Feministki totalnie zmiażdżone. Zobacz naprawdę mocne nagranie! - zdjęcie
06.05.19, 09:45

Feministki totalnie zmiażdżone. Zobacz naprawdę mocne nagranie!

35

Jordan Peterson to kanadyjski psycholog kliniczny. Od kilku lat występuje publicznie, piętnując kłamstwa postmodernizmu i neomarksizmu. Poniższe wideo stało się niesamowitym hitem, bo Peterson po prostu zmiażdżył feministyczne bzdury o "równości płac". A prowadząca wywiad dziennikarka to po prostu kwintesencja lewicowego "obiektywizmu"...

 

Komentarze (35):

Freddy Tomsen2020.02.13 9:31
O jeny, nie mogę jej słuchać, się tylko czepia, wmawia słowa niewypowiedziane i próbuje wzbucić poczucie winy. Załosna ta kobieta. Nie potrafi prowadzić rozmowy merytorycznej tylko gra na tanich emocjach.
Vars2019.05.9 13:46
Dziennikarka słaba albo myśląca tunelowo natomiast Petereson rację ma z pracą (tu głównie przesądza okres ciąży i wychowania), ale już w innych sprawach nie za bardzo. Choćby idiotyczny argument o samcach homarów: przecież ogromna większość z nich to samce "podległe". Zatem wg jego rozumowania to faceci powinni być w większości "podlegli" , to powinna być ludzka norma, i do tego właśnie doszlismy :). Zresztą wbrew temu co sądzi wielu nieznających się na biologii ewolucja nie promuje najsilniejszych. Choćby dlatego, że czasem to często nie siła ani terytorium decyduje o przetrwaniu i sukcesie potomstwa (nie wystarczy spłodzić ale jeszcze twoje potomstwo, całe generacje muszą się płodzić i przetrwać). W końcówce to mam wrażenie, że to dziennikarka bardziej go miażdżyła, bo nie potrafił już nawet odpowiadać na wszystko swoim "absolutnie nie, wcale tak nie powiedziałem".
Vars2019.05.8 0:16
Pomijając fakt, że dziennikarka wyjątkowo mało inteligentna albo z tunelowym myśleniem to racja nie jest tylko po stronie Petersona. Sensowne są jego argumenty co do różnicy zarobków, ale też kilka zupełnie nietrafionych jak ten z homarami. Przecież to nie trzyma się logiki: skoro samcami alfa jest raptem pewnie kilka procent samców to ogromna większość stanowią te "sfeminizowane"; co to zatem za przykład normy? Nie mówiąc o tym, że działanie ewolucji nie jest tak proste jak się wielu wydaje, stąd często pozornie mniej dostosowane osobniki (cechy) mogą zwyciężać gdy zmieniają się warunki. Dziwne to też słyszeć ze tradycjonalista uważa że wszystko zależy od genów, w sytuacji nieakceptowania dowodów genetycznego uwarunkowania homoseksualizmu (dowody z wielu badań od lat 80, akurat nie na homarach :) a głównie na muszkach owocowych). Zgadzam się z wartością wolności słowa ( chyba lewica nawet częściej i konsekwentniej jest za nia) to dziwne, że intelektualista nie zauważa, że "możliwość prowadzenia intelektualnej dysputy wymaga dopuszczenia, że możemy kogoś urazić" działa w obie strony, co wyraźnie widać dzisiaj po "aferze" z matką boską w tęczowej aureoli.
Feministka2019.05.6 20:10
Jakiś buc się znalazł ? I co ze on tak twierdzi niech się w d pocaluje
Martin2019.05.6 23:49
No wlasnie, tak wyglada dyskusja z feministkami. Prymitiwna jestes, a najgorsze to jest to, ze nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo. Pozdrawiam.
on2019.05.6 15:09
To już zawodowo jest skończony , zapłaci wysoką cenę za prawdę .
Ryszard2019.05.6 17:39
Poleci jak Scruton.
Pogon2019.05.10 12:41
Probowali go udupic ale nic z tego gosc wie co mowi jest wiele absurdow patologi feministycznej i wiele przykaladow jak kobiety i mezczyzni w prostej debacie rozbijaja ten feministyczny belkot w pyl argumentami. A argumenty maja to do siebie ze nie maja uczuc...
O.2019.05.6 14:44
Fajny gość - widać, że na zachodzie myślący logicznie i mówiący sensownie się jeszcze uchowali
tryton2019.05.6 13:30
Widać od razu , że kobieta w tym wywiadzie manipuluje i żongluje słowami . Próbuje zapędzić w kozi róg ale oprócz manipulacji i przypisywania własnych interpretacji interlokutorowi nic więcej nie potrafi .
