Jak wygląda istnienie człowieka po śmierci? O nieśmiertelności duszy słów kilka - zdjęcie
12.08.20, 13:15Zdjęcie ilustracyjne

Jak wygląda istnienie człowieka po śmierci? O nieśmiertelności duszy słów kilka

39

Wstęp

Jedne z najczęściej powtarzających się pytań dotyczą istnienia człowieka po śmierci: “Czy żyje?” “Gdzie się znajduje?” “Jest szczęśliwy czy nie?” Problem pozaziemskiego życia człowieka podejmuje również niniejsza praca. Stanowi ona usystematyzowany zbiór prób odpowiedzi na kilkaset postawionych mi pytań dotyczących spraw związanych z losem człowieka po śmierci. Chodzi o odpowiedzi udzielane w duchu nauczania kościoła katolickiego.

W kolejnych rozdziałach zostaną poruszone zagadnienia związane z istnieniem człowieka po śmierci i jego losem wiecznym. Tak więc będzie omówiony problem nieśmiertelności duszy ludzkiej, sąd szczegółowy i ostateczny, oczyszczanie się duszy w czyśćcu, możliwość osiągnięcia przez nią zbawienia zaraz po śmierci lub potępienia się na wieki.

Następnie zostaną przedstawione wydarzenia związane z przyjściem Zbawiciela na sąd ostateczny: znaki poprzedzające Jego ukazanie się w chwale, powszechne zmartwychwstanie ciał. Ostatnim omawianym zagadnieniem będzie problem odnowy świata.

Istnienie człowieka po śmierci

Zanim zajmiemy się omawianiem możliwego, zróżnicowanego losu po śmierci – czyli zbawienia, potępienia lub czyśćca – skoncentrujmy się na dwóch zagadnieniach. Pierwszym będzie problem istnienia ludzkiego nieśmiertelnego “ja” po zakończeniu życia ziemskiego człowieka. Drugim omawianym zagadnieniem będą różne właściwe i niewłaściwe postawy, jakie zajmuje człowiek wobec śmierci: od unikania myśli o niej, aż pod dobre przygotowywanie się na nią przez stałe rozwijanie w sobie bezinteresownej miłości i ofiarowywanie jej Ojcu Niebieskiemu w łączności z ofiarą Chrystusa.

I. Śmierć nie unicestwia człowieka

Wbrew wielu rozpowszechnionym poglądom objawienie Boże, a za nim Kościół poucza, że człowiek nie przestaje istnieć w chwili śmierci, gdyż posiada duchowy element, który zapewnia mu wieczne świadome istnienie. Zastanówmy się głębiej nad prawdą o nieśmiertelnym ludzkim “ja”.

1. Śmierć nie zabija duszy

Duża część lęków, jakie rodzą się na myśl o śmierci, są zasadniczo obawą przed unicestwieniem się. Tak jednak na szczęście nie jest. Wszechmocny Stwórca odwiecznie postanowił tak stworzyć człowieka, aby mógł do Niego wrócić i istnieć na zawsze. Dlatego każdego bez wyjątku człowieka wyposażył w nieśmiertelną duszę.

Pan Życia nie pozwala zamienić się po śmierci w nicość kruchej ludzkiej istocie, nie jest ona bowiem tylko materialnym ciałem. Raz powołany do życia człowiek ma istnieć na zawsze.

Przekonanie o wiecznym trwaniu ludzkiego “ja” poza granicami śmierci wyraża Kościół w swym nauczaniu o nieśmiertelnej duszy. “Kościół stwierdza dalsze istnienie i życie – po śmierci – elementu duchowego obdarzonego świadomością i wolą w taki sposób, że ‘ja’ ludzkie trwa nadal. Na oznaczenie tego elementu Kościół posługuje się słowem ‘dusza’, dobrze znanym w Piśmie Świętym i w Tradycji. Chociaż wyraz ten przybiera w Biblii różne znaczenia, Kościół uważa jednak, że nie ma po temu żadnych poważnych racji, aby go odrzucić, owszem, uznaje za rzecz bezwzględnie konieczną mieć jakiś środek słowny dla uzasadnienia wiary chrześcijańskiej” (List Kongregacji dla Doktryny Wiary w sprawie niektórych zagadnień związanych z eschatologią, Rzym 1979, s. 5).

Pismo św. o nieśmiertelności duszy

Wspomniany List Kongregacji przypomina prawdę wyrażoną przez Chrystusa, że duszy zabić nie można. Jezus istotnie powiedział: “Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10,28).

O nieśmiertelnej duszy istniejącej po śmierci mówi również Apokalipsa: “A gdy otworzył pieczęć piątą, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli” (Ap 6,9).

