,,Dzieci przeżywają ogromne problemy''. Miller zabrał głos ws. adopcji dzieci przez homoseksualistów - zdjęcie
30.11.19, 17:50(fot. screen)

,,Dzieci przeżywają ogromne problemy''. Miller zabrał głos ws. adopcji dzieci przez homoseksualistów

30

– Ja jestem przeciwny adopcji dzieci przez pary jednopłciowe – powiedział w programie Onet Opinie były premier, a obecnie europoseł z ramienia Koalicji Europejskiej Leszek Miller.

 

Pytany o projekt Lewicy ws. wprowadzenia małżeństw jednopłciowych stwierdził, że to dobry pomysł

– Jestem bardzo otwarty. Związek kobiety i kobiety, mężczyzny i mężczyzny to też jest małżeństwo – przyznał Miller. Zdaniem byłego premiera małżeństwa homoseksualne są powszechne w krajach Europy Zachodniej i jest to „trend niepowstrzymany”.

Nie zgadza się jednak z pomysłem adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Według Millera dzieci przeżywają przez to „ogromne problemy”.
 

-Ja jestem przeciwny adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Uważam, że dzieci mają potem problemy, zwłaszcza w szkole, kręgach towarzyskich. Z tego co wiem, te dzieci przeżywają ogromne problemy, są szykanowane – zaznaczył.


Prowadzący program zwrócił uwagę, że opinia europosła jest diametralnie inna niż ta, którą przestawiają politycy Lewicy.

– Trudno. Przypuszczam, że wiele moich poglądów różni się od poglądów moich kolegów. Jednomyślność istnieje tylko na cmentarzu – odparł były szef SLD.

bz/tysol.pl/onet.pl

Komentarze (30):

