Kaczyński nie kandyduje, Ziobro idzie po prezydenturę - zdjęcie
03.03.12, 08:35

Kaczyński nie kandyduje, Ziobro idzie po prezydenturę

16

 

„Kandydowałem na prezydenta w bardzo szczególnej sytuacji osobistej. Wszystkie badania wskazywały, że jedyną osobą w PiS, która ma szanse wygrać, byłem ja” - mówił w wywiadzie dla "Super Expressu" Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zastrzegł jednak, że nie będzie już startował w wyborach prezydenckich, ale chce zostać premierem. „Osiągnąłem dobry wynik, lepszy niż Donald Tusk w 2005 roku. Nigdy nie ukrywałem, że prezydentura to nie jest mój główny cel polityczny. To była dla mnie bardzo trudna decyzja. Zadałem sobie wtedy pytanie, co sądziłby mój brat, gdyby żył. Znałem go najlepiej, jak można znać drugiego człowieka, i byłem pewien, że powiedziałby: kandyduj! To było rozstrzygające dla mojej decyzji. Osobiście nigdy nie miałem aspiracji, by być prezydentem Rzeczypospolitej. Dziś nie mam ambicji prezydenckich, ale chcę być premierem”- powiedział lider PiS. W tej sytuacji start w wyborach zapowiedział były „delfin” PiS-u, dziś syn marnotrawny- Zbigniew Ziobro.  


Wobec wycofania się Jarosława Kaczyńskiego nie wyobrażam sobie, aby polska prawica nie wystawiła kandydata, który będzie walczył o zwycięstwo w wyborach prezydenckich. W tej sytuacji jestem gotów podjąć się tego wyzwania” - mówi "Wiadomościom" TVP1 Zbigniew Ziobro.  Lider Solidarnej Polski zapowiedział, że oczywiście nie wystartuje bez poparcia swojej partii. Partia oczywiście to poparcie wodzowi da. „Życie nie znosi próżni i wobec tej swoistej abdykacji Jarosława Kaczyńskiego z przywództwa na prawicy, nie dziwię się, że Zbigniew Ziobro jako polityk o największym poparciu na prawicy i największej wiarygodności w PiS, spośród polityków z poza tej partii, jest gotów podjąć wyzwanie walki - komentuje najbliższy współpracownik Ziobry, Jacek Kurski. :Jestem dumny z mojego przyjaciela” – dodał słynny spin doktor. „Nie ma lepszej kuźni w której wykuwa się przywództwo polskiej prawicy, niż wybory prezydenckie. To środowisko polityczne, które ma poważnego, wiarygodnego kandydata na prezydenta liczy się w polskiej polityce. To byłby dla Solidarnej Polski wiatr w żagle”- mówi wprost były pisowski „bulterier”. Trudno się z nim nie zgodzić.


Wycofanie się Kaczyńskiego z wyścigu prezydenckiego jest politycznym błędem. Niestety w PiS nie ma w tej chwili ani jednego charyzmatycznego polityka, który mógłby konkurować w tym wyścigu z politykiem PO, niezależnie czy będzie to Komorowski czy Tusk. W ciągu ostatnich lat wewnętrzne wojny w PiS spowodowały, że odeszli z partii wszyscy wyraziści politycy, którzy z pomocą szyldu PiS mogliby walczyć o poparcie w specyficznych prezydenckich wyborach. Zbigniew Ziobro ma więc niepowtarzalną szansę by zgarnąć osamotniony prawicowy elektorat. Szczególnie, że nie zanosi się by miał być atakowany przez Radio Maryja czy prawicową prasę. Wybory za 3 lata są wielką szansą dla Solidarnej Polski by podnieść się z sondażowej zapaści w jakiej w tej chwili jest ta partia. Pamiętajmy, że to właśnie dzięki prezydenckiej batalii Andrzeja Olechowskiego udało się zaistnieć Platformie Obywatelskiej. Najlepszym krokiem PiS-u byłoby wystawienie w wyborach za trzy lata wspólnego kandydata by stoczył walkę o pałac z PO. Trudno uwierzyć jednak by Kaczyński był wstanie pokonać swoją niechęć do rozłamowców i „zdrajców”. Na dodatek jest on świadom, że Ziobro dzięki tej kampanii wyborczej może się stać jedyną twarzą prawicy i wyeliminować go tym samym z życia politycznego. Czyż nie o to chodziło od początku rozłamowcom? I tak z pewnością się stanie jeżeli Kaczyński nie wystartuje w wyścigu. Czy ktoś wyobraża sobie by naładowany pomysłami Kurskiego, Ziobro nie zdetronizował polityków pokroju Brudzińskiego?  Nawet jeżeli Kaczyński wystawi, któregoś z bliskich mu intelektualistów, to i tak ich szansę są marne w zderzeniu z politycznymi wyjadaczami. Kaczyński ma więc związane ręce i musi startować we wszystkich wyborach by jego partia przetrwała. Następcy zostali bowiem już dawno wycięci. Tylko czy Kaczyński ma szansę wygrać ten wyścig?


