Cejrowski: "Nie zgadzam się z tezą, że religie są sobie równe. Nie są" - zdjęcie
05.03.12, 20:06

Cejrowski: "Nie zgadzam się z tezą, że religie są sobie równe. Nie są"

285

Szanowni Państwo,



Do realizacji tego odcinka byłem przygotowany w sposób wyjątkowo staranny - spodziewając się takich protestów, jak Wasz.
Scenariusz napisali mi dwaj eksperci (obaj Tajlandczycy, obaj praktykujący wyznawcy buddyzmu): profesor uniwersytetu buddyjskiego w Tajlandii, który wykłada teologię buddyjską dla obcokrajowców oraz mnich buddyjski obecnie w świątyni, a wcześniej po studiach teologicznych z tytułem magistra.

 

Żadne stwierdzenie wypowiedziane przeze mnie do kamery (poza "głupie ludzie") nie pochodziło z mojej wyobraźni - całą wiedzę przekazaną w tym odcinku, uzgodniłem wcześniej z ekspertami. Nie jestem głupi - nie pakowałbym się w kłopoty. Od początku było jasne, że ten temat wywoła kontrowersje.

 

Mam kilkugodzinne nagranie wywiadu z ekspertami, w którym oni sami informują mnie, że w buddyzmie nie ma boga, że w buddyzmie czci się i oswaja demony, stosuje techniki okultystyczne, a chińskie wróżby wykłada w świątyni po to, by przyciągnąć prosty ludek.


Usłyszeli Państwo to wszystko z moich ust jako cytaty. Szokujące cytaty?


Ja sam byłem zdziwiony, choć przecież pojechałem tam przygotowany i wiedziałem już na przykład, że Dalajlama co dzień modli się do lucyfera - pana ciemności - o to, by ocalił wyznawców buddyzmu, a w zamian za to pochłonął innych, niewiernych, czyli nas.


Jedyna kwestia, która pochodziła bezpośrednio ode mnie, to słowa "głupie ludzie". Zostały wypowiedziane o katolikach (polska wycieczka za moimi plecami), a nie o buddystach. O katolikach, którym nie wolno (tak naucza Kościół) uczestniczyć w obcych obrzędach. Skomentowałem głupie zachowanie moich braci w wierze - mam do tego prawo, a nawet mam taki obowiązek, jako współwyznawca. Głupie ludzie skoro najpierw idą na pielgrzymkę do Częstochowy, a teraz dookoła stupy. Głupi, bo nie wiedzą co czynią, a zanim coś zrobią powinni poznać istotę obrzędu - do kogo się modlą i o co.

KU ROZWADZE:

1. Jestem rzymskim katolikiem. Gdy ktoś dokonuje wyboru jednej religii z wielu dostępnych, to takim aktem wyboru wyróżnia tę religię ponad inne - uznaje tę wybraną za lepszą od innych. Gdyby tak nie było, to zmieniłby wyznanie na inne, zgoda? Logika.

2. Nie zgadzam się z tezą, że religie są sobie równe. Nie są.
Najprawdopodobniej każdy z Państwa ma pewien osobisty ranking i pozycjonuje religie, ustawiając na przykład islam, w jego wojowniczym wydaniu, jako religię mniej cywilizowaną od religii chrześcijańskich, które są pokojowe i nie każą zabijać innowierców. Islam owszem - nakazuje zabijać niewiernych, czyli nas.

3. Jako rzymski katolik uważam, że moja religia jest jedyną drogą do zbawienia - wszystkie inne drogi są fałszywe. Tak uważam i w to wierzę. Nigdy tego nie ukrywałem, a nawet dość głośno o tym trąbię, więc nie przyjmę teraz usprawiedliwień, że ktoś nie wiedział, gdy włączał telewizor.


4.Mój program jest programem autorskim - w tytule napisano jak wół "Wojciech Cejrowski boso", a nie po prostu "Boso" - a to oznacza, że mamy do czynienia z dziełem subiektywnym.


W tym przypadku autor jest katolikiem i uważa, że nie ma zbawienia poza Chrystusem, religie nie są sobie równe, czyli nie są różnymi ścieżkami dojścia w to samo miejsce. Jeśli ktoś taki zrobił film o buddyzmie, to naiwnością byłoby oczekiwać, że film będzie obojętny ideologicznie. Ba, on dlatego jest ciekawy, że osobisty, a nie zimno-sprawozdawczy.

To tyle ku rozwadze, nie chcę zanudzać. Moim zdaniem warto mieć swoje poglądy, warto je publicznie wyrażać, nawet jeśli nie są politycznie poprawne.

 

www.facebook.com/Wojciech.Cejrowski

Komentarze (285):