Michał Pasierb 2019.12.1 9:54
"Ja jestem przeciwny adopcji dzieci przez pary jednopłciowe –..... Jestem bardzo otwarty. Związek kobiety i kobiety, mężczyzny i mężczyzny to też jest małżeństwo –".....No to jak właściwie?? Czyli jestem za a nawet przeciw...jestem otwarty ale zamknięty...Dla tych środowisk LGBTQ nie ma w tej materii granic.Wystarczy przyjrzeć się ich działaniom w innych bardziej "ucywilizowanych" krajach.
Otto2019.12.1 8:46
Dlategopisraelici dogadaja sie z postomuną pzprowską bo mentalnie im najblizej: czyli na kleczkach przed klerem, socjalizm w gospodarce i sentyment do Gierka. A troche droczyć się beda z Zandbergiem tak na pokaz. Mentalnie pisiory to piłsudczycy, socjalisci i neosanacja czyli zguba dla :polski i Polaków.PS Z Millera lepszy Polak i patriota niż ze sługusów usraelskich z pis. Miller i sld a nawet pzpr nie robiło tak "łaski" Moskwie jak pis waszyngtonowi i tel awiwowi. PS W jednym w wywiadów naczelnik (pone lata 90) powiedział, ze chciałby być jak Gierdk.....brak słów.
Wxyz2019.12.1 0:13
Ciekawe czy Miler by się widział w związku z Milerem?
Jo2019.11.30 23:50
Pokuratorka właśnie gwałci ciszę nocną hałaśliwym uprawianiem seksu. Koszmarnie głośno słychać to w naszym mieszkaniu na zupełnie innej kondygnacji budynku. To co słyszy 3 jej dzieci ? Co z nich wyrośnie po takiej demoralizacji ? Podobno nie obowiązuje ich ani cisza nocna ani poszanowanie spokoju domowego sąsiadów.
nobilis2019.11.30 21:55
Ten człowiek jest również przeciwnikiem aborcji. Kto nie jest przeciwko nam...
skuter2019.11.30 21:33
Miler chcesz być dobrym wujkiem nie zmiękczaj tematu Najpierw legalizacja par a potem adopcja dzieci tak czy siak dążycie do tego małymi kroczkami
Maria Blaszczyk2019.11.30 21:48
??? Pana premiera Millera poznaliśmy wszyscy dobrze. Jest to seksistowski, homofobiczny konserwatysta, wiernopoddańczy wobec kościoła katolickiego, a do tego, co nie ma związku z tematem, ale po prostu mówi pasuje do obrazka - o neoliberalnych poglądach na tematy gospodarcze.
Zeon Wydymaniec 2019.11.30 19:45
Lesby mają lekko jedna sraki nadstawi i dziecko jest. U pedziów szanse są zerowe !!!!!
Stefek2019.12.1 11:35
Chyba ,że pedzio i lesba zrobią sobie dwójkę (może być in vitro) i się dziećmi podzielą.
rebeliant2019.11.30 18:43
w krajach Europy Zachodniej i jest to „trend niepowstrzymany” - no jak to nie powstrzyma, przecież to się skończy w muzułmańskim jasyrze oraz haremach - taki los gotujecie swoim potomkom. A homo będą skakać z wieży Big Ben.
marianl2019.11.30 18:35
Pary homoseksualne to zło i brak przyszłości całej ludzkości.Przyjedźcie pedały do Lipin w Świętochłowicach to was odpowiednio przywitamy!
PepaPig2019.11.30 18:20
Pozwolę sobie dokończyć myśl Millera: Takie dzieci są szykanowane w Polsce, gdzie rządzi PiSlam i zawistne katokanalie.
mandarin oriental2019.12.1 2:27
Przyjdzie czas ,ze dziecko zapyta a dlaczego ja nie mam mamusi, co mu odpowiesz ??
L'chaim towariszcz z rogiem w doopie2019.11.30 18:12
Kim jest ten: 𝐁𝐣𝐨𝐫𝐧 𝐊𝐚𝐫𝐥𝐬𝐬𝐨𝐧 - gudłaj 𝐚𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐣𝐡𝐚𝐡𝐧 ? Nazwisko jego jest Lech Keller-Krawczyk i jak sam przyznaje, cyt.: "Nazywam się Lech Keller-Krawczyk (spolszczone żydowskie -Sznajder) mam lat 70 plus jestem Żydem i homoseksualistą." - i dalej, cyt.: "Można mnie znaleźć m.in. pod "nickami": 𝐨𝐟𝐢𝐜𝐞𝐫 𝐋𝐖𝐏, 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈, 𝐀𝐠𝐧𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚, 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐚_𝐃𝐚𝐧𝐢𝐥𝐜𝐳𝐲𝐤 (mam słabość do bolszewików), itp." - Lech Keller-Krawczyk, sowiecki Żyd, homoseksualista a jako taki pedofil. Prawdziwy stachanowiec blogowy, zaczyna rano i kończy rano. Stara dobra szkoła leningradzka.
Cezary2019.11.30 18:06
Swiat stanal na glowie. Jezeli p. Miller powiada, ze zwiazki homoseksualne, to malzenstwo, to rece opadaja. Jak swiat swiatem, malzenstwo, to zwiazek kobiety i mezczyzny. Pobieraja sie po to, zeby miec potomswo, a nie tylko seks. A mezczyzna z mezczyznza, a kobieta z kobieta, to tylko seks ich laczy. Od kiedy to nazywamy POSTEPEM????????
Maria Blaszczyk2019.11.30 18:49
