26.07.18, 09:50fot. Franco Folini, lic. CC BY-SA 2.0 via Flickr

Homoseksualne patologie Wielkiej Brytanii. Sodomicki Londyn to norma od wieków

Brak wiedzy historycznej sprawia, że często ulegamy fałszywemu, apokaliptycznemu, przeświadczeniu, że otaczająca nas demoralizacja jest czymś nowym i niezwykłym, czymś co zapowiada koniec świata. W rzeczywistości, choć nasze życie staje się łatwiejsze dzięki postępowi nauki i techniki, życie społeczne zatruwają te same zjawiska co przed wiekami i tysiącleciami.

 

Dziś w Wielkiej Brytanii prześladowane są osoby nie podzielające egzaltacji wobec sodomitów. Dzięki surowym karom dla ''homofobów'', deklaracji uznania ze strony monarchii dla gejów, władze narzuciły Brytyjczykom akceptacje dla homoseksualizmu, gejowskiej obsceny i absurdalnych przywilejów dla osób mających problemy seksualne. Pary gejowskie mogą adoptować dzieci i zawierać małżeństwa. Geje są przyjmowani do armii. Norma staje się negowanie tożsamości płciowej, operacje tak zwanej ''zmiany płci'', zainteresowanie ''naukowców'' wspieraniem gejów, kierowanie oferty biznesu do sodomitów. Media prześcigają się w szerzeniu homoseksualnej propagandy. Przepisy zmieniono tak by homoseksualiści mogli odbywać legalne stosunki seksualne z szesnastolatkami. A jest to dopiero początek realizacji postulatów gejowskich.

Czy jednak jest to coś niezwykłego i nowego? Nie. Sodomickie zagrożenie obecne było wśród Brytyjczyków już od wieków, co w niezwykle sugestywny sposób przedstawił Peter Ackroyd w swojej książce „Londyn. Miasto queer”. Pracy, która dopełnia obraz Wielkiej Brytanii, która jak to wskazuje wielu publicystów (w tym i Gabriel Maciejewski) przez wieki odgrywała na arenie międzynarodowej bardzo antypolską role, czy propagowała i wspierała imperializm syjonistyczny (o czym pisał Shlomo Sand).

Swoją prace „Londyn. Miasto queer” Peter Ackroyd rozpoczął opisem popularności homoseksualizmu wśród Celtów, którzy na piedestale stawiali relacje starszego mężczyzny z młodym chłopcem. Podobnie u Germanów homoseksualizm był norma. Nic w etyce seksualnej nie zmieniły rządy Rzymian na wyspie. Rzymianie za normę uznawali homoseksualne relacje pana z niewolnikiem, starszego mężczyzny z chłopcem. Pokonani przez Rzymian wrogowie byli analnie gwałceni. Akceptowano pedofilie czyli gwałcenie dzieci, i pederastie czyli gwałcenie nieletnich. Równocześnie „miłość pomiędzy dwoma wolnymi dojrzałymi mężczyznami była uważana za niewłaściwą i naganną”. Złapanych na takich praktykach pozbawiano praw obywatelskich. Za rzymskich rządów istniała sieć homoseksualnych burdeli, oferujących usługi dla lepiej lub gorzej sytuowanych gejów. Swoje usługi oferowały też opłacające państwu podatek liczne męskie prostytutki. Handlowano niewolnikami do seksu. Również wśród anglosaskich pogan homoseksualizm był popularny. Wikingowie i Normanowie nie karali za homoseksualizm, tylko za oskarżenia o bycie gejem.

Sytuacje zmieniło pojawienie się chrześcijaństwa krytycznego wobec homoseksualizmu. Chrześcijańskie prawa wprowadziły kary za aktywność pedofilie i różnorakie przejawy aktywności homoseksualnej. Jedak homoseksualizm był tak powszechny, że traktowano go jako jakieś wyjątkowe zagrożenie społeczne. Radykalne przepisy nie przekładały się na praktykę i pozostawały martwe. Pomimo wprowadzenia surowych kar za homoseksualizm „jedną z cech życia we wczesnym średniowieczu było wydawanie surowych edyktów i grożenie poważnymi karami, albowiem pozwalało to uniknąć jakichkolwiek działań”. Dokumenty z średniowiecza świadczą, że panowała opinia o powszechności patologii homoseksualnej wśród elit.