Stop lewactwu2019.05.6 19:57
Jest z jej strony jawnie zła wola .
Maria Błaszczyk2019.05.6 13:15
No więc wiecie, jak się nazywa sytuacja, gdy komuś się płaci mniej, bo ma mniejszą siłę przebicia??? Otóż jest to WYZYSK. Praca jest ileś warta. Ta wartość zależy od wielu czynników. Od efektywności, kreatywności, staranności, siły fizycznej, talentu - to zależy od rodzaju pracy. Ale nie zależy od roszczeniowości i umiejętności domagania się podwyżek. Jeśli ktoś płaci pracownikowi mniej, niż jego praca jest warta - to WYZYSKUJE pracownika. Co do innych idiotyzmów - np. innych priorytetów kobiet... Kobiety są różne. Poważnie, chcą różnych rzeczy. Ale świat stworzony i zarządzany przez mężczyzn wie lepiej, czego powinny chcieć. Rzecz jest dość dobrze zbadana, nauka opisuje zjawiska szklanego sufitu czy lepkiej podłogi. Np. taka pani Donna Strickland była dość dobra w swoim fachu, by dostać nagrodę Nobla - ale nie dość dobra, by jej własna instytucja naukowa pozwoliła jej zostać profesorem... Jej koledzy po prostu nie uważali jej za dość wartościową, by jej powierzyć profesurę... Czy takie male, utrudniające życie rzeczy jego gnojenie kobiet, ignorowanie ich maili tylko dlatego, że są kobietami https://fairygodboss.com/articles/man-and-woman-swap-email-signatures-at-work-and-expose-hardcore-sexism Pan Peterson ignoruje tę wiedzę. Jego prawo. Jest wolnym człowiekiem, chce być seksistowskim samcem - no cóż, mnie nic do tego. Współczuję kobietom w jego otoczeniu tylko...
cbc2019.05.6 15:16
Tow. Błaszczyk znowu bredzisz , nikogo nie interesują twoje lewacka wizja utopii ,wasza tolerancja to strzał w tył głowy .
Maria Blaszczyk2019.05.6 19:19
W którym miejscu? Gdy domagam się uczciwej płacy i nie poddawaniu jej zasadom konkurencji? Prawdę mówiąc, to nie tylko mój postulat. W tym miejscu moje poglądy są doskonale spójne z tym, co nazywa się "katolicką nauką społeczną", opisaną (głównie) w encyklice Rerum Novarum i Quadragesimo Anno. „Otóż w tworzeniu tych dóbr praca proletariatu jest tak skuteczną, jak i konieczną, czy to w rolnictwie czy w fabrykach. Co więcej, praca ma tutaj taką płodność i taką skuteczność, że bez wahania można powiedzieć, iż praca robotników jest jedynym źródłem bogactw państwa. Przykazaniem więc sprawiedliwości jest publiczna opieka nad pracownikami taka, by z tego co do dobra publicznego dorzucają, tyle przynajmniej z powrotem otrzymywali, iżby sobie zapewnili mieszkanie, odzienie i środki żywności, i by w ten sposób łatwiej mogli znosić uciążliwości życia. Stąd wniosek, że państwo winno popierać wszystko, co w jakikolwiek sposób może polepszyć dolę robotników. Nikomu ta opieka nad proletariatem nie zaszkodzi, a owszem pomoże wszystkim, w interesie bowiem państwa leży, aby nie byli narażeni na nędzę ci, którzy dla wszystkich wytwarzają dobra.” (Rerum novarum § 27) „Jak jedności społeczeństwa ludzkiego nie można zasadzać na walce „klas”, tak właściwego porządku życia gospodarczego nie można zdawać na wolną konkurencję. Z tego nieporozumienia wypłynęły jak ze źródła zatrutego wszystkie błędy „indywidualistycznej” ekonomii; puściwszy w niepamięć lub zapoznawszy społeczny i moralny charakter gospodarstwa, sądziła ona, że władza państwowa życie gospodarcze za dziedzinę samoistną zupełnie i niezależną uważać i do niej mieszać się nie powinna z tego powodu, że życie gospodarcze posiada na rynku, to jest w wolnej konkurencji zasadę organizacyjną, kierującą nim o wiele sprawniej, niżby się to przez świadome wtrącenie się ludzi stać mogło. Ale współzawodnictwo wolne, aczkolwiek w słusznych utrzymane granicach uzasadnionym i bez wątpienia jest pożytecznym, życia gospodarczego zupełnie uregulować nie zdoła; wykazało się to aż nadto przekonywająco, skoro zgubne teorie indywidualistyczne zaczęto wprowadzać w życie. Pilna zatem powstaje potrzeba ponownego poddania życia gospodarczego prawdziwej i skutecznej zasadzie organizacyjnej.” (Quadragessimo Anno § 87) No więc może i ja jestem lewaczką - ale czy Twój kościół również???
wiktor2019.05.7 7:27
Znakomita odpowiedź na ten hejt na kobiety. Dziękuję Pani Mario.