Nauka Kościoła o nieśmiertelnej duszy

Kościół wielokrotnie wyrażał swoją wiarę w nieśmiertelność indywidualnej duszy każdego człowieka. Uczynił to między innymi na Soborze Laterańskim V w 1513 roku. Odrzucił twierdzenia tych, którzy uczą, że istnieje jedna dusza wspólna dla wszystkich ludzi i że dusze indywidualne są śmiertelne. I tak czytamy w orzeczeniu Soboru: “Chcąc zastosować odpowiednie środki przeciw tej zarazie, za zgodą tego św. Soboru potępiamy i odrzucamy tych, co twierdzą, że dusza rozumna jest śmiertelna albo jedyna dla wszystkich ludzi.” (BF 36)

Wiarę Kościoła przypomniał również Katechizm, który wyjaśnia, że dusza – stworzona bezpośrednio przez Boga – istnieje po śmierci i kiedyś połączy się ponownie z ciałem: “Kościół naucza, że każda dusza duchowa jest bezpośrednio stworzona przez Boga, (por. Pius XII, enc. Humani generis: DS 3896; Paweł VI, Wyznanie wiary Ludu Bożego, 8) nie jest ona "produktem" rodziców – i jest nieśmiertelna (Por. Sobór Laterański V (1513): DS 1440), nie ginie więc po jej oddzieleniu się od ciała w chwili śmierci i połączy się na nowo z ciałem w chwili ostatecznego zmartwychwstania.” (KKK 366).

2. Dusza formą ciała, lecz może istnieć bez niego

Na ziemi istnienie duszy tak ściśle jest połączone z materialnym ciałem, że tworzy ona wraz z nim jedną istotę ludzką. Kościół podkreśla tę jedność ucząc, że dusza rozumna jest formą ciała. Naukę tę podał Sobór w Vienne, (1311-1312) (por. BF 34).

Pomimo tej jedności – jak uczy Kościół – dusza może oddzielić się od ciała i istnieć bez niego. Katechizm Kościoła Katolickiego wyraźnie przypomina prawdę o oddzieleniu się duszy od ciała w chwili śmierci: W tym "odejściu" (Flp 1, 23), jakim jest śmierć, dusza jest oddzielona od ciała. Połączy się z nim na nowo w dniu zmartwychwstania umarłych.” (Por. Paweł VI, Wyznanie wiary Ludu Bożego, 28; KKK 1005; por. KKK 366)

Może jednak powstać pytanie, czy nie ma sprzeczności w nauczaniu Kościoła o jedności człowieka i o istnieniu samej duszy odłączonej od ciała po śmierci. Z pewnością nie. Te dwie prawdy bowiem nie wykluczają się wzajemnie.

Nauczanie Kościoła można zilustrować porównaniem do wody, w której rozpuszczono trochę soli. Istnieje odtąd jeden płyn będący po prostu słoną wodą. Można jednak ponownie odłączyć dwa zmieszane ze sobą składniki. Kiedy wyparuje woda, pozostanie sama sól. Można też słony płyn poddać procesowi destylacji i dzięki temu uzyska się czystą wodę, bez soli. Coś podobnego jest z człowiekiem. Obecnie jest istotą złożoną z dwóch elementów: materialnego i duchowego. Tak samo będzie też po przyszłym zmartwychwstaniu ciał. Zanim jednak ono się dokona, dusze zmarłych istnieją bez ciała w pełnym szczęściu nieba, cierpią z powodu potępienia lub oczyszczania się w czyśćcu, o czym będzie mowa później.

Dusza duchem zdolnym do samodzielnego istnienia

Tak więc chociaż za życia ziemskiego dusza ludzka stanowi z ciałem ścisłą jedność, może istnieć oddzielnie po śmierci. Dusza ludzka została bowiem stworzona przez Boga jako byt szczególny. Jej wyjątkowość polega na tym, że jako dusza może ożywiać ciało i tworzyć wraz z nim jedną istotę: człowieka. Ale dusza jest równocześnie duchem. Jest więc bytem niematerialnym, nieśmiertelnym, wolnym, świadomym, zdolnym do poznania – mogącym istnieć także bez ciała.

3. Śmierć czasowym pozbawieniem życia ludzkiego ciała

Czym jest śmierć? Najczęściej określa się ją jako odłączenie duszy od ciała, tzn. jako przejście ludzkiego nieśmiertelnego “ja” do nowej formy istnienia. Tak uczy między innymi Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdzając: “W śmierci, będącej "rozdzieleniem duszy i ciała, ciało człowieka ulega zniszczeniu", podczas gdy jego dusza idzie na spotkanie z Bogiem, chociaż trwa w oczekiwaniu na ponowne zjednoczenie ze swoim uwielbionym ciałem.” (KKK 997)

[koniec_strony]

Dusza ponownie ożywi ciało

Umiera zatem tylko samo ciało, którego dusza już nie ożywia. Z chwilą śmierci zanikają w ciele wszystkie przejawy życiowe. Nie zanikają one jednak w samej duchowej duszy, która nie traci po śmierci ciała takich swoich cech jak: rozumność, zdolność do miłowania lub nienawidzenia, możliwość ponownego połączenia się z ciałem w dniu zmartwychwstania, co dokona się w dniu ostatecznym.

