09.10.13, 12:20Jaroslaw Gowin (Fot Piotr Drabik Wikipedia)

Gowin: Kościół nie radzi sobie w sprawach pedofilii

Jarosław Gowin w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w TVN24 powiedział, że słowa abp. Józefa Michalika, że "dziecko szuka miłości, lgnie, zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga" to  „lapsus językowy”. I dodał, że „było to bardzo niefortunne sformułowanie. Ks. abp przeprosił za nie, sprawa jest zamknięta”.

Gowin przypomniał w rozmowie, że był on kiedyś zaangażowany w trudne dla Kościoła problemy, m.in. sprawę arcybiskupa Paetza i wtedy duchowni reagowali różnie, lecz abp Michalik w tym przypadku i innych zawsze zachowywał się w sposób "jednoznacznie ewangeliczny". - Zawsze mogliśmy liczyć na pomoc ze strony abp. Michalika - dodał Gowin.

Przyznał jednak, że polski Kościół nie radzi sobie z problemem pedofilii. - Cieszę się, że coraz większą rolę w tych sprawach odgrywają coraz młodsi biskupi, np. biskup Polak, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, który do tych spraw podchodzi jednoznacznie - powiedział Gowin.

Sm/TVN24

Komentarze

anonim2013.10.9 12:27
A w jaki sposób "radzi sobie" z problemem pedofilii wsród dziennikarzy, aktorów, nauczycieli, urzędników, posłów, lekarzy, marynarzy, babć klozetowych, taksówkarzy, kierowców, sędziów, prokuratorów itd. itp tzw "polski rzad?" No Gowin i co, zatkało kakao?
anonim2013.10.9 13:20
kościół JAKO JEDYNY ten problem ciągle stara się wyjaśniać,rozwiązywać,zapobiegać,przepraszać. I jeśli ktoś wrednie powtarza teze o "zamiataniu pod dywan problemu pedofilii w kościele"to trzeba dodać że to"zamiatanie"odbywa się z hukiem ,w świetle jupiterów i wszyscy śledzą to sprzątanie 24h na dobę.Więc trudno coś pod tym dywanem schować,kiedy towarzyszą temu tysiące par ciekawskich oczu. Zważywszy że pedofilia wsrod duchownych to kropla w morzu wobec faktycznie grożnych(bo mających wplyw na ustawodawstwo)potworów,widzimy jak bardzo chodzi nie o ofiary tych zboczonych ludzi(najczęściej sodomitów)lecz o zniszczenie Kościoła. Cała reszta prawdziwie groźnych przerażających zboków siedzi sobie(glęboko pod dywanem): - w parlamencie(partia zielonych i inni ,którzy "walczą'o obniżenie wieku do współżycia), -udziela wywiadow postępowej "Gazecie Wyborczej"i pisze "fascynujące"powieści o malych dziewczynkach rozpinających rozporki(taki jeden Bandit), -wykonuje stresującą pracę dziennikarza BBC -jest nauczycielem -jest trenerem karate -jest poważanym członkiem "salonu" -działa charytatywnie i zaklada różne dziwne fundacje "by żylo się lepiej"(jemu) -lub też gwałci swe dzieci przez lata w domu,piwnicy,sąsiedztwie,okolicy choć ma nieposzlakowaną opinię sąsiadów DRODZY KOMENTATORZY, piętnujący z wypiekami na twarzy pedofilię w Kościele,kiedy wreszcie weźmiecie się za światową pedofilię??? .Robota będzie niełatwa i życie będzie można stracić. Trzeba będzie odejść sprzed klawiatury komputerka,przestać bawić się w donosiciela-oskarżyciela i przyjrzeć się bacznie: sąsiadom,politykom,nauczycielom,trenerom,lekarzom a w pierwszej kolejności aktywistom LGBT a w szczególności "miłym"paniom i panom odwiedzającym w celach "edukacujnych"nasze dzieci w szkolach i już niestety przedszkolach a w przyszlości pewnie i żlobkach. Wtedy naprawdę wreszcie zacznie się ten problem choć trochę minimalizować. I założę się że prasa i media będą dyskretnie milczały o waszych przerażających odkryciach. A więc wyjdźcie wreszcie z kościoła(choć tak lubicie tam z lornetką przesiadywać)i idźcie w te miejsca gdzie dywany są naprawdę grube,ciężkie i puszyste.Nikt latami pod nie nie zagląda.Są przyklejone do podlogi.