Rozprzestrzenianiu się patologii homoseksualizmu sprzyjało powstawanie miast, migracje, rozpad systemu kontroli społecznej, złe warunki bytowe w miastach (wszyscy razem spali). To, że miasta zapewniały anonimowość. Dla pozycji homoseksualizmu w Anglii ważna była decyzja króla Henryka VIII o stworzeniu kościoła narodowego podległego władzy. Protestanci karali katolików śmiercią i wysuwali wobec nich oskarżenia o homoseksualizm.

W protestanckiej Anglii równocześnie z przepisami przewidującymi karę śmierci za homoseksualizm, gejowskie klimaty święciły tymfy. Moda i pop kultura (teatry) szerzyły homoseksualizm, sztuki były pełne homoseksualnych aluzji i wulgarnego humoru. Teatry funkcjonowały obok burdeli w dzielnicach lumpenproletariatu.

Homoseksualiści tworzyli silne lobby na dworze. Gejem był król Jakub I. Wśród mężczyzn dominowała moda na bycie zniewieściałym. Choć przepisy przewidywały kary za homoseksualizm, to właściwie nikogo za sodomie nie karano, szczególnie chronieni byli geje z elity, arystokracji i monarchii.

W XVII wieku rozwijała się brytyjska pornografia. Okazywanie sobie intymności przez kobiety nie budziło kontrowersji – nie penalizowano lesbijstwa. W dzielnicach burdeli pracowały liczne męskie i żeńskie prostytutki oferujące usługi homoseksualistom i heteroseksualistom.

Po krótkim okresie rygoryzmu Cromwella, wraz z restytucją monarchii wróciły dobre czasy dla homoseksualistów. Satyra wyśmiewała homoseksualizm monarchów (króla Wilhelma III i królowej Anny) i arystokracji.

Liczne procesy oskarżonych o homoseksualizm dotyczyły głównie osób ubogich. Skazani karani byli pręgierzem (czyli przywiązaniem do pręgierza w miejscu publicznym w którym byli linczowani przez tłum oraz obrzucani zdechłymi zwierzętami i zepsutą żywnością). Sporadycznie wykonywano też egzekucje kary śmierci.

W XVIII lesbijstwo przestało być sensacją, powszechnie pleniło się w szkołach z internatem, wśród służby i robotnic. Zdarzały się małżeństwa kobiet udających mężczyzn z innymi kobietami, udzielane przez przekupionych pastorów.

W XVIII i XIX wieku Londyn jako wielkie miasto zapewniał anonimowość i możliwość realizacji swoich transseksualnych fantazji. Następowała erotyzacja wszystkich dziedzin życia. Rynek usług seksualnych był ogromny. Szczególnie zdemoralizowane były elity i arystokracja. Panowała moda na homoerotyzm. Sodomia niczym epidemia rozszerzała się w armii. Szerzyła się homoseksualna prostytucja dzieci i biedoty. Sklepy z pornografią były powszechne.

W XIX wieku choć homoseksualizm był powszechny to spotykał się z krytyką społeczną. Zwiększyły się represje prawne wobec gejów. W elitach panowała moda na homoseksualny seks z proletariuszami i żołnierzami. Represje dotykały biedoty, i nie dotyczyły elit.

W XX wieku homoseksualizm był coraz bardziej akceptowany. Rewolucyjne zmiany nastąpiły na przełomie lat 60 i 70 XX wieku. W 1970 roku powstał Front Wyzwolenia Gejów. W 1972 rozpoczęły się parady dumy gejowskiej. Wydawano wysokonakładowe czasopisma gejowskie. Kryzysem było pojawienie się AIDS, jednak szybko geje przełamali strach przed chorobą i nawet zradykalizowali swój obsceniczny przekaz.

Jan Bodakowski