I po co było prawie 3 tygodnie górniczego strajku w JSW? - zdjęcie
14.02.15, 08:50I po co było prawie 3 tygodnie górniczego strajku w JSW? (fot. archiwum)

I po co było prawie 3 tygodnie górniczego strajku w JSW?

15

1.Wczoraj prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) Jarosław Zagórowski na zwołanej po południu konferencji prasowej ogłosił, że jeżeli uzgodniony protokół z negocjacji z górnikami uda się przekształcić w porozumienie, a ponadto strajkujący górnicy w poniedziałek wrócą do pracy, to on na najbliższym posiedzeniu Rady Nadzorczej spółki, które ma się odbyć w najbliższy wtorek 17 lutego, złoży rezygnację z pełnionej funkcji na ręce przewodniczącego Rady.

Te dodatkowe ustalenia ustalone w protokole porozumienia to wprowadzenie dodatkowego 6 dnia pracy, a także14 pensja, która będzie w połowie stałym wynagrodzeniem, a w połowie wynagrodzeniem uzależnionym od osiągnięcia zysku, przy czym za rok 2014 wypłacona zostanie pełna 14- stka wypłacona w II ratach (40% w lutym i 60% we wrześniu).

2. Przypomnijmy tylko, że sytuacja w JSW (w skład której wchodzi 8 kopalń węgla kamiennego) jest zła podobnie jak we wszystkich spółkach węglowych, głównie na skutek wyraźnego spadku cen węgla na krajowym i europejskim rynku (choć węgiel koksujący wydobywany w JSW jest sprzedawany po około 120 USD za tonę, podczas gdy ceny niekoksującego wynoszą tylko ok.60 USD za tonę).

Zupełnie niedawno w świetle jupiterów premier Kopacz podpisała porozumienie z górnikami po proteście w Kompanii Węglowej, chwaląc stronę społeczną za skłonność do kompromisu.

Kilka dni później prezes JSW ogłosił w mediach, że jednak zwalnia dyscyplinarnie kilkunastu działaczy związkowych za przeprowadzenie protestu solidarnościowego pod ziemią wspierającego górników z Kompanii Węglowej.

Za związkowcami ujęła się większość górników pracujących w JSW i w ten sposób rozpoczął strajk we wszystkich kopalniach tej spółki, który sumarycznie będzie oznaczał brak przychodów ze sprzedaży węgla na kwotę około 500 mln zł (jeden dzień braku wydobycia według prezesa to ubytek w przychodach rzędu 27 mld zł).

3. Prezes JSW wręcz ostentacyjnie domagał się ograniczenia przywilejów płacowych górników w sytuacji kiedy sam zarabia około 85 tysięcy złotych miesięcznie, będąc jednocześnie zatrudnionym na kontrakcie (czyli kieruje spółką węglową jako jednoosobowa firma i w ten sposób unika progresywnego podatku dochodowego).

Niewiele mniej zarabiają jego koledzy z zarządu, a także dyrektorzy na licznych stanowiskach zarówno w centrali spółki jak i w kopalniach wchodzących w skład JSW co oznacza idące w dziesiątki milionów złotych koszty zarządzania.

Mimo tego wszystkiego po parodniowych negocjacjach z udziałem jako mediatora byłego wicepremiera i ministra pracy Longina Komołowskiego, górnicy zgodzili się na ustępstwa płacowe, które przekładają na obniżenie zarobków górników sumarycznie od 7 do 10%.

Teraz w negocjacjach z udziałem tego samego negocjatora, górnicy zgodzili się dodatkowo na 6 dniowy tydzień pracy i uzależnienie wypłacania 14 wynagrodzenia od osiągania przez spółkę zysku.

Do pracy zaś chcieli wrócić już po podpisaniu pierwszego porozumienia, a więc po 6 dniach strajku, jedynym warunkiem było złożenie rezygnacji przez prezesa Zagórowskiego ponieważ jak słusznie zauważyli, utracił on możliwość efektywnego zarządzania spółką.

4. Na wczorajszej konferencji prasowej prezes Zagórowski potwierdził, że tak właśnie jest (przy czym odpowiedzialność za to zrzucił na liderów związków w spółce stwierdzając, że zmanipulowali górników i stąd ich agresja w stosunku do prezesa) i stąd jego zapowiedź złożenia rezygnacji.

Po co więc było prowokować strajk zwalniając przywódców związkowych, po co było prowokować zamieszki przed JSW, które powodowały dwukrotną interwencję policji i strzelanie do górników, po co wreszcie było kolejne 2 tygodnie strajku (po pierwszym porozumieniu), co spowodowało dodatkowe ponad 350 mln zł strat. Czy prezes Zagórowski i ministrowie gospodarki, a teraz skarbu, którzy go w spółce trzymali, odpowiedzą na te pytania?

