01.06.20, 13:26Zdjęcie ilustracyjne/pixabay.com

Do końca roku szkolnego bez zajęć w szkołach

Z uwagi na epidemię koronawirusa w naszym kraju oraz związane z tym obostrzenia sanitarno-epidemiologiczne od 12 marca zawieszone zostały tradycyjne zajęcia w szkołach.

Na tema dalszej organizacji zajęć mówił dzisiaj minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski

Powiedział:

- Do 26 czerwca, czyli końca zajęć dydaktycznych, będzie realizowane kształcenie na odległość. Przed wakacjami nie będzie przywróconych tradycyjnych zajęć w szkołach

Dodał też:

- W tych kilku dniach uczniowie nie będą realizowali kształcenia na odległość. Do tego jest jeszcze Boże Ciało, co powoduje że według nas nie było już potrzeby przywracania tych tradycyjnych zajęć w szkołach. Przypomnę, że jest możliwość odbywania konsultacji, one będą mogły się odbywać do końca zajęć dydaktycznych, ale już fizycznie w dużych grupach całe klasy nie wrócą do szkół przed wakacjami. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe już od września tego roku

 

mp/pap



Komentarze

Agnie2020.06.1 18:10
Cześć! Nazywam się Agnieszka, mam 23 lata. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - loveto.one/agnie
KATOLIK2020.06.1 14:28
Pod pretekstem urojonego wirusa zamknięto szkoły i dzieci praktycznie straciły jeden semestr nauki. Nauczanie zdalne nie jest efektywne, ale rządzących nie obchodzi, że dzieci będą miały braki w wiedzy.
Maria2020.06.1 16:42
tylko dlatego że nikt w Pana rodzinie nie choruje i nie umiera to wirus jest urojony? Jednak rodziny dotknięte wirusem te kilka miesięcy "wakacji"spędziły między szpitalem a kwarantanną. Trzeba czasem zobaczyć coś więcej oprócz czubka własnego nosa.
Geba się śmieje! 2020.06.1 13:37
Trafiłem w dziesiątkę z tym byciem belfrem. Pięć miesięcy bimbania za taką samą kasę. Szkoda, że nie dali za friko dzieciarni matur jak we Francji, parę razy będę siedzieć w komisjach ale i tak jest ok.
Agnieszka Dz. 2020.06.1 13:56
Ale zmyślsz. Nauczyciele pracuja teraz podwójnie. Lekcje online, plus wysyłanie calego materiału tym, którzy online nie mogą uczestniczyć z przyczyn technicznych. Sprawdziany, konsultacje bez zmian. Dodatkowo w godzinach lekcyjnych czat z uczniami i rodzicami. Nie zazdroszcze im.
Geba się śmieje!2020.06.1 15:53
Domyślam sie, że są szkoły gdzie jest tak jak opisujesz ale nie u mnie, a poza tym jaki to materiał ma np. wysyłać wuefista?
Agnieszka Dz. 2020.06.1 16:08
Nauczyciela w-f akurat mają najlepiej, ale inni przedmiotowcy już takiego farta nie mają. Mogę być obiektywna, bo nie jestem nauczycielką, tylko matką, która widzi ilość pracy i zaangażowania nauczycieli. Poza tym, od dziś muszą być w szkole i zajęcia online prowadzić stamtąd, bo zaczynają się konsultacje, na które może przyjść każdy uczeń.
Geba się śmieje!2020.06.1 16:19
Według wytycznych na konsultacje mogą przyjść tylko zadeklarowani wcześniej i ci którzy chcą. Są ustalone godziny takich spotkań i nie ma mowy o jakimś siedzeniu w szkole bo ktoś przyjdzie bez zapowiedzi. Szkoła nie daje takiej możliwości. ( duży zespół szkół zawodowych, technika i zawodówki)
Agnieszka Dz. 2020.06.1 17:58
Szkoła podstawowa mojego syna takie możliwości daje. Nauczyciele są do 14 w swoich gabinetach.
Maria Blaszczyk2020.06.1 17:27
WFiści moich dzieci normalnie prowadzą lekcje. Do tego wysyłają zadania - które dzieci nagrywają i im odsyłają. Potem pewnie przynajmniej rzucają okiem na to, co dostali, bo coś odpisują - prawdą jest, że na ogół coś w rodzaju "dobra robota". Więc to zapewne zależy od nauczyciela.