anonim2012.03.5 20:56
<p>Cejrowski na prezydenta!</p> <p>Nie kpię! Człowiek, kt&oacute;ry głośno potrafi wyrażać swoje poglądy zasługuje na szacunek. Gdyby panowie buddyści mieli cojones to zrobiliby program o katolickiej świątyni r&oacute;wnie subiektywny co pan Wojciech. Wtedy bym się może wkurzył, ale szanowałbym ich za to. A takie babskie jojczenie i wypłakiwanie się w rękaw politycznej poprawności to budzi m&oacute;j pusty śmiech. Banda zniewieściałych palant&oacute;w.</p>
anonim2012.03.5 20:59
<p>:)</p>
anonim2012.03.5 21:03
<p>Kapitalne !!!</p>
anonim2012.03.5 21:09
<p>@Piogal - z tą ,,prawdziwą miłością i prawdziwym szacunkiem\" r&oacute;żnie bywa i bywało....</p>
anonim2012.03.5 21:12
<p>Od jakiegoś czasu polowałam na ten odcinek, przekopałam internet, w końcu trafiłam przypadkiem. Zdziwiona byłam, że buddyści wyrazili zgodę na pokazanie ich w tym świetle, ale Pan Cejrowski nie powiedział nic, co nie byłoby zgodne z prawdą. Że niekt&oacute;rych w oczy kole, trudno. Przyjęło się nie wiedzieć czemu, że o w dobrym tonie jest o buddyzmie m&oacute;wić tylko dobrze albo wcale. Pan Cejrowski pokazał, że można jeszcze prawdziwie.</p>
anonim2012.03.5 21:12
<p>Od lat obnosi się ze swoją głupotą, a wy mu przyklaskujecie. To co m&oacute;wi Cejrowski nie uderza w buddyzm czy jakąś inną religię, to uderza w katolicyzm.&nbsp;</p> <p>Katolicyzmu należy bronić przed Cejrowskim.</p>
anonim2012.03.5 21:19
<p>jakoś nie znalazłem linka, jakby ktoś chciał obejrzeć to jest tu&nbsp;<a href=\"http://www.youtube.com/watch?v=8_KttDeJDjc\">http://www.youtube.com/watch?v=8_KttDeJDjc</a></p>
anonim2012.03.5 21:23
<p>Wskaż fragment w kt&oacute;rym Cejrowski nie ma racji. Krytykuje on tych co sądząc, że są katolikami jednocześnie uczestniczą w pogańskich obrzędach religijnych. Jak nazwałbyś profesora podejmującego życiowe decyzje po konsultacji z wr&oacute;żką ?</p>
anonim2012.03.5 21:23
<p>@ Icek2</p> <p>I radzi nam to człowiek o pseudonimie \"Icek\"?</p> <p><strong><span \" : Times New Roman; font-size: small;\">\"Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! </span></strong><strong><span \" : Times New Roman; font-size: small;\"> </span></strong></p> <p><span \"font-size: small;\">&nbsp;</span><strong><span \" : Times New Roman; font-size: small;\">A tak, żeś letni, nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moch</span><span \"font-size: small;\">.\"</span></strong></p> <p>(Apokalipsa Św. Jana 3,14-22)</p>
anonim2012.03.5 21:26
<p>Zostać nazwanym prymitywem przez Piogala to komplement o jakim nawet marzyć nie mogłem! Piogal, \"doktorancie\", m&oacute;głbyś częściej? Dowartościowujesz mnie.</p>
anonim2012.03.5 21:30
<p>@icek trzęsi doopka wsadz sobie na odwagę czopka i nie r&oacute;b z siebie głopka&nbsp;</p>
anonim2012.03.5 21:30
<p>@Piogal</p> <p>Glabie kapusciany, buddyzm nie ma nic wspolnego z miloscia. W niektorych odlamach milosc jest elementem,ktory stosuje sie na pewnym etapie w drodze do nirwany,a potem go odrzuca.</p> <p>Mniej ignorancji,wiecej oczytania.</p> <p>Pewnie mnie teraz zgasisz argumentem,ze madrzy debile dawno juz przeglosowali,ze buddyzm jest religia milosci:D</p> <p>Wiara w Twoje nawrocenie - to jest dopiero religia milosci. </p>
anonim2012.03.5 21:39
<p>@Theoden</p> <p>Odpi&oacute;rkuj się od mojego nicka. Ma swoją historię. Nie czytam Frondy od wczoraj.</p> <p>Cejrowski obnosi się ze swoimi przekonaniami. Wolno mu. Ale jeśli się zaczyna zdanie od: \"jestem rzymskim katolikiem\", a dalej pisze, że jego religia jest lepsza od innych, to strzał w kierunku własnej bramki. Samob&oacute;j.</p> <p>Katolicyzmowi sympatii takimi deklaracjami nie przysparza. A jeszcze głosi rzeczy nie całkiem zgodne z obecnym nauczaniem Kościoła.</p>
anonim2012.03.5 21:41
<p>Czy to co m&oacute;wi jest prawdą, to jest pojęcie dość względne, jak to już bywa w kwestiach religijnych. Ale fakt faktem - nie popisał się szacunkiem w stosunku do innych religii.</p>
anonim2012.03.5 21:42
<p>O, świat&nbsp; według Piogala: Każdy kto ( kurde) nie podziela jego WYBI&Oacute;RczeGO oglądu swiateczka Bożego- jest prymitywm i diotą. Każdy, kto podziela-&nbsp; też jest, ale z innego zgoła powodu :DDD.</p> <p>Rzucasz&nbsp; \"enteligencie\" inwektywy knajackim jezykiem, nie argumentujesz, tylko etykietujesz&nbsp; w niezachwainym przekonaniu,że cały swiat jest szyty na twoja miarę. Kiedy nazywasz kogoś&nbsp; prymitywem czy idiotą- to racz uzasadnić takie skrajne opinie. Zwłaszcza, kiedy&nbsp; okreslasz tak&nbsp; osoby( na przyklad Cejrowskiego) , kt&oacute;rzy&nbsp; by ci nie pozwolili but&oacute;w czyścić. Zawisć to paskudna cecha.</p> <p>I jeszcze jedno. Nie bedąc religijnym człowiekiem( nic na to nie wskazuje)&nbsp; - nie masz zielonego pojęcia&nbsp; o tym, czym jest religia dla wyznawc&oacute;w.&nbsp; Zapytaj jakiego rabina, mułlę, lamę...każdy Ci powie, że jego wiara jest najprawdziwsza. Tylko najpewniej&nbsp; w&oacute;wczas przyznasz racje każdemu, tylko nie chrześcijaninowi.</p> <p>Bo to niepoprawne politycznie&nbsp; wszak i niezgodne ze stereotypami myślenia na temat&nbsp; ludzi, i spraw,&nbsp; w kt&oacute;rych tkwisz po uszy.</p>
anonim2012.03.5 21:44
<p>Jeżeli ktoś pisze \"jestem Rzymskim Katolikiem\" i NIE TWIERDZI, że jego religia jest lepsza od innych to jest z niego taki katolik jak z koziego ogona w&oacute;r podr&oacute;żny. Wiara katolicka zakłada, że TYLKO W KOŚCIELE RZYMSKO KATOLICKIM jest zbawienie, TYLKO PRZEZ CHRYSTUSA można wejść do Kr&oacute;lestwa Niebieskiego. A skoro przez inne religie wejść tam nie można, to z automatu są gorsze. Katolicyzm nie walczy o sympatię, tylko o DUSZE, kt&oacute;re kości&oacute;ł chce doprowadzić do ZBAWIENIA właśnie. Jeżeli tego nie widzisz, to nie jest z Ciebie Icku drogi ani katolik, ani nawet chrześcijanin.</p>
anonim2012.03.5 21:45
<p>Film-<a id=\"yui_3_2_0_1_13309652036303490\" href=\"http://www.youtube.com/watch?v=8_KttDeJDjc&amp;feature=bf_prev&amp;list=WL45078ECE69FD538B&amp;lf=BFp\" target=\"_blank\"><span id=\"lw_1330983923_0\" class=\"yshortcuts\">http://www.youtube.com/watch?v=8_KttDeJDjc&amp;feature=bf_prev&amp;list=WL45078ECE69FD538B&amp;lf=BFp</span></a></p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.5 21:50
<p>a ajki był?</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.5 21:58
<p>Kto nie ma Kościoła za matkę, nie ma Boga za Ojca. Jeden jest zbawiciel - Chrystus. Dzisiaj jest moda na buddyzm - dobrze, że pan Wojtek go demaskuje. Ludzie ochrzczeni chodzą na jogę, czytają horoskopy... Jeżeli ktoś interesuje się buddyzmem i uprawia medytację transcendentalną, to jest poważany jako \"człowiek poszukujący\", a jeżeli ktoś odmawia r&oacute;żaniec to jest uważany za ciemnego dewotę.&nbsp;</p>
anonim2012.03.5 21:58
<p>@Elffi</p> <p>Kto nie z nami, ten z Wyborczej.</p> <p>Pogratulować logiki.</p> <p>Uzasadnienia chyba jest aż nadto. Napisałeś takie zdanie:</p> <p>\"nie masz zielonego pojęcia&nbsp; o tym, czym jest religia dla wyznawc&oacute;w.\"</p> <p>Brawo! Powiedz to Cejrowskiemu.</p> <p>I odrzuć te pozę prześladowanego dysydenta. To już jest swogo rodzaju poprawność - w kraju, w kt&oacute;rym gł&oacute;wną religią jest katolicyzm, najbardziej prześladowani czują się katolicy.</p>
anonim2012.03.5 22:05
<p> <p>@Icek2</p> <p>Napisałeś: &nbsp;(..) <strong>w kraju, w kt&oacute;rym gł&oacute;wną religią jest katolicyzm, najbardziej prześladowani czują się katolicy.</strong></p> <p>Tylko i wyłącznie ci, ktorzy serio traktują swoją religię. No chyba, że szczerymi katolikami są i ,,wierzący-niepraktykujący\" i przedstawiciele ,,tradycji bożonarodzeniowo-wielkanocnej\" czy tez tacy, kt&oacute;rzy swoją wiarę(?) ograniczają do chrztu, pierwszej komunii, ślubu i katolickiego pogrzebu ,,bo tak wypada/bo tak sąsiedzi, tatuś robili..\".</p> </p>
anonim2012.03.5 22:07
<p>Panie Wojtku cała moja rodzina bardzo Pana szanuje i lubi, ja jestem fanką.</p> <p>Zyczymy dużo sił i dziekujemy :)</p>
anonim2012.03.5 22:07
<p>Cejrowski ma 100% rację. Jedyna prawda o człowieku tkwi w zmartwychpowstaniu Chrystusa, kt&oacute;ry żyje i kr&oacute;luje Z Bogiem Ojciem i Duchem Świętym na wieki wiek&oacute;w.</p>
anonim2012.03.5 22:21
<p>I z takim ekumenizmem mogę się zgodzić! Niech jeszcze chociaż Episkopat postawi pod tym swoją pieczątkę. :)</p>
anonim2012.03.5 22:26
<p>Kochani wszystkich zainteresowanych buddyzmem zapraszam do świadectwa Ojca Josefa Marie Verlinde, francuskiego zakonnika, kt&oacute;ry przeszedł wszystkie stopnie wtajmnicznia w byddyźmie w klasztorze w Indiach. A na końcu usłyszał glosy kogo? Demon&oacute;w właśnie. Jego świadectwo jest od wewnątrz i dowodzi okultystyczności tej \"religii\". Jest bardzo rzeczowe i prawdziwe&nbsp;<a href=\"http://www.youtube.com/watch?v=3oLuzJpyAd8\">http://www.youtube.com/watch?v=3oLuzJpyAd8</a>&nbsp;</p>
anonim2012.03.5 22:27
<p>Brawo dla Pana Cejrowskiego, brawo za to, co robi, brawo za to, jak to robi. Jakoś nikt się nie przejmuje, kiedy rani uczucia katolik&oacute;w, a my się ciągle musimy martwić, że tym będzie przykro, tamtym smutno... Wierzę, że Pan Cejrowski ma wszystko udokumentowane, a prawda nie powinna nikogo smucić. Jeśli buddystę smuci prawda o buddyzmie, czemu jest buddystą...?</p> <p>Potrzeby jest nam Pan Cejrowski, bo wszystko jest teraz takie politycznie poprawne, takie milusie, takie słodkie, że już nie ma żadnych granic. A ten gość wyraźnie m&oacute;wi, co myśli.</p> <p>Pan Wojciech Cejrowski, Pani Joanna Najfeld i Pan Terlikowski to moi ulubieni publicyści. Merytorycznie przygotowani, konkretni, miło posłuchać. Przy okazji polecam książkę \"Anatomia manipulacji\" Najfeld i Terlikowskiego - rzetelne dziennikarstwo, fakty, konkrety.</p>
anonim2012.03.5 22:30
<p>A co ma buddyzm z ekumenizmem? &nbsp;</p>
anonim2012.03.5 22:35
<p>Kilka zdań z deklaracji \"Dominus Iesus\" wyjaśnia stanowisko rzymskich katolik&oacute;w.</p> <p>\" p { margin-bottom: 0.08in; }Należy bowiem <em>wyznawać stanowczo</em>, jako niezmienną naukę wiary Kościoła, prawdę o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym, Panu i <strong>jedynym Zbawicielu</strong>, kt&oacute;ry przez wydarzenie swojego wcielenia, śmierci i zmartwychwstania doprowadził do końca historię zbawienia, mającą w Nim swoją pełnię i centrum. <p \"margin-bottom: 0in;\">Nierzadko postuluje się unikanie w teologii takich określeń jak &laquo;jedyność&raquo;, &laquo;powszechność&raquo;, &laquo;absolutność&raquo;, bo ich stosowanie stwarza rzekomo wrażenie, że zbyt przesadnie podkreśla się znaczenie i wartość zbawczego wydarzenia Jezusa Chrystusa w por&oacute;wnaniu z innymi religiami. W rzeczywistości słowa te wyrażają po prostu wierność Objawieniu, ponieważ rozwijają treści zaczerpnięte z samych źr&oacute;deł wiary. Od początku bowiem wsp&oacute;lnota wierzących uznała, że postać Jezusa ma taki walor zbawczy, iż <strong>jedynie On, jako Syn Boży wcielony, ukrzyżowany i zmartwychwstały, z polecenia Ojca i w mocy Ducha Świętego, ma zadanie przynieść objawienie (por. Mt 11, 27) i życie Boże (por. J 1, 12; 5, 25-26; 17, 2) całej ludzkości i każdemu człowiekowi.\"&nbsp; </strong></p> <p \"margin-bottom: 0in;\">Teraz możemy zadać pytanie: do kogo modlą się ludzie, kt&oacute;rzy odrzucają Jezusa Chrystysa, Syna Bożego?<strong> </strong></p> </p>
anonim2012.03.5 22:36
<p>Zauważcie jedną rzecz: Cejrowski per \"głupie ludzie\" powiedział o białych, o chrześcijanach! Nawet przykład podał: najpierw poszły na pielgrzymkę do Częstochowy albo w Świętej Lipce się modliły a potem przyjeżdżają i oddają pokłony pogańskim bałwanom. Trafił w samo sedno! Ale podpadł politycznej poprawności i katolicyzmowi rodem z Czerskiej. C&oacute;ż, trudno. Tylko po co się tłumaczy?</p>
anonim2012.03.5 22:57
<p>@Apatheist ...albo z egzorcystą</p>
anonim2012.03.5 23:01
<p>Tak zawsze podejrzewałem: jak ktos się nie modli do Boga - Stw&oacute;rcy Wszechświata, a modli się, to czci diabła. Tertium non datur.</p> <p>Podobnie, jak fakt, że po końcu świata będzie albo wiecznośc z Bogiem, albo wiecznośc w piekle - bez Boga. Nie będzie żadnych stan&oacute;w pośrednich, nirwany, otchłani i takich tam. Tertium non datur.</p> <p>Wolność człowieka polega na tym, czy chce wybrać wierność Bogu, czy bunt przeciw Bogu. Tertium non datur.</p> <p>Problem w tym, że neutralnośc pod tym względem to odrzucenie Boga - ateiści - uważajcie...</p> <p>A skąd to wiem? Bo Pan Jezus powiedział: \"bodajbyś był zimny albo gorący, letnich z ust Moich wypluję\".</p>
anonim2012.03.5 23:07
<p>Aha, do głowy mi przyszło, że orientowanie sie u buddyjskich \"teolog&oacute;w\" uczelnianych co do buddyzmu mogło przynieśc podobny efekt, co poznawanie katolicyzmu via \"katechezy\" Jana Turnaua z GWnoправды, kazania niekt&oacute;rych jezuit&oacute;w, dominikon&oacute;w albo ksiązki Hansa Kuenga czy wprost od profesora religioznawstwa państwowego uniwersytetu. Ktoś, kto by tak buddystom przedstawił katolicyzm dostałby niezłą \"zjebkę\" od \"moher&oacute;w\"...</p> <p>Jak patrzę, jaką to teologię wtłaczają studentom do gł&oacute;w na dzisiejszych uczelniach teologicznych a tym bardziej, czego ucza student&oacute;w profesorowie religioznawstwa na uczelniach państwowych w kontekście katolicyzmu i chrzescijaństwa...</p>
anonim2012.03.5 23:20
<p>Cejrowski powiedział tylko \"Kr&oacute;l jest nagi\"!!!. I ruszyła lawina :))))</p>
anonim2012.03.5 23:35
<p>@Nosorożec \"by się pozabijali\" ... niekoniecznie ponieważ dow&oacute;dca i władca dba o swe wojsko.</p>
anonim2012.03.5 23:46
<p>Nie pozabijali by się. Chodowca wilk&oacute;w nie napuszcza na siebie własnego stada.</p>
anonim2012.03.5 23:51
<p>Cejrowski napisał dobrze poza komentarzem na temat islamu; to nieprawda że islam nakazuje zabijać innowierc&oacute;w, to jest prostacka interpretacja werset&oacute;w Koranu, kt&oacute;rą uprawiają fanatycy islamscy oraz inni wrogowie islamu (bo fanatycy islamscy są wrogami islamu); islam jest, podobnie jak judaizm i hinduizm - z definicji religią miłości i pokoju - od takiego zakłamanego pojmowania religii świata powstają fanatyzmy relgijne i wzajemna nienawiść między wyznawcami r&oacute;żnych religii; dlatego apeluję do Wojtka Cejrowskiego - o nie propagawanie kłamstw na temat islamu</p>
anonim2012.03.5 23:55
<p>Madziar, co do islamu ok. Ale hinduizm? Oszalałeś? Kult Kali, kastowość... to ma być religia miłości??? Co piłeś, polej mnie też...</p>
anonim2012.03.6 0:01
<p>nie znam się na hinduizmie, ale znam jego wyznawc&oacute;w, to są ludzie pokoju</p>
anonim2012.03.6 0:09
<p>Madziar,</p> <p>Jacy? Bo na pewno nie ci: http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kali-zada-ofiary</p>
anonim2012.03.6 0:10
<p>Na sataniźmie też się nie znam, ale Nergal milusi...</p>
anonim2012.03.6 0:11
<p>Ja mam tylko szczerą nadzieję, że gdy ktoś publicznie powie, że wyznając Chrystusa wyznajemy fałszywego i złego Boga, to pan Cejrowski pierwszy stanie w obronie wolności wypowiedzi i wiary tejże osoby...</p>
anonim2012.03.6 0:15
<p>Sodalitium Pianum, to przykład aberracji religijnej - w każdej religii występują aberracje, co nie oznacza, że te religie są z gruntu złe, tylko jej wyznawcy źle ją interpretują</p>
anonim2012.03.6 0:21
<p>w og&oacute;le nie rozumiem, dlaczego ludziom rzekomej wiary zależy na tym, żeby wywyższać się nad wyznawcami innych religii - taka pycha źle świadczy o ich religijności, albowiem każda z wielkich religii świata&nbsp;(w tym buddyzm, kt&oacute;ry jest religią bez Boga) uczy, że droga pychy prowadzi na manowce - nie tędy droga; jeśli chcesz pozyskać kogoś do chrześcijaństwa, to nie poprzez poniżanie jego religii, bo tak czynili faryzeusza wobec Jezusa - a poprzez codzienny przykład praktykowania swojej własnej wiary</p>
anonim2012.03.6 0:31
<p>Madziar,</p> <p>\"to przykład aberracji religijnej\"</p> <p>Nie. To usankcjonowany w hinduizmie kult. Jeszcze do niedawna hinduiści palili żony razem z mężami. Dopiero kontakt z cywilizacją zachodnią to zmienił. Pariasom w Indiach nie wolno się uczyć ani bogacić, bo ich karmą jest bycie biedakiem do końca życia. To są fakty. Zapoznaj się z nimi.</p>
anonim2012.03.6 0:34
<p>@Madziar</p> <p>Islam to burdel na kolkach.</p> <p>Koran to przemieszanie skopiowanych fragmentow Biblii z wymyslami wypoconymi po tym jak czesc oryginalnych zwojow mahometa splonela w pozarze.</p> <p>Jest w nim mnostwo sprzecznosci,od nawolywania do milosci,po nawolywanie do mordowania innowiercow.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Islam nie jest religia milosci,islam to balagan sprzeczny wewnetrznie i negujacy Boskosc Boga.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Niezaleznie od szczytnych zalozen - islam,podobnie jak socjalizm, prowadzi do aberracji swoich wyznawcow.</p>
anonim2012.03.6 0:43
<p>nie mam zamiaru tutaj bronić innych religii, niech bronią ich ich wyznawcy, ale jeszcze raz wzywam chrześcijan do nie propagowania nienawiści wobec innych wielkich religii tego świata, nie stawiania ich w krzywym zwierciadle swoich aberracji, i nie rzucania kalumniami na nie za plecami ich wyznawc&oacute;w; to samo, być może robią niekt&oacute;rzy muzułmanie i hinduiści, ale to nie znaczy, że my mamy być TAK SAMO PRYMITYWNI</p>
anonim2012.03.6 1:04
