Jerzy Bukowski: Obcojęzyczny Kraków - zdjęcie
06.11.19, 08:40Fot. via Pixabay, CC 0

Jerzy Bukowski: Obcojęzyczny Kraków

8

Obcojęzyczny Kraków

Lubię spacerować w pogodne dni po krakowskich Plantach i po nadwiślańskich bulwarach. Tegoroczna jesień zachęca do aktywności na świeżym powietrzu, więc spotykam w obu tych miejscach mnóstwo ludzi.

Zaskoczyło mnie, że większość ze spacerowiczów mówi w obcych językach. Dominuje angielski, ale dosyć często rozbrzmiewa także ukraiński i rosyjski, nieco rzadziej niemiecki, włoski, hiszpański i francuski.

Wiem, że do podwawelskiego grodu przyjeżdża o każdej porze roku mnóstwo cudzoziemskich turystów, a studiuje w nim sporo Ukraińców, Białorusinów oraz Rosjan, ale pozytywnie zdumiewa mnie ich znaczna liczba.

Kraków może być dumny z tego, że przyciąga tak wielu gości z całego świata.

Jerzy Bukowski

Komentarze (8):

AB2019.11.6 10:04
Pamiętam Kraków jeszcze z czasów komuny. Najważniejsza dla przyjezdnych, głównie Polaków, była wówczas historia - zabytki stare i nie odnawiane, ale traktowane z pietyzmem. Teraz wyprzedane stare kamienice, pełno restauracji, pubów i innych przybytków rozrywki. WSZYSTKO dla turystów i dla kasy. Krakusy w pas się kłaniają pierwszemu lepszemu zapijaczonemu Anglikowi. Charakterystyczna ta duma Krakusa - nie z kr4ólewskiej historii, nie z miasta Jana Pawła II, nie z najstarszego uniwersytetu (co prawda teraz trudno być z niego dumnym, gdy wizytówką jest hartman), ale z tłumu turystów na Plantach i może też z pierogarni w każdej zabytkowej kamienicy. Najlepiej w Krakowie kwitnie interes pierogarski. Nic nie słychać na temat inicjowanych w Krakowie wydarzeń związanych z królewską historią, tradycją, kulturą - to wszystko zamiera, nie rozwija się tak, jak by mogło.Krakowskim centusiom zależy tylko szybkim zarobku, a od tego są turyści. Kultura i narodowa tradycja zanika, czego najlepszym dowodem jest wybieranie komucha na Prezydenta i Rózi Thun oraz owczy pęd za "postępową" Europą. . Mnie się chce płakać, jak teraz jestem w Krakowie i słyszę tę wieżę Babel. Przez tyle dziesiątków lat Kraków krzepił Polaków, a teraz wytwarza na wyścigi pierogi dla obcokrajowców. Ale krakusom, jak widać, to odpowiada. .
Szymon2019.11.6 10:18
Pięknie napisane. Ja nie pochodzę z Krakowa ale z Gorlic. Teraz mieszkam w Londynie od 12 lat. W ostatnich dwóch latach przebywałem częściej w Krakowie i potwierdzam że turystów co nie miara. Dokąd to wszystko zmierza i kiedy ta wspomniana wieża Babel runie? Pozdrawiam
Marek212019.11.6 10:36
Co proponujesz? Zamknięcie granic Polski przed turystami, czy zamknięcie tylko Krakowa by się tam nie panoszyli? Kontrola z psami na lotnisku, posterunki zaporowe na drogach jak w stanie wojennym? Świat się globalizuje, podróże tanieją. Cieszmy się że to tylko Kraków,a nie Paryż, Rzym czy Barcelona. Tam dopiero mają wesoło..... A że krakauerzy chcą zarobić? Uważasz że dumnie powinni odmawiać i dalej z godnością klepać komunistyczna biedę w zrujnowanych budynkach na remont których nie będzie pieniędzy? Uczucia rozumiem, ale rozum jednak podpowiada inaczej.
taro2019.11.6 11:47
wybudowac im wszystkim obok krakowa disneyland, setki knajp i ich tam wpakowac na czas urlopu.
Andrzej Malik2019.11.6 9:28
...i na pewno brakuje im toalety pod Wawelem. Wróć! "Wstęgi Pamięci"
qwerty2019.11.6 9:12
A i biskupie Sławoju Leszku Głódziu i jego wyczynach nic nie napiszesz ? Co głupio tak o swoich idola pisac że okazali się zwykłymi gnojami.?
JONASIK2019.11.6 9:09
Polska dla Polaków! Kraków dla Polaków! Turyści powinni nosić na ramieniu opaski z flagą państwa z którego przyjechali. Powinny też być autobusy, restauracje, toalety itp tylko dla Polaków.
Marek212019.11.6 9:01
W związku z tym trzeba zbudować w Krakowie jeszcze więcej pomników opatrzonych tabliczkami w co najmniej dwudziestu językach.