Dr Jerzy Bukowski: Cyniczna instrumentalizacja Jana Pawła II - zdjęcie
05.04.19, 06:48

Dr Jerzy Bukowski: Cyniczna instrumentalizacja Jana Pawła II

9

Przed każdymi wyborami ze zdumieniem dowiaduję się, jak wielu polskich polityków uważa wyłącznie siebie za ortodoksyjnych kontynuatorów trudnej w odbiorze nauki społecznej Jana Pawła II.

Wiedząc o ogromnym szacunku, jaki żywą do papieża Polaka niemal wszyscy jego rodacy, pragną przekonać ich, że tylko oni są gwarantami wprowadzenia sformułowanych przezeń tez w życie. Do bycia jego ideowymi spadkobiercami przyznają się nie tylko prawicowi konserwatyści i hołdujący tradycyjnym wartościom ludowcy, ale także lewicowi liberałowie, a nawet postkomunistyczni ateiści, którzy podkreślają, że chociaż obce są im teologiczne dogmaty, to w zakresie wiedzy o społeczeństwie doceniają wielki dorobek Karola Wojtyły.

Kiedy słucham i czytam infantylne wypowiedzi ludzi, którzy nigdy nie zapoznali się z intelektualnym dorobkiem tego wybitnego myśliciela - a jest on niełatwy w percepcji - ogarnia mnie nie tylko pusty śmiech, ale także zwykłe obrzydzenie. Żerowanie na tym, czego się nie zna i nie rozumie jest bowiem dowodem totalnego lekceważenia rodaków, którzy także nie mają pojęcia o poglądach Jana Pawła II, ale nie pretendują do miana ich znawców w przeciwieństwie do polityków różnych orientacji.

Wielokrotnie uczestniczyłem w konferencjach naukowych i w różnych debatach na temat nauki społecznej Karola Wojtyły (także z jego udziałem - jako arcybiskupa krakowskiego - w połowie lat 70. ubiegłego wieku), ale nigdy nie ośmieliłbym się stwierdzić, że znam ją dogłębnie oraz kompletnie i tylko moja jej interpretacja jest prawidłowa. Zdumiewają mnie więc apodyktyczne i asertywne wypowiedzi polityków, którzy nie mają żadnej wątpliwości, że przejrzeli ją na wskroś i zinterpretowali w jedynie słuszny sposób.

Nie ma to jak dobre samopoczucie oparte nie na rzetelnej wiedzy, ale na bucie i na arogancji. W świecie nauki są to cechy dyskwalifikujące, w polityce wręcz przeciwnie. Warto, aby wyborcy zdawali sobie sprawę, że są cynicznie oszukiwani także w tej materii, a Jan Paweł II jest traktowany instrumentalnie przez ludzi, którzy nie mając pojęcia o jego poglądach biorą je na swoje sztandary, aby tylko uzyskać poparcie elektoratu.

Ohyda.

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMF FM.

Jerzy Bukowski

Komentarze (9):

jadwiga2019.04.7 10:09
A ja jestem ciekawa; gdzie jest teczka JPII.?
Antykatolska Internetowa Partyzantka2019.04.5 15:48
Modlitwa NIECH SIĘ ŚWIĘCI ZŁOTY CIELEC!!! Przedmiocie kultu jednostki Święcicielu własnych pomników Mącicielu biblijnej wiary Wrogu antykoncepcji - mnożycielu HIV Przyjacielu krwawych dyktatorów: Pinocheta, Stepinaca i in. Patronie mafijnej Opus Dei i Escrivy Obrońco przestępców, dewiantów i pedofilów: Maciela, Lawa, Vangheluwe i tysięcy innych. Patronie watykańskich grabieży (komisji i konkordatów), ciemnych interesów Banco Vaticano, afer Calviego i in. Pieczętujący tajemnicę śmierci swego poprzednika Jana Pawła I MÓDL SIĘ ZA NAMI!!!
Dominik2019.04.5 10:27
"trudnej w odbiorze nauki społecznej Jana Pawła II" Jan Paweł II nie był wybitnym teologiem, jego nauka była dość prosta, nie ma tam jakiegoś przeintelektualizowania, więc nie wiem co tam trudnego jest w jej odbiorze. To nie Benedykt XVI który był prefektem Kongregacji Nauki Wiary i pozostawił znaczny dorobek teologiczny. Wręcz nie było w historii współczesnej papiestwa, papieża który wyrażał by się w tak prosty i zrozumiały dla ogółu sposób.
Ryszard Olejniczak2019.04.5 11:55
Prawda jest zawsze prosta. (tak, tak - nie nie)
JanPapaBisDoLamusaZaPieszczotyZMacielemDelgado2019.04.5 9:33
JanPapaBis to wybitny myśliciel. Dla pomnikomaniaka Bukowskiego. Który nie ma żadnej wątpliwości, że myślicielstwo to przejrzał na wskroś i zinterpretował w jedynie słuszny sposób. Nie ma to jak dobre samopoczucie oparte nie na rzetelnej wiedzy, ale na bucie i na arogancji.
anonim2019.04.5 8:36
jan pawel drugi to zwykla szmata
alina2019.04.5 11:00
Szmata napisała mierząc swym poziomem.
Ryszard Olejniczak2019.04.5 11:52
Chciałbyś!
Ryszard Olejniczak2019.04.5 8:18
Św. Jana Pawła II, już za jego życia, odzierano z politycznych (choćby stosunek do wojny z Irakiem, czy ewenement dyplomatyczny jakim było odmówienie audiencji premierowi Izraela) i społecznych poglądów (choćby "Laborem Exercens" i tzw. trzecia droga dla Polski), przy czynnej bierności "polskich polityków" wszystkich opcji. Te sprawy pomijała grobowym milczeniem również olbrzymia większość polskiego duchowieństwa w Polsce. W ten sposób z Tego Wielkiego Człowieka próbuje się uczynić towar, którym handluje się zależnie od potrzeb i okoliczności. Pomimo to Św. Jan Paweł II wciąż spełnia rolę głównego filara podtrzymującego polskość - tą która jeszcze jest i tą którą jeszcze można ocalić. Dlatego, jako ostatnią przeszkodą w implementacji neoniewolnictwa i rozmontowaniu całego chrześcijaństwa, chce się ten filar, za wszelką cenę, podciąć.