<p>Madziar,</p> <p>Ty naprawdę nie rozumiesz, że palenie wd&oacute;w, kult Kali i sankcjonowanie kast to normalne elementy hinduizmu, a nie żadne abberacje w krzywym zwierciadle? Proponuję abyś najpierw zaapelował do swojego rozsądku. Fakty przeczą Twoim teoriom, więc co - tym gorzej dla fakt&oacute;w?</p>
anonim2012.03.6 1:09
<p>@SP normalne może dla Ciebie, dla mnie i dla wielu moich przyjaci&oacute;ł hinduist&oacute;w - nienormalne; fakty przeczą Twoim teoriom</p>
anonim2012.03.6 1:16
<p>Madziar, nie przeczą. Oni tylko nie powiedzą Ci tego, bo by sobie zdrową antyreklamę zrobili. Poczytaj o hinduizmie, Angole musieli się zdrowo naganiać żeby wyplenić zwyczaj sati, a i tak im się to do końca nie udało.</p>
anonim2012.03.6 1:19
<p>ja nie twierdzę, że tego nie ma, dowiedziałem się tego od nich samych; jednak oni się od tego odżegnują i twierdzą, że hinduizm jest religią miłości i pokoju - kłamią?</p>
anonim2012.03.6 1:22
<p>Tak. Kłamią. Bo nie jest, a fakty świadczą same za siebie. Oni może mają w sobie miłość i pok&oacute;j, nie znam ich więc nie będę oceniał. Ale ich religia to klasyczny kult demon&oacute;w. Nazywanie jej religią miłości i pokoju to tak jakby wręczyć Stalinowi nagrodę im. św. Brata Alberta.</p>
anonim2012.03.6 1:23
<p>zresztą podobnie jest z moim kolegą muzułmaninem - on też twierdzi, że islam jest religiją pokoju i miłości; ja mu m&oacute;wię - bracie - tak samo jest ze chrześcijaństwem - chrześcijaństwo jest religią miłości i pokoju, zostawmy aberracje i fanatyzmy, zostawmy to kt&oacute;ra religia jest lepsza bo jest \"mojsza\", a zajmijmy się tym co nas łączy w naszych religiach, czyli miłością i pokojem</p>
anonim2012.03.6 1:28
<p>I zr&oacute;bmy synkretyczny kult mieszający wszystkie religie, nie nawracajmy się, nie przejmujmy się nakazami własnej wiary, nie słuchajmy biblijnych prawd... Madziar, czy Ty wiesz co piszesz???</p>
anonim2012.03.6 1:32
<p>AD - nazywaj ją jak chcesz na podstawie jej aberracji, to Twoja opinia, jednak dla ich normalnych (nie nienormalnych) wyznawc&oacute;w jest religią miłości i pokoju, a to chyba jest najważniejsze, co sami na ten temat myślą</p>
anonim2012.03.6 1:33
<p>@Madziar: co rozumiesz przez hinduist&oacute;w? Harekryszniak&oacute;w? Bo hinduistą prawdziwym nie można zostać w wyniku nawr&oacute;cenia. Można się tylko urodzić i zawsze rodzisz się w określonej kaście, chyba że jesteś bezkastowcem, czyli nikim (niczym właściwie). W Indiach obecnie nie pali się wd&oacute;w i system kastowy jest nielegalny, ale faktycznie przecież istnieje, choćby w ogłoszeniach matrymonialnych. Obecny softowy styl hinduizmu to działania ludzi reprezentujących taki spos&oacute;b myślenia jak Gandhi, czy Rabindranath Tagore, kt&oacute;rych koncepcje jednak powstały r&oacute;wnież wskutek przenikania cywilizacji zachodniej do Indii, a trochę jako po prostu synkretyzm religijny (jak do niedawna Sai Baba), a obecnie należy podkreślić, że hinduizm jest dotknięty w ogromnym stopniu, nie wiem jak to nazwać, ale czymś w rodzaju sekularyzacji, czy może spychaniem do obyczaju i tradycji narodowej, w każdym razie w dalszym ciągu podlega przekształceniom pod wpływem władz, co wyraźnie widać w kinematografii (kt&oacute;ra w Indiach jest cenzurowana).</p>
anonim2012.03.6 1:35
<p>AD - nie wkładaj mi sł&oacute;w w usta; czymś innym jest praktykowanie swojej wiary zgodnie z jej zasadami, a czymś innym jest znajdowanie wsp&oacute;lnego mianownika; JP2 modlił się razem z muzułmanami w meczecie - z tego wynika, że nie praktykował swojej wiary</p>
anonim2012.03.6 1:40
<p>Dobra, Madziar, uniosłem się, przepraszam, źle zrozumiałem.</p> <p>Ale Ty też musisz zrozumieć, że kulty demoniczne NIGDY nie będą mogły być nazwane religiami pokoju i miłości, bo z samego założenia są ich zaprzeczeniem. Miłośc w hinduiźmie może i jest, ale ograniczona tylko do jednej, swojej kasty. I nie da się tego przeskoczyć, władze mogą pr&oacute;bować, zakazywać, nakazywać - i nic. To jest wryte w tę religię. To tak jakby nagle władza chciała Ci zakazać przyjmowania Komunii Świętej bo uznałaby ją za niehigieniczną. Podporządkowałbyś się?</p>
anonim2012.03.6 1:41
<p>@Zbynek - nie, chodzi o urodzonych Hindus&oacute;w praktykujących hinduizm, mieszkam w Stanach, chodzę z nimi do pracy; niekt&oacute;rzy rzeczywiście mają to gdzieś, inni praktykują regularnie, a inni popadają w jakieś synkretyzmy</p>
anonim2012.03.6 1:46
<p>AD - ok, cieszę się, że trochę ochłonąłeś; ja nie twierdzę, że hinduizm jest doskonały, gdybym tak twierdził, nie m&oacute;głbym być chrześcijaninem; ja twierdzę, jedynie, że może być on wyznawany jako religia miłości i pokoju; myślę, że jest tylko kwestią czasu, kiedy system kastowy kompletnie się rozpadnie; sam system kastowy wcale nie jest koniecznie zły, tak jak koniecznie złe nie jest niewolnictwo (co najwyżej przestarzałe), i nie przeczy miłości ani pokojowi, wszystko zależy od faktycznych relacji międzyludzkich</p>
anonim2012.03.6 1:54
<p>@Madziar: poza granicami są nieco inni, niż w Indiach, gdzie nacisk obyczajowy jest olbrzymi. Poza tym wykształconym elitom więcej wolno, niż na wsi. To jak kiedyś z pedałami było, generalnie zboczeńcy, no chyba że artyści. Ale co by złego nie m&oacute;wić o hinduizmie, to to jest wspaniałe uniwersum cywilizacyjne, a buddyzm przy hinduizmie to taki wypierdek, może i pobożny, ale głupowaty, jak jehowi przy katolicyzmie.</p>
anonim2012.03.6 1:54
<p>@Martax96 - trafiłaś w sedno; miłość i pok&oacute;j nie jest wyłącznie przynależne rzymskiemu katolicyzmowi</p>
anonim2012.03.6 1:57
<p>u mnie 9 wiecz&oacute;r</p>
anonim2012.03.6 2:02
<p>słuchając niejednego z nas, Jan Paweł 2, jeden z wielkich orędownik&oacute;w ekumenizmu, by się w grobie przekręcił - pozdrawiam wszystkich, do następnego</p>
anonim2012.03.6 2:03
<p>@Martax96 - tak, to była złośliwość z mojej strony; tak wielu ludzi prawi o miłości i pokoju, a niewielu daje temu świadectwo</p>
anonim2012.03.6 3:07
<p>@Martax96: Wspaniałe uniwersum cywilizacyjne, czy o religii m&oacute;wimy? Rozważania mnich&oacute;w egipskich, freski Giotta, filozofia Tomasza z Akwinu i kroki w grupach oazowych, weź to razem i por&oacute;wnaj z jednolitymi anonimowymi broszurkami z obrazkami jehowit&oacute;w, a zrozumiesz czym się r&oacute;żni uniwersum cywilizacyjne od wypierdka, chociaż i jedno i drugie jest religią.</p>
anonim2012.03.6 3:22
<p>Madziar,</p> <p>\"normalne może dla Ciebie, dla mnie i dla wielu moich przyjaci&oacute;ł hinduist&oacute;w - nienormalne; fakty przeczą Twoim teoriom\"</p> <p>Twoi hindusi więc są takimi hindusami jak z Hansa Kunga tradycyjny katolik. Zapoznać się z świętymi tekstami hinduizmu i buddyzmu i przestań opowiadać bajki. Ich \"pisma nieświęte\" sakncjonują zachowania o jakich chrześcijaninowi cieżko pomyśleć np. nierząd sakralny. To nie są jakieś abberacje pojedynczych os&oacute;b, ale zwyczajne elementy tych religii.</p> <p>&nbsp;</p> <p>\"sam system kastowy wcale nie jest koniecznie zły\"</p> <p>Ciekawe czy r&oacute;wnież byś tak m&oacute;wił gdyby jako małe dziecko zabrano Cię do świątyni i połamano by Ci tam kości, abyś m&oacute;gł lepiej spełniać rolę w swojej kaście kalekich parias&oacute;w. Nie masz pojęcia jak wygląda prawdziwy hinduizm. Bynajmniej nie tak ukazują go zeuropeizowani hindusi, kt&oacute;rzy de facto są synkretystami z przyjętą etyką chrześcijańską. Jedź do Bogoty, zobacz ludzi śpiących w katonach na ulicach i bogatych hindus&oacute;w nawet palcem nie kiwających, aby im pom&oacute;c i twierdzącym, że tak ma być, bo taka jest ich karma. Madziar - weź strzel sobie baranka o jakiś twardy mur skoro racjonalne argumenty do Ciebie nie docierają.</p>
anonim2012.03.6 3:28
<p>Errata: jedź do Kalkuty (choć widok biedy w Bogocie r&oacute;wnież powinien Ci dać do zastanowienia czy \"sam system kastowy nie jest koniecznie zły\". Takie bzdury może opowiadać tylko ktoś kto nie wie jak ten system funkcjonuje.</p>
anonim2012.03.6 4:57
<p>Brawo,panie Wojtku!Brakuje tak otwartych,szczerych wyznań wiary w mediach.Dziękuję!</p>
anonim2012.03.6 5:12
<p>Cejrowski po prostu ma jaja, w odr&oacute;żnieniu od tych zniewieściałych ciot!</p>
anonim2012.03.6 5:43
<p> class=\"postbody\" \"margin-top: 3px; margin-right: 0px; margin-bottom: 3px; margin-left: 0px; line-height: 1.4em; : Verdana, Helvetica, Arial, sans-serif; background-color: #f8f8f8; padding: 0px;\"><em \"padding: 0px; margin: 0px;\"> <p class=\"MsoNormal\">św. Augustyn (+430)</p> \"Zatem nie wolno się usprawiedliwiać, że skoro bożkowie są martwi, to służba im jest pozorna. Jest to raczej służba demonom, a to jest bardziej niebezpieczne. Gdyby bowiem był to tylko kult bożk&oacute;w, byłby on bezużyteczny, ale nieszkodliwy. Ty jednak czcisz złych duch&oacute;w oraz im służysz, toteż oni będą twoimi panami. A kt&oacute;ż to taki, ci twoi panowie? To ci, kt&oacute;rych pożera zawiść przeciwko tobie. Zazdroszczą ci wolności, nieustannie chcą cię posiąść i uczynić takim, aby m&oacute;c ciebie za sobą pociągnąć. Noszą bowiem w sobie nieżyczliwość i żądzę szkodzenia. Cieszą się z ludzkiego zła i karmią się naszym zakłamaniem, jeśli nas zwiodą.\" </em>Enarr. in Ps 96,11&nbsp; <span class=\"postbody signature\" \"margin-top: 5px; margin-right: 0px; margin-bottom: 3px; margin-left: 0px; font-size: 11px; line-height: 1.4em; color: #888888; : Verdana, Helvetica, Arial, sans-serif; background-color: #f8f8f8; padding: 0px;\"> </span></p>
anonim2012.03.6 5:50
<p> <p \"margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 2px; margin-left: 0px; color: #29363e; : Arial; line-height: 16px; text-align: justify;\"> <p class=\"MsoNormal\">\" Wszystkie tradycje religijne wymagają od nas szacunku, jako pewne świadectwo wysiłku człowieka poszukującego Boga. Ale na końcu czas&oacute;w B&oacute;g objawił się, ponieważ widział, że człowiek starając się odnaleźć Go po omacku, gubi się. Pan Jezus m&oacute;wił, że jeśli niewidomy prowadzi niewidomego, to obaj wpadną w d&oacute;ł, i dodał: Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności.</p> <p class=\"MsoNormal\">Wielkie tradycje religijne są owocami wysiłku człowieka, kt&oacute;ry szuka Boga, ale nie może osiągnąć swojego celu ze względu na grzech, kt&oacute;ry go zaślepia. Zachwycony pięknem natury człowiek zaczyna mylić Boga ze stworzeniem i oddaje boską część naturze. Stąd rodzą się wszelkie rodzaje pogaństwa, a także r&oacute;żne bardziej rozwinięte formy naturalizmu, z kt&oacute;rych najbardziej znanymi są tradycje hinduizmu, buddyzmu i taoizmu.</p> <p class=\"MsoNormal\">Człowiek nie szukałby Boga, gdyby On sam nie złożył w nim tego pragnienia. W pewien spos&oacute;b B&oacute;g zawsze wychodzi na spotkanie człowieka, kt&oacute;ry naprawdę Go poszukuje, a więc w tych tradycjach nie wszystko jest fałszywe. Są elementy prawdy - Ojcowie Kościoła m&oacute;wili, że są tam ziarna prawdy nawiązujące do Chrystusa, kt&oacute;re ku Niemu kierują, a w Jezusie odnajdują swoją pełnię. Ale obok tych prawd jest wiele błęd&oacute;w i, jak już zauważyliśmy, nieprzyjaciel chce zagarnąć te tradycje dla siebie. Jednak Hindus, kt&oacute;ry z przekonania pozostaje w religii, w kt&oacute;rej się urodził, będzie zbawiony dzięki tym ziarnom prawdy, tym słowom prawdy, kt&oacute;re są obecne w jego religii mimo błęd&oacute;w, kt&oacute;re także się w niej znajdują. B&oacute;g widzi zawsze dobrą intencję swoich dzieci. Hindus idąc za swoją tradycją, podąża za tym, co uważa za najprawdziwsze i nie wiedząc o tym, kieruje się ku Chrystusowi, nawet jeśli Go nie zna. Odkryje Go dopiero, kiedy stanie przed Nim twarzą w twarz.</p> <p class=\"MsoNormal\">Inna jest jednak sytuacja chrześcijanina, kt&oacute;ry poznawszy już pełnię prawdy, zwraca się do prawd częściowych, zwraca się do religii przedchrześcijańskich. Dla takiego człowieka opuszczenie chrześcijaństwa dla innej tradycji jest apostazją, tzn. zaparciem się wiary. W&oacute;wczas cześć oddawana tym częściowym prawdom staje się bałwochwalstwem. Bożek nigdy nie jest kłamstwem. Bożek jest częściową prawdą, kt&oacute;ra jest uznana za absolut, kt&oacute;rej oddaje się boską cześć. A więc jeśli Hindus może być zbawiony dzięki niekt&oacute;rym prawdom swojej religii, to sytuacja jest zupełnie inna dla chrześcijanina, kt&oacute;ry cofa się do tamtych tradycji. Stąd wynikają problemy, kt&oacute;re przeżywają ludzie Zachodu zwracający się ku tradycjom wschodnim.</p> <p class=\"MsoNormal\">Moje osobiste doświadczenie nauczyło mnie, że przejście przez rytuał inicjacji, to wydanie samego siebie w ręce nieprzyjaciela. Dla chrześcijanina jest to naprawdę zaparcie się Chrystusa, bo w rytuale inicjacji - m&oacute;wię tutaj o inicjacjach buddyjskich czy też hinduskich - kandydat przynosi kilka symbolicznych przedmiot&oacute;w, np. kwiaty, owoce, białą chusteczkę, kadzidło i inne przedmioty, reprezentujące całą jego osobę. Ten zaś, kto dokonuje rytu inicjacji, ofiarowuje wszystkie te przedmioty kt&oacute;remuś z b&oacute;stw tradycji hinduskiej, kt&oacute;re pochłaniają naszą uwagę i odwracają nas od Chrystusa. Są to uosobione siły natury, kt&oacute;re Ojcowie Kościoła nazywali wprost demonami, my zaś m&oacute;wimy o duchach demonicznych. Kiedy więc uczestniczymy w rycie inicjacyjnym, zgadzamy się na - wynikające z niego - przymierze z tymi duchami.</p> <p class=\"MsoNormal\">Dlatego wszystkim osobom, kt&oacute;re przeszły tego typu inicjację, radzę wyspowiadać się z grzechu apostazji i - jeśli jakieś problemy będą się pojawiać dalej - poprosić o modlitwę o uwolnienie. Sprawa jest poważna. Doświadczenie egzorcyst&oacute;w dowodzi bowiem, iż inicjacje powodują bardzo silne związania. Ale Pan Jezus jest zwycięski we wszystkim i gdy prosimy, by uwolnił nas z więz&oacute;w, kt&oacute;rymi związaliśmy się przez swoją nieświadomość czy przez nieuwagę, także głosimy Jego zwycięstwo.\" Joseph-Marie Verlinde \"Jedyna Droga, Prawda i Życie\" Całość: &nbsp;<a href=\"http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&amp;id=675\">http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&amp;id=675</a></p> </p> </p>
anonim2012.03.6 6:25
<p>Brawo Cejrowski!</p>
anonim2012.03.6 6:31
<p>Panie Wojtku!</p> <p>Niech Pan juz pisze książkę o buddyzmie z obszernymi, uczciwie dobranymi cytatami.</p>
anonim2012.03.6 6:36
<p>Lubię tego gościa (Cejrowskiego) :D</p>
anonim2012.03.6 6:50
<p>\" Miłośc w hinduiźmie może i jest, ale ograniczona tylko do jednej, swojej kasty. I nie da się tego przeskoczyć,\" Miłości w hinduiźmie, buddyżmie NIE MA to tylko iluzja. Proponuję więcej WIEDZY a nie jarmarczno-woodstokowych wyobrażeń.</p>
anonim2012.03.6 6:57
<p>chrześcijanie... jak już niewielu</p> <p>normalnie chrześcijanie nawracali takich pogan, z czasem r&oacute;wnając z ziemią świątynie demon&oacute;w, kt&oacute;re nazwały się pogańskimi bogami, kiedy nie były już potrzebne</p> <p>dzisiaj obrońcy r&oacute;wności wolności braterstwa w Kościele wygadują głupoty o ciemnych pogańskich zabobonach - hindu, buddystach, zen</p> <p>strach, jak się czyta te komentarze, ten tekst WC jest po prostu jak test z prawd wiary&nbsp; - powinien być dawany do skomentowania przed bierzmowaniem</p> <p>jedynym polem wsp&oacute;łpracy z wyznawcami innych religii jest dawanie odporu bezrozumnemu materializmowi i temu wyłącznie służą spotkania międzyreligijne</p>
anonim2012.03.6 7:12
<p>Cejrowski ma rację! skoro jest tylko 1 Pradziwy B&oacute;g to jak można się modlić do jakiegoś buddy...</p>
anonim2012.03.6 7:15
<p>Dlaczego jest \"europejsko-amerykański\" hinduizm czy islam? To w europie czy ameryce wyznawcy tamtych widzą chrześcijaństwo i jego dobro. Poprawiają swoje religie na wz&oacute;r chrześcijański, uwalniają sie od demon&oacute;w ....</p>
anonim2012.03.6 7:36
<p>@Moria - ekstra cytat... i wszystko jasne</p>
anonim2012.03.6 8:01
<p>Extra Ecclesiam Katholicam Romanam - nulla salus, czy to się komu podoba czy nie. Wszelakie mędrkowania i negowania są pustymi frazesami. Nawracajcie się i głoście Ewangelię. \"Chodźcie i sp&oacute;r ze mną wiedźcie!- m&oacute;wi Jahwe.Jeśli wasze grzechy będą jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; jeśli czerwone jak purpura, staną się jak wełna\".</p>
anonim2012.03.6 8:25
<p>Szacunek PAnie Wojciechu !!!! Dobrze że Pan jest. Że też biskupi nie mogą tego m&oacute;wić co Pan. Ale widać im nie wypada.</p>
anonim2012.03.6 8:31
<p>\" Reszta natomiast jego wynurzeń o Lucyferach, Demonach, pr&oacute;ba ośmieszania innej religii, nie dosyć, że jest głupia i prymitywna to jeszcze stawia w nienajlepszym świetle samych katolik&oacute;w.\" Ośmieszania? Bo Tobie się tak wydaje? TY się ośmieszasz pr&oacute;bując deprecjonować Cejrowskiego fałszując inne religie poprzez upodabnianie ich do chrześcijaństwa. Nie ośmieszaj się swoja niewiedzą.</p>
anonim2012.03.6 8:42