Serio? Po to się pobierają? Patrzcie ludzie... A o małżeństwach dynastycznych słyszałeś? A o takich ze względów praktycznych, pan daje pani możliwość przetrwania, pani za to odwdzięcza się pracą w gosposdarstwie? A o małżeństwach z kobietą po menopauzie? A o małżeństwie św. Józefa z Maryją? A co do tego, co łączy ludzi w małżeństwie... Różne ich rzeczy łączą, np. miłość, przyjaźń, wspólne zainteresowania, kredyt na dom, pomoc w karierze - jak myślisz, te wszystkie żony polityków, to czemu się na to godzą? I tak, seks też... I w przysiędze małżeńskiej nic, zupełnie nic nie ma o dzieciach... W tej katolickiej też nie. Więc chyba sobie to wymyśliłeś. Jeśli zaś za podstawę katolickiej nauki o małżeństwie uznamy naukę Chrystusa, to ewidentnie opierał się na defrinicji z Genesis, gdzie mówi się: "Dlatego to mężczyzna opuszcza swego ojca i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem". (Rdz 2, 24), Jezus to parafrazował mówiąc "A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało" (Mt 19,6). Widzisz tu coś o dzieciach? Bo ja nic. Widzę natomiast coś o zespoleniu... Zgadzam się, mozna to róznie rozumieć, ale dzieci tu ani widu ani słychu... Ale moze większą wagę przywiązujesz do Pawła z Tarsu? Cały spory kawałek listu do Koryntan poświęcił temu zaganieniu. Tu się dzieci co prawda pojawiają, ale bynajmniej nie jako jakiś obowiązek wynikający z małżeństwa, tylko po prostu - już są i małżonkowie mają robić tak, by nie były "nieczyste"... Więc chyba jak świat światem było inaczej, a pan Cezary swoje cele małżeńskie chce narzucać reszcie świata.
leszczyna2019.11.30 20:41
Jezus błogosławił ubogich duchem, ale nie o takie ubóstwo duchowe chodziło, jakie - za przeproszeniem - Ty wyżej zaprezentowałaś, Mario. W katolickiej przysiędze małżeńskiej nie chodzi o dzieci? No tak, w samej przysiędze nie chodzi, bo małżeństwo zawierają kobieta i mężczyzna między sobą bez związku z tym, czy mają bądź czy będą mieć dzieci. Ale, może o tym nie wiesz, zanim narzeczeni złożą przysięgę, celebrans pyta ich, czy zamierzają przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym Bóg ich obdarzy. Jeżeli powiedzą zgodnie "tak", kontynuuje się ceremonię ślubną. Jeśli powiedzą "nie", uroczystość się przerywa i małżeństwo nie zostaje zawarte. Jeżeli małżonkowie podejmują stosunki antykoncepcyjnie, nie jest to dopełnienie małżeństwa, nawet gdyby antykoncepcja zawiodła i doszło do ciąży. "Gospodarczy" motyw zawierania małżeństwa znam, sama jestem dalszym potomkiem takiego związku wdowca i wdowy. Jednak również dla takich małżonków z wiejskiego rozsądku było oczywiste, że małżeństwo zmierza do rodzicielstwa, po prostu. Małżeństwo Maryi i Józefa przywołujesz. Ale co z niego wynika? Tylko to, że jak każde żydowskie małżeństwo miało cel prokreacyjny jako naturalną kolej rzeczy. Byłoby czymś niewytłumaczalnym, żeby Żydzi się pobierali wykluczając potomstwo. Natomiast Twoja interpretacja myśli Pawłowej niech pozostanie Twoja, podobnie jak interpretacja myśli pana Cezarego.
Maria Blaszczyk2019.11.30 21:00
Abstraujesz od komentarza pana Cezarego, na który była to odpowiedź. To o czym piszesz nijak nie oznacza, że ludzie "pobieraja się po to, by mieć potomstwo, a nie tylko seks", z którą to tezą polemizowałam. A nie, że jak bóg zechce dać potomstwo, to go nie przyjmą. To trochę tak, jak ja urodziłam mojego syna, a potem musiałam z nim chodzić do logopedy. Nie po to go urodziłam, by z nim chodzić do logopedy i iluś innych specjalistów, ale skoro zaistniała taka potrzeba, to chodziłam. Ale nie to było powodem, dla którego go urodziłam. No a małżeństwo Maryi i Józefa, przynajmniej zgodnie z tradycją, było z wyboru bezdzietne przecież. Nie miało "celu prokreacyjnego" ani jako naturalnej, ani nienaturalnej kolei rzeczy. Wcale do tego nie zmierzało zatem. Pobrali się właśnie wykluczając potomstwo. Tzn. tak twierdzi tradycja, ale ja się tylko do tego odnoszę. A to, ze to konkretne małżeństwo wdowca i wdowy zakładało rodzicielstwo, nie znaczy, że każde zakłada. Wystarczy, że któreś z małżonków jest już po menopauzie/usunięciu macicy czy przydatków/resekcji jąder/sterylizacji/ma zespół Downa czy inny genetyczny uniemożliwiający prokreację i tysiacu innych okoliczności, gdzie małżeństwo zawiera się bez założenia rodzicielstwa. Co zaś do Pawła - to nie interpretacja. On po prostu nie pisze, by małżeństwo zawierało się po to, by mieć dzieci. Podaje cel, dla którego można zwrzeć małżeństwo i to nie jest ten cel.