anonim2013.10.9 14:33
A co z tzw. ,,aferą dworca centralnego''? Bardzo szybko i skrupulatnie sprawa została zamieciona pod dywan. Ktoś baardzo się wysilił, żeby pewne znane nazwiska z tzw. świata kultury ( i chałtury) nigdy nie zostały ujawnione. Min. pewnego znanego i poważanego reżysera. Domyślam się o kogo może chodzić, ale nie będę wyskakiwał przed szereg, bo nie jestem króliczkiem.
anonim2013.10.9 15:28
@szorka jaki szef??mam własna firmę,sama sobie jestem szefem. Ale to modne na forach posądzanie Bogu ducha winnych komentatorów o tajemniczego szefa. więc moze coś jest na rzeczy i Ty faktycznie musisz tu pisać? W razie czego,powiedz z kolei Twojemu bossowi ,że nic nie uratuje jego ugrupowania,nawet zmiana nazwy.Ludzie nie chcą więcej oglądać zboczonej hołoty w parlamencie. Co do pomysłu z niewpuszczaniem kapłanów po kolędzie,to nic z tego nie wyjdzie. Calymi latami nie wpuszczałam ĉzarnych"(tak wtedy nazywałam księży) i kościól jak był tak jest,tylko moje zycie w tym czasie było roztrzaskane na kawałki.Dopiero jak zaczęłam wydobywać się z cuchnącej mrocznej studni zwanej ateizmem,zobaczylam że świat jest jasny,świeci slońce,Bóg czeka na każdego i wybaczy mu jego grzechy. Kaplan "po kolędzie"przychodzi poblogoslawić Twój dom i jego domowników.Ja często przez roztargnienie nie daję koperty,bo zapominam a potem sama,nieprzymuszana zanoszę do kościola bo chcę.I żadnych konsekwencji z tego powodu nie mam.Co innego spóźnić się do Skarbowki... Nawet jeśli bp.Michalik i bp.Hoser zrzucą sutanny (w końcu czasem chodzą spać)to Ty nie przyjmuj księdza po kolędzie bo on przynosi do odwiedzanych domów Jezusa a Ty czujesz się okradziony z koperty.Wiec chyba nie o taka gościnę chodzi...
anonim2013.10.9 16:39
Gorzej jak ktoś jest pedofilem moralnym wobec Polski i Narodu Polskiego.
anonim2013.10.9 17:31
Pate, dokładnie wiem co czujesz. Ja też szczerze nienawidziłem księży, jednak po czasie zauważyłem też wspaniałego Boga. On jest dla mnie teraz najważniejszy, a księży szanuję bo to Bóg ich wybrał (nawet tych najgorszych łajdaków). Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.:))
anonim2013.10.9 18:23
@kefasie dzięki za pozdr. ja może nie czulam nienawiści do księży ale lekceważąco sie o nich wyrażałam,traktowalam jak lepszych bądź gorszych urzędnikow. no i przede wszystkim jako ateistka nie "bawiłam się" w zadne bierzmowania ,kolędy nie mówiac o spowiedzi czy uczestniczeniu we Mszy. Oczywiście NIGDY,PRZENIGDY nie chciala bym do tych mrocznych czasow wrocić ,ale bardzo cieszę się że nie bylam hipokrytkom. Bardzo mnie dziwi nawolywanie @szorki do nie przyjmowania księdza po kolędzie .Przecież nigdzie nie ma takiego nakazu,że trzeba wpuścić księdza, więc nie wiem czemu ludzie tak udaja że to taki przymus.To jest calkowicie dobrowolne! Cale lata żylam bez księdza po kolędzie nie spotkała mnie żadna restrykcja z tego powodu.Skąd ta histeria u wrogów kościoła.???Czy ksiądz nie może przyjść 1 do roku odwiedzić kogoś kto bardzo na niego czeka jak ja.? Kopert też nikt nie wymaga.U moich ubogich znajomych ksiądza przyjmowała 4 ich dzieciakow(oni byli w pracy)i ksiądz zostawil im 100zl(na cukierki). Pozdrawiam Cię też serdecznie!