<p>\" Oni tego nie zrobią, gdyż mają szacunek do Was i do Waszej religii, mimo, że na niego nie zasługujecie...\" Sięgnij po produkcje Bollywood. Zobaczysz szacunek do innych religii ... A szczytem szacunku dla chrześcijan są masowe mordy na chrześcijanach ( Zupełnie niepotępiane przez przyw&oacute;dc&oacute;w duchowych hinduizmu ) szczeg&oacute;lnie w stanach Orissa, Madhja Pradesh, Karnataka.&nbsp; Tworzysz sobie pewnąwizję świata ze znienawidzonym chrześcijaństwem i do tego dopasowujesz wszystko. Może przejżysz? Chrześcijaństwo jest znienawidzone na świecie przede wszystkm za antropologię r&oacute;wności ludzi. To jedna z niewielu religii kt&oacute;ra zakłada r&oacute;wność wszystkich. Nie majuż niewolnika .... I trudno się dziwić braminowi, że czuje ogromne zagrożenie, zna przecież z historii bunty niewolnik&oacute;w kt&oacute;rzy przewszli na chrześcijaństwo. Twoje działania rozumiem, na posiadających wiedzę w temacie nie wpłyniesz, wygłupić się przed nimi nie wstydzisz, alke może coś ugrasz dla swojego pana .... przekonasz wątpiących ...&nbsp;</p>
anonim2012.03.6 8:51
<p>\" Stojąc przy grobie JP2 dookoła tłum&oacute;w lamentujących ze łzami w oczach pielgrzym&oacute;w z Polski kt&oacute;rych zawsze tam pełno,\" O tak Tobie Hinduizm - ten ortodoksyjny, rdzenny - bardzo by pasował. Właśnie wyraziłeś sw&oacute;j stosunek do kasty niższej.&nbsp; Chciałbyś być braminem? Masz pecha, możesz powąchać kadzidełka u Hare Krishna w Europie czy USA. Jak pojedziesz do Indii bedziesz tylko pariasem ... Oni też się z lekka po Gandim ucywilizowaloi, turyst&oacute;w nie chcą starszyc, ale w przypływie emocji .... Facet kt&oacute;ry potrącił motocyklem mojego kolegę tylko go skopał i opluł. To jak wiadomo r&oacute;wnież wyraz szacunku ....</p>
anonim2012.03.6 8:55
<p>@AlexanderDegrejt Cyt.: \"<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Wiara katolicka zakłada, że TYLKO W KOŚCIELE RZYMSKO KATOLICKIM jest zbawienie...\". Biedni wierni Kościoł&oacute;w unickich... : ))&nbsp;</span></p>
anonim2012.03.6 9:09
<p>Wszystkim zwolennikom buddyzmu i innych wschodnich ruch&oacute;w religijnych dedykuje ten wykład w całości&nbsp;<a href=\"http://www.youtube.com/watch?v=fhxA9SsursA&amp;feature=related\">http://www.youtube.com/watch?v=fhxA9SsursA&amp;feature=related</a></p>
anonim2012.03.6 9:18
<p>Frondo, litości! Nie zamieniajcie sie w magiel perelowski! Cejrowskiem odbija, wiadomo, bądźmy jednak tolerancyjni.Ale przedrukowywać jego brednie z facebooka, robić tandetny magiel, w kt&oacute;rym jeden pan m&oacute;wi, że rozmawiał z buddyjskim mnichem, magistrem(!), też mi nowina, i teraz ten pan wie, że&nbsp;Dalajlama &nbsp;modli się do Lucyfera(tak to się pisze p. Wojtku,słownik j. polskiego się kłania) to już poniżej dna.&nbsp;Tak nisko, że &nbsp;nie będzie żadnego pukania od spodu. Ponadto, wie pan, co Chrystus m&oacute;wił o deklaracji wiary i modlitwie. Nie na rogach, jak pan, nie głośno, jak pan, ale cichutko, w zamknięciu.Obrzydliwe, że uwłaczanie buddystom przykrywa pan wrzaskiem: patrzcie ludziska, słuchajcie jaki ja katolik! Z takim katolikiem nie życzę sobie mieć nic wsp&oacute;lnego.</p>
anonim2012.03.6 9:29
<p>@Shepherd</p> <p>Kości&oacute;ł rzymsko-katolicki to nie tylko kości&oacute;ł łaciński ale także kościoły wschodnie, więc Alex nie popełnił błędu.</p>
anonim2012.03.6 9:33
<p>Bez sensu. Wbrew nauce Kościoła, kt&oacute;ra uczy szacunku do innych religii. I jeszcze lans z Lucyferem. Zwariował ten Cejrowski jak nic.</p>
anonim2012.03.6 9:54
<p>\" Bez sensu. Wbrew nauce Kościoła, kt&oacute;ra uczy szacunku do innych religii. I jeszcze lans z Lucyferem. Zwariował ten Cejrowski jak nic. \" A gdzie ty widzisz brak szacunku w wypowiedzi Cejrowskiego? Wył&oacute;ż łopatologicznie, ja nie doktorant Piogal.</p>
anonim2012.03.6 9:55
<p>\" Nie na rogach, jak pan, nie głośno, jak pan, ale cichutko, w zamknięciu \" A kt&oacute;ry to odłam? KK m&oacute;wi o odważnym wyznaniu wiary ...aż po śmierć ....</p>
anonim2012.03.6 10:03
<p>Ogladalem wlasnie i material jest swietny. Gratulacje dla Pana Wojtka. Tak wlasnie powinnismy podchodzic do tej religii. Zreszta cale Indie sa naszpikowane demonami, zabobonem i przesadami.</p>
anonim2012.03.6 10:08
<p>I jeszcze moja konkluzja po przeczytaniu oryginału na wupie. Poscy Buddyści? Zsynkretyzowana grupka kt&oacute;ra przerobiła buddyzm nachrześcijańskoeuropejską modłę, nibyżadna re&oacute;żnica. A jak to w moim ulubionym powiedzeniu popolscy Buddyści mają się do buddyst&oacute;w jak krzesło elektryczne do krzesła, zapytajcie buddyst&oacute;w z Indii .....</p>
anonim2012.03.6 10:09
<p>No Panie Cejrowski, teraz o islamie poprosimy. Odwagi, do dzieła. Jeden już Pan zrobił. Miałem wrażenie, że zaraz Pan się rytualnie obmyje i wyzna, że nie ma boga pr&oacute;cz allaha a muhammad jest jego prorokiem.</p>
anonim2012.03.6 10:12
<p>Rudzia, zanim kogoś skrytykujesz pokaż gdzie powiedział nieprawdę. Konkretnie wskaż w kt&oacute;rym miejscu Cejrowski skłamał? Gdzie wbrew nauce Kościoła sie wypowiedział? Czy szacunek oznacza przemilczanie niwygodnych fakt&oacute;w albo kłamanie na ich temat?</p>
anonim2012.03.6 10:13
<p>Pan Wojtek ma absolutnie rację. Wiele czasu poswięciłem studiowaniu problemu i przyznaje mu racje. Pozdrawiam . Kontestator</p>
anonim2012.03.6 10:26
<p>A czy pan Cejrowski byłby zadowolony, jeśli jakiś buddysta nakręciłby materiał filmowy na podstawie wypowiedzi polskiego duchownego (tytuł doktora o ile pamiętam), co to twierdzi że zmarły arcybiskup najgrubszym łańcuchem na dnie piekła jest spętany?</p>
anonim2012.03.6 10:27
<p>Przecież to taki sam absurd. Jak Dalajlama codziennie modli się do Lucyfera, to znaczy że p&oacute;jdzie do Piekła. Jeśli tacy ludzie jak Dalajlama idą do Piekła, to ten świat na głowie stoi.</p>
anonim2012.03.6 10:37
<p>@SzEm To ciekawy pogląd, zapewne wierni Katolickich Kościoł&oacute;w Wschodnich byliby mocno zaskoczeni wiadomością, że są rzymskimi katolikami ; )))&nbsp;</p>
anonim2012.03.6 10:38
<p><strong>JESTEM ZA W.CEJROWSKIM JAK NAJBARDZIEJ, MA RACJE :)</strong></p> <p>Szarlej, W.Cejrowski jest <span \"text-decoration: underline;\">obiektywny</span>, a Ty odrazu czarne strony:)...ogladnij ten odcinek, m&oacute;wi o samych <strong>FAKTACH</strong> mowi poprostu to co eksperci.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Ciao :)</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.6 10:47
<p>Do wszystkich zgorszonych wypowiedziami W. Cejrowskiego. Jest tak jak on m&oacute;wi. Co do joty. Głoszenie czegoś innego jest poprawnościa polityczną, relatywizowaniem a w skr&oacute;cie wygodna drogą do Piekła. Bog w Tr&oacute;jcy św. istnieje bez względu co nato powie salon i inni nieoświeceni poprawniści. A to że Cejrowski tak Was szokuje swoją bezkompromisowością, to niestety wina poprawnych politycznie księży ktorzy jakoś boja się m&oacute;wić na czym to wszystko polega i przyzwyczaili nas do relatywizmu i drętwej mowy, kt&oacute;rej sie nie słucha. Oczywiście nie wszyscy na szczęście ale spora większość w tym niestety po trzykroć - sporo obroslych w puch hierarch&oacute;w!!!</p>
anonim2012.03.6 10:47
<p>\" Przecież to taki sam absurd. Jak Dalajlama codziennie modli się do Lucyfera, to znaczy że p&oacute;jdzie do Piekła. Jeśli tacy ludzie jak Dalajlama idą do Piekła, to ten świat na głowie stoi.\" A skąd wywnioskowałeś, że Dalajlama p&oacute;jdzie do piekła? Co to za religia? Jakie jest twoje wyznanie? Dalajlama o ile się orientuję dąży do nirwany w kt&oacute;rą wierzy, Gdzie miłośierny i dobry B&oacute;g umieści Dalajlamę? Szarlej m&oacute;wi, że w piekle. Oj paskudna ta twoja religia ...</p>
anonim2012.03.6 10:51
<p>@Miriaam - Dalejlama sam się tam umieści gdzie jego podmiot codziennej modlitwy przebywa, koniec</p>
anonim2012.03.6 10:55
<p>@Pokręć</p> <p>Znacznie lepiej jest uczyć się chrześcijaństwa od dominikan&oacute;w i jezuit&oacute;w niż od Ciebie. Twoje ohydne, przeciwne życiu poglądy są o wiele bardziej szkodliwe. Nie rozumiem dlaczego tutaj na frondzie wzbudzasz taki zachwyt. Ta Twoja depresja jest spowodowana przez ten pseudokatolicyzm, kt&oacute;ry wyznajesz. Nikomu nie można ufać, Kości&oacute;ł jest zły, w seminariach uczą głupot- to droga do schizofreni. Najdziwniejsze jest to, że tutaj każdy Ci przyklaskuje i podziwia te Twoje \"mądrości\".</p>
anonim2012.03.6 11:10
<p>Co do wypowiedzi Cejrowskiego, to jak najbardziej popieram, widać w niej troskę o wsp&oacute;łwyznawc&oacute;w, brak tam wysyłania kogokolwiek do piekła, jest za to uczciwe informowanie jak sytuacja wygląda. Można by co najwyżej uzupełnić informację o tym, że poza Kościołem nie ma zbawienia, tym, że nie wiemy kto jest, a kto nie jest członkiem tego Kościoła. Nie jest to konieczne, ale mało wiernych pewnie o tym wie, więc jeśli Cjerowski chce nauczać o wierze, wypadałoby to powiedzieć, aby nie popadać z jednej skrajności w drugą.&nbsp;</p> <p>Niestety nie wszystkie wypowiedzi frondowicz&oacute;w są takie wyważone jak pana Cejrowskiego.</p>
anonim2012.03.6 11:11
<p>\" Dalejlama sam się tam umieści gdzie jego podmiot codziennej modlitwy przebywa, koniec\" Sam sie nie umieści bo dąży do nirwany a wszystko co może go złego spotkać to po raz kolejny wr&oacute;cić na ziemię ....</p>
anonim2012.03.6 11:27
<p>Cejrowski nie ośmiesza buddyzmu. Chyba że uważacie, że prawda o buddyzmie jest śmieszna.</p>
anonim2012.03.6 11:50
<p>@Sodalitum Pianum ok - już się tak nie burz; masz swoje zdanie na temat hinduizmu, a ja mam swoje; wierzę, że są hinduiści, kt&oacute;rzy kierują się w swojej wierze pokojem i miłością, i kt&oacute;rzy zostaną zbawieni na podstawie swoich czyn&oacute;w tzn. że faktycznie są częścią Kościoła Chrystusowego (katolickiego), zgodnie z zapisami Soboru Watykańskiego 2; pozdrawiam</p>
anonim2012.03.6 11:54
<p>A Piogal nawet nie czuje jak ośmiesza siebie ....</p>
anonim2012.03.6 11:54
<p><span \" : \'Times New Roman\'; font-size: small;\"> <p>http://teologia.pl/m_k/zag05-03.htm</p> <p>\"Tak więc niechrześcijanie &ndash; podobnie jak chrześcijanie &ndash; mogą dostąpić zbawienia tylko dzięki łasce wysłużonej przez Jezusa Chrystusa i udzielanej przez Ducha Świętego. Jezus Chrystus i Duch Święty oddziaływuje nie tylko na chrześcijan. Zbawcze &bdquo;działanie, jakie Jezus Chrystus prowadzi ze swoim Duchem i przez Niego, rozciąga się na całą ludzkość ponad widzialnymi granicami Kościoła.&rdquo; (Deklaracja Dominus Iesus 12).:\"</p> </span></p>
anonim2012.03.6 12:16
<p>Madziar, to co cytujesz i na co powolujesz, to przyczyna blednych tez, postawionych na Soborze Watykanskim II (m.in. teza, jakoby Kosciol Chrystusa nie byl zjednoczony). Poczytaj troche na necie, sporo na ten temat napisano. Papiez Jan Pawel II niestety wielokrotnie wypowiadal i rozpisywal sie calkowicie przeczac wczesniejszym Papiezom. Tu masz dowody: http://marucha.wordpress.com/2011/05/05/herezje-santo-subito/</p>
anonim2012.03.6 12:29
<p>Nie podoba mi sie to, panie Cejrowski. Tak jak lubię pańskie programy, brak przywiązania do materializmu i ciekawość świata, tak trochę pan przegina tym razem. Do każdej religii należy mieć szacunek, nawet jeśli zupełnie się z nią nie zgadzamy. Jan Paweł II to wiedział, ponieważ był człowiekiem wielkim. Szanujmy czyjeś przekonania tak jak żądamy, żeby szanowano nasze.</p>
anonim2012.03.6 13:04
<p>jeśli ktoś podważa ustalenia soborowe, i og&oacute;lniej - dogmat o nieomylności następcy św. Piotra, to popada w herezję; \"<span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, kt&oacute;rzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.</span>\"</p>
anonim2012.03.6 13:04
<p>@Szarlej M&oacute;wisz: \"Przecież to taki sam absurd. Jak Dalajlama codziennie modli się do Lucyfera, to znaczy że p&oacute;jdzie do Piekła. Jeśli tacy ludzie jak Dalajlama idą do Piekła, to ten świat na głowie stoi.\" Ot&oacute;ż nie stoi na głowie. Tylko nie zdajesz sobie sprawy z jednej rzeczy: sądowi podlega CZŁOWIEK, a nie jego obrazek medialny. A ty znasz tylko to drugie.</p>
anonim2012.03.6 13:06
<p>Piogal jak zwykle manipuluje i pisze o czymś czym nawet się nie zainteresował. Nigdzie Cejrowski nie nazwal mnich&oacute;w \"palantami\". To ty tu jesteś agresywny tak w og&oacute;le.</p>
anonim2012.03.6 14:10
<p>Nie sądzę, żeby Dalajlama poszedł do piekła. Buddyzm z perspektywy chrześcijanina jest kompletnie bez sensu. Dlatego chrześcijanin, kt&oacute;ry bawi się w buddyzm to kretyn. Natomiast Dalajlama żyje w zgodzie z wiarą i tradycją jaką przekazali mu przodkowie. Nawet jeżeli formułuje modlitwy, o kt&oacute;rych adresacie my, chrześcijanie, wiemy że to diabeł, to on o tym nie wie. Jeżeli szuka prawdy, to nawet jeżeli całe życie błądzi, to gdy spotka Prawdę w chwili śmierci, to ją właśnie wybierze i będzie żałował, że całe życie się mylił. Myślę, że formalna przynależność do takiego czy innego kościoła ma znaczenie drugorzędne... Abraham nie był w Kościele Katolickim a litani do wszystkich świętych się go wymienia.</p>
anonim2012.03.6 14:24
<p>Odkąd pamietam jestem byłam katoliczką, regularnie chodziłam na msze, czytałam Biblię, bardzo lubiłam odmawiać Liturgie Godzin. Dwa lata temu przezyłam cos w rodzaju kryzysu wiary, w moje zycie zakradło sie zwatpienie. Niechciałam porzucac swojej wiary dlatego walczyłam. Zaczełam czytac r&oacute;zne portale katolickie i fora. Niestety stało sie cos co mnie troche zaskoczyło. Portale i fora katolickie coraz bardziej zniechecały mnie do chrzescijanstwa. Gdy czytałam te aroganckie, przepełnione pychą wypowiedzi, oczerniajace innych ludzi, czułam , ze nie che byc taka jak oni. doszłam do wniosku ze owoce jakie wydaje ta religia sa niewarte tego by dalej w niej trwać. Porzuciłam ją.&nbsp; Fronda, Cejrowski, Terlikowski i cała masa tych ludzi utwierdza mnie w przekonaniu, była to dobra decyzja, że od tej religii \"nienawiści bliźniego\" lepiej trzymac się z daleka.</p>
anonim2012.03.6 14:26
<p>@Angella Po prostu pieprzysz .... A może tylko sumienie gnębi i szukasz wym&oacute;wki?</p>
anonim2012.03.6 15:20
<p> <p>@Greguszko</p> <p>Odpływasz od wiary Jedynej. Dlaczego? Ano:</p> <p>Dalajlama miał okazję poznać Chrystusa i jego naukę, o czym wszyscy wiemy. Nie wybrał jej, nie porzucił swojego błędu, tak więc do zbawienia drogę ma zamkniętą.</p> <p>Abraham i pozostali patriarchowie to zupełnie inna bajka. Oni są Narodem Wybranym, kt&oacute;ry uwierzył Bogu i poszedł za nim. Po zmartwychwstaniu Chrystusa i zesłaniu Ducha Świętego Narodem Wybranym jest Kości&oacute;ł Chrystusowy dziś zwany Katolickim. Ot&oacute;ż stąd wynika, że jesteśmy ja, Pan Cejrowski, Greguszko (jak mniemam) i Abraham jednym i tym samym Narodem. Jednym Kościołem. Jednym żywym Ciałem Chrystusa.</p> <p>Jeśli nadal nie widzisz swojego błędu przemyśl osobę Maryi. I m&oacute;dl się człowieku. Dużo!</p> </p>
anonim2012.03.6 15:21
<p>PS Cejrowski na Premiera, Jurek na prezydenta!</p>
anonim2012.03.6 15:29
<p>@Antek2003 Zgadza się Antek, ale to ZUPEŁNIE niepotrzebne włożenie kija w mrowisko. Promujmy swoje poprzez chwalenie swojego a nie ganienie cudzego. &nbsp;</p>
anonim2012.03.6 15:52
<p>@Angella - martw się o swoje owoce. I nie piszę, by obijać piłkę, tylko zauważ, czytanie for&oacute;w i portali pogłębiło Twoje zwątpienie. Więc porzuć fora i portale, a wr&oacute;ć do mszy, biblii i LG. Powodzenia.</p>
anonim2012.03.6 16:03
<p>@Dawid nie sądź byś nie był sądzony; nie do nas należy Sąd Ostateczny&nbsp;</p>
anonim2012.03.6 16:06
<p> <p>@Madziar. Wysiliłbyś się na coś własnego.</p> <p>Kości&oacute;ł otrzymał możliwość decydowania o sprawach wiecznych i wielokrotnie wyrokował, że kto poznał naukę Chrystusa i ją dobrowolnie odrzucił, ten skazuje się na wieczne potępienie.</p> <p>Ale może nie interesuje cię, co Kości&oacute;ł na ten temat ma do powiedzenia?</p> </p>
anonim2012.03.6 16:10
<p>Czytam te posty zagorzalych katolikow i jednego nie moge zrozumiec: skad w was tyle pychy, ze wychodzicie z zalozenia ze to wy macie racje a np. buddysci nie?</p>
anonim2012.03.6 16:18
<p>@Mub1 Chrystus nam to objawił.</p>
anonim2012.03.6 16:27
<p>Brawo Panie Wojciechu! Właśnie na&nbsp;lekcji religii&nbsp;przerabiam z uczniami III gimnazjum temat o systemach panteistycznych i buddyzmie. Był Pan gł&oacute;wnym gościem na naszej lekcji. dk. Krzysztof - Legionowo</p>
anonim2012.03.6 16:29
<p>@Dawid nie kto poznał, bo poznać może ateista, historyk z ciekawości, lub z racji swojego zawodu - tylko kto UWIERZYŁ i ODRZUCIŁ - coś takiego jak zrobił Szatan</p>
anonim2012.03.6 16:35
<p> <p>No właśnie Madziar! Dalajlama jest ateistą!</p> <p>PS. Szatan ani nie poznał, ani nie uwierzył. On wie. znowu mieszasz porządki.</p> </p>
anonim2012.03.6 16:39
<p>@Dawid a czyż wiara nie jest wiedzą? na początku szatan był aniołem; potem dopiero stał się szatanem</p>
anonim2012.03.6 16:45
<p>Nie, wiara nie jest wiedzą.</p>
anonim2012.03.6 16:49
<p>dla mnie (podkreślam dla mnie) wiara jest pewniejsza od wiedzy</p>
anonim2012.03.6 16:53
<p>Panie Piogal, a więc był Pan na konferencji w Palermo - proszę więcej takich zabawnych tekst&oacute;w.</p>
anonim2012.03.6 17:05
<p>@Madziar Tw&oacute;j wpis to unik tematu Dalajlamy.</p>
anonim2012.03.6 17:17
<p>@Dawid ok - zatem, żeby nie unikać, to, według mnie (według mnie, bo jak naprawdę jest wie tylko B&oacute;g), Dalajlama nigdy nie uwierzył w Chrystusa jak Boga, tak więc nie m&oacute;gł Go odrzucić, zatem nie możemy przesądzić o jego zbawieniu z automatu - to może zrobić tylko B&oacute;g, kt&oacute;re ma pełny wgląd w jego duszę</p>
anonim2012.03.6 17:52