Maria Błaszczyk2019.05.6 13:14
No więc ja się nie czuję zmiażdżona. Widzę człowieka o ogromnej kompetencji do występowania w telewizji (czy yooutubie czy czymkolwiek w tym rodzaju). Mówiącego jasno i przekonująco. Tylko że są to bzdury przemieszane z faktami. Tak, by zamącić ludziom w rozumach. Rozmowa zaczyna sie od stwierdzenia, że mężczyźni są socjalizowani w niewłaściwy sposób. Samo to już jest dyskusyjne, ale to typowe dla psychologów klinicznych, Wiem to po sobie, ten zawód sprawia, że rzeczy patologiczne wysuwają się na pierwszy plan, ja, będąc akurat psycholożką dziecięcą, mam przekoanie o niesłychanej powszechności przemocy wobec dzieci - zapewne przesadzone, bo w życiu prywatnym znam wielu ludzi przemocy nie stosujących. No ale do rzeczy. Nikt mężczyznom nie powiedział, że mają być silni i kompetetni. Nawet mogę uznać, że coś w tym jest (choć ta teza raczej wspiera skrajne feministki, do których się bynajmniej nie zaliczam, co zapewne wynika również z mojego osobistego doświadczenia - zarówno mój ojciec, jak i ojciec moich dzieci czy mój brat oraz wielu innych mężczyzn, których znam - to osoby niesłychanie silne i kompetentne). No ale dobrze. Niech będzie, uznajmy to za jakąś prawidłowość czy trend. Potem mówimy o nierówności płac. I tu pojawia się stek bzdur. Milion przyczyn, dla których kobiety zarabiają mniej. W samym tym wywodzie jest zasadniczy błąd logiczny - zarabiają mniej, bo się nie domagają. Zupełnie pomijając to, że jest to druga strona tego, o czym pan Peterson chwilę wcześniej mówił. Otóż wychowujemy dziewczynki tak, by były silne i kompetentne. W świecie dziewczynek nie ma mowy, że czegoś się "nie da". Jest tylko "trzeba". Widać to w sytuacji, gdy taki źle zsocjalizowany mężczyzna "nie daje rady" ogarnąć rodziny, radzić sobie z trudnościami i porzuca żonę z dziećmi. W warunkach polskich - najczęściej nie płacąc alimentów. I taka żona wie, że "trzeba". Naprawdę mało jest przypadków, że taka kobieta, pomimo że jest jej naprawdę bardzo, bardzo ciężko, porzuca swoje dzieci, bo "nie daje rady". Należy też być kompetentną - wystarczy spojrzeć na fakt, koiety są lepiej wykształcone, znają więcej języków, znacznie częściej się doszkalają, są dużo bardziej elastyczne zawodowo. I nie należy byc roszczeniową. Mężczyzna ma prawo się domagać. Kobieta ma brać, co jej łaskawie dadzą. Widzieliśmy to przy kilku ostatnich protestach. Opiekunki osób z niepełnosprawnościami - przeczołgano, opluto i odesłano z niczym. Nauczycielki - takoż. Ale policjancji... No cóż. Policjanci dostali, czego chcieli (słusznie zresztą, ja im nie żałuje; tylko chciałąbym, by żądania kobiet traktowano równie serio).
matematyk2019.05.7 11:43
Pracowalem w firmie IT gdzie kobiety zarabialy wiecej niz mezczyzni na rownoleglych stanowiskach o 10-20%, dlaczego bo byly bardzo pyskate agresywne mocno sfeminizowane, jednoczenie byly w mojej ocenie mniej kompetentne. W innej firmie kobiety juz zarabialy mniej bo byly bardziej ugodowe i tez mniej kompetentne, a pracodawca z definicji placi najmniej jak moze to logiczne. Ogolnie w polu IT nie spotkalem sie z duskryminacja placowa z powodu plci. To feministyczny bullshit.
