Franciszek: „Żyjemy w czasach relatywizmu. Wielu ludzi pyta dzisiaj jak Poncjusz Piłat: «Cóż to jest prawda?», nie potrafi dostrzec w Jezusie oblicza prawdy! - zdjęcie
15.05.13, 20:45Papież Franciszek (Fot.Wikimedia Commons)

Franciszek: „Żyjemy w czasach relatywizmu. Wielu ludzi pyta dzisiaj jak Poncjusz Piłat: «Cóż to jest prawda?», nie potrafi dostrzec w Jezusie oblicza prawdy!

14

W katechezie Papież mówił o Duchu Świętym, który powinien się stać stałym elementem codziennego życia chrześcijańskiego. To bowiem On prowadzi nas do poznania Prawdy, pozwala nam ją rozpoznać i zgłębiać – mówił Papież. A tak jego katecheza została streszczona po polsku:

„Żyjemy w czasach relatywizmu. Słyszymy, że nie ma nic definitywnego. Wielu ludzi pyta dzisiaj jak Poncjusz Piłat: «Cóż to jest prawda?», nie potrafi dostrzec w Jezusie oblicza prawdy, które jest obliczem Boga, nie potrafi zrozumieć, że Prawdą jest sam Chrystus. To Duch Święty budzi w sercach «zmysł wiary», sprawia, że w Jezusie rozpoznajemy Prawdę, wyznajemy, że «On jest Panem», wchodzimy w coraz głębszą komunię z Nim, żyjemy na co dzień prawem Ewangelii, które staje się dla nas kryterium oceny podejmowanych wyborów, zasadą życia, wezwaniem do nawrócenia”.

Na dzisiejszej audiencji Papież kilkakrotnie zachęcał wiernych do refleksji nad własnym życiem i podjęcia konkretnych postanowień:

„Postawmy sobie to pytanie: czy jestem otwarty na działanie Ducha Świętego, czy proszę Go, by dał mi światło, by uczynił mnie bardziej wrażliwym na sprawy Boże? Powinniśmy się o to modlić codziennie, [powtarzam] codziennie: Duchu Święty spraw, by moje serce było otwarte na Słowo Boże, na dobro, na piękno Boga, każdego dnia. A gdybym się teraz zapytał was wszystkich: ilu z was modli się codziennie do Ducha Świętego? Niewielu, co? Tak niewielu, a przecież powinniśmy wypełniać wolę Jezusa i codziennie modlić się do Ducha Świętego, aby otwierał nasze serce na Jezusa”.

sm/Radio Watykańskie

Komentarze (14):