<p>Abraham był członkiem Narodu Wybranego, kt&oacute;rym w Nowym Przymierzu jest Kości&oacute;ł Katolicki - a więc jak najbardziej miał możliwość osiągnąć zbawienie. Żydzi w Starym Testamencie (nie mylić z wsp&oacute;łczesnymi) byli Ludem Bożym, kt&oacute;rym w Nowym Przymierzu jest Kości&oacute;ł Katolicki.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Nie możemy więc por&oacute;wnywać jego sytuacji z sytuacją innowierc&oacute;w. Możemy mieć nadzieje, że jakiś buddysta dostał na łożu smierci wielką łaskę Bożą i przyjął ją osiągając zbawienie dzięki żalowi doskonałemu i tzw. chrztu woli (pragnieniu wstąpienia do Kościoła i chrztu). Nawet jeżeli odbyło się to tylko w jego duszy, a więc przekraczając widzialne granice Kościoła.</p>
anonim2012.03.6 18:07
<p>Pan Cejrowski ma prawo głosić takie poglądy, a ja mam prawo się z nimi nie zgodzić, zwłaszcza jeśli biorę pod uwagę to, co stoi w Biblii. Pan Cejrowski lubi czytać Pismo, choć zawiera ono inne treści, niż on myśli. Np. w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju nie pada ani jedno słowo o szatanie, Pismo forsuje ludob&oacute;jstwo Kananejczyk&oacute;w, Pieśń nad Pieśniami dotyczy liturgii Isztar i Tammuza, w Księdze Hioba szatan fukcjonuje jako lojalny sługa Jahwego, Księga Jonasza jawi się jako satyra na fanatyk&oacute;w religijnych, Jezus nigdzie nie stwierdza swojej boskości, ewangeliści (nie wiadomo, kim byli) w wielu miejscach przeczą jeden drugiemu, tak zwany Paweł forsuje doktrynę gnostycką i radykalne zerwanie ze Starym Testamentem (nie wiadomo, kto napisał listy przypisywane Pawłowi, ze względu na sprzeczności; por&oacute;wnaj przeskok tematyczny między rozdziałami 8. i 9. listu do Rzymian), nigdzie nie pada ani słowo na temat Tr&oacute;jcy Świętej.</p>
anonim2012.03.6 18:23
<p>To, że nie wszystkie religie są r&oacute;wne nie oznacza, że wszystkie religie poza rzymskim katolicyzmem są kultami satanicznymi. Wszak B&oacute;g wezwał do Betlejem pogańskich mędrc&oacute;w, by powitali Dziecię, kt&oacute;re kr&oacute;l żydwoski usiłował zgładzić. Gdybyśmy zaś mierzyli wartość poszczeg&oacute;lnych religii owocami, a nie deklaracjami, to zbrodnie Kościoła katolickiego w średniowieczu i epoce kontrreformacji musielibyśmy uznać za jaskrawy dow&oacute;d szatańskiego opętania.</p>
anonim2012.03.6 18:27
<p>Angello, katolickie fora internetowe jak \"F\" służą w dużej mierze nie do spokojnej wymiany opinii, tylko do wygłaszania kategorycznych stwierdzeń i triumfalnego opluwania tych, kt&oacute;rych się nie lubi, do utwierdzania się w przekonaniu o geniuszu własnego wyznania. Zresztą, fora zwolennik&oacute;w innych religii czy przeciwnik&oacute;w wszystkich religii też po części do tego służą, jak przypuszczam. Mnie do zwątpienia w religię chrześcijańską przekonały m.in. lektura, analiza i interpretacja Pisma Świętego, a także opowieści niesamowite niejakiego Roberta Tekielego.</p>
anonim2012.03.6 18:29
<p>Piogal,</p> <p>nie jestem dziś w najlepszej formie, ale spr&oacute;buję zabrać głos.</p> <p>Prawda o buddyzmie jest taka, że to wielka pustka, kt&oacute;rą pr&oacute;buje się uatrakcyjnić martwymi formami obrzędowymi adresowanymi w pr&oacute;żnię (co w filmie przedstawił mniej więcej&nbsp; Pan Cejrowski). Wyłączając demonologię ( na tym się nie znam, choć pewna była-buddystka twierdzi że demonologia zajmuje w pewnych odłamach istotna pozycję) , bez sensu jest wg mnie poświęcać czas pustym formom. Jeśli się modlę, to rozmawiam z Kimś. Jeśli cos czynię, to w konkretnym celu. Świątynie buddyst&oacute;w są puste, nikogo tam nie ma, wszelkie uroczyste akty nie mają treści. Coś na kształt teatru. Bez sensu.</p> <p>W tej religii człowiek pozostaje zupełnie sam. Wsp&oacute;łczucie jakie ma rozwijać wobec innych - to po prostu życzliwa obojetność. Wyzbywa się kolejnych przywiązań do rzeczy i ludzi i w efekcie maksymalnie izoluje. Człowiek zatraca też stopniowo własną unikalną tożsamość, a tylko tam gdzie mamy odrębną osobę - mozemy tworzyć relacje. Chyba dość chaotycznie, ale pr&oacute;buję przekazać że buddyzm zamyka na innych.</p> <p>Sp&oacute;jrzmy też na postać Buddy. Facet zostawia rodzinę, żonę, dziecko i szuka szczęścia nie tam, gdzie jego podstawowe zadanie. Ucieka od obowiązk&oacute;w, od życia, od problem&oacute;w, chce po prostu nie cierpiec i wszystko co poza tym ma gdzieś. To ma być wz&oacute;r do naśladowania? Nauczyciel? Oświecenie prowadzące do krzywdy najblizszych? Wielka lipa, moi Drodzy.</p> <p>W pełni zgadzam się z Panem Cejrowskim, że jeśli katolik przybywa do buddyjskiej świątyni i tępo angażuje się w formy obrzędowe obcej religii, to jeśli wie co oznaczają te formy - zdradza własną wiarę. Jeśli nie wie co czyni - a mimo to czyni - jest głupi.</p> <p>Uznanie własnej religii za najlepszą nie jest tożsame z lekceważrniem innych. Po prostu kazdy człowieka wybiera to co wg niego stoi najwyżej, inaczej nie wybiera. To nie pycha, a norma. Dlaczego ma wybierać to, co uważa za gorsze?</p>
anonim2012.03.6 18:32
<p>Nieco bawią mnie gadania o tym, że buddyzm, hinduizm czy islam to kulty diabła. Według tej logiki miliardy ludzi tkwią we władzy diabelskiej. Jakim więc sposobem niekt&oacute;rzy zdobywają się na altruizm, choć dają się kierować siłom ciemności?</p>
anonim2012.03.6 18:36
<p>Mitochondrium, nie wiadomo na pewno, czy Budda w og&oacute;le istniał. Najwcześniejsze źr&oacute;dła na jego temat datują się około 300 lat po jego śmierci. To tak, jakby dopiero teraz powstały pierwsze źr&oacute;dła dotyczące III wojny p&oacute;łnocnej.</p>
anonim2012.03.6 18:42
<p>Soil,</p> <p>przyznasz że to w jeszcze większym stopniu podważa zasadność tego wyznania.</p> <p>A jeśli istniał i był takim człowiekiem, o jakim m&oacute;wią legendy, to kim są ludzie kt&oacute;rzy obierają go za wz&oacute;r?</p>
anonim2012.03.6 18:46
<p>Niekt&oacute;re religie posiadają w sobie więcej ziaren prawdy niż inne. Pełnia prawdy została nam objawiona w Kościele - jednym, świętym, powszechnym i apostolskim.</p>
anonim2012.03.6 18:51
<p>Przypuszczam, że postać Buddy należy do literatury, nie do historii. Buddyzm prawdopodobnie wywodzi się z legend, nie rzeczywistych opis&oacute;w. Nie twierdzę, że ludzie, kt&oacute;rzy w to wierzą, są durniami - nie zamierzam ich oceniać. Sam nie wierzę w doktrynę buddyjską. Nota bene wielu z sympatią spoglądających na tę doktrynę nie wie, że obejmuje ona wiarę w przerażające tortury piekielne, gorsze niż przewidywane przez doktryny chrześcijańskie.</p>
anonim2012.03.6 18:52
<p>Cejrowski na prezydenta ;)</p>
anonim2012.03.6 18:53
<p>@Angella</p> <p>Napisałaś: <strong>Gdy czytałam te aroganckie, przepełnione pychą wypowiedzi, oczerniajace innych ludzi, czułam , ze nie che byc taka jak oni. doszłam do wniosku ze owoce jakie wydaje ta religia sa niewarte tego by dalej w niej trwać.</strong><strong> </strong></p> <p>Być może wierzyłaś w Boga a Bogu już nie...Nie radzę czytać forum GW. Tam także nie ma miłości.</p>
anonim2012.03.6 18:54
<p>Soil,</p> <p>nie powiedziałam że durniami, to Ty tak wydedukowałeś. Po prostu postać taka jak Budda - legendarna czy realna - nie jest wg mnie atrakcyjna pod żadnym wzgledem. Mnie nie ujmuje. Zastanawiam się tylko, co w niej innych przekonuje.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.6 18:55
<p>Pan Cejrowski kiedyś stwierdził, że nie zamierza ubiegać się o urzędy, bo ma charakter zbyt mało koncyliacyjny. Poza tym wspomniał też, że monarchia bardziej by mu przypadała do smaku niż republika parlamentarna.</p>
anonim2012.03.6 19:03
<p>Podejrzewam że monarchia odpowiadałaby dotąd, dop&oacute;ki Pan Cejrowski zgadzałby się z monarchą. :)</p>
anonim2012.03.6 19:07
<p>@mitochondrium - świetne yujęcie istoty buddyzmu. Tak naprawdę nauki buddyzmu (czyli dharma) jest nauką o osiągnięciu pustki. Czyli z naszego punktu widzenia - istnienia bez Boga. Ergo - piekła. Co do modlitw do Lucyfera dalajlamy. Poszukajcie sobie krytycy w wujku gugle Mahakala jako grafika. Miłe pysio? Ma chronić medytujących przed całą resztą nieoświeconych. A Strażnik - czyli oswojony demon - ma być straszny. Zresztą widać na załączonym</p> <p>http://www.karma-kagyud.org.sg/images/practiceMahakala.jpg</p>
anonim2012.03.6 19:07
<p>Cejrowski stwierdził tylko stan faktyczny - poza Świętym Kościołem Katolickim nie ma zbawienia. Tylko w Kościele Chrystusowym (czyli katolickim) jest Prawda. Pozostałe religie prowadzą do piekła , a Allah , Budda itp to inne nazwy Belzebuba. <strong>\"<span \"background-color: #fffff6; color: #660000; : verdana, arial, helvetica, sans-serif; font-size: 11px; line-height: 16px;\">Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi\"</span></strong></p>
anonim2012.03.6 19:17
<p>Mitochondrium, niczego Ci nie przypisuję. Nie wiem, co ludzi pociąga w buddyzmie. Prawdopodobnie pewną rolę odgrywają opowieści o wszechogarniającym wsp&oacute;łczuciu. Jednocześnie skrzętnie pomija się buddyjską naukę o piekłach. Doprawdy nie rozumiem czemu:-).</p> <p>W kwestii monarchizmu pana Cejrowskiego - usłyszałem kiedyś jego antyparlamentarną i monarchistyczną deklarację, kiedy przechadzał się z kamerą po Sejmie. Na pewno by się wkurzał, gdyby kr&oacute;l nadepnął mu na odcisk. Zresztą, można opowiadać sobie do woli, bo w Polsce monarchia nie wr&oacute;ci w dającej się przewidzieć przyszłości.</p>
anonim2012.03.6 19:24
<p>Miśku, sądzisz, że buddyzm nie naucza o piekle? Naucza jak najbardziej, o straszliwych narakach.</p>
anonim2012.03.6 19:46
<p>Soil,</p> <p>pewnie przyciąga moda. Jak napisalam powyżej, buddyzm uważany jest za religię pacyfistyczną, nieszkodliwą, łagodną, neutralną, pro-ekologiczną, miłującą zwierzęta. Buddyści mają dobry PR.</p> <p>Swoją drogą, tw&oacute;rcze byłoby skonfrontowanie powyższej dyskusji z jakimś ichniejszym forum. :)</p>
anonim2012.03.6 19:53
<p>@Dawid - Dalajlama miał okazję poznać naukę Chrystusa - jasne, Gandhi też i Korczak... niemniej jednak \"po owocach poznacie - złe drzewo nie może wydawać dobrych owoc&oacute;w\"... ja nie będę ich sądził - nie wiem czy są/będą zbawieni - ale jest taka zasada sądownicza - domniemanej niewinności. Będziemy sądzeni według takiej miary jaką sami sądzimy.&nbsp;&nbsp;Można poznać i Poznać. \"Adam Poznał swoją żonę\" - to nie znaczy że zapytał jak ma na imię ale poznał jej istotę - wszedł z nią w intymną relację. Jeżeli ktoś Pozna Chrystusa i poznawszy go wybierze diabła, to prawdopodobnie koniec z nim. A to, że Dalajlama ma dostęp do książek o Chrystusie i ich nie czyta... no c&oacute;ż niewielu czyta - katolik&oacute;w też... Wszyscy jesteśmy w drodze - Dalajlama też. My, Chrześcijanie mamy uprzywilejowane miejsce, łatwiejszą drogę - ale my urodziliśmy się chrześcijanami... mamy uproszczone zadanie... PS: Dzięki za upomnienie - postaram się skorzystać :) ...zwłaszcza że wielki post mamy</p>
anonim2012.03.6 20:03
<p> <p>@<strong>Krzyżowiec - Cejrowski stwierdził tylko stan faktyczny - poza Świętym Kościołem Katolickim nie ma zbawienia. Tylko w Kościele Chrystusowym (czyli katolickim) jest Prawda. Pozostałe religie prowadzą do piekła , a Allah ,udda itp to inne nazwy Belzebuba.</strong></p> <p>&nbsp;</p> <p>A świstak siedzi i zawija w sreberka.</p> <p>@Zbynek - martw się o swoje owoce. I nie piszę, by obijać piłkę, tylko zauważ, czytanie for&oacute;w i portali pogłębiło Twoje zwątpienie. Więc porzuć fora i portale, a wr&oacute;ć do mszy, biblii i LG. Powodzenia</p> <p>&nbsp;</p> <p>Swoją przygodę z tą religia zakończyłam i nie mam zamiaru do niej wracać.</p> <p>Nawr&oacute;ciłam się. Ale Tobie r&oacute;wniez życzę powodzenia.</p> <p>&nbsp;</p> <p><em>Miłość jest Prawem, Miłość podług Woli.</em></p> </p>
anonim2012.03.6 20:08
<p>Mitochondrium, buddyści istotnie dbają o sympatyczny, \"do rany przył&oacute;ż\" wizerunek. On niewątpliwie pomaga im przyciągać nieświadomych ludzi. Wielu daje się na to nabrać, nie zdając sobie sprawy z mroczniejszych stron doktryny. Gdyby buddyści od progu straszyli narakami, prawdopodobnie nie cieszyliby się wielkim poklaskiem na świecie. Nie wiem, co buddyści na to.</p>
anonim2012.03.6 20:13
<p>Zbynku, ja wr&oacute;ciłem do Biblii, a raczej po raz pierwszy na serio zainteresowałem się Biblią, wskutek czego straciłem wiarę. Nie dziwię się, że Kości&oacute;ł nasz drogi niespecjalnie zachęca wiernych do samodzielnej lektury Pisma.</p>
anonim2012.03.6 20:20
<p>Soil,</p> <p>nie trzeba straszyć narakami, buddyzm w por&oacute;wnaniu do wiary chrześcijańskiej zwyczajnie nie ma wiele do zaoferowania. Kiedyś się zastanawiałam i tak mi wypadło.</p> <p>Podejrzewam że gdybyś swoje wątpliwości przedstawił na buddyjskim forum, znalazłbyś się w butach naszego Piogala. :)</p>
anonim2012.03.6 20:21
<p> <p>@Jaro</p> <p>Tak ale wezwał ich w czasach, gdy kult Jahwe nie był misyjny.</p> </p>
anonim2012.03.6 20:26
<p>Mitochondtrium, od razu w ich oczach prażyłbym się na rożnie w najpaskudniejszej części Mahatapany, naraki strasznego płonięcia. Tak to w og&oacute;le jest z religiami, że wyznawca jednej nosi w sobie przekonanie, że trafi do raju, ale według stu innych doktryn będzie smażył się w najohydniejszym piekle.</p>
anonim2012.03.6 20:33
<p>Co oczywiście nie oznacza, że sami jesteśmy idealni.Błędem byloby twierdzić, że nie mamy sobie nic do zarzucenia. Często przemawia przez nas niepotrzebna buta, zachłystujemy się własną racją w poczuciu wyjątkowości,to czasem nas gubi, a na pewno zraża innych.</p> <p>Nie jest wyrazem pychy przekonanie o słuszności wyboru konkretnej religii, ale już spos&oacute;b w jaki komunikujemy je światu - bywa. Tylko to strasznie trudne ustrzec się przed błedami w tej materii. Człowiek ma taką dziwną skłonność do wpadania w pułapkę pychy.</p>
anonim2012.03.6 20:34
<p>Soil,</p> <p>może dla kazdego swoistym piekłem byłoby przebywanie z taką osobą, jaką dla innych jesteśmy.</p>
anonim2012.03.6 20:36
<p>Chyba wpadam w zbyt filozoficzny nastr&oacute;j. :) Czas sie pożegnać, dobrej nocy wszystkim!</p>
anonim2012.03.6 20:39
<p>\"Ja was nie dzielę, dzieci, na dobrych i złych, niewierzących i wierzących, katolik&oacute;w i wyznawc&oacute;w buddyzmu, &bdquo;czarnych\", &bdquo;ż&oacute;łtych\" czy &bdquo;białych\". Wszystkich was pragnę uszczęśliwić, wszystkich mieć w Domu Moim.</p> <p>Ten jest najbliżej mnie, kt&oacute;ry w każdym człowieku (niezależnie od r&oacute;żnic) widzi brata, bowiem na braci sobie wzajem was przeznaczyłem. Dlatego nie ten, kto woła &bdquo;Panie, Panie\", a ludziom złorzeczy, krzywdzi ich, poniża, segreguje i skł&oacute;ca, lecz ten, kt&oacute;ry miłuje ich, chociażby nigdy o Mnie nie słyszał, jest prawdziwie Synem Moim. Do niego przyznam się, a od obłudnik&oacute;w odwr&oacute;cę.\"</p>
anonim2012.03.6 20:43
<p>Nie mam najmniejszych wątpliwości, że co najmniej bywam (jeśli nie jestem cały czas) nieznośny dla innych, czy to na forum \"F\", czy poza siecią, w zwykłych relacjach z bliskimi osobami:-).</p>
anonim2012.03.6 21:39
<p>@Marta Może nam&oacute;wisz Jarosława do napisania nowej Ewnagelii. Ewangelia wg Jarosława. Mmmm. Nic dodać, nic ująć.</p>
anonim2012.03.6 23:27
<p>JEZUS CHRYSTUS , JEDYNY SYN BOŻY I JEDYNY ZBAWICIEL.</p> <p>JESZCZE W CZASACH LICEALNYCH UPRAWIAŁEM KARATE. PO KILKU LATACH CHODZIŁEM NA ZAJĘCIA JOGI, NAWET BYŁEM NA SPOTKANIU Z GURU Z INDII. POTEM W MOIM ŻYCIU NASTĄPIŁ STRASZNY OKRES - POTWORNA NERWICA LĘKOWA , WEGETARIANIZM , OBSESJE. MIMO STAŁEGO KONTAKTU Z KOŚCIOŁEM I SAKRAMENT&Oacute;W - WIELE LAT CIERPIENIA. OSTRZEGAM INNYCH , NIE ZACZYNAJCIE Z SIŁAMI , O KT&Oacute;RYCH ISTOCIE I MOCY NIE MACIE POJĘCIA. WIDZIAŁEM WRAKI LUDZI , KT&Oacute;RZY WCZEŚNIEJ BYLI OAZAMI SPOKOJU - INSTRUKTORZY JOGI.</p>
anonim2012.03.7 5:25
<p>Z drugiej strony mn&oacute;stwo ludzi uprawia jogę i nie odczuwa żadnych kłopot&oacute;w z tego tytułu.</p>
anonim2012.03.7 7:23
<p>@Dawid. To nie moje słowa, to cytat.</p> <p>@Januszunge62. Potwierdzam. Znam podobne przypadki. Oczywiście nie wiadomo, czy zaburzenia nerwicowe u danej osoby nie pojawiłyby się także wtedy, gdyby jogi nie praktykowała, ale lepiej na zimne dmuchać. Natomiast istotą chrześcijaństwa nie jest afiszowanie się z wiarą w Boga, ale pełnienie Jego woli, a wolą Boga jest, abysmy się wzajemnie miłowali - bez względu na r&oacute;żnice rasowe czy kulturowe. Pan Jezus m&oacute;wił o tym w przypowieści o dobrym Samarytaninie pomagającym Żydowi (to tak jakby Rosjanin pomagał pobitemu Polakowi, kt&oacute;rego inni Polacy mijali obojętnie) oraz w przypowieści o Sądzie Ostatecznym (\"Coście uczynili jednemu z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście Mnie.\")</p>
anonim2012.03.7 8:07
<p>@jarosław Moser \"Natomiast istotą chrześcijaństwa nie jest afiszowanie się z wiarą w Boga\" - ale Chrystus m&oacute;wił także, że \"kto przyzna się do mnie przed ludźmi do tego przyznam się i ja przed Ojcem\"</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.7 8:50