Tak więc dzięki wielkiemu darowi, jakim jest dusza – stworzona przez Boga bez jakiegokolwiek pośrednictwa istot stworzonych – życie człowieka nie kończy się w momencie zamierania jego ciała. Człowiek “umiera” jedynie dla otoczenia, które nie może już z nim rozmawiać, słyszeć go ani dostrzegać jego nowej formy życia. Duchowe “ja” człowieka nie przestaje jednak istnieć. Nadal żyje, chociaż – ze względu na brak ciała – inaczej niż wtedy, gdy było z nim złączone.

4. Życie po śmierci nie jest istnieniem bez świadomości

Jedną z obaw wielu ludzi jest ta, że po śmierci człowiek zupełnie traci świadomość i nie wie, co się z nim dzieje. Wielu wyobraża sobie, że stan po śmierci podobny jest do losu ludzi, którzy przez całe miesiące lub lata trwają w śmierci klinicznej: żyją wprawdzie, lecz nie wiedzą o tym, gdyż są nieprzytomni, nie mają świadomości swego istnienia.

Otóż istnienie po zakończeniu ziemskiego życia w niczym nie przypomina śmierci klinicznej. Nie jest stanem braku przytomności, nie jest snem. Przeciwnie, zmarli posiadają pełną świadomość, a więc dobrze wiedzą, co się z nimi dzieje. Co więcej, nie mogą przytłumić tej swojej świadomości, jak to nieraz czynili na ziemi, przez alkohol, narkotyki, sen itp. O tym właśnie uczy Kościół, przypominając o duchowym i świadomym “ja”, które żyje nadal po śmierci ciała.

Czym jest świadomość i jakie są różne jej formy? 

Świadomość jest zdolnością aktualnego poznawania siebie, swoich czynności duchowych i fizycznych. I tak dzięki świadomości wiemy, o czym aktualnie myślimy, czego w danym momencie chcemy, co odczuwamy, co robimy, gdzie się znajdujemy, co się z nami dzieje itp. Kiedy ktoś traci świadomość, np. pod wpływem narkozy, wtedy nie wie tego, co było mu znane wcześniej. Jednak nic się w człowieku nie “wymazuje”: ani jego wiedza, ani doświadczenie, ani uczucia itp., gdyż po odzyskaniu świadomości znowu potrafi sobie uzmysłowić wszystko, co przeżywa i co się z nim dzieje.

Świadomość posiadamy dzięki rozumności naszej duchowej duszy. Jednak w czasie ziemskiego życia nasza świadomość jest kształtowana również przez ciało. Dlatego też narkoza, poważne uszkodzenie mózgu może doprowadzić do utraty świadomości przez człowieka. Wiele różnych środków powoduje zaburzenia świadomości np. alkohol, narkotyki. Pod ich wpływem człowiek nie poznaje wyraźnie siebie, swoich czynności, lecz wyobrażenia, halucynacje stają się dla niego “rzeczywistością”. Podobnie silne zmęczenie może spowodować osłabienie świadomości. Wówczas możemy coś robić, nie zdając sobie całkowicie z tego sprawy, czyli – nieświadomie lub częściowo świadomie.

Całkowicie świadome życie po śmierci

Po śmierci duchowe “ja” nie traci swojej świadomości. Nadal więc dobrze wie, co się z nim dzieje, co przeżywa, co odczuwa, co poznaje, czego pragnie itp. Nie ma jednak już ciała, dzięki któremu można było zmniejszać świadomość lub całkowicie ją usuwać. Dusza ludzka po śmierci nie może już więc utracić świadomości ani niczym się “odurzyć”, aby zapomnieć, nie przeżywać czegoś z całą wyrazistością.

Tak więc istnienie po śmierci to albo w pełni świadomie przeżywane szczęście zbawienia, albo wyraźne odczuwanie cierpienia potępienia lub czyśćca. O tym właśnie przypomina wspomniany list Kongregacji z 1979 roku, który mówi o istniejącym w człowieku elemencie duchowym, obdarzonym świadomością i wolą w taki sposób, że “ja” ludzkie trwa nadal po śmierci.

5. Dusza po śmierci nie traci wolności ani swoich zdolności poznawczych

Śmierć nie pozbawia duszy jej podstawowych cech, do których należy jej świadomość, wolność i zdolność rozumowego poznania. Ludzkie duchowe “ja” może więc po śmierci nie tylko istnieć z całkowitą świadomością, ale też kochać lub, niestety, nienawidzić – i to przez całą wieczność.

Człowiek z chwilą śmierci traci jedynie te zdolności poznawcze, które posiadał dzięki swojemu ciału, a więc umiejętność zmysłowego widzenia, słyszenia, dotykania itp. Nie traci jednak możliwości innego duchowego poznania, a więc – duchowego “widzenia” i “słyszenia”.

Tak więc w momencie śmierci nie kończy się istnienie ludzkiego “ja”. Nie traci też ono swoich zdolności poznawczych ani wolności. Zmienia się jedynie sposób jego istnienia, gdyż do momentu zmartwychwstania będzie żyło jako oddzielone od ciała. Śmierć więc nie jest unicestwieniem ani pogrążeniem się duszy w jakimś wiecznym nieświadomym śnie. Nasze ludzkie “ja” nie traci też swojej tożsamości – a więc nie zamienia się “w kogoś innego” – o czym będzie jeszcze mowa w rozdziale o zmartwychwstaniu ciał.