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze (15):

anonim2015.02.14 9:08
14sta pensja ? Ku..va mać . Frondo - Powaliło was doszczętnie? Kogo i czego bronicie?
anonim2015.02.14 9:34
@GenesisX.Więc o to chodzi w tzw."demokracji" ?
anonim2015.02.14 9:52
"Prezes JSW wręcz ostentacyjnie domagał się ograniczenia przywilejów płacowych górników w sytuacji kiedy sam zarabia około 85 tysięcy złotych miesięcznie, będąc jednocześnie zatrudnionym na kontrakcie (czyli kieruje spółką węglową jako jednoosobowa firma i w ten sposób unika progresywnego podatku dochodowego)." No i co z tego, panie socjalisto Kuźmiuk?
anonim2015.02.14 9:58
Życzę górnikom żeby dostali takiego fachowca, który ich dobrze pogoni, a najpierw związkowców. Wielu dobrze wypowiadało się o pracy tego prezesa. Związkowcy zniszczyli ursus - mówi wam to coś?
anonim2015.02.14 10:01
@GenesisX.W starożytności obowiązywał taki dogmat,że niewolnictwo jest instytucją niezbędną do funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki.Wtedy pracę także sprzedawano na tzw."rynku",czyli można mówić o gospodarce rynkowej.A co to znaczy "święte prawo własności" - czy świat,ziemia,jest własnością stworzenia czy Stworzyciela ?Demokracja opiera się przede wszystkim na poszanowaniu godności ludzkiej osoby.Jeśli jej nie szanujemy,to nie uratuje jej ani prawo własności(ludzi także można uprzedmiotowić),ani gospodarka rynkowa,która powinna służyć całemu społeczeństwu,a nie tylko uprzywilejowanym elitom.
anonim2015.02.14 10:03
Chodzi o to ze już żebractwo , siedzi na klawiaturach i na chleb zrobić się stara.maci.Napuszczaja na rolników ,górników ,tak ,tak jeszcze wojenki im się chce.Kazdy z nas wie dlaczego to robią.Polskie kopalnie im spędzają sen z oczu.A tu się okazuje ze prezesik wiadomego pochodzenia węgla nie potrafi sprzedać , i jeszcze się ubezpieczył na miliard z górniczych pieniędzy.Rolnikow tez pod ścianę stawiają bo embarga im się chciało i siedzą w tej warszawce i nic co rolnik wyprodukuje nie potrafią sprzedać .wegla nie potrafią i płodów rolnych nie potrafią sprzedać .Na broni chcą zarabiać dlatego prą do wojny z Rosja .bo tylko idiota zadziera z mocarstwem atomowym.Kretynow u nas dostatek.GMO ostatnio nam fundują zeby nasza żywność genetycznie produkowana nie mogła trafić na żaden rynek.A tego to żaden troll nie widzi, bo w slepiach mu pieniądz górnika.Ani górnik ani rolnik nie jest ślepy .My także nie.
anonim2015.02.14 10:26
Kopaczka za to powinna doznać kąpieli w gnoju!!!!!!!
anonim2015.02.14 10:39
"A tu się okazuje ze prezesik wiadomego pochodzenia węgla nie potrafi sprzedać"- insynuacje i kłamstwa! Po pierwsze to fachowiec z wykształceniem górniczym po drugie węgiel koksujący sprzedaje się bardzo dobrze i dlatego koksownie w Krakowie i Zdzieszowicach musiały awaryjnie kupić węgiel w Australii. Życzę górnikom spadu na bezrobocie za niszczenie swoich miejsc pracy.
anonim2015.02.14 11:29
genechuju wracaj do swojego zesraela śmieciu !!!
anonim2015.02.14 12:36
A ile ma zarabiać komunizujący pośle Kuźmiuk? Wy za 0 odpowiedzialności za uchwalane prawo przytulacie chyba kilkanaście tysięcy zł. Ten człowiek zaś odpowiada za miliardowy majątek i kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Jak na skalę firmy i odpowiedzialność zarabia mało.
anonim2015.02.14 13:03
@Mirmił.Tia - tysiące prezesów spółek węglowych zginęło pod zwałami węgla w wyniku wybuchu metanu,a drugie tyle do tej pory nie może wygrzebać się z pierdla na skutek zaistnienia tych wypadków.
anonim2015.02.14 18:08