<p>@Olech. Owszem, m&oacute;wił. Ale w kontekście filmu i oświadczenia Cejrowskiego ważniejsze wydaje się przypomnienie, żeby strzec się fałszywej pobożności, kt&oacute;ra polega na tym, że odważnie rzucamy światu w twarz wyznanie swojej rzymsko-katolickiej wiary, a jednocześnie z faryzejską arogancję \"ludziom złorzeczymy, krzywdzimy ich, poniżamy, segregujemy i skł&oacute;camy\". B&oacute;g powiedział kiedyś do św. Katarzyny Sieneńskiej: \"Nie można kochać Boga, kt&oacute;rego się nie widzi, jeśli nie kocha się bliźniego, kt&oacute;rego się widzi\". Kto twierdzi, że kocha Boga, a gardzi bliźnim, okłamuje samego siebie, albo kocha Boga, kt&oacute;rego sam sobie wymyślił, a nie Tego, kt&oacute;rego głosi Ewangelia. A stwierdzenie Cejrowskiego, że się wyjątkowo solidnie przygotował do filmu o buddyzmie jest albo kpiną, albo dowodem na niskie standardy kompetencji jakie sobie red. Cejrowski stawia. Ocenianie buddyzmu na podstawie zwiedzania tajskiego skansenu dla turyst&oacute;w przypomina ocenianie chrześcijaństwa na podstawie zawartości odpustowego straganu. Gdyby prawda o buddyzmie wyglądała tak, jak widzi ją Cejrowski, to ojcowie soborowi nie wspomnieliby o nim w deklaracji \"Nostra aetate\", a Jan Paweł II nie zaprosiłby do Asyżu Dalajlamy, kt&oacute;rego ponadto posadził w kręgu modlitewnym tuż obok siebie.</p>
anonim2012.03.7 9:12
<p>Z punkutu widzenia chrześcijanina buddyzm jest kompletnie bez sensu. Jednakowoż jeżeli pojedziemy do Tybetu i im to powiemy, to usłyszymy: \"Posłuchamy cię innym razem\". Kiedyś pracowałem z takim kolesiem... i kt&oacute;regoś razu nie wytrzymałem i m&oacute;wię mu: \"Ale ty jesteś głuuupi!\". A on na to: \"Wiem o tym. Ale nie musiałeś mi tego m&oacute;wć - ja tobie też nie wszystko m&oacute;wię\". Chrześcijaństwo to nie jest bitwa o to, kto ma rację (bo wiadomo, że my :) ) ale branie na swoje plecy grzech&oacute;w drugiego człowieka i znoszenie ich w cierpliości i przebaczeniu.</p>
anonim2012.03.7 9:37
<p>...jednakowoż w dobie dzisiejszego \"uwiedzenia buddyzmem\" przez wielu ochrzczonych (a do takich jest przecież skierowany program pana Wojtka), bardzo ważne jest akcentowanie tego, że wchodząc w buddyzm odrzucamy Chrystusa, co jest oczywiście grzechem wprost przeciwko 1. przykazaniu oraz zwykłą głupotą... To tak jakby z Mercedesa przesiąść się na hulajnogę.</p>
anonim2012.03.7 9:45
<p>@Jarosław Moser - w dzisiejszych czasach to jednak katolicy są zastraszeni i boją się dawać świadectwo o swojej wierze. Dlatego potrzeba nam ludzi szczeg&oacute;lnie w przestrzeni publicznej, kt&oacute;rzy potrafią dać świadectwo swojej wiary i nie udawać, że inne religie też prowadzą ludzi do zbawienia. Program Cejrowskiego był przeznaczony dla widz&oacute;w w Polsce czyli gł&oacute;wnie katolik&oacute;w a nie dla hindus&oacute;w, i dlatego powinien jasno postawić sprawę, że dla katolika poza Kościołem nie ma zbawienia, i przestrzec tych, kt&oacute;rzy poszukują w buddyźmie swojej drogi. A w czym ma się przejawiać miłość bliźniego, jak nie w tym, że pragnę dla niego dobra, a największym dobrem jest zbawienie jego duszy.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.7 10:11
<p>@Olech - tak jak m&oacute;wisz. Jak przyznasz się do fascynacji buddyzmem, to uznają cię za ciekawego człowieka... a jak, że odmawiasz r&oacute;żaniec, to za mohera... O buddystach złego słowa nie można powiedzieć, a katole to ciemnogr&oacute;d... Dlatego musimy być dobrymi dyplomatami, żeby ktokolwiek słuchał naszych racji...&nbsp;</p>
anonim2012.03.7 10:29
<p>@Olech. Myślę, że świadectwo wiary daje się nie słowami, tylko czynami i postawą. W moim odczuciu Cejrowski dał w tym filmie świadectwo jedynie swojej arogancji i niekompetencji. Generalnie mam wrażnie, że Cejrowski porusza się w świecie duchowości jak słoń w składzie porcelany i swoim kr&oacute;tkowzrocznym szowinizmem daje raczej antyświadectwo.</p>
anonim2012.03.7 11:02
<p>@Jarosław Moser - jedni dają świadectwo czynem inni słowem. Wszystko zależy od okoliczności. Najgorsi są jednak tacy, kt&oacute;rzy stoją z boku i tylko krytykują. Wszystko co powiedział Cejrowski jest prawdą, a jeśli to kogoś to zabolało albo zbulwersowało to może lepiej. Coś może dotrze</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.03.7 11:04
<p>@Matrax96: Owszem, posłużył się określeniami z naszego kręgu kulturowego nie wiedząc, że mają one swoje odpowiedniki w kręgu kultury buddyjskiej. Okultyzm znany jest tam jako siddhi (moce magiczne), przed kt&oacute;rych zdobywaniem i manifestowaniem Budda przestrzegał swoich uczni&oacute;w - gdyż sprowadzają na duchowe manowce. Natomiast Lucyfer to po buddyjsku Maara - demon, kt&oacute;ry kusił Buddę pięciokrotnie w ciągu jego życia, pr&oacute;bując go odwieść od ścieżki duchowego rozwoju. Największą konfrontacją były zmagania pod drzewem bodhi, gdy Maara najpierw kusił wizjami erotycznymi, potem pr&oacute;bował przerazić wizjami demon&oacute;w. Napotykają jednak wyłącznie wsp&oacute;łczucie i determinację poznania prawdy, ustąpił - i dopiero wtedy Budda osiągnął Oświecenie. Czy było to oświecenie lucyferyczne? To jest istotne pytanie. Literatura buddyjska podaje, iż na Bodhi (Oświecenie, Przebudzenie) skłądały się trzy wglądy. 1. Budda ujrzał swoje poprzednie wcielenia; 2. Zobaczył, że wszystkie istoty po śmierci zbierają owoce swoich czyn&oacute;w w innym świecie; 3. Zobaczył Ośmieraką Szlachetną Ścieżkę wiodącą do całkowitego oczyszczenia umysły i osiągniecia pełni duchowego wyzwolenia. Jest to ścieżka moralności (unikania złych czyn&oacute;w), mądrosci (prostowania swoich fałszywych pogląd&oacute;w) i medytacji (ćwiczenia jasności umysłu). Jeżeli elemnt reinkarnacji uznamy za domieszkę demoniczną, to dwa pozostałę są odblaskiem światła Chrystusa (\"Ja jestem światłością świata\"). Zresztą Budda przestrzegałuczni&oacute; przed interesowaniem się kim byli w poprzednim wcieleniu. Uważał, że najważniejsze jest praktykowanie Szlachetnej Ścieżki - kt&oacute;rą moglibyśmy opisać cytatami z Ewangelii. Dlatego Chrześcijaństwo daje dopełnienie nauk buddyjskich, a nie ich totalną negację. Z tego względu film Cejrowskiego jest niekompetentny i szkodliwy. I z tego samego względu zapisy w \"Nostra aetate\" są jak najbardziej trafne i mądre. A najśmieszniejsze jest to, że P. Skarga zupełnie nieświadomie wciągnął Buddę w poczet świętych chrześcijańskich - na podstawie średnioweicznego \"Żywotu Jozafata i Barlaama\", kt&oacute;y był schrystianizowaną legendą życia Buddy.</p>
anonim2012.03.7 13:14
<p>@Martax96. Ma służyć prawdzie, wbrew wygodnym dla tego czy innego ignoranta łgarstwom.</p>
anonim2012.03.7 13:29
<p>\"Albowiem kto nie miłuje brata swego, kt&oacute;rego widzi, nie może miłować Boga, kt&oacute;rego nie widzi\" (1 J 4, 20)</p>
anonim2012.03.7 13:33
<p>chrześcijaństwo jest religią trudnej miłości, trudnej, bo wymagającej zaparcia się samego siebie, swoich zwierzęcych instynkt&oacute;w, egoizmu i pychy; trudnej, bo wymagającej modlenia się za swoich wrog&oacute;w i wyzbycia się wobec nich agresji</p>
anonim2012.03.7 13:37
<p>@Martax96. Studiowałem religioznawstwo na UJ i przez kilka lat byłem buddystą. Nie ma tu miejsca na szersze om&oacute;wienie bredni Cejrowskiego. Tych kilka \"uproszczeń\"&nbsp; wystarczy. Niestety Cejrowski nie rozumie czegoś, co jasno zrozumieli już 50 lat temu ojcowie Soboru Watykańskiego II; że we wsp&oacute;łczesnym świecie nie ma już znaczenia walka między poszczeg&oacute;lnymi wyznaniami czy religiami, gdyż najbardziej wpływowy społęcznie i politycznie jest ateistyczny liberalizm. Dlatego jedyną szansą głoszenia Ewangelii we wsp&oacute;łczesnym świecie jest integracja wszystkich środowisk religijnych w polemice z ateizmem. Ja dzięki buddyzmowi zacząłem rozumieć chrześcijaństwo i wreszcie przeżyłem nawr&oacute;cenie. A nie ma drugiej religii na świecie - i m&oacute;wię to z całą odpowiedzialnością - kt&oacute;ra byłaby r&oacute;wnie bliska chrześcijaństwu, jak buddyzm - wbrew pozorom. Dlatego plucie na buddyzm przez aroganckiego rzymskiego katolika jest najgłupszą rzeczą jaką można sobie wyobrazić. Widząc takie ataki ateiści klepią się po brzuchach ze śmiechu. Jan Paweł II rozumiał ten problem&nbsp; - niestety nie rozumie go ani Cejrowski, ani Lefebvre, ani żaden integrysta zapatrzony w czubek swojego nosa. A szkoda.</p>
anonim2012.03.7 13:49
<p>@Jarosław Moser dobrze powiedziane, choć nie przesadzałybm z pluciem; Cejrowski nie powiedział nic, co nie byłoby w istocie prawdziwe, użył tylko do tego mocnych sł&oacute;w, być może trochę obraźliwych dla niekt&oacute;rych; początkowo wziąłem w obronę islam przed jego słowami, ale po obejrzeniu&nbsp;http://www.youtube.com/watch?v=rhUE2tg9igg nie mam wątpliwości, że islam jest w istocie religią oddającą hołd innemu Bogu niż B&oacute;g chrześcijan, Bogu, kt&oacute;ry wzywa do przemocy i ucisku wobec innowierc&oacute;w; islam jest więcej niż religią, jest ideologią, kt&oacute;ra prowadzi do uniwersalnego państwa islamskiego, w kt&oacute;rym nie ma miejsca dla innowierc&oacute;w - coś na kształt nazizmu czy komunizmu; buddyzm i hinduizm, przy islamie, to mały pikuś, z ich strony nam nic nie grozi, poza indywidualnymi przypadkami fascynacji, tak jak miało to miejsce w Twoim przypadku</p>
anonim2012.03.7 13:55
<p>podziwiam niesłychaną miłość bliźniego i dobrą wolę naszego papieża Jana Pawła 2, że modlił się razem z muzułmanami w meczecie (prawdopodobnie o ich nawr&oacute;cenie), tym samym dając przepiękne świadectwo istoty chrześcijańśtwa; żaden ajatollah by się na coś takiego nie odważył, zostałby następnego dnia wysadzony w powietrze jako bluźnierca</p>
anonim2012.03.7 16:13
<p>@Martax96. O tym, że buddyzm jest religią ateistyczną piszą w każdym małym słowniku buddyjsko-katolickim. Tak więc życzę miłej lektury. Tylko, że buddyzm jest generalnie a-pojęciowy i programowo stroni od spekulacji metafizycznych, ale do tego radzę się zabrać dopiero po przyswojeniu małego słownika. Strzałka.</p>
anonim2012.03.7 20:03
<p> <p>@Jarosław</p> <p>Poproszę o źr&oacute;dło cytatu ze str10.</p> </p>
anonim2012.03.7 20:05
<p>O stosunku Kościoła do buddyzmu jest jeden kr&oacute;tki rozdział w \"Przekroczyć pr&oacute;g nadziei\" Jana Pawła II - kr&oacute;tko i treściwie.</p>
anonim2012.03.8 8:40
<p>@Dawid. http://www.objawienia.pl/anna/anna/poz-1.html&nbsp;&nbsp; Proszę szukać w części 29.</p>
anonim2012.03.8 8:42
<p>@Greguszko. \"Przekroczyć pr&oacute;g nadziei\" to jednak nie jest oficjalne stanowisko Kościoła. Oficjalne stanowisko Kościołą katolickiego wobec buddyzmu opisane zostało w soborowej deklaracji \"Nostra aetate\".&nbsp;</p>
anonim2012.03.8 8:46
<p>@Martax96. O tak, buddyzm jest dla Kościoła wielkim wyzwaniem intelektualnym, duchowym, egzystencjalnym, bardzo cennym i tw&oacute;czym wyzwaniem - ale buddyzm autentyczny, a nie \"buddyzm Cejrowskiego\". I nawet nie pseudobuddyzm zachodnich intelektualist&oacute;w, kt&oacute;ry od początku XX wieku zaprzęgniety został do walki z chrześcijaństwem, jako rodzaj naturalistycznego hiperliberalizmu - bez wiedzy i wbrew intencjom samego buddyzmu.</p>
anonim2012.03.8 8:50
<p>@Dawid. Widzę, że link nie działa. Podaję więc źr&oacute;dło: Anna Dąmbska \"Pozw&oacute;lcie Ogarnąć się Miłości\" część 1, fragment 29.</p>
anonim2012.03.8 10:00
<p> <p>@Jarosław Mam więc jedno pytanie. Czy ta pani jest świętą, lub chociaż błogosławioną KK? Nie jest. Ja zaś odpowiem depozytem wiary Katolickiej:</p> <p>&nbsp;</p> <p>Katechizm Piusa X, Punkt 103:</p> <p>Czyż więc wszyscy ludzie dostępują zbawienia?</p> <p>Nie wszyscy ludzie dostępują zbawienia, lecz tylko ci, kt&oacute;rzy korzystają ze środk&oacute;w ustanowionych przez tegoż Odkupiciela, po to, żeby ludzie mogli przyswoić sobie zasługi Jego męki i śmierci.</p> <p>&nbsp;</p> <p>oraz</p> <p>Konstytucja dogmatyczna o Kościele \"LUMEN GENTIUM\" Punkt 14:</p> <p>Sob&oacute;r święty zwraca się w pierwszym rzędzie do wiernych katolik&oacute;w. Uczy zaś, opierając się na Piśmie świętym i Tradycji, że ten pielgrzymujący Kości&oacute;ł konieczny jest do zbawienia.</p> <p>i dalej</p> <p>Nie mogliby tedy być zbawieni ludzie, kt&oacute;rzy wiedząc, że Kości&oacute;ł założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać.</p> </p>
anonim2012.03.8 10:04
<p>Jest oczywistością, że pp. bł. Jan Paweł II poinformował Dalajlamę, że Kości&oacute;ł został założony przez Boga za posrednictwem Chrystusa. Więcej! Dał wspaniałe świadectwo swojego życia. Tamten się nie nawr&oacute;cił i p&oacute;ki co, siłą ww dokument&oacute;w, jest wyłączony z możliwości zbaiwnia.</p>
anonim2012.03.8 13:22
<p>Świętą jeszcze nie jest. Ale w orędziach, kt&oacute;re zapisała, rozpoznaję głos mojego&nbsp; Pasterza. I za nim idę. A co do innych religii to myślę, że odnoszą się do nich słowa: <span><span class=\"wersetgr\" \" : tahoma;\">\"Mam także inne owce, kt&oacute;re nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.\" I myślę, że jesteśmy świadkami stopniowej realizacji tego Bożego zamysłu. Po wiekach śmiertelnej walki z protestantami, Kości&oacute;ł otworzył się na dialog ekumeniczny, wycofane zostały klątwy z czas&oacute;w schizmy wschodniej, Sob&oacute;r okazał szacunek wyznawcom innych tradycji religijnych (\"Nostra aetate\"). Podoba mi się ten kierunek - zaś wojujący integryzm w stylu Cejrowskiego przypomina mi faryzejską pobożność. Nikomu swoich pogląd&oacute;w nie narzucam. Wszystkim życzę zbawienia.&nbsp;</span></span></p>
anonim2012.03.8 17:24
<p>@Martax96 przekaz Cejrowskiego jest jednostronny, brakuje w nim ducha dialogu i szacunku wobec bliźnich z innych religii - jest w nim dużo pychy i mało miłości wobec bliźnich wyznających inne religie</p>
anonim2012.03.8 19:16
<p>@Dawid - masz rację, ale trochę upraszczasz. \"Jan Paweł II poinformował Dalajlamę...\" Nie wiem jakie jest Twoje doświadczenie, ale moje jest takie: przyjmuję wszystkie możliwe sakramenty, modlę się ile daję radę, chodzę do kościoła ile się da... a i tak w wielu sferach mojego życia jestem niewierzący. Stale potrzebuję nawr&oacute;cenia i bardzo mozolnie B&oacute;g pracuje nade mną, aby przekonać mnie, że mogę mu zaufać. To jest proces. A ty oczekujesz od Dalajlamy, żeby poinformowany o konieczności zmiany wiary, porzucił tradycję swoich ojc&oacute;w, tradycję swojego narodu i się ochrzcił. Oczekujesz od niego cudu. A on jest ateistą i nie ma Ducha Świętego. Dlatego nie jest w stanie tego uczynić. Jednakowoż uważam, że B&oacute;g byłby niesprawiedliwy pchając go do jednego worka z Hitlerem i Stalinem... Człowiek, kt&oacute;ry całe życie stara się czynić dobro, nawet jeżeli robi to nieudolnie, nie może być \"dla zasady\" skazany na wieczne potępienie... czyściec pewno go nie ominie, ale piekło raczej nie jest dla takich jak on.</p>
anonim2012.03.8 19:18
<p>@Pustelnik: \"możemy osiągnąć zbawienie\" - tak by powiedział buddysta. My, chrześcijanie, dzięki Jezusowi otrzymujemy zbawienie darmo, nie według uczynk&oacute;w, aby nikt się nie wynosił.&nbsp;</p>
anonim2012.03.8 20:08
<p>@Pustelnik nie wiem czy ich obraził - trzeba by się ich spytać; na pewno jednak nie wypowiedział się o nich pochlebnie - jest to obraz krytyczny czyjejś wiary z punktu widzenia własnej; takis sam obraz mogliby nakręcić buddyści o chrześcijanach, ale jakoś u nich takiego parcia na poniżanie innych religii nie ma; natomiast nie zdziwiłbym się, gdyby coś takiego powstało u muzułman&oacute;w - fundamentaliści islamscy, bowiem, nie kryją się z nienawiścią do innowierc&oacute;w</p>
anonim2012.03.8 20:41
<p>@Martax szacunek należy się r&oacute;wnież religiom, nawet jeśli uznajemy je za fałszywe, inaczej będzie tylko budowanie wzajemnej nienawiści, a nie o to chodzi w chrześcijaństwie; przecież jest oczywiste, że każda religia jest dla każdej innej religii - religią fałszywą; takiej oczywistości nie ma sensu transmitować w filmach - bo to tylko wk**a obie strony, nic więcej</p>
anonim2012.03.8 20:43
<p>poniżanie innych religii nie może wynikać z miłości; nie chodzi o religie, tylko o owoce religii w postaci ludzkich czyn&oacute;w jej wyznawc&oacute;w - o tych należy m&oacute;wić, ale nie należy uog&oacute;lniać; są źli i dobrze ludzie w ramach wyznawc&oacute;w każdej religii</p>
anonim2012.03.8 21:00
<p>no to niech Cejrowski wyjedzie na misję do Tybetu, zamiast kręcić filmy naśmiewające się z buddyzmu; bo w ten spos&oacute;b nikogo na chrześcijaństwo nie nawr&oacute;ci</p>
anonim2012.03.8 21:08
<p>@Marta tu się z Tobą zgodzę - film jako przestroga dla \"zafascynowanych\" buddyzmem na pewno funkcję swoją spełnia - daje do myślenia od strony krytycznej</p>
anonim2012.03.8 21:11
<p>a propos tu masz fajnego linka o islamie, ku przestrodze - warto obejrzeć, daje sporo do myślenia -&nbsp;http://www.youtube.com/watch?v=rhUE2tg9igg</p>
anonim2012.03.8 21:17
<p>@Marta też tak myślę, w końcu jesteśmy chrześcijanami, a doskonałym wzorem postępowania dla chrześcijanina jest Pan Jezus, więc jeśli będziemy się zastanawiali nad pytaniem \"a co by w takiej sytuacji zrobił Jezus\", to nie zbłądzimy; pozdrawiam</p>
anonim2012.03.8 21:50
<p>właśnie, co by zrobił....</p>
anonim2012.03.8 22:13
<p> <p>@Jarosław</p> <p>Upodobałeś sobie orędzia tej kobiety i stawiasz je ponad dokumentami Kościoła. Twoja wola. Ale czy aby na pewno nawr&oacute;ciłeś się na Katolicyzm? Może tylko tak dla zmydlenia nam oczu wciskasz? Pytam retorycznie.</p> <p>PS Jak sam zauważyłeś Nostra Aetate m&oacute;wi raczej o stosunku jaki Katolicy powinni mieć do wyznawc&oacute;w błędnych wyznań, a nie o tym jaki jest stosunek tychże błądzących do Kościoła i zbawienia. Zapewniam cię, że pan Cejrowski postępuje zgodnie z podanymi tam wskaz&oacute;wkami.</p> </p>
anonim2012.03.8 22:14
