Heineken popiera homo-lobby - zdjęcie
15.03.14, 19:24fot. sxc hu

Heineken popiera homo-lobby

33

W dorocznych paradach z okazji święta św. Patryka w Nowym Jorku i Bostonie nie wezmą udziału homoseksualiści, bo nie podobają im się zasady ustalone przez organizatorów.

 Firma Heineken uznała, że jest to dyskryminacja i z tego powodu nie będzie sponsorować imprezy w Bostonie. Szacuje się, że przyciągnie ona nawet milion uczestników.

„Wierzymy w równość dla wszystkich. Nie jesteśmy dłużej sponsorami poniedziałkowej parady” – oświadczył Heineken.

Wcześniej bojkot parady w Nowym Jorku ze względu na rzekomą "dyskryminację" zapowiedział burmistrz tego miasta, Bill de Blaiso.

Oczywiście organizatorzy obu parad nie zabraniają udziału osobom homoseksualnym. „Dyskryminacją” nazwano zakaz noszenia transparentów i znaków firmujących ideologię ruchu LGBT.

Pac/pinknews/boston.com

Komentarze (33):

anonim2014.03.15 19:29
jeśli marka heineken troszczy się o zboczeńców homoseksualnych to niech na swych produktach umieszcza etykiety wychwalające degeneratów z lgbt
anonim2014.03.15 19:31
Organizatorzy nie zgadzają się na posłużenie się paradą przez homo-lobby jako reklamę swojej organizacji.
anonim2014.03.15 19:37
Niestety nie mogę zbojkotować Heinekena bo i tak nie tykam tego sikacza.
anonim2014.03.15 20:03
Nie wiem o co chodzi:Heineken nie sponsoruje parady zboków,bo zboki bojkotują paradę.Więc?
anonim2014.03.15 21:06
krzysiekk a kogo to obchodzi?? ;)
anonim2014.03.15 21:06
Heineken sprzedawany w bantustanie Polska to jeden wielki sik
anonim2014.03.15 21:13
@Krzychu, po kiego ci moczopędne, skoro potrzebne ci kałopędne?
anonim2014.03.16 1:19
Cała afera z powodu zakazu transparentów promujących ideologię ruchu LGBT. To się po prostu w głowie nie mieści. Może heteroseksualiści też powinni wreszcie znaleźć jakiś sposób, żeby na każdym kroku informować cały świat o swojej orientacji, bo wygląda na to, że to właśnie tu zaczyna się poważna dyskryminacja.
anonim2014.03.16 7:34
@Agnes32 100/100! Doskonale pokazałaś tą obłudę homolobby!
anonim2014.03.16 10:04
Fascination To jest święto piwa,organizatorzy nie chcą by ludzie przychodzili na imprezę z polityką,za Odrą podczas Octoberfest takich dyrdymałów niema
anonim2014.03.16 10:16
Fascination O tak. Na pewno od razu usuną, albo aresztują gejów, którzy podczas takiej parady, tak sobie tylko prywatnie, potrzymają się za ręce.
anonim2014.03.16 10:20
krzysiekk Już po raz kolejny odnoszę wrażenie, że traktujesz homoseksualizm jak religię. A czy widziałeś kiedyś na świeckich paradach katolickie transparenty?
anonim2014.03.16 10:30
Krzychu, tobie nie są potrzebne środki moczopędne, tylko kałopędne.
anonim2014.03.16 10:42
krzysiekk Marsze dla życia akurat są organizowane m.in. przez organizacje katolickie. Jeżeli nie traktujesz homoseksualizmu, jak religii, dlaczego w każdej sytuacji przeciwstawiasz mu katolicyzm? A czy nie byłoby bardziej logiczne mówienie o heteroseksualizmie?
anonim2014.03.16 11:08
Fascination Nie ma potrzeby zakazywania takich transparentów, bo nikt ich na tego typu parady nie zabiera, a kota ogonem, to akurat Ty odwracasz. Ja pisałam tylko o transparentach, a u Ciebie, nie wiadomo skąd nagle pojawiła się cała lista.O ile mi wiadomo, w Nowym Jorku małżeństwa homoseksualne nie są zakazane, wesela siłą rzeczy też. A jeżeli komuś nie podoba się, kiedy gej opowiada o swoim chłopaku, to jest to sprawa prywatna. Równie dobrze kto inny, albo i ta sama osoba, może zaprotestować, kiedy dziewczyna do znudzenia opowiada o swoim wybranku.
anonim2014.03.16 11:14
krzesiekk W dalszym ciągu nie rozumiem, dlaczego przeciwstawiasz akurat to, a nie heteroseksualizm.