Maria Blaszczyk2019.05.8 23:14
Feministyczny bullshit? No cóż, to spróbuj wyjaśnić sprawę róznicy efektywności strajku policjantów i nauczycielek. Bo to są duże grupy, a nie dwie firmy, do tego z jednej branży. Do tego dowód anegdotyczny to żaden dowód. Akurat w branzy IT te różnice są szczególnie duże w Polsce https://www.computerworld.pl/news/Kobiety-w-polskim-IT-zarabiaja-75-91-tego-co-mezczyzni,412398.html Otóż jak się weźmie jakiekolwiek miarodajne dane, dotyczące dużych grup - to wychodzi wage gap czemu nawet ten pan psycholog, o którym tu rozmawiamy, nie zaprzecza - on to tylko wykrętnie usprawiedliwia). https://www.forbes.pl/finanse/zarobki-kobiet-i-mezczyzn-w-polsce-gender-pay-gap-w-polsce-dane-gus/thtq1yw i to mimo znacznie wyższych statystycznie kompetencji.
Pogon2019.05.10 12:38
Historycznie to mezczyzni podejmuja bardziej ryzykowna prace np drwale, pracownicy na platformach wiertniczych, wojsko etc. dlatego zarabiaja wiecej jezeli wezmiemy caloksztalt pod uwage. Czy kobieta pracujac fizycznie bedzie tak samo wydajna jak mezczyzna nie sadze. Jezeli by tak bylo to Kobiety graly by w rozne sporty z mezczyznami nie bylo by podzialow na druzyny zenskie i meskie. Mezczyzni tez czesciej zostaja po godzinach zarywaja noce dla pracy etc. wiec wiecej zarabiaja. Jest wiele przykladow.
Pogon2019.05.10 12:49
Historycznie to mezczyzni podejmuja bardziej ryzykowna prace np drwale, pracownicy na platformach wiertniczych, wojsko etc. dlatego zarabiaja wiecej jezeli wezmiemy caloksztalt pod uwage. Czy kobieta pracujac fizycznie bedzie tak samo wydajna jak mezczyzna nie sadze. Jezeli by tak bylo to Kobiety graly by w rozne sporty z mezczyznami nie bylo by podzialow na druzyny zenskie i meskie. Mezczyzni tez czesciej zostaja po godzinach zarywaja noce dla pracy etc. wiec wiecej zarabiaja. Jest wiele przykladow. jeden przyklad: https://www.youtube.com/watch?v=-pdnkbs4l_g
marianl2019.05.6 12:20
Mądre i pełne szacunku do drugiego człowieka .Brawo!!!
Max Fiendlich2019.05.6 11:55
A gdzie to "miażdżenie"? :-D
man woman albo gender2019.05.6 11:06
Ciekawe jak zatytułujesz newsa o tym, jak to ciapaty wjechał podczas mszy do kościoła walcem drogowym?
Beno2019.05.6 11:32
Potrafisz wymyślić coś mądrzejszego? Ale podpowiem ci: Walec zmiażdżył bolszewika. Albo inaczej: Jednego bolszewika mniej.
Samanta2019.05.6 10:47
Wiele gatunków zwierząt żyje w systemach hierarchicznych, człowiek także, co nie znaczy, że od nich pochodzi. Może po prostu hierarchia jest naturalną konsekwencja, że jest KTOŚ mądrzejszy, lepszy od całej reszty, ktoś, kto to wszystko wymyślił. Poza tym nie jesteśmy równie obdzieleni. Tylko w strukturach hierarchicznych człowiek może osiągnąć pełnię samego siebie. Stać go na miłosierdzie i pobłażliwość względem słabszego, ale i pokorę względem mocniejszego.
Vars2019.05.9 13:54
W takich systemach większość samców się nie rozmnaża nawet. Chyba tak nie ma u ludzi. Nie widzę podobieństwa zbyt dużego.
szcze na PiS2019.05.6 10:42
Współczuję katolikom bo cierpią nie tylko na zaburzenia popędu seksualnego ale również na jakieś zaburzenia psychiczne bo jak inaczej wytłumaczyć te agresywne zachowania w stosunku do feministek?
Samanta2019.05.6 10:48
katolikom nie trzeba współczucia kogoś, komu sami szczerze współczują.
anonim2019.05.6 12:13
Poliamorysto, sam cierpisz na zaburzenia popędu seksualnego, więc się lecz a nie przypisuj nikomu złych skłonności.
Piotr2019.05.6 12:31
Odezwał się "ekspert od wszystkiego". Współczuć to można jedynie tobie. Jesteś zboczeńcem, wymagającym leczenia, a pouczasz i oceniasz innych. Biednyś i to bardzo. :/
Sonia2019.05.6 15:15
Zaburzenia to masz ty pisząc takie bzdury
asia2019.05.6 20:41
a jak wytłumaczysz głupie zachowanie feministek
PJ mniemanologia2019.05.9 9:50
A jak wytłumaczysz głupie zachowania katolików?
Mirek2019.05.6 21:38
Kolekcjoner minusów :) :) He he he
Martin2019.05.6 23:42
Peterson nie jest katolikiem, to czlowiek myslacy, czego nie mozna powiedziec o feministkach.