<p> <p>@Greguszko</p> <p>M&oacute;j przodek kiedyś porzucił wiarę Ojc&oacute;w, aby przyjąć chrzest. Tak, to cud, ale się wydarzył i zdarza się... codziennie!</p> <p>Ja od Dalajlamy nic nie oczekuję. Poza Kościołem nie ma zbawienia. Nie pchaj go tam na siłę. B&oacute;g w swoim miłosierdziu uczyni z nim co chce, ale na razie (i zgodnie z dobrze rozumianą miłością do wszystkich ludzi na Ziemi) jedynym prawidłowym stwierdzeniem jest to, że nie ma on teraz dostępu do zbawienia.</p> </p>
anonim2012.03.8 22:14
<p> <p>@Madziar</p> <p>Po co Cejrowski miałby jechać do Tybetu? On tym filmikiem Polak&oacute;w chce nawracać. To o wiele trudniejsze.</p> </p>
anonim2012.03.8 22:37
<p>nawracać Polak&oacute;w z chrześcijaństwa na chrześcijaństwo? dla mnie to co najwyżej może posłużyć jako przestroga dla ateist&oacute;w</p>
anonim2012.03.8 22:40
<p>i to przestroga w takim bufonowatym wydaniu, kt&oacute;ra może poskutkować \"nawr&oacute;ceniem\" jakiś zbłądzonych duszy na buddyzm, na zasadzie, jeśli chrześcijaństwo to Cejrowski, to chcę być jak najdalej od chrześcijaństwa</p>
anonim2012.03.8 23:32
<p>...i dlatego dobrze gada pan Wojtek ...i dlatego takie gadanie jest bardzo potrzebne</p>
anonim2012.03.8 23:36
<p>@Madziar Jeśli stawiasz znak = pomiędzy Polakiem i Chrześcijaninem, to piękna postawa, ale życzeniowa. Poza tym nawet jeśli wszyscy byliby chrześcijanami to i tak warto by ewangelizować, aby wszyscy byli Katolikami. Mam wrażenie, że zarzuty o pychę mają przykryć powszechnie występującą awersję nazywania rzeczy po imieniu, awersję do apostolskiej groliwości, lub strach przed myślozbrodnią posiadania racji.</p>
anonim2012.03.9 0:13
<p>no tak; co innego szacunek a co innego tolerancja; zanim cokolwiek więcej powiem o filmie Wojtka Cejrowskiego, kt&oacute;re zresztą bardzo lubię i szanuję jego \"chodzenie pod prąd politycznej poprawności\" (o ile nie jest szkodliwe), to obejrzę jego film; jest problem z chrześcijaństwem, zwłaszcza w Europie, w Polsce też on jest, ale p&oacute;ki co w mniejszej skali, i bynajmniej zagrożenie nie płynie ze strony buddyzmu, tylko ze strony ateizmu</p>
anonim2012.03.9 0:40
<p>filmik jest dość zabawny, i nie sądzę, żeby obrażał buddyst&oacute;w, chociaż na pewno jest to subiektywna wizja buddyzmu, kt&oacute;ra wyciąga z niego elementy dla nas jako chrześcijan zakazane - czyli okultyzm; jako przestroga i ciekawostka - warto obejrzeć, zwłaszcza jeśli kogoś buddyzm interesuje w taki czy inny spos&oacute;b</p>
anonim2012.03.9 0:49
<p>swoją drogą dziwię się, że ci \"głupi ludzie\" mu w mordę nie dali; jakby tak w meczecie sobie pojeździł po Mahomecie, to by mu tę mądrą głowę ucięli i na youtube byśmy mieli film pt. \"bez głowy przez świat\"; podaję linka dla ciekawych: http://www.youtube.com/watch?v=x0ckZxXBxzM&nbsp;</p>
anonim2012.03.9 10:56
<p>@Madziar Wydaje mi się, że problemem jest strach Katolik&oacute;w przed obroną swojej wiary a co za tym idzie strach przed ewangelizowaniem. Oczywiście, najwięcej Katolik&oacute;w po utracie wiary zadowala się areligijnością, ale sfera duchowa nie znosi pr&oacute;żni, gdyż jesteśmy <em>Homo Religiosus</em>, dlatego rośnie zainteresowanie religiami pogańskimi, okultyzmem, ekologizmem etc.</p>
anonim2012.03.9 11:04
<p>Ludzie szukają we wschodnich religiach i filozofiach tego co w całej pełni mają w Kościele nie wiedząc o tym. Cudze chwalicie, swego nie znacie. To jest nasze zadanie...&nbsp;</p>
anonim2012.03.9 12:46
<p>@Dawid. Taaaa... Musiałem się grubo pomylić uznając za wz&oacute;r katolika Jana Pawła II. Okazuje się, że takim nieomylnym i nieskazitelnym wzorem jest Cejrowski. Zgroza. No ale trzeba to będzie faktycznie przemyśleć. Dzięki za sugestię.</p>
anonim2012.03.9 12:55
<p>Aha, powiedz mi jeszcze, Dawidzie, bo intryguje mnie od jakiegoś czasu informacja, że konserwatywni katolicy nie chcą kanonizacji JP2. Rozumiem, że konserweatywni katolicy chcieliby powrotu średniowiecznego katolickiego totalitaryzmu - z procesami przeciwko uczonym głoszącym teorie sprzeczne z katolicką wykładnią Pisma Świętego, z torturami i publicznym paleniem na stosie, z krucjatami i pogromami Żyd&oacute;w - czy tak?</p>
anonim2012.03.9 13:35
<p>@Pustelnik Dzięki za wsparcie. Dodałbym jeszcze, że święci r&oacute;żnią się od siebie. B&oacute;g nas stworzył r&oacute;żnych i r&oacute;żnią się talenty jakie otrzymujemy do wypełnienia przeznaczonej sobie drogi. Tak i Jan Paweł II (w moim sercu święty), jak r&oacute;wnież W. Cejrowski &nbsp;mają prawo się r&oacute;żnić. Czy to charakterem, czy stylem przemawiania. Zapewniam cię, że JPII był, jak to nazwałeś, \"konserwatywnym\" Katolikiem, jak ja, czy W. Cejrowski. Jesteś może w stanie dać przykład \"niekonserwatywnego\" świętego? Wyciągnij z tego wnioski. Mogą one być ważne dla twojego zbawienia!</p>
anonim2012.03.9 13:47
<p>@Dawid. Gdyby Najświętsza Maryja Panna była \"konserwatywna\", to musiałaby uznać wyrok Sanhedrynu, że Jej Syn jest bluźniercą i zasługuje na śmierć; gdyby św. Paweł z Tarsu był \"konserwatywny\", to nie przekonywałby na Soborze Jerozolimskim Apostoł&oacute;w, że poganie nawracani na Ewangelię powinni być zwolnieni z żydowskiego - \"konserwatywnego\" - obowiązku obrzezania i zakaz&oacute;w pokarmowych; gdyby św. Franciszek był \"konserwatywny\", to nie głosiłby kazań do zwierząt obawiając się ukamienowania z rąk konserwatyst&oacute;w. Na szczęście wszyscy oni zaufali Jesowi, a nie konserwatywnym faryzeuszom, kt&oacute;rzy uważali się za jedynym sprawiedliwych i świętych i sądzili, że wiedfzą lepiej od samego Boga kto zasługuje na zbawienie, a kto nie.&nbsp;&nbsp;</p>
anonim2012.03.9 13:48
<p>*Jezusowi</p>
anonim2012.03.9 13:49
<p>@Pustelnik daj spok&oacute;j - chrześcijanie mają krew na swoich rękach, r&oacute;wnież niewinną; JP2 przeprosił za zbrodnie Inkwizycji, a także za wyprawy krzyżowe; jeśli ktoś twierdzie, że inkwizycja średniowieczna była samym dobrem (nie twierdzę, że była samym złem) albo że wyprawy krzyżowe były samym dobrem (nie twierdzę, że były samym złem), to głosi nieprawdę - powinieneś przeprosić Jarosława za swoje pom&oacute;wienia względem niego http://www.uduchowieni.fora.pl/teologia,183/jan-pawel-ii-wyjawia-swiatu-prawde,916.html&nbsp;</p>
anonim2012.03.9 14:04
<p>@Pustelnik dzięki za ciekawe fakty na temat buddyzmu - nie zmienia to jednak specjalnie mojego doń podejścia; jest to religia niewątpliwie pokojowa - aberracje dotyczą każdej religii, ale chyba buddyzmu w najmniejszym stopniu (islamu w największym, tutaj można m&oacute;wić o aberracjach strukturalnych samego Koranu)</p>
anonim2012.03.9 14:07
<p><strong \"font-size: medium;\"><span \" : \'Times New Roman\';\">\"Slay them wherever ye find them and drive them out of the places whence they drove you out, for persecution is worse than slaughter. - 2:191\" </span></strong><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">[Zabijajcie ich, gdziekolwiek</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">ich znajdziecie</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">i</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">wypędzajcie ich</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">z&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">miejsc</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">, skąd</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">wypędzili</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">was</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">,</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">bo</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">prześladowanie</span><span \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">jest gorsze niż&nbsp;</span><span class=\"hps\" \"color: #333333; : arial, sans-serif; font-size: 16px; background-color: #f5f5f5;\">ub&oacute;j.]</span><strong \" : \'Times New Roman\'; font-size: medium;\"></strong></p>
anonim2012.03.9 14:12
<p>czy tak do ludzi może m&oacute;wić B&oacute;g? to pytanie zadałem swojemu koledze muzułmaninowi</p>
anonim2012.03.9 14:29
<p> <p>@Jarosław</p> <p>Muszę przyznać, że zręcznie manipulujesz.</p> <p>Sanhedryn nie był dogmatycznie niomylny. W uproszczeniu był sądem, a sądy czasem się mylą. Podważanie więc wyroku Sanhedrynu nie oznacza niekonserwatywności. Poza tym nastąpiło już po chrzcie w Jordanie i po wygłoszeniu nauk i dokonaniu cud&oacute;w, tak więc po objawieniu. Sanhedryn w tym momencie kroczył już martwą ścieżką.</p> <p>Co do Apostoł&oacute;w, świętych i Doktor&oacute;w Kościoła oni wszyscy byli rewolucjonistami. Przewracali istniejący porządek Świata przez stopniowe dochodzenie do pełni Objawienia. Tą postawę nazwałbym konserwatyzmem w tym sensie, że poszukiwali Prawdy, kt&oacute;ra jest przedwieczna. Łopatologicznie: starsza niż wszystko inne.</p> <p>Rewolucjoniści w oczach Świata, konserwatyści w wierności Kościołowi.</p> <p>Na przyszłość uważaj, bo w ostatnim zdaniu postwaiłeś znak r&oacute;wności pomiędzy faryzeuszami a Depozytem Wiary Katolickiej.</p> </p>
anonim2012.03.9 14:40
<p>@Dawidzie. \"Co do Apostoł&oacute;w, świętych i Doktor&oacute;w Kościoła oni wszyscy byli rewolucjonistami. Przewracali istniejący porządek Świata przez stopniowe dochodzenie do pełni Objawienia. Tą postawę nazwałbym konserwatyzmem w tym sensie, że poszukiwali Prawdy, kt&oacute;ra jest przedwieczna.\" I to mnie nazywasz manipulantem??? Rozbawiłeś mnie człowieku. A to \"na przyszłość uważaj...\" to w kontekscie ewntualnego procesu przed Świętym Oficjum? Drogi Dawidzie; słuchać trzeba Boga, a nie ludzi. A jeśli uważasz, że dotychczasowa historia Kościoła katolickiego była historią czystości i szlachetnosci, to zdrowia życzę. A nie zastanawia cię czasem dlaczego Pan Jezus pochwalił modlitwę celnika proszącego Boga o miłosierdzie, a zganił modlitwę faryzeusza nadętego pogardą wobec celnika?</p>
anonim2012.03.9 19:58
<p>@Jarosław Każesz słuchać Boga, a sam słuchasz samego siebie i jakiejś pani J&oacute;zi.</p>
anonim2012.03.9 20:15
<p>będzie dobrze dla wszystkich i dalszej rozmowy (jeśli jest jeszcze o czym w og&oacute;le rozmawiać), jeśli uznamy prawdziwość następujących stwierdzeń: 1. Jezus jest najdoskonalszym wzorem do naśladowania w relacjach z bliźnimi. 2. Papież jest wzorem do naśladowania w dialogu ekumenicznym. 3. Papież ma rację w sprawach wiary. 4. Sob&oacute;r Watykański 2 obowiązuje każdego katolika (rzymskiego), w tym jego doktryna o zbawieniu nie-katolik&oacute;w. </p>
anonim2012.03.9 20:18
<p>tu jeszcze raz link, za co przepraszał JP2 (źr&oacute;dło ze strony FSSPX, żeby było weselej) http://www.uduchowieni.fora.pl/teologia,183/jan-pawel-ii-wyjawia-swiatu-prawde,916.html</p>
anonim2012.03.9 20:32
<p>jeśli się tego nie uzna, to nie mamy o czym ze sobą dalej rozmawiać, nie &nbsp;można bowiem przekonywać kogoś do czegoś, w co nie wierzy, wiara bowiem pochodzi od Boga, nie od człowieka</p>
anonim2012.03.9 20:36
<p>Chyba Madziar nie śledzisz wszystkich spor&oacute;w tu się toczących. Twoje podsumowanie nie dotyka teamt&oacute;w, czy buddyści mogą być zbawieni; czy W. Cejrowski jest dobrym Katolikiem, czy nie; jaka jest definicja konserwatyzmu w Kościele itd.</p>
anonim2012.03.9 20:49
<p>@Martax96 nie wiem jaka jest intencja autora tych sł&oacute;w - czy to ktoś kto zgadza się z JP2, czy ktoś, tak jak kolega Pustelnik, kto ma to za złe temu wielkiemu człowiekowi; jeśli chodzi o mnie, to chyba domyślasz się, że te akty przeprosin JP2 traktuję za słuszne i należne - są to r&oacute;wnież drogowskazy moralne do dialogu ekumenicznego</p>
anonim2012.03.9 20:50
<p>@Dawid nie dotyka, ale zapraszam &nbsp;zatem&nbsp;Ciebie do podsumowania, o ile uznajesz prawdziwość powyższych stwierdzeń</p>
anonim2012.03.9 20:51
<p>@Martax96 spr&oacute;buj zatem podsumować samemu :)</p>
anonim2012.03.9 20:52
<p>[a raczej sama :) ]</p>
anonim2012.03.9 21:00
>Podsumowanie z mojej strony? Proszę Madziar, skoro ci tak zależy: >Czy buddyści mogą być zbaiweni? >-Brak consensusu >Czy W. Cejrowski jest dobrym Katolikiem? >-Brak consensusu >Definicja konserwatyzmu w Kościele? >-Brak consensusu
anonim2012.03.9 21:05
<p>z mojej tak to wygląda (przy założeniu prawdziowści powyższych stwierdzeń og&oacute;lnych):&nbsp;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">&gt;Czy buddyści mogą być zbaiweni? &gt;TAK &gt;Czy W. Cejrowski jest dobrym Katolikiem? &gt;NIE WIEM, jego film jest kontrowersyjny, ale trudno stwierdzić jednoznacznie czy popełnił nim grzech czy nie, z kt&oacute;rego powinien się spowiadać; raczej nie; zostawmy to jego sumieniu. &gt;Definicja konserwatyzmu w Kościele? &gt; brak consensusu, według mnie konserwatyzmem jest wierność nauczaniu Kościoła (depozytowi wiary), w tym postanowieniom wszystkich sobor&oacute;w</span></p>
anonim2012.03.9 21:07
<p>@Martax96 - w co zatem nie wierzysz z tego co wypunktowałem - powiedz śmiało, nikt Cię tu nie ma zamiaru linczować</p>
anonim2012.03.9 21:25
<p>@Dawid. Nie samego siebie, tylko Słowa Bożego w Ewangelii. I nie pani J&oacute;zi, tylko Anny. Zwr&oacute;ć uwagę, że cytat zaczerpnięty z jej pism nie zmienia znaczenia wypowiedzi ewangelicznej (Nie ci, kt&oacute;rzy m&oacute;wią mi \"Panie, Panie\"...), tylko wydobywa jej najbardziej radykalny sens. A ja jestem katolickim radykałem, m&oacute;j drogi konserwatysto ;)</p>
anonim2012.03.9 21:28
<p>Po przeczytaniu niekt&oacute;rych komentarzy wiem dlaczego Jan Paweł II był wielkim papieżem.</p>
anonim2012.03.9 21:29
<p>@Maratx96 jestem mężczyzną;&nbsp;w dialogu między katolikami (zakładam że jesteśmy tu w większości katolikami), punktem wyjścia musi być uznanie nauczania Kościoła; inaczej jest to dialog heretycki, np. jeśli ktoś neguje nauczanie SW2 albo neguje nauczanie następcy św. Piotra w kwestiach wiary, to mamy do czynienia z herezją mniej lub bardziej świadomą; w dialogu ekumenicznym też, o ile jest się katolikiem; jesteś katoliczką czy nie? jeśli tak, to nie rozumiem o co chodzi, jeśli nie - to powiedz, że nie, i będę miał większą jasność</p>
anonim2012.03.9 21:34
<p>@SzEm oj tak - wielki, niesamowity papież - od dzisiaj będę się do niego modlił o wstawiennictwo; błogosławiony Janie Pawle 2, m&oacute;dl się za nami grzesznymi i wskazuj nam drogę swoim ŚWIĘTYM przykładem!</p>
anonim2012.03.10 4:02
<p>Czy buddyści mogą być zbawieni? - dla Boga nie ma nic niemożliwego</p>
anonim2012.03.10 14:43
<p>Mam pytanie do Pana Jarosława Mosera. Czy jako Katolik uważa Pan, że jest sens podejmowac dialog z buddystą w celu przekonania do chrześcijaństwa? A jeśli jest, to jak taki dialog powinien wyglądać, żeby nie zarzucono nam pychy lub wynoszenia się nad innych? Przeciez trudno przyznać że rację może miec ten, kto naszym zdaniem jej nie ma.</p>
anonim2012.03.10 20:20
<p>@Prawda o buddzymie? To znaczy, że prawdą o chrześcijaństwie jest synod trupi, albo orgie organizowane przez papieża Aleksandra VI?</p>
anonim2012.03.10 20:47
<p>@KB. Prowadzenie wojny pod sztandarem Buddy jest dla prowadzącego źr&oacute;dłem tak wielkich karmicznych obciążeń - wedle nauki buddyjskiej - że nie ma co zazdrościć. Podobnie jak dla chrześcijanina prowadzenie wojny pod sztandarem Chrystusa, kt&oacute;ry wszak powiedział, że nawet kto się gniewa na brata p&oacute;jdzie pod sąd - nie m&oacute;wiąc już o zabijaniu. Cwaniacy pod każdą szerokością geograficzną wykorzystują sztandary religijne, żeby w oczach świata wybielić swoje intencje. To nie jest argument przeciwko buddyzmowi.</p> <p>@Mitochondrium. Pytanie o sens podejmowania dialogu z buddystą jest ciekawe. Jak powiedziałem religie te są sobie bardzo bliskie; zar&oacute;wno z ducha, jak i z litery - chociaż nie są identyczne. Ja nawr&oacute;ciłem się z buddyzmu, więc jest to możliwe - przynajmniej w przypadku człowieka urodzonego w rodzinie i kraju katolickim. Natomiast trzeba zawsze pamiętać, że tajemnice Boskich wyrok&oacute;w są dla nas zawsze tajemnicami (przynajmniej p&oacute;ki żyjemy na tym świecie). Buddyści nie m&oacute;wią Jezusowi \"Panie, Panie\", ale czy nie pełnią woli Boga? Wszak wolą Ojca jest byśmy się wzajemnie miłowali. Jeśli więc buddysta (zwłaszcza wyznawca mahajany) praktykuje zasady swojej religii, to jest zapewne bliżej woli Boga niż wielu zdeklarowanych chrześcijan, siejących wszędzie nietolerancję, niezgodę i nienawiść, a przy tym na każdym kroku nazywają Jezusa swoim Panem.</p>
anonim2012.03.10 21:29
<p>Jarosław Moser,</p> <p>Czytałeś może \"Przekroczyć pr&oacute;g nadziei\"?</p> <p>Masz rację że sami chrześcijanie często zachowują się tak, jakby chrześijaństwo było im zupełnie obce, a buddysta będący przyzwoitym człowiekiem z dużą wrażliwością na potrzeby innych może niejednego z nas zawstydzić, ale mimo to wydaje mi się że buddyzm stoi bardzo daleko od chrześcijaństwa, podobieństwa są złudne, fundamenty odmienne.</p>
anonim2012.03.10 21:30
<p>@KB. Powiem tak; spośr&oacute;d trzech największych religii uniwersalistycznych wsp&oacute;łczesnego świata - czyli buddyzmu, chrześcijaństwa i islamu - najwięcej, historycznie rzecz ujmując, wojen prowadzono pod sztandarami islamu, a najmniej pod sztandarami buddyzmu. Co więcej, święte księgi tych trzech religii mają r&oacute;żny stosunek do wojny. Koran wzywa do świętej wojny (z własnymi słabościami i z niewiernymi), zaś buddyjski Kanon głosi, iż nie ma większego szczęścia niż spok&oacute;j wewnętrzny i pok&oacute;j ze światem. Islam głosi, iż celem ludzkiego życia jest służba Bogu (kt&oacute;ry wzywa do zabijania niewiernych), natomiast buddyzm, że jest nim osiągnięcie duchowego wyzwolenia, kt&oacute;rego jednym z gł&oacute;wnych warunk&oacute;w jest wsp&oacute;łczucie i miłość do wszelkich żywych istot. Więc z tą religią pokoju to nie jest to tylko kłamstwo lewak&oacute;w.</p> <p>KB, przecież nie musisz demonizować innych religii i filozofii, aby utwierdzać się w swojej chrześcijańskiej wierze. Czy jednak musisz?</p>