anonim2014.03.16 11:25
Fascination Tylko, że te akurat transparenty nie są pokazywane bez żadnej potrzeby, ale w konkretnych sytuacjach, w odpowiedzi właśnie na nachalną propagandę LGBT. Akcja - reakcja.
anonim2014.03.16 11:35
krzysiekk No i czy nie miałam racji? Masz obsesję religijną i bardzo ściśle łączysz ją z homoseksualizmem. a z Heinekenem nie mam problemu, bo nie piję żadnego alkoholu, nie tylko konkretnej marki.
anonim2014.03.16 11:55
krzysiekk To już prawdziwy hit. Najpierw zaczepiasz mnie, podpinasz się pod moją wypowiedź, a teraz nagle zauważasz, że ja mam obsesję twojej osoby. Tylko jedna rzecz u ciebie wytrąciła mnie z równowagi, twoje stwierdzenie, że rodzice nie mają predyspozycji do wychowywania własnych dzieci, poza tym nic mnie nie obchodzisz. A to, że zauważam, że właściwie wszystkiemu przeciwstawiasz katolicyzm, nie tylko homoseksualizmowi, to nie jest żadna obsesja, to się rzuca w oczy.
anonim2014.03.16 12:17
krzysiekk Nie kręć, bo i tam twoja obsesja religijna wypłynęła w pełnej krasie. Posunąłeś się nawet do stwierdzenia, że zgodzisz się łaskawie na protest przeciwko molestowaniu 3-latka przez przedszkolankę, jeżeli ja zdejmę krzyż z sali dydaktycznej, Nie rozumiem też, skąd bierzesz informacje o mojej ideologii i na jakiej podstawie twierdzisz, że nie mam merytorycznego przygotowania do rozmawiania z dziećmi na temat ich seksualności? Nie mylisz mnie z kimś przypadkiem?
anonim2014.03.16 12:34
krzysiekk O ile sobie przypominam prosiłam cię wtedy, żebyś był uprzejmy wytłumaczyć głupiej naiwniaczce z tępego ciemnogrodu, jak przedszkolanka wyjaśni maluchom, które nie myślą jeszcze abstrakcyjnie, których to miejsc mają dotykać, żeby było im przyjemnie. Dla kogoś, kto ma choćby minimum jakichś podstaw psychologii dziecięcej oczywiste jest, że sama musi tych miejsc dotykać, albo przynajmniej z bliska je pokazywać, bo przedszkolak nie będzie polegał na samej wyobraźni. Wtedy nie odpowiedziałeś, to może teraz oświecisz mnie, jak, twoim zdaniem, takie zajęcia mogłyby wyglądać w praktyce?
anonim2014.03.16 13:08
Fascination Te "wieki" musiały się zakończyć wieki temu, bo, o ile sobie przypominam nikt nie zwracał na homoseksualistów jakiejś szczególnej uwagi, dopóki nie zaczęła się ta agresywna, obsceniczna propaganda. Wtedy faktycznie niechęć do homoseksualistów zaczęła wzrastać i trudno się temu dziwić. A najbardziej cierpią na tym zwyczajni, szarzy homoseksualiści, których jedynym marzeniem było zwykłe, spokojne, codzienne życie, z którego LGBT robi teraz piekło.
anonim2014.03.16 14:01
krzysiekk A odpowiesz na moje pytanie? Sam widzisz, jaka jestem głupia, więc może podzielisz się ze mną swoją merytoryczną wiedzą?
anonim2014.03.16 14:21
Fascination A powiedz, ile znasz takich osób, które są wdzięczne za tę walkę? Za ściąganie na nich uwagi, ośmieszanie, manipulowanie ich rzekomymi potrzebami?
anonim2014.03.16 14:49
Fascination Nie odnoszę się, bo zwyczajnie mi się nie chce, widzisz, za leniwa na to jestem. Na prawdziwe zaangażowanie stać mnie tylko w sprawach, które są dla mnie rzeczywiście ważne. Akurat w temacie "walki o specyficzne prawa homoseksualistów" interesuje mnie właściwie tylko sytuacja dzieci. Dzieci wychowywanych w związkach homoseksualnych, kupowanych od surogatek, czy w bankach nasienia, albo też wychowywanych przez heteroseksualnego rodzica, podczas, gdy drugi jest homoseksualny. To, czy homoseksualiści będą mieli prawo formalizować swoje związki interesuje mnie tylko o tyle, że wtedy łatwiej by im było adoptować dzieci.
anonim2014.03.16 15:19
Przecież tego pseudo piwa i tak nikt normalny nie kupuje, wiec nawet nie ma co wołać o bojkot:)