Mirmił napisał/a. " Ten człowiek zaś odpowiada za miliardowy majątek i kilkadziesiąt tysięcy ludzi. " "Ten człwiek" doprowadził JSW na skraj bankructwa: "W JSW rozmaite układy, prywata i służalczość wobec prezesa oraz niekompetencja zarządzających doprowadziły do opóźnień w odtwarzaniu frontu robót, a złe rozpoznanie złoża - do dużych kłopotów natury geologicznej, uskoki skutecznie bowiem unieruchomiły kilka ścian wydobywczych. Najwyraźniej kadra odpowiedzialna za wyniki poszczególnych kopalń należących do Spółki zdaje się nadawać tylko na czasy prosperity, zaś w czasie kryzysu i kłopotów wydobywczych kompletnie sobie nie radzi. Dużym problemem JSW stały się zakupy maszyn i urządzeń: drogich w dobie koniunktury, a w dzisiejszej kryzysowej często nawet dwukrotnie tańszych. Co gorsza, sprzęt ten w bardzo specyficznych warunkach górniczo-geologicznych nie zawsze się sprawdza. Trudno tu się dziwić producentom maszyn, że bardzo dobrze wykorzystali koniunkturę. Należałoby jednak wyjaśnić, dlaczego JSW za te urządzenia do tego stopnia przepłaciła? Wydaje się, że zakłady należące do JSW zostały przeinwestowane. Kopalnie wyposażono w niezwykle kosztowny park maszynowy, tymczasem brakuje podstawowych części zamiennych, "małej mechanizacji" i materiałów niezbędnych w produkcji, nawet takich jak kable, węże ciśnieniowe, śruby czy - w skrajnych przypadkach - obudowy do wykonywania robót korytarzowych, co bezpośrednio odbija się na wynikach, obniżając jednocześnie poziom bezpieczeństwa pracy. Ciągłe unowocześnianie parku maszyn na pewno jest potrzebne, ale dlaczego nie przekłada się na odtworzenie frontu robót i zwiększenie wydobycia? Wydano wielkie pieniądze, a teraz zaczyna się wstrzymywać inwestycje strategiczne dla rozwoju Spółki. Można zrozumieć kupno nowej kopalni przez pryzmat powiększenia bazy zasobowej węgla koksowego, głównego produktu JSW. Stało się to jednak w najmniej korzystnej sytuacji rynkowej, gdy Spółka zmuszona jest wydawać wszystkie wolne środki na inwestycje własne. Zapłacimy za tę kopalnię zbyt duże pieniądze: 1,49 miliarda złotych (według opublikowanych niezależnych analiz, KWK "Knurów-Szczygłowice" na dzień dzisiejszy jest warta od 1 do 1,2 mld zł), co przez lata może być dla nas przysłowiowym kamieniem u szyi. Przypuszczalnie była to decyzja narzucona z góry, związana z koniecznością ratowania bratniej Kompanii Węglowej SA przed upadłością, ale żaden z zarządzających JSW o problemach z tym związanych nawet nie wspomniał. (...) Drastyczne plany oszczędnościowe, narzucone na kopalnie, doprowadzą tylko do dalszego pogorszenia niezdrowej sytuacji. Już w pierwszym kwartale 2014 roku, pomimo bardzo ostrożnych założeń zawartych w Planie Techniczno-Ekonomicznym dla JSW, niektóre kopalnie nie wykonały planu. Przez trzy miesiące tego roku wydobywaliśmy średnio około 50 tysięcy ton węgla na dobę, ale już w drugim kwartale wydobycie - według niepotwierdzonych jeszcze danych - może być o kolejnych kilka tysięcy ton mniejsze. Trzeba tutaj przypomnieć, że w czasach bezpośrednio poprzedzających przejęcie KWK "Budryk" wydobycie w JSW oscylowało wokół 51-53 tys. ton na dobę. Nie chce się wierzyć, że razem z kopalnią "Budryk", wydobywającą przecież średnio 12 tys. ton na dobę, nie umiemy wydobyć tyle węgla, ile jeszcze parę lat temu dawało się wydobyć bez tej kopalni. Liczby nie kłamią. Przez lata dyktatorskich rządów prezes Jarosław Zagórowski i jego ludzie doprowadzili do załamania się poziomu wydobycia, potężnych zaległości w przygotowaniu frontu robót (m.in. prowadzeniu robót korytarzowych) oraz opóźnienia lub wręcz wstrzymania niektórych robót w obrębie strategicznych dla Spółki inwestycji długoterminowych, takich jak udostępnienie pola wydobywczego "Bzie-Dębina". " http://www.solidarnoscgornicza.