leszczyna2019.11.30 22:37
No właśnie w małżeństwie katolickim chodzi o wolę zrodzenia potomstwa, a nie, że jak Bóg da dziecko, dla Ciebie tylko płód, to się go nie przyjmie. Brak woli płodzenia dzieci wyklucza dla katolików małżeństwo. Czym innym jest niemożność jego poczęcia wskutek jakieś okoliczności towarzyszącej, jak choroba czy stan fizjologiczny. Nikt nie jest wtedy winny braku potomstwa, może to być wręcz cierpieniem małżonków. Owszem, małżeństwo może być zawierane z wielu powodów, ale rodzicielstwo jest celem podstawowym obok wspólnoty całego życia. Również małżeństwa dynastyczne nie stroniły od tego celu. Ty polemizowałaś z panem Cezarym, a ja polemizowałam z Tobą. I zgadzam się ze zdaniem tego internauty, że "Jak świat światem, małżeństwo, to związek kobiety i mężczyzny. Pobierają się po to, żeby mieć potomstwo, a nie tylko seks. A mężczyzna z mężczyzną, a kobieta z kobieta, to tylko seks ich łączy." Małżonków łączy seks oraz może połączyć wynikające z niego potomstwo, natomiast homoseksualistów potomstwo nie może połączyć, bo go nie spłodzą i koniec. Do tego taki seks wbrew naturze jest. Odnośnie Maryi i Józefa domyślam się, że odwołujesz się do tradycyjnego obrazu ich małżeństwa, dlatego zachęcam, gdy będziesz miała sporo wolnego czasu, cierpliwie przebij się przez ok. 400 stron takiej rozprawy: Daniel Dzikiewicz - Ocena krytyczna hipotezy przedanuncjacyjnego ślubu wiekuistego dziewictwa Maryi. Praca doktorska napisana na seminarium z teologii biblijnej pod kierunkiem ks. prof. dr. hab. Mariusza Rosika. Wrocław 2014.
Maria Blaszczyk2019.11.30 23:39
Chyba sie nie skuszę - możesz tylko streścić tezę? Bo prawdę mówiąc odnoszę się tu tylko do tradycji - sama nie czuję potrzeby posiadania opinii, czy to małżeństwo rzeczywiście nie zostało skonsumowane. Prawdę mówiąc, uważam to za bzdurę, do tego opartą na życzeniowej mizoginii, próbującej kobiety pozbawić kobiecości, ale akurat w tym kotekście moja opinia nie ma znaczenia. Chodzi tylko o wizerunek świętej rodziny, która wg tradycji pozostała bezdzietna. A co do małżeństw - przecież nie tylko katolickie istnieją, stanowią wręcz mniejszość. W przypadku jednopłciowych - przeciez nikt nie przewiduje ich katolickiego charakteru. I nie, dynastyczne małżeństwa niekoniecznie zakładały narodzenie potomstwa. Np. król Prus Fryderyk II Wielki był bezpłodny i było o tym wiadomo od czasów jego młodości - był to skutek jakiejś operacji chirurgicznej. Jego małżeństwo z Elżbietą Brunszwicką wynikało z proaustriackiej polityki jej ojca, księcia Fryderyka Wilhelma. I nie, seks homo nie jest wbrew naturze. Jest z nią zgodny. Występuje w niej powszechnie, częsciowo jest uwarunkowany genetycznie, daje pewne genetyczne korzyści. A małżonków, jak już wspominałam, mogą łączyć różne rzeczy. Może to być seks i dzieci, może to być jedno z nich, a może nie być żadne. Tak jak u wspomnianego "tradycyjnego" Józefa i Maryi. Nie istnieją żadne normy w tej kwestii.
k.a.2019.12.1 14:44
Piszesz -I nie, seks homo nie jest wbrew naturze. Jest z nią zgodny. Występuje w niej powszechnie, częściowo jest uwarunkowany genetycznie, daje pewne genetyczne korzyści. Masz rację. Pary homo bez udziału normalnych (zdrowych) partnerów nie są w stanie spłodzić potomka. Tak to natura stara się ograniczyć populację ludzi chorych.
anonim2019.11.30 18:06
A jeśli taka para wspólnie wychowuje biologiczne dzieci jednego z nich?
Jahu2019.11.30 19:06
To nic tylko współczuć temu dzieciakowi..
anonim2019.11.30 20:50
I to mu w czymś pomoże?
anonim2019.11.30 18:01
Lepiej niech wyśle Michnikowi Rywina i puści go z torbami! Przynajmniej będzie wesoło!
anonim2019.11.30 17:55
"przeżywają ogromne problemy, są szykanowane" bo żyją w polskim grajdołu, gdzie katolski zawistnik opluje każdego którego nie rozumie! w krajach cywilizowanych adopcja dzieci przez pary jednopłciowe i ich wychowanie to norma!
Dortmund2019.11.30 18:56
p i e r d o l i s z
co za szambo2019.11.30 19:51
Już teraz wiem dlaczego takie zboczone teksty piszesz Tymi wpisami sam się przyznajesz kim byli twoi rodzice Niech zgadnę Janek i Rysiek Współczuje
Cierpliwy.2019.11.30 21:03
Niech sobie" zrobią" a nie kupują "świeże mięsko".
jacek2019.12.1 12:42
to wyjedz baranie do tych cywilizowanych i niech cie jakis gniady przytuli......