anonim2014.03.16 20:07
Fascinatin Żeby napisać, że się myliłam, musiałabym najpierw to przemyśleć, żeby chociaż wiedzieć, w czym się mylę, ale nie mam na to ochoty, bo jak pisałam walkę o takie prawa uważam za poronioną i nie nie chce mi się nawet głowy tym zaprzątać. Śmieszy mnie tylko to nieustanne koncentrowanie się na d... i tyle. No i faktycznie, zastanawiałam się, jakby to zostało przyjęte, gdyby heteroseksualiści nagle zaczęli tak pajacować przy każdej okazji, a nawet i bez okazji.
anonim2014.03.16 21:05
Fascination Powiedz, którego prawa, zapisanego w Konstytucji nie mają homoseksualiści? Mają wszystkie, łącznie z prawem do małżeństwa. A to, że ktoś nie ma zdolności do małżeństwa, nie jest winą złego prawa. Wśród heteroseksualistów takich osób tez nie brakuje. Można być niezdolnym do małżeństwa z przyczyn fizycznych, psychicznych, emocjonalnych, społecznych i innych. Czy ktoś, oprócz homoseksualistów robi wokół tego taki raban i chce zmieniać definicję małżeństwa? To chyba oczywiste, że wszystkiego mieć nie możemy. Jeden ma takie ograniczenia, drugi inne.
anonim2014.03.16 21:25
@Agnes32 "Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny" - art. 18 polskiej konstytucji. Tak dla przypomnienia
anonim2014.03.17 6:17
Volan Spróbuj wyjaśnić to Fascination.
anonim2014.03.17 6:28
Fascination Jak można mówić o zdolności do małżeństwa kogoś, kto ma tak niezdrowo ukierunkowane popędy seksualne. I jest tak, jak pisze Volan, małżeństwo to kobieta i mężczyzna. Problem jest nie w tym, że prawo nie jest tak elastyczne, żeby dopasować się do każdego wymysłu, tylko w tym, że niektórym ciężko stanąć w prawdzie.
anonim2014.03.17 9:09
A ja się zastanawiam, czemu poruszamy temat homoseksualistów? Jeszcze kilka lat temu mało się o tym mówiło, dziś jest to wieeeelki "problem". W Polsce są ważniejsze problemy i tematy! Mamy niż demograficzny, naród wymiera, Polki nie chcą rodzić dzieci (dzietność 1,3), rosnące bezrobocie i emigracja. Tym trzeba się zająć! Przeciwko homoseksualistom jest również biologia! Choćby nie wiem, jak dwóch facetów się starało, to dziecka NIE URODZĄ!
anonim2014.03.17 11:08
krzysiekk Tak samo znęcaniem się, niesprawiedliwością można nazwać niedopuszczanie do małżeństwa osób z co najmniej umiarkowanym stopniem niepełnosprawności intelektualnej. Teraz też dużo się o tym mówi, jak równość, to równość, ale w praktyce to oznacza po prostu po jednym dodatkowym dziecku dla każdej z ich rodzin, albo i więcej, jeżeli będą mieli swoje dzieci. I nie występuję tutaj przeciwko nim, już wiele razy pisałam, że znam dużo takich osób, bardzo je szanuję, lubię i cenię, ale też sama widzę, że nie potrafiliby stworzyć dojrzałego małżeństwa. Małżeństwo jest dla dorosłych, a oni są na poziomie kilkuletnich dzieci, niczego nie zmienia nawet to, że mają swoje sympatie. Osoby, które są tylko lekko niepełnosprawne umysłowo, owszem, mogą dać sobie radę, szczególnie, jeśli druga strona jest sprawna. Ale ja znam małżeństwo, gdzie oboje są dość znacznie niepełnosprawni ruchowo i jeszcze lekko umysłowo i doskonale sobie radzą. Pisałam też już wielokrotnie o sobie. Pisałam, że jestem DDA, w dodatku bardzo długo nic z tym nie robiłam, ale widziałam u siebie wiele niepokojących cech i zachowań i byłam w stanie właśnie uznać, że nie mam zdolności do małżeństwa, bo czułam, że zgotuję piekło i mężowi i dzieciom. Na szczęście, w moim przypadku, okazało się, że można się z tego wygrzebać, trzeba tylko poszukać pomocy we właściwych miejscach, niemniej jednak moje stwierdzenie o stawaniu w prawdzie nie było wyssane z palca, byle tylko komuś dokuczyć, ale posłużyłam się swoim przykładem.