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=824:publicystyka-quo-vadis-jsw&catid=1:narchiwum-wiadomoci&Itemid=21 Bzdurnym gadaniem jest, że w JSW górnicy mają niebotyczne przwileje i zarabiają za dużo. Razem z krytykowaną przez wielu ignorantów czternastką, zarabiają mniej, aniżeli ich koledzy zatrudnieni w Kopalnii Silesia. Zarobki netto pracowników dołowych, w kopalni Silesia: - górnik na byle jakim oddziale 3400, - górnik w przodku 3800, - górnik w ścianie od 3800, - kombajnista do 5800, - przodowy do 6200. Oprócz tego jest: - Barbórka, - dopłata do podręczników dla dziecka/dzieci, - deputat węglowy, - bony na święta, - co kwartał premia od zysku, oczywiście jeżeli jest zysk.
anonim2015.02.14 18:08
2013 rok przyniósł budżetowi państwa 7 mld 152 mln 694 tys. zł z branży górniczej. Jastrzębska Spółka Węglowa odprowadziła w 2013 roku prawie 1,3 miliard złotych podatków i inny opłat. Z danych Jak podaje Izba Górnicza - w latach 2000-2009 górnictwo węgla kamiennego wpłaciło do budżetu państwa, budżetów lokalnych oraz parabudżetowych funduszy ponad 58,7 mld zł, czyli 34 proc. swoich wpływów ze sprzedaży węgla. Poziom obligatoryjnych obciążeń polskiego górnictwa węglowego skutecznie blokuje jego rozwój i utrudnia utrzymanie istniejącego potencjału wydobywczego. W roku 2000 roku Opodatkowanie jednej tony węgla wynosiło 35 zł i 45 groszy. W 2013 było to już ok. 95 zł i 15 groszy. Warto też podkreślić, iż także od wypłat i "przywilejów" górniczych, fiskus pobiera niemały haracz. To ostatnie jest akurat zrozumiałe, bo każdy pracobiorca podatki płaci, ale jeżeli ludzi się zwolni, to już wpływów nie będzie.
anonim2015.02.14 18:10
I jeszcze coś o JSW: JSW i … tło Konflikt w JSW podsycają nie tylko gigantyczne zarobki prezesa firmy Jarosława Zagórowskiego, którego odwołania domagają się nieustannie protestujący. Przedstawiany przez większość mediów jako męczennik wygórowanych górniczych roszeń, zarobił w 2014 r. 7 740 000 zł. Natomiast nowo powołany prezes Kompanii Węglowej Krzysztof Sędzikowski za samo doradzanie JSW zainkasował ponad 1,5 mln zł. Ogółem, na tego typu umowach,według związkowców firma straciła 100 mln zł. Sytuacja firmy była przy tym coraz gorsza, nie można więc uzasadnić tego świetnymi wynikami pracy. Na prezesie spoczywa przecież główna odpowiedzialność za stan firmy. Pod rządami Zagórowskiego JSW zawierało kilkusettysięczne kontrakty na doradztwo biznesowe. Co ciekawe, głównym ich beneficjentem w 2014 r. był Krzysztof Sędzikowski. 12 grudnia 2014 r. został on prezesem stającej na skraju bankructwa Kompanii Węglowej. Zachwalany był przy tym jako mąż opatrznościowy, który uratuje KW, obcinając rozdęte przywileje górnicze. Jego doradzanie JSW nie przyniosło jednak zbytnich efektów. Kurs akcji spółki, z początkowych 140 zł spadł do 20 zł obecnie. Milionowe doradztwo Sędzikowski, nazywany przez media „menadżerem niepokornym” za doradzenie JSW zarobił w okresie 1.04.2011-01.03.2013 260 265 zł, w okresie 14.03 2013 - 30.04.2014 433 700 zł, natomiast w obecnym okresie, gdy toczy się batalia o obcięcie górniczych wynagrodzeń, umowa na okres 14.03 2014 – 16.03.2015 opiewa na 350 000 tys. zł. Całość pod: http://mysl24.pl/gospodarka/2307-jsw-i-tlo.html
anonim2015.02.14 19:02
Szkoda, że do wielu komentujących artykuł nie dociera, że to NASI dostają po tył.ach! Niech do Was dotrze drodzy koledzy i koleżanki, że bez względu na to, czy to: górnik pielęgniarka rolnik to wszyscy mamy tutaj na dole nad główkami szklany sufit! Obudźcie się i nie szczekajcie jedni na drugich. Dzieje się źle i powinniśmy nie tylko modlić się nawzajem za siebie, ale i wspierać... a nie obszczekiwać. Trochę pomyślcie, bo nam jest razem po drodze!