6. Śmierć przejściem do ostatecznego etapu istnienia człowieka

Chociaż umarły człowiek nadal żyje dzięki swojej nieśmiertelnej duszy, to jednak my tego życia nie dostrzegamy. Patrzący na umierającego człowieka podobny jest do tego, kto widzi znikającą za zamykającymi się drzwiami osobę, wchodzącą do sali, której obserwator nie może dostrzec. Śmierć jest takim “wyjściem” ludzkiego “ja” z tego świata, z tej rzeczywistości, w której istniało połączone ściśle z materialnym ciałem. Niewierzący człowiek ma wrażenie, że śmierć unicestwia człowieka.

Świadoma dusza przechodzi do innej formy istnienia, którego my nie potrafimy poznać naszym wzrokiem, dotykiem ani słuchem. Dlatego nam, ludziom żyjącym na ziemi, wydaje się, że zmarłych już nie ma, że przestali istnieć. Tymczasem każdy umierający mógłby powiedzieć jak św. Teresa: “Ja nie umieram, ja wchodzę w życie” (św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Novissima verba; por KKK 1011). I tak rzeczywiście jest, gdyż po śmierci ludzkie “ja” żyje nadal i będzie żyło wiecznie.

Życie zmienia się, ale się nie kończy

W świetle pouczenia Bożego śmierć nie jest absolutnym końcem ludzkiego życia. Może być traktowana najwyżej jako kres jednego z jego etapów, na podobieństwo narodzin człowieka, będących zakończeniem życia płodowego, a zarazem – początkiem istnienia poza łonem matki. Raz zaistniałe życie człowieka nigdy nie zostanie unicestwione, chociaż podlega różnym przemianom.

Jest o tym mocno przekonany Kościół, który modli się: “Albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie” (Mszał Rzymski, Prefacja o zmarłych; por. KKK 1012)

Światło wiary poucza nas, że śmierć stanowi przejście ze znanego nam życia ziemskiego do nowej formy istnienia, poza doświadczalnym porządkiem tego świata. Jest więc ona tylko “kresem życia ziemskiego” (por. KKK 1007)

*****

Po omówieniu istnienia duszy ludzkiej po śmierci zajmijmy się obecnie zanalizowaniem różnych postaw, jakie ujawniają się w człowieku w związku z koniecznością odejścia z tego świata.

ks. Michał Kaszkowski



*** Pełniejsze omówienie powyższych i innych zagadnień eschatologicznych można znaleźć w książkach:

- ks. Michał Kaszowski, Niebo, piekło, czyściec i to, co nastąpi na końcu. Synteza eschatologii.

- ks. Michał Kaszowski. Śmierć i wieczne istnienie.



Komentarze (39):