anonim2013.05.15 21:40
Bardzo cieszę się, że Fronda tak często cytuje nowego papieża. Mowa Franciszka jest prosta, ale dzięki temu wydaje mi się, że łatwiej zapada w serce. W codzienności życia, w tym zabieganym świecie, często zapominamy o podstawowych sprawach związanych z wiarą. Ilekroć czytam wypowiedzi Franciszka, przypomina mi się ile jeszcze mam do zrobienia. :) Dziękuję za te codzienne, ważne „prace domowe” jaki dostaje od papieża.
anonim2013.05.15 21:42
@Piogal Nie wiem skąd wziął się obyczaj zwracania się do księży, a tu do papieża, na "Pan". Nie trzeba być wierzącym, by zwracać się do duchownych z należnym im szacunkiem. Ja nie jestem wyznawcą judaizmu, ale rabbi jest dla mnie rabbim, a nie panem. Zwrot "Pan" jest w stosunku do duchownego po prostu niekulturalny.
anonim2013.05.15 21:54
@Piogal Zobaczysz, jeszcze się zdziwisz, jak Ty, "światły" człowiek będziesz mówił o prawdzie w odniesieniu do wiary, czyli Prawdzie, którą jest Chrystus. Naprawdę polecam pojechać na spotkanie z o. Bashoborą, a być może otworzą Ci się oczy ;) "Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. "(1 Kor 1, 19-21) oraz "A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują." (1 Kor 2, 6-9)
anonim2013.05.15 22:15
Panie [email protected] Najlepiej Panu wychodzi robienie z siebie idioty. Ale przypominam, nie jest Pan człowiekiem, bo uważa Pan że zarodek i embrion to nie człowiek. Więc nieczłowieku, można ci tylko współczuć.
anonim2013.05.15 22:31
@Piogal Być może :P Ale nie jest powiedziane, że nie znajdziesz. Naprawdę wystarczy tylko odrobina dobrej woli, a prędzej, czy później Go znajdziesz... A raczej On znajdzie Ciebie. Wiedz, że On ani nikogo nie potępia, ani się nie zniechęca nawet najbardziej opornymi osobnikami (patrz chociażby św. Paweł, przy którym pod względem uporu w swoim wymiękasz, a który został powołany na Apostoła Narodów). Na koniec dodam, że nie kupuję Twojej prześmiewczej postawy w stosunku do chrześcijaństwa, o której dajesz świadectwo (czy świadomie, czy też nie) i czuję, że nie jesteś nawet w połowie taki "zły", jak ludzie o Tobie piszą. Problem polega na tym, że czujesz pustkę i próbując ją wypełnić robisz to, co robisz. Wiedz, że nie musisz tego robić, bo Ten, którego prześladujesz jest owym wypełnieniem, którego szukasz. "Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: "Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?" "Kto jesteś, Panie?" - powiedział. A On: "Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić". Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił. W Damaszku znajdował się pewien uczeń, imieniem Ananiasz. "Ananiaszu!" - przemówił do niego Pan w widzeniu. A on odrzekł: "Jestem, Panie!" A Pan do niego: "Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu, bo właśnie się modli". (I ujrzał w widzeniu, jak człowiek imieniem Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał). "Panie - odpowiedział Ananiasz - słyszałem z wielu stron, jak dużo złego wyrządził ten człowiek świętym Twoim w Jerozolimie. I ma on także władzę od arcykapłanów więzić tutaj wszystkich, którzy wzywają Twego imienia". "Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia". Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: "Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym". Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły.(Dz 9, 1-19)
anonim2013.05.15 22:46
prawda: zgodność natury "rzeczy", z tą "rzeczą"
anonim2013.05.16 1:45
Jezus: wszelki, który jest z prawdy, słucha głosu mego Piłat: a co to jest prawda (czytaj: a gdzie to jest? gdzie jest ta Prawda? znaczy się miejscowość). Piłat nie był filozofem - był tępym grubianinem z Pontu; posądzanie go o przemyślenia nad prawdą nazbyt mu podchlebia ;) A Aletheia względnie Emuna brzmi w sumie nader.... topograficznie ;)
anonim2013.05.16 2:43
Sam rozum prowadzi do Chrystusa, prędzej czy później. Jeśli go nie przyjmiemy ciągle będziemy "szukać" stojąc w miejscu, bądź nawet cofając się. @Piogal, albo istnieje prawda obiektywna - Jezus Chrystus, lub wszystko jest subiektywne, przypadkowe a co za tym idzie bez jakiegokolwiek sensu na dłuższą metę. Rozum to jedna rzecz, wpływ na świat chrześcijaństwa, argumenty za logiczne, wielkie postacie, świadectwa, nawrócenia, cuda i tak dalej są oczywiście niesamowicie ważne, jednak największy dowód na prawdziwość Jezusa to człowiek, jego niezwykłość niedająca z niczym się porównać i miłość która jest potężniejsza od wszystkiego.
anonim2013.05.16 7:12
Są dwa przypadki, kiedy człowiek cywilizowany przestaje czytać komentarze/słuchać audycji radiowej/zmienia kanał w TV itp.: gdy słyszy reklamę środków przeczyszczających lub widzi komentarz Piogala.
anonim2013.05.16 8:00
Jak podaje radio watykańskie głównym mottem kazania było "Pasterzom grozi pokusa bogactw i próżności dlatego trzeba się za nich mdlić" co skwapliwie "frondzia" przemilcza. Z tym stwierdzeniem będą mieli problem nasi hierarchowie no bo jak to wytłumaczyć że wcale nie chodzi o bogactwo i próżności.
anonim2013.05.16 8:04
@Piogal Szastasz cytatami jak z rękawa i bez zastanowienia "cytujesz" kopie zaciagnietych z wikipedii fragmentami madrych ksiag!n.p. -"To dlatego nigdzie nie mogę znaleźć Waszego Boga ;)". A prostego nie znasz!!. -"Szukajcie a znajdziecie!!".
anonim2013.05.16 9:36
@Piogal, Szanowny Panie. Polecam do herbatki książkę C.S.Lewisa (jest to mała publikacja) "Bóg na ławie oskarżonych". Szczególnie rozdział III - "Mit stał się faktem". Myślę, że dostarczy to Panu wiele cennych sugestii co do pytania postawionego na temat prawdy, mitów i legend oraz zaspokoi głód głębszych refleksji naukowych. Z wyrazami szacunku, pełen zażenowania poziomem jaki Pan czasami prezentuje. LDL
anonim2013.05.16 10:19
@ Malkom Słowa, które cytuje Fronda padły na audiencji generalnej, a słowa o ubóstwie na mszy dla pracowników watykańskich. Wyluzuj i przeczytaj zarówno jedne jak i drugie i przyjmij do serca.
anonim2013.05.16 10:45
@Piogal "Zyjemy w czasach, kiedy ludzie sa raczej sceptyczni wobec prawdy. Benedykt XVI wiele razy mówil o relatywizmie, to znaczy tendencji, by utrzymywac, ze nie ma nic definitywnego i myslenia, ze prawda wynika z uzgodnienia miedzy ludzmi lub tego, co zechcemy. Rodzi sie pytanie: czy Prawda istnieje naprawde? Czym jest Prawda? Czy mozemy ja poznac? Czy mozemy ja znalezc? (...) Pilat nie potrafi zrozumiec, ze Prawda stoi przed nim (...) Prawdy sie nie pojmuje, jak jakiejs rzeczy, lecz Prawde sie spotyka. Nie jest to posiadanie, lecz spotkanie z pewna Osoba." Jezus jest Prawdą, na której możesz oprzeć swoje życie. Drogą do tego nie są dyskusje, ale wiara - decyzja, która wymaga zaufania słowom Jezusa i Jego świadków.