Łukasz Adamski

Komentarze (16):

anonim2012.03.3 9:25
<p>Pan Kaczyński premierem - OK. Pan Ziobro prezydentem - nie mam przekonania, ale rzeczywistość nie daje na razie alternatywy. Nie chodzi o to że za młody, ale działa czasem w spos&oacute;b nieprzemyślany.</p>
anonim2012.03.3 9:30
<p>Dobry, bo młody, prawnik, jest za życiem i PRO POLSKI. Atak na J. Kaczyńskiego jest bezpodstawny i wredny.</p>
anonim2012.03.3 9:41
<p>Kaczyński musi odejść!</p>
anonim2012.03.3 9:50
<p>Oczywiście że ataki na J.Kaczyńskiego były i są&nbsp;sterowane tak jak dawniej na prezydenta Kaczyńskiego. Każdy polityk popełnia jakieś błędy, ale liczy się gł&oacute;wny cel i środki do jego osiągnięcia, jakie stawia sobie stawia. A w wypadku rodziny Kaczyńskich, wszystkie były idealne dla państwa. Dobro Ojczyzny było ich nadrzędnym celem. Nigdy nie można im było zarzucić żadnych przekręt&oacute;w - choć pr&oacute;bowano. Zawsze działali w interesie państwa, byli uczciwi i prawi pod każdym względem. gość</p>
anonim2012.03.3 10:11
<p>nogay,</p> <p>problem tylko w tym, że trzeba realnie myśleć. Ziobro nie wygra. Powinni znaleźć kogoś takiego jak... Petroniusz.</p>
anonim2012.03.3 10:20
<p>Nie wiem jak wg Frondy, ale potrzebny jest ktoś bardzo medialny, sprytny, raczej nowa twarz.</p>
anonim2012.03.3 10:45
<p>@Mitochondrium dobrze kombinujesz. Jeżeli kogos takiego nie bedzie to rządzenie ewentualne &nbsp;ewentualnego PiS -u będą odzwierciedleniem \"pluralizmu\" na tym forum. Przerost ambicji kł&oacute;tliwość a do roboty nikogo.</p>
anonim2012.03.3 10:51
<p>Anteko,</p> <p>trzeba wystawić \"czarnego konia\", najlepiej taką osobę, kt&oacute;ra nie ma obciążonego konta, nie kojarzy się negatywnie, jest atrakcyjna medialnie, do tego wiarygodna. Wiem, wiem, potrzebujemy cudu... :))</p> <p>Prezydent i tak nie ma realnej silnej władzy, więc stanowisko premiera wydaje się ważniejsze. Ale warto o oba powalczyć, a jak już walczyć to z głową. Jeśli nie będzie innej kandydatury, zagłosuję oczywiście na P. Ziobrę, ale to nie jest najlepsza strategia.</p>
anonim2012.03.3 11:09
<p>Kur... Nie tędy droga panie i panowie! Teraz, gdy Tusk rozwala kraj, oni zamiast się zjednoczyć, zastanawiają się, kto jest lepszym kandydatem. No chora jest ta polityka. I jak tu znaleźć alternatywę?!!</p>
anonim2012.03.3 11:39
<p>@Eldanus spokojnie Trzeba się jednoczyc ,ale madrze byle znowu nie naszykowali nam jakiejs motor&oacute;wki z skoczkiem a my zastanowimy sie dopiero jak wybierzemy. W necie jest mn&oacute;stwo informacji ale tez i dezinformacji.</p>
anonim2012.03.3 11:40
<p>Poza tym trudno uprawiać politykę bez kandydata.</p>
anonim2012.03.3 11:46
<p>Jeśli Kaczyński przegrałby wybory prezydenckie w 2015 roku &ndash; przypieczętowałoby to klęskę PiS w wyborach parlamentarnych parę miesięcy p&oacute;źniej. Jeśli będzie bezwzględnie przekonany o braku szans w wyborach prezydenckich, wtedy sam się wycofa, jednak PiS poprze raczej jakiegoś &bdquo;swojego inteligenta&rdquo; niż Ziobrę &ndash; &bdquo;Panie Prezydencie&rdquo;, Kaczyński wolałby m&oacute;wić do Tuska niż do Ziobry.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Czy Kurski nie przecenia popularności Ziobry okaże się w roku 2014 &ndash; po wyborach do Europarlamentu &ndash; jak na razie, jest bardzo prawdopodobnym, że zar&oacute;wno Kurski jak i Ziobro stracą swoje mandaty. Jeśli z PE znikną reprezentacje SP i PJN &ndash; akcje wyborcze Ziobry mocno spadną &ndash; w wyborach prezydenckich będzie m&oacute;gł walczyć o zbudowanie poparcia dla SP &ndash; nie o prezydenturę.</p> <p>_____________</p> <p>Kaczyński jest już stary &ndash; to widać &ndash; na prezydenta &ndash; a zwłaszcza na premiera &ndash; się nie nadaje.&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>Problemem nie jest odejście Kaczyńskiego z polityki &ndash; problemem jest to, że Kaczyński nie wie kiedy odejść z polityki. Miał swoje 5 minut w latach 2006-2007 &ndash; przez swoją polityczną pazerność &ndash; sam rozwalił sw&oacute;j rząd &ndash; teraz obsesyjnie trzyma się myśli o powrocie na fotel premiera &ndash; dop&oacute;ki PiS nie zaliczy jakiejś masakry wyborczej &bdquo;na granicy progu wyborczego&rdquo; &ndash; nie porzuci jej.</p>
anonim2012.03.3 11:55
<p>MPM,</p> <p>nie zgadzam się. Nadaje się na premiera jak mało kto, choć faktycznie życie go nie oszczędziło. Mam żywą nadzieję, że PiS znajdzie odpowiedniego \"swojego inteligenta\", jestem pewna że ktoś taki w ich licznych przecież szeregach istnieje. Nie znam się na polityce, ale na ludziach trochę i P. Kaczyńskiemu życzę jak najlepiej.</p>
anonim2012.03.3 15:34
<p>Mecenas Olszewski jeszcze zyje.</p>
anonim2012.03.3 15:54
<p>Na P. Olszewskiego pełna zgoda.</p>
anonim2012.03.3 20:17
<p>A ja z MPM się zgodzę. P&oacute;ki nie będzie spektakularnej wtopy, to PiS dalej będzie co kolejne przegrane wybory skandował \"zwyciężymy\".</p>