jan2020.09.7 16:38
Wystarczy obejrzeć kilka audycji Krzyszofa Jackowskiego i cała sprawa staje sie jasna i oczywsta opara na epirczym wdocznym dowodzie namcalnym jasnym a nie na teortycznym gdybni.Polecam miejcie oczy umysły szeroko otwarte bo mam wrazenie ze otwieramy otwart drzwi.
kala2020.08.13 0:43
człowiek wpędzony w poczucie winy - zawsze trafi do piekła.....dlatego parszywce idą do nieba a wrażliwi do piekła
rebeliant2020.08.12 22:21
No napisaliście sobie o tym w co wierzycie, a tak na prawdę kit wiecie. Już samo stwierdzenie "Nie traci też ono swoich zdolności poznawczych ani wolności" niesie w sobie kłamstwo, gdyż człowiek nigdy nie był wolny. Dostrzeżenie tego poniżenia jest kwestią właśnie świadomości, a stwierdzenie "człowiek ma wolną wolę i może wybrać..." jest prześmiewczą kpiną z pojmowania prawdziwej wolności. Jedynie istota wszechmogąca jest wolna. Jedynie istota wszechmogąca może dokonać przebaczenia (nawet Jezus wołał "Ojcze przebacz im..."), gdyż najpierw sprawca musi się znaleźć na łasce swojej ofiary, wówczas pokrzywdzona osoba może wypełnić dopełnić przebaczenia albo wypełnić pomsty. Po śmierci nie będzie żadnej ucieczki sprawców do nieba, piekieł lub czyśćców - najpierw zostaną poddani łasce swoich ofiar, które tam nie będą słabe i bezbronne. Tak więc jeżeli ktoś np. zgwałci kobietę na imprezie, to nie zostanie to wymazane w konfesjonale lub po komunii, po mącącej świadomość psychoterapii u ofiary; to po śmierci będzie stało niczym zakryte, ani zaklęciami w świątyni, ani psychomanipulacjami u ofiary - po śmierci ta kobieta będzie tam czekać na swojego oprawcę, ale już nie jako bezsilna, ale właśnie mająca wszechwładzę względem sprawcy oraz poczucie tak jakby krzywda gwałtu stała się przed chwilą. Wówczas owa kobieta będzie stała przed rzeczywistą szansą przebaczenia swojemu oprawcy. Tak więc drodzy bijący, gwałcący, prześladujący, poniżający, ... żaden konfesjonał i żaden Bóg nie ukryje waszych czynów przed elementarną symetrią zwaną sprawiedliwością. A wy dobroduchowie w sutannach nie przybijecie za pieniądze do jednego krzyża ofiary i sprawcy. Nic nie rozejdzie się po kościach. Nic w przyrodzie nie ginie. Nie róbcie z Boga szulera.
𝐊𝐑𝐄𝐌𝐋𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐎𝐊𝐀𝐓𝐎𝐑 !2020.08.12 16:29
𝐊𝐄𝐋𝐋𝐄𝐑 - 𝐑𝐀𝐃𝐙𝐈𝐒𝐙𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈 - 𝐑𝐄𝐘𝐓𝐀𝐍(𝐎𝐖) - 𝐓𝐎 𝐀𝐆𝐄𝐍𝐓 𝐏𝐔𝐓𝐈𝐍𝐀 !!!
Jan Radziszewski2020.08.12 16:37
zapamiętaj tylko 3 lat i 2 mc-e a Budiet wielbić swojego żydowskiego cezara /J 19,15) oczywiście w słynnym jeziorze ognia i siarki /Ap 20,15 tj w tzw ciemnościach zewnętrznych gdzie płonie jako małpa słynny wśród żydów żyd Karol Darwin /Ap 22,15)
𝐊𝐑𝐄𝐌𝐋𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐎𝐊𝐀𝐓𝐎𝐑 !2020.08.12 16:27
𝐊𝐄𝐋𝐋𝐄𝐑 - 𝐑𝐀𝐃𝐙𝐈𝐒𝐙𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈 - 𝐑𝐄𝐘𝐓𝐀𝐍(𝐎𝐖) - 𝐓𝐎 𝐀𝐆𝐄𝐍𝐓 𝐏𝐔𝐓𝐈𝐍𝐀 !!!
Jan Radziszewski2020.08.12 16:32
żydzie z IMPORTU nie wklejaj mojego nazwisak do swoich postów - acoś tak bardzo cię zdenerwowało to że Koniec czasów bliski a nawet bardzo bliski bo za 3 lat i 2 mc-e Potop ognia i siarki (Łk 17,26-30) tzw trzy dni ciemności w który wielbiciele cezara żydów /J 19,15) zabiorą diabły cezara do PIEKŁA +++ Masoni w Polsce, sługi szatana. Wasz czas w Moim Kraju kończy się. Posłużę się jeszcze wami dla oczyszczenia Polski lecz wasze miejsca w piekle są straszne. Kto szkodzi Polsce będzie bardziej jeszcze męczony niż mieszkaniec innego kraju szkodzący jemu. + Zatem wasze piekielne cierpienia masoni służący szatanowi w Polsce będą jeszcze większe niż masonów we Francji, Niemczech czy innych krajach. Zatem pamiętajcie. Chcecie żyć choćby dla marnego życia ziemskiego i waszych bliskich. Zatem czyńcie tak aby żyć bo kto oddaje się szatanowi nie żyje lecz już jest martwy. + Strzeżcie się. Truliście przez wiele lat Polaków smugami chemtrails. Zatrzymałem to teraz w wielkim stopniu. + Widzicie to. Więc nie wierzgajcie przeciw ościeniowi. Nie chcę was zgładzić. Wy sami idziecie na zagładę. Służcie Polsce. + To ostatni wasz czas. + Amen. - Dziękuję Chryste Królu, doskonały nasz Panie i Zbawco.
Jan Radziszewski2020.08.12 16:18