anonim2012.03.10 21:42
<p>@Mitochondrium. Wydaje mi się, że B&oacute;g daje każdemu ludowi taką religię, jak jest mu najbardziej potrzebna. Problem polega na tym, że żyjemy w czasach globalizacji, kiedy ludy stykają się ze sobą, a nawet mieszają, prowadząc wsp&oacute;lne interesy, zakładając mieszane rodziny, a to prowadzi do spotkań r&oacute;żnych tradycji religijnych. Zaczynamy por&oacute;wnywać, zastanawiamy się, kt&oacute;ra religia lepsza. Fascynujace jest to, że podobnie jak każdy lud posiada włąsny język, tak każdy posiada własne wierzenia religijne. Ja nie koncentruję się na r&oacute;żnicach, lecz na podobieństwach. To, że w chrzecijaństwie jest 100 % prawdy duchowej, ie znaczy, że w innych religiach jest jej 0%. Wręcz przeciwnie; niekt&oacute;re mają 30%, inne 60%, a jeszcze inne 90%. Oczywiście procenty są tu złudne, bo w tej kwestii może kt&oacute;rejś tradycji brakować tylko 1%, ale za to ten najważniejszy. Lecz uważam, że ta wielość religii w świecie, kt&oacute;rą pr&oacute;buje się czasem zredukować do najprostszego czarno-białego schematu (nasza religia jest całkowicie prawdziwa, a wszystkie inne są całkowicie fałszywe), powinna nas raczej nauczyć pokory i większego jeszcze szacunku do plan&oacute;w Boga, kt&oacute;re wykraczają daleko poza nasze ludzkie horyzonty.&nbsp;</p>
anonim2012.03.10 21:45
<p>@Marta. A włąśnie mimo tego, że o wiele młodszy, to o wiele więcej ma tej krwi. Radzę postudiować trochę historię powszechną.</p>
anonim2012.03.10 21:50
<p>Jarosław Moser,</p> <p>Pytałam dlatego, że naprawdę zastanawia mnie jak dotrzeć do kogoś kogo buddyzm \"uwi&oacute;dł\" elegancką formą, pozorem większej głębi intelektualnej, niezaleznością - bo przecież całą drogę osobistego rozwoju przechodzi buddysta o własnych siłach, zupełnie sam. Kiedyś zresztą podjęłam taką pr&oacute;bę docierania, nieudaną. :)</p> <p>Dla osoby myślącej, dla kt&oacute;rej religia katolicka jawi się jako system ograniczających zakaz&oacute;w i kt&oacute;ra czuje sie przez nią stłamszona na skutek braku zrozumienia tej religii (nie czuje się ograniczony tylko ten, kto wybiera świadomie i z miłości), buddyzm jest na tyle atrakcyjny, że nie wiem czy jakakolwiek rozmowa na tematy religijne ma sens. Może lepiej zostawić drugiego człowieka z jego przekonaniami, bo inaczej odbiera nas jak intruz&oacute;w kt&oacute;rzy uzurpują sobie prawo do jedynej racji.</p> <p>Właściwie tu pojawia się pytanie szersze, o sens dialogu ekumenicznego w og&oacute;le, bo przyznam że nie wiem jaki jest cel takich działań. Wg mnie nie da się przekonać buddysty, ani ateisty, ani nikogo kto ma ustalone poglądy religijne słowami. Potrzebne są takie okoliczności w życiu kt&oacute;re je zmodyfikują, zweryfikują, inaczej dialog nie ma szans. I jest prawie pewne, że katolik usłyszy: \"pycha przez ciebie przemawia, nie masz monopolu na prawdę\".</p> <p>Zastanawiam się też, skąd tyle religii? Dlaczego nam akurat B&oacute;g pozwolił urodzić się w kraju katolickim? Dlaczego nie wszystkim dana jest łaska wiary?&nbsp;</p> <p>Wiem że we wszystklich religiach - w kazdym razie w większości z nich - są elementy prawdziwe. Ale trudno jest bardzo zostawić drugiego człowieka z prawdą ograniczoną kiedy ma się przed oczami pełną. Może dlatego katolicy odbierani są jako.. bardziej ofensywni. Myślę ze po prostu chcą się dzielić tym co mają.</p>
anonim2012.03.10 22:12
<p>@Mitochondrium. Napisałem wcześńiej bardzo obszerny post w odpowiedzi na pytanie o sens dialogu z buddystą i jego ewentualne tematy. Ale był chyba zbyt obszerny i nie \"wskoczył\". Temat jest na prawdę ciekawy, ale wymaga uwzględnienia bardzo wielu aspekt&oacute;w. Natomiast nie mieszajmy dialogu międzyreligijnego z dialogiem ekumenicznym. Ten ostatni dotyczy r&oacute;znych wyznań chrześcijańskich i stawia sobie za cel przywr&oacute;cenie jedności w rozerwanym Ciele Mistycznym (bo po tym ludzie mieli poznać, że jesteśmy uczniami Chrystusa, że się wzajemnie miłujemy, a nie kł&oacute;cimy; a tu trzy skł&oacute;cone odłamy - katolicy, prawosławni i protestanci - z kt&oacute;rych każdy uważa że ma rację i nie chce ustąpić pozostałym). Natomiast w stosunku do religii niechrześcijańskich naszym obowiązkiem jest głoszenie Chrystusa, ale nie nawracanie siłą (jak robiono dawniej) - stąd kwestia dialogu. Moim zdaniem kładzenie nacisku na dialog z żydami i uznawanie ich za najbliższych chrześcijanom jest nieporozumieniem. Żydzi, ze względu na talmudyczne zapisy o Jezusie i Maryi, są najmniej usposobieni do dialogu. Muzułmanie też nie specjalnie - co prawda uznają Jezusa za proroka, ale mniejszego niż Mahomet, co więcej - zapisy koraniczne wskazują, iż islam ma zastąpić zar&oacute;wno religię żydowską jak i chrześcijańską, kt&oacute;re uważane są przez muzułman&oacute;w za wypaczone formy monoteizmu. Św. Justyn Męczennik wprowadził kategorię \"chrześcijan przed Chrystusem\" dla tych greckich filozof&oacute;w, kt&oacute;rzy szukając prawdy nieświadomie szukali Chrystusa. To św. Justyn m&oacute;wił o ziarnach Prawdy&nbsp; w innych filozofiach i religiach. Tę koncepcję przywołał Sob&oacute;r Watykański II w deklaracji \"Nostra aetate\". Jezus jako Słowo Boże czyli Logos oddziaływał więc na ludzi jeszcze przed swoim Wcieleniem. Budyzm powstał pięć wiek&oacute;w przed Chrystusem. Pojęcie Dharmy -&nbsp; czyli Prawa - kt&oacute;rą głosił Budda, właściwe pokrywa się z greckim pojęciem Logosu (kt&oacute;rego użyłś. Jan w prologu swojej Ewangelii na oznaczenie \"Słowa\"), podobnie jak chińskie pojęcie Tao. Czy zatem Chrystus oświecał umysły starożytnych mędrc&oacute; jako Dharma i Tao? To jest jedno z najważniejszych pytań, na jakie musimy sobie odpowiedzieć podejmując dialog z buddystami. Ten dialog jest już prowadzony i przynosi dobre owoce - np. w przypadku jezuit&oacute;w, kt&oacute;rzy praktykując buddyjską medytację w azjatyckich ośrodkach otrzymali tytuły mistrz&oacute;w zen. I pozostali jezuitami.</p>
anonim2012.03.10 22:49
<p>Jarosław Moser,</p> <p>pytanie czy tytuł mistrza zen dla jezuity jest dużym awansem. :)</p> <p>O ile wiem, Jezuici na pewno praktykują i nauczają medytacji ale ignacjańskiej, w niej umysł jest aktywny, pracuje na najwyzszych obrotach - przynajmniej czasem miałam wrażenie, że eksploduje z przeładowania. Inny jest tez cel takiej medytacji.</p> <p>Wspominasz o oswieceniu umysłow starożytnych medrc&oacute;w. Wydaje mi się że może w jakiś szczeg&oacute;lny spos&oacute;b pewnym osobom dane jest poznać więcej (stosownie do roli, jaką wypełniają), ale kazdy z nas ma w sobie zapisany obraz Boga. Jeśli przez błędne wybory, złe intencje i postepowanie nie przesłonimy go w sobie, to w spos&oacute;b zupełnie naturalny potrafimy odrożnić prawdę od nieprawdy, mamy krystalicznie przejrzysty obraz rzeczywistosci. Każdy z nas, można powiedzieć, rodzi się już oswiecony, cała sztuka ten stan rzeczy utrzymać.</p> <p>Mam nadzieję, że kiedyś znajdziesz czas żeby temat dialogu z buddystą rozwinąć -raz że ciekawy, dwa że potrzebny, biorąc pod uwagę łatwość z jaką chrześcijanie ulegają wpływom religii Wschodu, porzucając swoją wiarę. Przyznam, że mnie osobiście ten temat wciąga.</p> <p>Pozdrawiam serdecznie i wszystkim życzę dobrej nocy! :)</p>
anonim2012.03.11 1:17
<p>dialog międzyreligijny może polegać tylko i wyłącznie na prezentacji swoich pogląd&oacute;w w spos&oacute;b pełen szacunku dla drugiego człowieka, kt&oacute;ry jest ich ciekaw; poza tym pozostaje modlitwa i przykład własnej wiary; należy pamiętać o tym, że dla przedstawiciela innej religii (lub ateisty) nasza religia jest fałszywa; można pokładać nadzieję jedynie w Bogu, że dojdzie do czyjegoś nawr&oacute;cenia, a jeśli nie dojdzie do nawr&oacute;cenia, to należy się modlić o zbawienie takich os&oacute;b - o to, by B&oacute;g zbawił ich pomimo tego, że nie uwierzyli w Jezusa Chrystusa - a to jest jak najbardziej możliwe</p>
anonim2012.03.11 1:41
<p>\"<span class=\"werset\" \"font-weight: bold; font-size: 15px; : tahoma; line-height: 20px; text-align: justify;\">15&nbsp;</span><span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego</span><span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">&nbsp;i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, kt&oacute;ra w was jest.&nbsp;</span><a \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\" name=\"W16\"></a><span class=\"werset\" \"font-weight: bold; font-size: 15px; : tahoma; line-height: 20px; text-align: justify;\">16&nbsp;</span><span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">A z łagodnością i bojaźnią [Bożą] zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, kt&oacute;rzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają.&nbsp;</span><a \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\" name=\"W17\"></a><span class=\"werset\" \"font-weight: bold; font-size: 15px; : tahoma; line-height: 20px; text-align: justify;\">17&nbsp;</span><span \" : tahoma; font-size: 14px; line-height: 20px; text-align: justify;\">Lepiej bowiem - jeżeli taka wola Boża - cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle.</span>\" 1 P 3, 15-17</p>
anonim2012.03.11 8:55
<p>@Madziar. Dokładnie tak.</p>
anonim2012.03.11 10:47
<p>Madziar,</p> <p>modlić się modlę i myślę, że na tym m&oacute;j ekumenizm katolicko-buddyjski powinien poprzestać. Spr&oacute;buj kiedyś porozmawiać z kimś, kto twierdzi że wszystko jest względne, a katolik&oacute;w postrzega w kategoriach opresyjnych. Powodzenia.</p>
anonim2012.03.11 12:54
<p>Martax96,</p> <p>jeśli chodzi o dialogi międzywyznaniowe, składam broń. Zapewne Pan przeznaczył do nich bardziej kompetentnych ludzi. A na słowo \"buddysta\" wieję jak najszybciej się da. Pozdrawiam serdecznie!</p>
anonim2012.03.11 15:11
<p>@KB. Nieprawdą jest jakoby \"Imperium Tybetańskie\" w latach 665-842 walczyło pod sztandarami buddyzmu, gdyż buddyzm stał się religią państwową w Tybecie pod rządami kr&oacute;la Trisonga Detsena, kt&oacute;ry władał w latach 755-797.</p> <p>Nieprawdą jest jakoby Kubilaj Chan wybrał buddyzm z powodu swoich imperialnych plan&oacute;w.<span \"font-size: 12pt; : &quot;Times New Roman&quot;;\"> </span></p> <p><span \"font-size: 12pt; : &quot;Times New Roman&quot;;\">Nieprawdą jest jakoby przytoczony przez ciebie cytat z Koranu był ważniejszy niż wersety miecza znoszące wszystkie wczesniejsze pokojowe orzeczenia. </span></p> <p><span \"font-size: 12pt; : &quot;Times New Roman&quot;;\">Sporo tej nieprawdy jak na specjalistę od prawdy o religiach świata. </span></p> <p><span \"font-size: 12pt; : &quot;Times New Roman&quot;;\">I nie udawaj, że zależy ci na rzetelnej dyskusji. </span></p>
anonim2012.03.11 17:04
<p>@Marta. Nic nie poradzę na to, że tak ci się wydaje.</p>
anonim2012.03.11 18:09
<p>@Drogi KB. Wciąż mieszasz dwie r&oacute;żne rzeczy; doktrynalną treść danej religii z wykorzystywaniem jej do cel&oacute;w politycznych. I zn&oacute;w fatalny błąd faktograficzny; cesarz Asioka dopiero po krwawej wojnie, kt&oacute;ra nim wstrząsnęła, nawr&oacute;cił się na buddyzm,&nbsp; porzucił wojowanie i zupełnie zmienił swoje życie. To jest akurat kolejny przykład na dobroczynny wpływ buddyzmu na ludzi. Zrozum wreszcie, że dialog międzyreligijny nie może opierać się na wyrzucaniu sobie nawzajem ile to zbrodni r&oacute;żni cyniczni manipulanci popełnili w szatach lub pod sztandarami \"waszej religii\". Myślisz, że katolicy wyszliby z takiej konfrontacji obronną ręką? Myślisz, że Budda nauczał, iż nirwanę można osiągnąć tylko w buddyjskim państwie, kt&oacute;re nawraca siłą innowierc&oacute;w? Analizowałeś kiedyś Cztery Szlachetne Prawdy? Tam jest istota buddyzmu.</p>
anonim2012.03.11 19:18
<p>@KB. Dziad swoje, baba swoje.</p> <p>@Marta. Wspomniane wyżej Cztery Szlachetne Prawdy to podstawa całej Dharmy (nauki buddyjskiej) i wsp&oacute;lny mianownik wszystkich szk&oacute;ł buddyjskich. Przeanalizuj je, a zrozumiesz co mam na myśli m&oacute;wiąc o bliskości buddyzmu i chrześcijaństwa.&nbsp;</p> <p>Zresztą ok, mogę powiedzieć parę sł&oacute;w o tych prawdach - o kt&oacute;rych Cejrowski w og&oacute;le, o ile pamiętam, nie wspomniał. A bez nich buddyzm pozostanie kompletnie niezrozumiały.</p> <p>&nbsp;</p> <p>1. Prawda o cierpieniu - życie (na tym świecie) jest cierpieniem. Istnieją trzy rodzaje cierpienia: bezpośrednie, pośrednie i potencjalne. Cierpienie bezpośrednie to b&oacute;l narodzin, chor&oacute;b, starości, śmierci, kontaktu z tym, czego nie lubimy, utraty kontaktu z tym, co kochamy i niemożności spełnienia swoich pragnień. Cierpienie pośrednie polega na tym, że wszystko jest nietrwałe; jeśli więc nawet uda nam się w tym życiu spełnić jakieś pragnienie, to wcześniej czy p&oacute;źniej utracimy to, co zyskaliśmy (z powodu nietrwałości, zmienności, starzenia się, ostatecznie śmierci); a zatem także radość ze spełnionych pragnień jest tylko pośrednią formą cierpienia - ze względu na nietrwałość d&oacute;br tego świata. Cierpienie potencjalne polega zaś na tym, że dop&oacute;ki posiadamy ciało i umysł wrażliwe na zranienie, nigdy nie osiągamy prawdziwego uspokojenia (zawsze towarzyszy nam podświadome napięcie). Biorąc pod uwagę te trzy rodzaje cierpienia - całe życie jest cierpieniem. (Uznanie tego jest pierwszym krokiem na drodze do wyzwolenia - większość ludzi prawdzie tej zaprzecza trzymając się uparcie nadziei na szczęście w świecie doczesnym, kt&oacute;re ma im zapewnić bogactwo, sława, władza, etc.).</p> <p>&nbsp;</p> <p>2. Prawda o przyczynie cierpienia - przyczyną cierpienia nie są wady ustroju społecznego, czy świata fizycznego, ale przyczyna owa tkwi w umyśle, w błędnym postrzeganiu rzeczywistości i podążąniu za pragnieniami wynikającymi z owej błędnej percepcji. Budda m&oacute;wił tu o zakniętym kręgu 12 ogniw stopniowego powstawania cierpienia. Najważniejsze elementy w tym łańcuchu to niewiedza, karma, żądza i śmierć. (Karma jest - w pewnym uproszczeniu - odpowiednikiem grzech&oacute;w uczynkowych.)&nbsp; Ta wewnętrzna przyczyna cierpienia oznacza, iż gdy pada deszcz nie cierpimy dlatego, że pada deszcz, tylko dlatego, że chcielibyśmy, aby świeciło słońce. Pragnąc nagiąć rzeczywistość do naszych oczekiwań i preferencji cierpimy, bo rzeczywistość rzadko się z nimi zgadza.</p> <p>3. Prawda o&nbsp; wyzwoleniu - cierpienie nie ustanie dop&oacute;ki nie usuniemy jego przyczyny, kt&oacute;rą jest niewiedza&gt;karma&gt;żądza. Jeśli jednak usuniemy niewiedzę, oczyścimy się z karmy i wygasimy żądzę - cierpienie zniknie i nastanie spok&oacute;j (nirwana). Budda powiedział, że ludzie uważają, iż szczęście polega na spełnianiu pragnień, gdyż nigdy nie zaznali pradziwego spokoju. A tylko prawdziwy spok&oacute;j daje prawdziwe szczęście.</p> <p>&nbsp;</p> <p>4. Prawda o ścieżce wiodącej do usunięcia przyczyny cierpienia. Jest to Ośmioraka Szlachetna Ścieżka obejmująca elementy, kt&oacute;e należy praktykować r&oacute;wnocześnie. Im więcej owych element&oacute;w praktykujesz, tym szybciej zbliżasz się do usunięcia wewnętrznej przyczyny cierpienia.</p> <p>a. Właściwy pogląd - wolny od dogmatycznego przywiązania do jakiejkolwiek metafizycznej teorii, gdyż przywiązanie takie rodzi jedynie dumę, gniew, pogardę, kł&oacute;tnie, niepok&oacute;j i wojny. Włąściwy pogląd jest taki, że istnieje cierpienie, ma ono wewnętrzną a nie zewnętrzną przyczynę, i że możliwe jest usunięcie owej przyczyny.&nbsp;</p> <p>b. Włąściwa myśl - wolna od dumy, gniewu i żądzy (tzn. nie podejmuj nigdy decyzji pod wpływem tych trzech \"trucizm umysłu\")</p> <p>c. Właściwa mowa - wolna od kłamstwa, oszczerstwa, obelg i plotkowania. Słowem można zranić bardziej niż nożem; rana po nożu goi się w ciągu tygodni, rana po słowach czasem nie goi się nigdy.</p> <p>d. Właściwy czyn - wolny od zabijania, kradzieży i nadużywania seksu.</p> <p>e. Właściwe utrzymanie - zdobywanie środk&oacute; do życia w spos&oacute;b nie krzywdzący żadnej czującej istoty. (Sangha - czyli wsp&oacute;lnota buddyjska - była pierwotnie rodzajem zakonu żebraczego).</p> <p>f. Właściwe dążenie - by usuwać wady jakie mamy, nie nabywać nowych, rozwijać posiadane cnoty i zdobywać nowe. (Budda ściśle skodyfikował listy wad i cn&oacute;t).</p> <p>g. Właściwe rozważanie - skupienie na swoim ciele, uczuciach, myślach i pragnieniach by rozpoznać ich nietrwałość, zmienność, rodzenie cierpienia i bezosobowość.</p> <p>h. Właściwa medytacja - trening w czterech kolejnych stopniach skupienia rozpuszczających kolejne pokłady nieświadomego napięcia.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Tyle w największym skr&oacute;cie. Na tej podstawie można zacząć analizować podobieństwa i r&oacute;żnice. Oczywiście kto nastawi się na znajdowanie r&oacute;żnić, znajdzie same r&oacute;żnice, ale kto będzie szukał podobieństw, znajdzie ich wiele.</p>
anonim2012.03.11 19:54