarczyło tych ludzi zabić, trzeba było zniszczyć wszystkie ślady po nich – podkreślił prezes Instytutu.

Jest naszą powinnością sprawić, by pamięć o tej bezprecedensowej zbrodni, będącej naszą narodową tragedią, stała się częścią europejskiej i światowej historii. Tylko wtedy zbrodnia ta może stać się przestrogą dla przyszłych pokoleń.

Upamiętnianiem zbrodni katyńskiej zajmuje się w kwietniu bardzo intensywnie Instytut Pamięci Narodowej. Program wszystkich organizowanych wydarzeń TUTAJ - na stronie IPN.

mod/ipn.gov.pl

Komentarze (6):

Siergiej Nagant2019.04.13 16:15
Te 22 tysiace zamordowanych Polakow nalezy uzupełnic liczbą 96 zlikwidowanych naszych przywodców,Sprawca ten sam ;NKWD/FSB.Z tą jednak różnicą,że FSB w 2010 było wspomagane przez służby pana T.
Polak Ateista Dumny Gej2019.04.13 10:48
Chrześcijańscy zwyrodnialcy wyrzucili z domu 18-letniego syna z powodu orientacji seksualnej. Powiedzmy NIE ideologii katolickiej! Zbiórka dla Mikołaja https://zrzutka.pl/mikolajowi-na-start
student erasmusa, nie sorosa2019.04.13 12:57
Co to ma wspolnego z Katyniem? Wyjasnij mi.
Cogito ergo sum2019.04.13 8:24
Gdzie był wtedy bóg? A tak, nie było go, nigdy on nie istniał.
joanna2019.04.13 9:16
Pięknie się przedstawiasz: Cogito ergo sum, ale z Twoimi przemyśleniami trudno się zgodzić. Odpowiadając na Twoje pytanie, "bóg" pisany małą literą może rzeczywiście spał?; może był zajęty ważniejszymi sprawami?; a może po prostu nie istniał?! Ale Bóg pisany dużą literą - Stworzyciel świata i jego Odkupiciel dzięki ofierze krzyżowej swojego Syna - wobec zarówno zbrodni Katynia, a także setek innych podobnych zbrodni publicznych i ukrytych w zaciszach ludzkich domów i serc, BYŁ jako Ten, który dał człowiekowi WOLNĄ WOLĘ. Tak więc dramat człowieka dokonującego zbrodni, czy choćby oszustwa, niewierności, deptania drugiej osoby jest konsekwencją jego zdegenerowanej wolności, zuchwalstwa i de facto zakwestionowania w sobie największej ludzkiej wartości, jaką jet wolność. Gdyby Bóg każdego potencjalnego zbrodniarza, każdego kłamcę czy zdrajcę, w każdej konkretnej sytuacji chwytał za kołnierz i powstrzymywał przed popełnieniem zła, to wolność człowieka (podstawowy wymiar jego człowieczeństwa) byłaby zwykłą iluzją. A teraz w przekładzie na język potoczny: nie zwalajmy na Boga (pisanego dużą literą) swoich świństw, grzechów, kombinacji i zbrodni. Bóg tego nie akceptuje, ale dopuszcza, bo SZANUJE WOLNOŚĆ CZŁOWIEKA. I jeśli ktoś chce być zbrodniarzem, to jest to jego wybór! Chociaż, dopóki żyje, może się wyzwolić, bo Bóg nieustannie wyciąga do niego rękę z pomocą!
Gnostyk2019.04.13 18:47
Świat jest niedoskonały i pełny zła ponieważ nie został stworzony przez wszechmocnego i wszechdobego Boga tylko przez wysoce niedoskonałego i niezbyt dobrego demiurga! To jest jedyne logiczne rozwiązanie tego dylematu!