Duch św. 10.08.2020r +++ Już teraz jesteście tuż przed wydarzeniami, które były od dawna wam przepowiadane, a które niebawem będą zrealizowane. Zły duch wie, że coś wkrótce się wydarzy, dlatego szykuje on swoje siły do tego decydującego starcia. Przypominam wam o niezbędnych przygotowaniach do nadchodzących wydarzeń. +++ Już niedługo ludzie masonerii spowodują kryzys jakiego jeszcze nie było. +++ Z dnia na dzień pieniądze stracą swoją wartość, szybko skończą się zapasy żywności, a działania rządów zmierzać będą do oddania diabłu ludzi przez szczepienia, w których będą maleńkie nanochipy. +++ One oddadzą pełną kontrolę nad tymi, którzy się jemu poddadzą. +++ Niebawem też Judasze Kościoła Świętego wprowadzą nowy Mszał, w którym zabraknie słów konsekracji. Od tego momentu nie będzie Najświętszej Ofiary, która będzie sprawowana jedynie w domach modlitwy przez kapłanów, którzy się temu nie poddadzą. +++ W międzyczasie zajaśnieje Świetlisty Krzyż na Niebie, którego będą chciały zniszczyć siły zła, lecz nic z tego im nie wyjdzie. Od chwili Jego ukazania za siedem dni, Ja Osobiście oświetlę całą zamieszkałą ziemię, Światłem Bożej Sprawiedliwości. W tym czasie zatrzyma się czas na kilkanaście minut, a każdy człowiek ujrzy stan swojej własnej duszy Moimi Świętymi Oczyma. +++ Zanim demon zacznie ponownie działać, każdy z was otrzyma kilka tygodni, na naprawę swojego życia i podjęcie niezbędnych do tej naprawy decyzji, zwłaszcza tych dotyczących waszego zbawienia. W tym czasie niektórzy ludzie będą uniesieni na obłoki Nieba, znikając z powierzchni ziemi. +++ Syn zatracenia, Antychryst rozpocznie swoje rządy także w Kościele Świętym.
𝐊𝐑𝐄𝐌𝐋𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐎𝐊𝐀𝐓𝐎𝐑 !2020.08.12 16:28
𝐊𝐄𝐋𝐋𝐄𝐑 - 𝐑𝐀𝐃𝐙𝐈𝐒𝐙𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈 - 𝐑𝐄𝐘𝐓𝐀𝐍(𝐎𝐖) - 𝐓𝐎 𝐀𝐆𝐄𝐍𝐓 𝐏𝐔𝐓𝐈𝐍𝐀 !!!
Jan Radziszewski2020.08.12 16:43
nie wklejaj mojego nazwiska do swoich postów - wiesz co czeka kłamców +++ Ap 21:8 8. A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga. +++ Ap 22:15 15. Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje.
Jan Radziszewski2020.08.13 14:13
Zgłoszenie patentowe Microsoft 2020-060606 łączy ciało ludzkie z systemem płatności 20 czerwca 2019 r. Microsoft oficjalnie złożył wniosek patentowy na technologię, która bezpośrednio łączy ciało ludzkie z cyfrowym systemem płatności. Bardzo podejrzane jest nadanie muneru dla wniosku: patent otrzymał numer rejestracyjny 2020-0 6 0 6 0 6 . Wcześniej napisaliśmy, że multimilioner Bill Gates ogłosił podczas wywiadu 24 marca, że pandemia korony doprowadzi do wprowadzenia „świadectw szczepień” lub paszportu szczepień. Bez prawidłowych znaczków cyfrowych potwierdzających, że zostałeś zaszczepiony, zostaniesz praktycznie wykluczony ze społeczeństwa. Bill Gates zrezygnował z zarządu Microsoft, ale nadal ciężko pracuje przez swoją niesławną Fundację Billa i Melindy Gatesów w kierunku tego samego celu końcowego: obowiązkowego szczepienia całej ludzkości. Według Gatesa, szczepionka koronowa będzie gotowa w ciągu 18 miesięcy, a normalne życie nie będzie mogło wrócić, dopóki wszyscy nie zostaną zaszczepieni. Cyfrowy system płatności bezpośrednio powiązany z twoim ciałem Zaledwie 3 miesiące przed wybuchem koronawirusa w Chinach współzałożyciel firmy biometrycznej Microsoft ID2020 ogłosił nowe projekty obejmujące „wiele technologii identyfikacji biometrycznej”. Firma Gatesa Microsoft opracowała teraz system z „urządzeniem” (mikro / nanochip?), Który działa bezpośrednio z temperaturą, tętnem i falami mózgowymi ludzkiego ciała, aby móc kupować i sprzedawać monety cyfrowe, takie jak np. bitcoiny „Aktywność ludzkiego ciała związana z zadaniem użytkownika może zostać wykorzystana w procesie wydobywania systemu kryptowalut”, rozpoczyna podsumowanie arkusza patentowego . „Serwer może przypisać zadanie do urządzenia użytkownika połączonego komunikacyjnie z serwerem” Czujnik połączony komunikacyjnie lub istniejący w urządzeniu użytkownika może wykrywać aktywność fizyczną użytkownika. Na podstawie postrzeganej aktywności ciała użytkownika można wygenerować dane dotyczące aktywności ciała. System kryptowalutowy połączony komunikacyjnie z urządzeniem użytkownika może zweryfikować, czy dane dotyczące aktywności ciała spełniają jeden lub więcej warunków określonych przez system kryptowaluty i może przypisać kryptowalutę użytkownikowi, którego aktywność ciała została zweryfikowana ”Bez szczepień i bez chipa = nie możesz już nic kupić ani sprzedać
