Danuta Holecka: Dzięki modlitwie dostaję wszystko! - zdjęcie
29.03.16, 18:53

Danuta Holecka: Dzięki modlitwie dostaję wszystko!

9

- Dzięki modlitwie dostaję wszystko. Mówię: Panie Boże Ty wiesz, co jest dla mnie dobre. A ja przyjmuję Twoje propozycje - mówi Danuta Dunin - Holecka w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".

Dziennikarka jest przekonana, że nie byłaby w tym miejscu, w którym jest, gdyby nie wiara, którą zaszczepiły w niej siostry Nazaretanki. Jak wyznaje, wiara jest nieodłącznym elementem każdej sekundy życia.

W dzieciństwie dziennikarka chodziła do kościoła aż 4 kilometry. Dziadkowie posłali wnuczkę do prywatnego Liceum Sióstr Nazaretanek w Warszawie oddalonej o 200 km od jej rodzinnego domu. Początki miała trudne, płakała w nocy w poduszkę. Jednak dzisiaj jest wdzięczna dziadkom za to, że dali jej wykształcenie, ponieważ w domu się nie przelewało.

"Dziadek, Jan Szałkowski, nie żyje. Był najukochańszą osobą w moim życiu" – mówi „Dobremu Tygodniowi” Danuta Holecka.
I przyznaje, że miała obawy, że zakonnice będą dużo rzeczy narzucać. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. To tam nauczyła się, że można modlić się swoimi słowami.

Studiując ekonomię w Szkole Głównej Handlowej poznała jednak Krzysztofa, przyszłego męża. Do telewizji trafiła z konkursu w 1993 roku.

Wkrótce na świat przyszli synowie Julian i Stefan, bliźniacy. Jeden z nich zaraził się w szpitalu gronkowcem złocistym. Lekarze dawali mu nikłe szanse na przeżycie.

"Ani na moment się nie załamałam. Wymodliłam jego zdrowie" – mówi. Opowiada także o tym, że wielokrotnie przekonała się o sile modlitwy.

Kiedyś rozbolał ją ząb, a wieczorem miała prowadzić „Wiadomości”. Nie miała zastępstwa.

"Ból był nie do zniesienia. Panie Boże, pomóż mi na czas programu. I nagle ból odszedł. Po 'Wiadomościach' wrócił" – opowiada.

Dziś prezenterka każdy dzień zaczyna od rozmowy z Bogiem.

"Dzięki modlitwie dostaję wszystko. Mówię: Panie Boże Ty wiesz, co jest dla mnie dobre. A ja przyjmuję Twoje propozycje" – wyznaje w rozmowie z tygodnikiem.

Modli się przez wstawiennictwo Maryi i bł. księdza Jerzego Popiełuszki. 

"Każdy rodzi się z zadaniem do wykonania, które ma służyć Bogu" – uważa.

gb/pomponik.pl

Komentarze (9):

anonim2016.03.29 18:32
Pożyjemy, zobaczymy to "wszystko"...Może przypomnimy w stosownym czasie...
anonim2016.03.29 18:41
Wiem, to działa, ja też wierzę w Boga i modlę się. Bóg wysłucha każdego choć nie każdej modlitwy ale takiej jak Pani modlitwa ;-) tak
anonim2016.03.29 19:01
A nie mogl Bog usunac bolu zeba na zawsze, albo wyleczyc kanalowo???
anonim2016.03.29 19:49
To do prezesa trzeba się modlić?
anonim2016.03.29 19:51
To co obecnie "osiągnęła" (a raczej dostała przydział od partii) zawdzięcza temu, że jest pupilką prezesa i pisowskiej propagandy. Bóg jej nic nie dał, bo manipulacje tvpiSS to grzech
anonim2016.03.29 19:52
"To tam nauczyła się, że można modlić się swoimi słowami. Studiując ekonomię w Szkole Głównej Handlowej poznała jednak Krzysztofa, przyszłego męża. " Hm... zakazał się jej modlić własnymi słowami?
anonim2016.03.29 19:59
Dziękuję Pani! Potwierdza Pani doświadczenia innych.Ci co chcą sprawdzać "naszą" prawdę niech poproszą swojego Anioła Stróża o pomoc, gdy muszą załatwić ważną sprawę. Każdy nawet ateista ma Anioła Stróża. Idziesz do lekarza, urzędnika, innej osoby;poproś Aniele Boży pozdrów Anioła Stróża tej osoby, aby mi pomogła. Zanim dojdziesz, dojedziesz Aniołowie się porozumieją, a rozmowa ciał będzie przebiegała w spokojnej atmosferze i zawsze znajdzie się rozwiązanie.
anonim2016.03.29 20:18
Wielu z nas ma podobne doświadczenia z dobrocią naszego stwórcy.
anonim2016.03.30 6:04
Nie tylko piękna, ale i mądra. Ale o jej przywiązaniu do katolicyzmu wiedziałem nawet za czasów PO-PSL.