Historyczne chwile w Ostrołęce. Rząd wsparł piękny projekt ku czci Żołnierzy Wyklętych - zdjęcie
07.03.16, 17:24Wszystkie zdjęcia pochodzą z archiwum Autora

Historyczne chwile w Ostrołęce. Rząd wsparł piękny projekt ku czci Żołnierzy Wyklętych

1

W dniu dzisiejszym w Ostrołęce doszło do podpisania historycznej umowy dotyczącej sfinansowania budowy Muzeum Żołnierzy Wyklętych.  Premier Piotr Gliński oraz Prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski podpisali umowę, która zakłada przekazanie przez Ministra Kultury 35 milionów złotych na budowę Muzeum.

Miasto Ostrołęka już 3 lata temu powołało do życia Muzeum Żołnierzy Wyklętych, które zlokalizowane jest w dawnym, opuszczonym areszcie śledczym. Obiekty muzeum znajdujące się w Ostrołęce pochodzą z 1903 roku i w latach powojennych były również miejscem więzienia i mordowania Żołnierzy Wyklętych.   Ziemia ostrołęcka była świadkiem szczególnie natężonych walk a ostatnia bitwa w powiecie ostrołęckim stoczona została w miejscowości Dudy Puszczańskie 11 listopada 1953 roku. Ostatni żołnierz ziemi ostrołęckiej XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Marian Borys „Czarny” poległ w walce 12 sierpnia 1954 r. 

Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce swoim programem edukacyjnym upamiętnia całość zagadnień związanych z Antykomunistycznym Powstaniem z lat 1944-1963. Dodatkowo w Muzeum zostanie upamiętniona historia młodocianych więźniów okresu stalinowskiego tak zwanych „Jaworzniaków”.  Miasto Ostrołęka złożyło kompletną dokumentację budowlano-użytkową, która zakłada rozbudowę obiektów, przebudowę istniejących i program edukacyjny.

Podpisanie umowy odbyło się przy udziale ostatnich żyjących Żołnierzy Wyklętych, parlamentarzystów z Ostrołęki, grup rekonstrukcyjnych i stowarzyszeń historycznych.  Wcześniej Muzeum w Ostrołęce podpisało umowy ze Światowym Związkiem Żołnierzy  AK, Związkiem NSZ, Związkiem Młodocianych Więźniów Okresu Stalinowskiego „Jaworzniacy” oraz z Federacją Weteranów Walk o Niepodległość RP.  Uroczyste otwarcie Muzeum planowane jest na dzień 1 marca 2018 roku.  

Arkadiusz Czartoryski, PiS


















Komentarze (1):

anonim2016.03.7 18:00
Mój pradziadek zginął krótko po tym, jak UB wypuściło go z więzienia - uszkodzonych narządów, zwłaszcza nerek, nie dało się uratować. Brat mojego dziadka z drugiej strony rodziny został przez nich rozstrzelany, ale inny, młodszy, uciekł do Ameryki Południowej. Takich ludzi było tysiące, a ich historie nawet w rodzinach powtarzano szeptem i wiązano raczej z II wojną światową niż z komunizmem.