Maxx772020.08.12 15:56
Dużo bardziej merytorycznie i przekonywująco sprawy życia po śmierci... opisują prawosławni duchowni. Nieporównywalnie dla zwykłego człowieka bardziej zrozumiale i obrazowo potrafia to przekazać w Prawosławiu.
Jan Radziszewski2020.08.12 16:24
niestety w prawosławiu w materii zbawienia się dużo mącą - bo nie są w pełnej jedności z KK i zazwyczaj Prawosławni do NIEBA prosto po śmierci do nie idą!!! bo wszystkich czeka czyściec - ot właśnie z powodu braku jedności z KK. i tylko katolicy im to umożliwiają bo Prawosławny wierny odpustu zupełnego nie zyskuje aby go mógł ofiarować za swoich bliskich.
𝐊𝐑𝐄𝐌𝐋𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐎𝐊𝐀𝐓𝐎𝐑 !2020.08.12 16:28
𝐊𝐄𝐋𝐋𝐄𝐑 - 𝐑𝐀𝐃𝐙𝐈𝐒𝐙𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈 - 𝐑𝐄𝐘𝐓𝐀𝐍(𝐎𝐖) - 𝐓𝐎 𝐀𝐆𝐄𝐍𝐓 𝐏𝐔𝐓𝐈𝐍𝐀 !!!
Jan Radziszewski2020.08.12 16:46
nie wklejaj mojego nazwiska do swoich postów - wiesz co czeka kłamców +++ Ap 21:8 8. A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga. +++ Ap 22:15 15. Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje.
szybka randka2020.08.12 15:31
Ja, parch Keller-Krawczyk mam super oferte. Jesteś młody to zarobisz, jesteś stary to ci się PRL przypomnie. Darmowe obciąganie każdej lachy: czarnych, żołtych, tych z wirusem. Za lachy do 30-tki to płacę do 100PLN za 10 min. Lokalizacja dowolna.
Reinkarnacja2020.08.12 15:04
Wydaje ci się, że już byłeś w danym miejscu, poznałeś tę osobę, choć w rzeczywistości nic takiego nie miało miejsca? To prawdopodobnie wspomnienia z poprzedniego wcielenia.
Jan Radziszewski2020.08.12 16:49
nie ma żadnej reinkarnacji zwiedziony przez diabły człowieczku - jest bowiem trzy rzeczy ostateczne 1. śmierć 2. Sąd Boży 3. Niebo albo PIEKŁO
Reinkarnacja2020.08.12 16:59
Nie ma bo ty tak mówisz? Hehe :)
Jan Radziszewski2020.08.13 14:01
bo tak naucza nieomylnie KK - a co będzie z tobą nieboraku gdy do PIEKŁA wpadniesz cezara żydów /J 19,15) zwanego Czerwonym Smokiem /Ap 12,3 nn) wtedy dopiero będzie ha ha!
Reinkarnacja2020.08.12 15:00
Powtarzające się sny, które z niewyjaśnionego powodu wydają się szczególnie znajome, mogą przedstawiać nasze przeżycia z poprzedniego wcielenia.
Reinkarnacja2020.08.12 14:37
Jedni z nas panicznie boją się ciemności, inni małych pomieszczeń, a inni z kolei latania samolotem. Jeśli nie wydarzyło się w twoim życiu nic, co mogło przyczynić się do ich powstania, to prawdopodobnie te lęki pochodzą z poprzedniego wcielenia. Takie podświadome, ciężkie do wytłumaczenia lęki, bywają często czymś w rodzaju ostrzeżenia od duszy.
kołchoz "kretynizacja" zdechł - narazie2020.08.12 14:28
"robaczek" kołchoz hejterow: A w nim; brudny żyd Keller-Krawczyk, jego ziomal równie brudny Jan Hertrich-Woleński, jest tam hejter Albert wtórny analfabeta i zakomplesiony Stachu, itd. Ale i też bierze w tym żałosnym widowisku FRONDA! Powielając!
Natalja Siwiec2020.08.12 14:45
Szkoda, że zapomniałeś o mnie miłujący chrześcijaninie.
robaczek obrzezany sliniaczek2020.08.12 14:57
ALEZ nie! Tylko ze ja jak ty tyz obrzezany ALE NIE SIERPEM i tyz jak ty NIENAWIDZE katoli i POLSZU!
Jan Radziszewski2020.08.12 16:27
ROBACZKU OBRZEZANY SIERPEM I MŁOTEM ZGNIECIONY - +++ Masoni w Polsce, sługi szatana. Wasz czas w Moim Kraju kończy się. Posłużę się jeszcze wami dla oczyszczenia Polski lecz wasze miejsca w piekle są straszne. Kto szkodzi Polsce będzie bardziej jeszcze męczony niż mieszkaniec innego kraju szkodzący jemu. + Zatem wasze piekielne cierpienia masoni służący szatanowi w Polsce będą jeszcze większe niż masonów we Francji, Niemczech czy innych krajach. Zatem pamiętajcie. Chcecie żyć choćby dla marnego życia ziemskiego i waszych bliskich. Zatem czyńcie tak aby żyć bo kto oddaje się szatanowi nie żyje lecz już jest martwy. + Strzeżcie się. Truliście przez wiele lat Polaków smugami chemtrails. Zatrzymałem to teraz w wielkim stopniu. + Widzicie to. Więc nie wierzgajcie przeciw ościeniowi. Nie chcę was zgładzić. Wy sami idziecie na zagładę. Służcie Polsce. + To ostatni wasz czas. + Amen. - Dziękuję Chryste Królu, doskonały nasz Panie i Zbawco.
