20.10.15, 09:50

Kard. Souraphiel: Synod nie zmieni doktryny, to jasne

„Doktryna pozostaje niezmienna dla wszystkich, jednak duszpasterskie podejście może się różnić” – tak prace Synodu Biskupów o rodzinie komentuje etiopski kardynał Berhaneyesus Souraphiel. Arcybiskup Addis Abeby wskazuje, że z perspektywy Kościoła powszechnego należy konkretnie odpowiedzieć na wyzwania Kościołów lokalnych i właśnie w tym wymiarze wierni oczekują duszpasterskich wskazówek.

„Jest wiele ideologii, które w nas uderzają, w tym m.in. gender. Jako katolicy możemy jednak powiedzieć, że nauka, którą nam przekazał Jezus, nie ulegnie zmianie: nie jesteśmy tutaj, by zmieniać doktrynę Kościoła – mówi kard. Souraphiel. - Małżeństwo jest związkiem jedynie między kobietą i mężczyzną, musimy też szanować życie od poczęcia do naturalnej śmierci. To wszystko jest w nauce Kościoła. Są jednak pewne problemy, które wymagają duszpasterskiej odpowiedzi. Jak prowadzić rozwodników będących w drugim czy nawet trzecim, czwartym związku? Szukamy bardziej ludzkiego podejścia duszpasterskiego, które byłoby zarazem chrześcijańskie. Kościół katolicki jest powszechny. Ja pochodzę z Afryki i także u nas rodziny przeżywają swoje problemy. Są one być może inne niż te w Europie: bieda, migracje, przemyt ludzi, wojny, handel bronią, rabunkowa gospodarka surowcami naturalnymi. Afryka ma bogactwa, ale jest uboga, ponieważ brakuje rozwoju ludzkiego i technologicznego. Dla Kościoła powszechnego znalezienie jednego uniwersalnego rozwiązania może być trudne. Doktryna pozostaje niezmienna dla wszystkich, jednak duszpasterskie podejście może się różnić”.

bjad/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2015.10.20 10:14
"Jak prowadzić rozwodników będących w drugim czy nawet trzecim, czwartym związku?" - prowadzić do konfesjonału. We czesnym chrześcijaństwie zabójstwo, apostazja i cudzołóstwo to były "grzechy główne". "Szukamy bardziej ludzkiego podejścia duszpasterskiego, które byłoby zarazem chrześcijańskie." - Jezus mówiący "Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela", zaprezentował widocznie "mniej ludzkie" podejście to tematu. Synod nie ten, to inny, poprawi Jezusa z Nazaretu. Duszpastersko oczywiście. I może również w innych sprawach też, skoro biskup z Anglii powiedział, że "na razie nie ma miejsca na relacje homoseksualne".
anonim2015.10.20 11:02
zmieniac nie masza ale komunie rozwodnikom daja co ine mawia a co ine robia i swoje robia kazdy robi sobie co chce a kosciol jest rozdarty niemcy to dawno robia i nie tylko niema jednomyslosci
anonim2015.10.20 12:24
Czyżby duchownym nie podobały się niektóre słowa Jezusa? Cóż wart będzie taki Kościół?
anonim2015.10.20 13:05
żartowniś! Synod nie może poprawiać BOGA!
anonim2015.10.20 13:07
Posoborowa logika nie zmieniając zmieniają :))))
anonim2015.10.20 22:56
@kszychu. "Poza wypadkiem nierządu" to temat biblistyczny dotyczący dwóch zagadnień: tego, czy są to autentyczne słowa Jezusa, czy dodatek wczesnokościelny z odniesieniem do praktyki żydowskiej, występujący tylko w Ewangelii św. Mateusza skierowanej do Żydów, oraz samo znaczenie tego sformułowania. Otóż niezależnie od autentyczności tekstu jako Jezusowego, nie można nim uzasadnić rozwodu, ponieważ ów "nierząd" to nie cudzołóstwo rozumiane jako zdrada małżeńska. Za zdradę wymierzano zgodnie z Prawem Mojżeszowym karę śmierci, co zdradzonego małżonka automatycznie czyniło wdowcem lub wdową i nie było problemu powtórnego związku. "Nierząd" to szereg wykroczeń seksualnych dokonywanych poza małżeństwem, np. prostytucja sakralna, współżycie z "żoną ojca", czyli macochą, czy homoseksualizm. Takie zjawiska nie zachodzą między małżonkami i w kontekście "klauzuli Mateuszowej" dotyczą rozejścia się ludzi właśnie nie związanych prawowitym małżeństwem - "mężczyzna" to zarazem "mąż", a "kobieta" to zarazem "żona", czyli kobieta i mężczyzna mają się rozejść, gdy nie tworzą małżeństwa, a gdy są małżeństwem, rozejść się nie mogą.