Jerzy Bukowski: Sam tego chciałeś, Grzegorzu Schetyno - zdjęcie
08.07.19, 18:00Fot. Aargambit via Wikipedia, CC 3.0

Jerzy Bukowski: Sam tego chciałeś, Grzegorzu Schetyno

1

Trudne wybory Schetyny

Jeszcze nie tak dawno Grzegorz Schetyna był nie tylko mocno dzierżącym stery przewodniczącym Platformy Obywatelskiej, ale także niekwestionowanym liderem całej opozycji. To on rozdawał karty w wewnątrzpartyjnych rozgrywkach i jednoosobowo decydował o tym, kogo dopuścić do jednolitego, antyrządowego frontu, a kogo pozostawić poza nim.

Dzisiaj jest w głębokiej defensywie i to on musi upraszać liderów opozycyjnych partii, aby zechcieli wstąpić do tworzonej przez niego koalicji. Ostro zalicytował Władysław Kosiniak-Kamysz, pomruki niezadowolenia słychać ze strony Sojuszu Lewicy Demokratycznej, nawet Robert Biedroń przestał już uważać następcę Donalda Tuska za najważniejszego polityka walczącego z obozem władzy.

Przed Grzegorzem Schetyną najtrudniejsze dni w całej jego dotychczasowej karierze. Każdy wybór, jakiego dokona, zostanie przez kogoś przyjęty z niechęcią. Jeżeli postawi na Polskie Stronnictwo Ludowe, obrażą się SLD i Wiosna, gdyby zaproponował wspólne listy postkomunistom, definitywnie pożegnają się z nim ludowcy. W każdym przypadku będzie też musiał zmierzyć się z niezadowoleniem we własnych szeregach, ponieważ spora część działaczy PO uważa, że najkorzystniejsza byłaby dla nich samodzielna lista w jesiennych wyborach parlamentarnych, a nie oddawanie dobrych miejsc na listach wątpliwym sojusznikom.

Tę sytuację można najlepiej opisać trawestując słynny cytat z Moliera: „Sam tego chciałeś, Grzegorzu Schetyno”.

Jerzy Bukowski

Komentarze (1):

Cogito ergo sum2019.07.8 18:10
Taki jest skutek braku idei i zastąpienie ich socjotechniką. Tuskowi Polska dała się oszukać a teraz jest pod górkę. Trzeba myśleć o obywatelach zgodnie z nazwą a nie o wąskich elitach. Zdrada nie popłaca.