Czy to już piątek?2020.08.12 14:17
j.w.
J. Hertrich-Woleński, geremkowski profesor2020.08.12 14:13
Mamy tu przykład 80-letniego (obecnie suweren) żyda, "antysyjonisty" a jakże, Jasia, kolegi redakcyjnego innego Jasia, Hartmana. Chlubi się tytułami naukowi. zdobytymi w PRL-u (Chcesz wiedzieć jakim kosztem? Kosztem innych!) a tutaj ten stary hooy zachowuje się jak byle szmondak z Nalewek. W "polityce" był big kahuna, arogancka koorva, cenzurował co mu ludzie pisali, wybierał takie aby poniżać. Tu na Frondzie puścily tej koorvie żydowskiej wszelkie hamulce przyzwoitości. Nie jemu jednemu, bo ten szmondak moralista-filozof i koorva etyk Jasiu Hartman też tu i w Do Rzeczy krąży. Wydawałoby się, że nawet PRL-kie "wykształcenie" do czegoś zobowiazuje, nie u tych szmondackich goovien. Takimi się porodzili, w takiej nienawieści ich wychowano. Są zupełnie pozbawieni honoru, wstydu nigdy nie mieli.
Jan Hertrich-Woleński i ja,2020.08.12 14:17
Yebałem Jezusa w doopę a Maryję w mordę!" DLACZEGO??? Bo jestem starym skorvvysynem, hooyem żydowskim, należę do B'nai B'rith - Loża Izrael i nienawidzę polaczków-katoli. Jak każdy szanujacy się gudłaj uratowany przez katoli.
MaxFiend2020.08.12 14:01
Nie ma żadnych dowodów i przesłanek, że "życie po śmierci nie jest istnieniem bez świadomości". Zgodnie z Nowym Testamentem, raczej nie ma o tym mowy :-D
robaczek2020.08.12 13:57
POLECAM KATOLIKOM:.....................................rozróżnić WIARE od WIEDZY!!!!!!!!! ;] ..................................... wy tylko wierzycie........................................ ale gu....o wiecie!!!!................................................. JEZUS, BOG, MARIA i inne bożki chrzescijanskie......................... TO TYLKO WASZA WIARA W TO CO MÓWI WAM SZAMAN!!!!!!!!!!!!!.......................... to nie jest wiedza ;] no musicie mu ufac na slowo......... jak on poprzednikom........................... itd ;] ........................................... RELIGIA TO NAJWIEKSZA SCIEMA WSZECHSWIATA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! odpowiedz ludzkiego umyslu na niewiedze i strach................................. NO TAKA NIESTETY PRAWDA PATUSKI łapiecie róznice dziadki i babcie?????? ;]
Jan Radziszewski2020.08.12 17:41
ROBACZKU OBRZEZANY SIERPEM I MŁOTEM ZGNIECIONY - +++ Masoni w Polsce, sługi szatana. Wasz czas w Moim Kraju kończy się. Posłużę się jeszcze wami dla oczyszczenia Polski lecz wasze miejsca w piekle są straszne. Kto szkodzi Polsce będzie bardziej jeszcze męczony niż mieszkaniec innego kraju szkodzący jemu. + Zatem wasze piekielne cierpienia masoni służący szatanowi w Polsce będą jeszcze większe niż masonów we Francji, Niemczech czy innych krajach. Zatem pamiętajcie. Chcecie żyć choćby dla marnego życia ziemskiego i waszych bliskich. Zatem czyńcie tak aby żyć bo kto oddaje się szatanowi nie żyje lecz już jest martwy. + Strzeżcie się. Truliście przez wiele lat Polaków smugami chemtrails. Zatrzymałem to teraz w wielkim stopniu. + Widzicie to. Więc nie wierzgajcie przeciw ościeniowi. Nie chcę was zgładzić. Wy sami idziecie na zagładę. Służcie Polsce. + To ostatni wasz czas. + Amen. - Dziękuję Chryste Królu, doskonały nasz Panie i Zbawco.
jula2020.08.12 13:48
Analityczne i wnikliwe. dziękuję
Natalja Siwiec2020.08.12 13:34
Dobrze, że ateiści nie mają dusz i nie będą musieli się z tym katolickim bogiem męczyć po śmierci.
Jan Radziszewski2020.08.13 14:09
durna babo Ateiści z powodu wierzenia w Wiarę z Piekła rodem tj Ateizmu do Piekła wpadają - bo wszyscy ludzie duszę mają z momentem poczęcia tj złączenia się plemnika z jajem kobiety Bóg dla tej przyszłego człowieka Duszę w pełni rozwiniętą stwarza i złącza z ciałem jego
TwojaStara2020.08.12 13:21
Jakieś empiryczne dowody na te brednie są?
Roman2020.08.12 13:28
Zmartwychwstanie Jezusa. Polecam lekturę Pisma Świętego.
TwojaStara2020.08.12 13:34
To chyba żaden dowód. Czerwony Kapturek też zmartwychwstał ;)
Man of stagra2020.08.12 13:36
I babcia czerwonego kapturka. Wilk, pomimo że podobno miał zęby to łykał w całości, komunię również. Nie wypluwał.